Rozmowa Konspektu 

 

Następny artykuł

Strona Konspektu

Poprzedni artykuł



Jerzy Woźnicki Prof. dr hab.
Jerzy Woźnicki - od 1996 r. rektor Politechniki Warszawskiej. Z Uczelnią związany od 1973 r., od 1987 r. kierownik Zakładu Przetwarzania Obrazu, w latach 1990-1996 dziekan Wydziału Elektroniki i Technik Informacyjnych. Od 1999 r. przewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich. Ekspert rządowy w sprawach szkolnictwa wyższego (1996, 1999), wiceprzewodniczący Narodowej Rady Integracji Europejskiej. Od 1999 r. członek Higher Education in Europe i Światowej Konferencji na temat Szkolnictwa Wyższego UNESCO. Wielokrotnie odznaczany za osiągnięcia dydaktyczne i badawcze. Autor ponad 70 publikacji naukowych o tematyce technicznej, m.in. Podstawowe techniki przetwarzania obrazu (1996), oraz ponad 80 prac dotyczących zarządzania w szkołach wyższych, systemów kształcenia, polityki edukacyjnej i naukowej. Współautor i redaktor książek: Elastyczny system studiów dwustopniowych (1996), Współpłatność za studia dzienne (1997-1998), Model publicznej szkoły wyższej i jej otoczenia systemowego (1998), Założenia systemu badań naukowych. Zasadnicze kierunki nowelizacji ustawodawstwa (1999), Obszar, cele i formuła instytucjonalnych i systemowych badań nad szkolnictwem wyższym i nauką (2000), Instytut Badawczy - Fundacja Rektorów Polskich (2000).


 

O europejskie standardy szkoły wyższej w Polsce

Rozmowa z profesorem Jerzym Woźnickim przewodniczącym Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich
 

Trzeba zrobić praktyczny użytek z faktu, że konstytucja po raz pierwszy wprowadziła zasadę autonomii szkoły wyższej. Uważamy też, że państwo najwyraźniej nie jest w stanie brać pełnej odpowiedzialności za publiczne szkolnictwo wyższe, co potwierdza aktualny stan finansów publicznych - mówi profesor Jerzy Woźnicki 

 

Iwona Pietrzkiewicz:
Czy mógłby Pan Rektor przedstawić podstawowe zadania KRASP. Czytelników Konspektu interesuje również struktura Konferencji, a także zakres prac jej poszczególnych komisji.

Jerzy Woźnicki:
- KRASP została powołana 7 czerwca 1997 r. przez rektorów akademickich szkół wyższych, którzy byli członkami działających wcześniej konferencji rektorów poszczególnych typów uczelni: uniwersytetów, uczelni technicznych, rolniczych, pedagogicznych, ekonomicznych, medycznych, artystycznych i akademii wychowania fizycznego. KRASP powstała jako federacja tych konferencji. Odpowiednio do tego skonstruowano organy KRASP, którymi są Zgromadzenie Plenarne, Prezydium i Przewodniczący KRASP, działa także Sekretarz Generalny KRASP. Zgromadzenie plenarne tworzą rektorzy wszystkich uczelni członkowskich, w skład Prezydium wchodzą przewodniczący konferencji rektorów poszczególnych typów uczelni działających w ramach KRASP. W tej chwili mamy dziewięć takich konferencji różnych typów szkół, wydzieliła się konferencja uczelni wojskowych. Prezydium współtworzą także wybrany przez Zgromadzenie Plenarne Przewodniczący KRASP i dwaj wiceprzewodniczący, oraz na zasadach kooptacji przewodniczący komisji stałych KRASP. W tej chwili działają trzy takie komisje: Komisja do Spraw Finansowania Szkolnictwa Wyższego, Komisja do Spraw Legislacyjnych i Komisja do Spraw Integracji, Partnerstwa i Standardów Akademickich. Ta ostatnia zajmuje się na przykład sprawami Nowej Matury i problemami powstającymi na styku oświaty i szkolnictwa wyższego. Niedawno rektorzy postanowili powołać Komisję Akredytacyjną KRASP, która ma koordynować prace komisji akredytacyjnych powołanych wcześniej przez konferencje rektorów poszczególnych typów szkół działających w ramach KRASP.

Konferencja Rektorów stoi na straży tradycyjnych wartości akademickich i jej celem jest integracja działań uczelni członkowskich i ich rektorów. Zasadnicze cele KRASP to inspirowanie i koordynowanie współpracy zrzeszonych uczelni, podejmowanie działań prowadzących do tworzenia efektywnego, zintegrowanego systemu edukacji narodowej i działania na rzecz rozwoju szkolnictwa wyższego oraz reprezentowanie interesów szkolnictwa wyższego i nauki

Konferencja Rektorów stoi na straży tradycyjnych wartości akademickich i jej celem jest integracja działań uczelni członkowskich i ich rektorów. Zasadnicze cele KRASP to inspirowanie i koordynowanie współpracy zrzeszonych uczelni, podejmowanie działań prowadzących do tworzenia efektywnego, zintegrowanego systemu edukacji narodowej i działania na rzecz rozwoju szkolnictwa wyższego oraz reprezentowanie interesów szkolnictwa wyższego i nauki.
Warto zaznaczyć, że do KRASP należą też dwie uczelnie niepaństwowe. Dwie pierwsze, które uzyskały prawa do doktoryzowania, ponieważ jest to warunkiem pełnego członkostwa i zarazem definicja akademickości przyjęta w Europie. Odpowiednikiem KRASP na szczeblu europejskim jest Europejskie Stowarzyszenie Uniwersytetów (EUA). KRASP jest jego członkiem zbiorowym reprezentującym polskie akademickie szkoły wyższe.

Śledząc dyskusje na łamach prasy odnosi się wrażenie, że wciąż trwa spór kompetencyjny pomiędzy KRASP i Radą Główną Szkolnictwa Wyższego. Można się domyślać, że te spory o charakterze prawnym i organizacyjnym przesłaniają realizację zadań programowych związanych z reformą szkolnictwa wyższego. Czy można spodziewać się szybkiego konstruktywnego rozwiązania tego sporu?

- W pytaniu tym zawarta jest teza, że ten "spór" - jak Pani to ujęła - przesłania jakieś konkretne działania. Otóż nic tego nie potwierdza. KRASP prowadzi bardzo aktywne działania merytoryczne i programowe udokumentowane wieloma wystąpieniami publicznymi w sprawach szkolnictwa wyższego i nauki, a także publikacjami, takimi jak Model publicznej szkoły wyższej i jej otoczenia systemowego, Założenia systemu badań naukowych, Obszar, cele i formuła instytucjonalnych i systemowych badań nad szkolnictwem wyższym i nauką. Te opracowania monograficzne są dowodem na to, że rektorzy prowadzą działalność merytoryczną i realizują zadania KRASP. Rektorzy zawarli dwa porozumienia z Ministrem Edukacji Narodowej - w sprawie ustawy o szkolnictwie wyższym pod nazwą Prawo o szkolnictwie wyższym oraz w sprawie Nowej Matury. Działamy bardzo aktywnie na obu tych polach. Przedłożyliśmy obszerne opracowanie zawierające propozycje konkretnych, zredagowanych zapisów do nowej ustawy o szkolnictwie wyższym, koordynujemy proces przygotowań w uczelniach do wejścia w życie Nowej Matury jako kryterium rekrutacji na studia. Średnio dwa razy w roku zbiera się Zgromadzenie Plenarne KRASP, raz na dwa miesiące obraduje Prezydium KRASP, przedstawiamy liczne uchwały w sprawach edukacji oraz nauki i doprawdy aktywność KRASP jest znacząca.

Uczestniczymy w pracach europejskich konferencji rektorów. W okresie wchodzenia Polski do organizacji europejskich trzeba tworzyć w Polsce instytucje analogiczne do tych, które ewolucyjnie ukształtowały się w Europie

Uczestniczymy także w pracach europejskich konferencji rektorów. W okresie wchodzenia Polski do organizacji europejskich trzeba tworzyć w Polsce instytucje analogiczne do tych, które ewolucyjnie ukształtowały się w Europie. W Europejskim Stowarzyszeniu Uniwersytetów tzw. narodowa (krajowa) konferencja rektorów (ang. national rectors conference) ma wyraźnie określone kompetencje. KRASP jest właśnie takim zbiorowym członkiem EUA określanym jako krajowa czy też narodowa konferencja rektorów. W krajach Unii Europejskiej nie działają żadne rady o charakterze Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego, działają natomiast tzw. narodowe rady edukacji, które zajmują się całym systemem edukacji narodowej. Taka rada ma spojrzenie na szkolnictwo wyższe z zewnątrz systemu. Według KRASP powołanie takiej rady jest potrzebne i w pełni uzasadnione, natomiast działań Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego nie uważamy za niezbędne. W warunkach, kiedy redukuje się pewien nadmiar bytów administracyjnych, mieliśmy propozycję, żeby Rada Główna przekształciła się w Państwową Komisję Akredytacyjną, która właśnie jest powoływana. Tak się nie stało, bo Rada nie chciała przyjąć nowej roli i wdała się w spór z Konferencją Rektorów, od pewnego momentu przestaliśmy się więc zajmować sprawami Rady. Dzisiaj nie ma żadnego sporu między Radą Główną a KRASP, ponieważ nasza Konferencja nie zajmuje się ani umocowaniem prawnym ani kompetencjami Rady.

Dzisiaj nie ma żadnego sporu między Radą Główną a KRASP, ponieważ nasza Konferencja nie zajmuje się ani umocowaniem prawnym ani kompetencjami Rady

KRASP wielokrotnie podkreślała konieczność przygotowania nowego projektu ustawy "Prawo o szkolnictwie wyższym", ostatecznie jednak zaakceptowano jedynie nowelizację, która skupiła się na kilku zasadniczych sprawach: utworzeniu Państwowej Komisji Akredytacyjnej, ustawowym umocowaniu KRASP oraz zreformowaniu systemu zatrudniania i wynagradzania nauczycieli akademickich. Jaki wpływ będzie miał ten przyjęty realistyczny kompromis na dalsze ewentualne prace nad nową ustawą? a także jakie będzie miał znaczenie dla funkcjonowania szkół niepublicznych?

- Na to pytanie nie ma odpowiedzi, ponieważ nastąpi zmiana rządu i to nowy rząd zdecyduje, czy ta ustawa będzie należała do jego priorytetów. Rektorzy uważają, że szkolnictwo wyższe potrzebuje nowej ustawy. Sprawy związane m.in. z modelem samej uczelni, z odpowiedzialnością za jej działanie, w tym odpowiedzialnością finansową, rolą państwa, autonomią uczelni, jednym słowem - z całym kompleksem problemów dotyczących funkcjonowania uczelni, muszą być na nowo uregulowane. Uważamy, że nowa ustawa jest niezbędna, natomiast dodatkowym nowym uwarunkowaniem, które pojawiło się w ostatnich tygodniach są ograniczenia, które wynikają z niebezpieczeństwa kryzysu finansów publicznych. I niewątpliwie sektor publiczny będzie musiał w Polsce być reformowany już w najbliższych latach, to zaś będzie oznaczać, że oświata, nauka i szkolnictwo wyższe będą podlegać także pewnym zmianom z tym związanym. Trzeba mieć nadzieję, że najbliższa kadencja parlamentu przyniesie zarysowanie nowego modelu szkolnictwa wyższego w Polsce, który odpowiadałby zarówno wyzwaniom czasu, jak i ograniczeniom, które dzisiaj się pojawiają.

Trzeba mieć nadzieję, że najbliższa kadencja parlamentu przyniesie zarysowanie nowego modelu szkolnictwa wyższego w Polsce, który odpowiadałby zarówno wyzwaniom czasu, jak i ograniczeniom, które dzisiaj się pojawiają

Czy da się pogodzić ideę akredytacji jako pewnej unifikacji standardów z ideą swobodnego rozwoju i reformy nowoczesnej szkoły wyższej? Przeciętnemu obserwatorowi sporu o akredytację może się wydawać, że chodzi właściwie nie tylko o eliminację szkół słabych, ale także eliminację ewentualnej konkurencji. Wydaje się, że problem jakości szkolnictwa wyższego to nie problem akredytacji, ale problem reform programowych i nowych idei zarządzania nauką.

- Pewien rodzaj akredytacji istnieje nawet w  warunkach wolnego rynku i w odniesieniu do towarów materialnych. Istnieją pewne formy certyfikacji towarów lub producentów, którzy mogą uzyskiwać określone uprawnienia, otrzymują np. certyfikaty ISO, a ich towary m. in. certyfikaty bezpieczeństwa lub dopuszczenia do sprzedaży. W przypadku wielu usług nie stosuje się takich norm, ale w przypadku szkolnictwa wyższego - usług edukacyjnych w szkolnictwie wyższym - jest to niezbędne, dlatego że jest to forma ochrony przez państwo dyplomu państwowego, który wydają szkoły wyższe. Skoro standard tego dyplomu określa państwo, to państwo musi badać, czy dana instytucja spełnia minimalne wymagania do tego, żeby móc go wydawać. To pierwszy powód, że musi istnieć państwowa akredytacja. Po drugie za długo trwałoby weryfikowanie na rynku poziomu uczelni wyższych, co mogłoby przynosić rozczarowania i krzywdę pokoleniom młodzieży. Państwo musi chronić swoich młodych obywateli przed takimi rozczarowaniami, dlatego uznaje się, że w szkolnictwie wyższym obowiązuje zasada koncesji. Dopuszcza się tylko te instytucje, które uzyskują pozwolenie na prowadzenie tej działalności. Pozwolenie musi być poprzedzone określeniem standardu oraz badaniem poziomu oferty, żeby różne instytucje, które chcą podjąć lub kontynuować działalność na rynku usług w szkolnictwie wyższym mogły znać stawiane im wymagania. Odpowiednim organem spełniającym tę rolę w imieniu państwa ma być Państwowa Komisja Akredytacyjna. Role tę można by określać jako "dopuszczanie do ruchu", albo "wycofywanie z ruchu" poszczególnych szkół wyższych.

Pewien rodzaj akredytacji istnieje nawet w warunkach wolnego rynku [...] jest to forma ochrony przez państwo dyplomu państwowego, który wydają szkoły wyższe. Skoro standard tego dyplomu określa państwo, to państwo musi badać, czy dana instytucja spełnia minimalne wymagania do tego, żeby móc go wydawać. To pierwszy powód, że musi istnieć państwowa akredytacja. Po drugie za długo trwałoby weryfikowanie na rynku poziomu uczelni wyższych, co mogłoby przynosić rozczarowania i krzywdę pokoleniom młodzieży. Państwo musi chronić swoich młodych obywateli przed takimi rozczarowaniami, dlatego uznaje się, że w szkolnictwie wyższym obowiązuje zasada koncesji

KRASP w związku z problemem zapewnienia odpowiedniej jakości kształcenia opowiedziała się za utworzeniem nowego i niezależnego organu o uprawnieniach akredytacyjnych przy Ministrze Edukacji Narodowej. Jak pogodzić działanie tego centralnego organu akredytacyjnego z funkcjonowaniem akredytacyjnych komisji środowiskowych?

- Pojęcie akredytacji powinno być traktowane szerzej, nie tylko jako sprawdzanie jakości na poziomie wymagań minimalnych, dlatego też rektorzy uznali, że potrzebne jest także działanie komisji środowiskowych, które nie będą się zajmować badaniem stopnia spełnienia takich wymagań, ale określą wymagania wysokie i w ten sposób zmobilizują jednostki organizacyjne do zaoferowania na konkretnych kierunkach studiów programów stojących na naprawdę wysokim poziomie. Komisje środowiskowe certyfikują te jednostki nagradzając je za ten szczególny wysiłek. Nie ma tu sprzeczności, przeciwnie działania Państwowej Komisji Akredytacyjnej i komisji środowiskowych tworzą system, w którym oddajemy rządowi to co rządowe, a w ręce środowiska to co powinno pozostawać środowiskowe. Do tego jednak żeby tak wiele konferencji rektorów poszczególnych typów szkół wyższych mogło zapewnić komisjom akredytacyjnym właściwe możliwości działania potrzebne jest koordynacja w zakresie standardów, bo inaczej mogłoby się okazać, że te same kierunki studiów oferowane przez uczelnie różnych typów odwołują się w swym działaniu do zupełnie różnych kryteriów i wymagań. Potrzebne jest pewne uwspólnienie działań i do tego jest potrzebna komisja akredytacyjna KRASP, którą powołaliśmy.

Trzeba zagwarantować nakłady jednostkowe i finansować szkoły wyższe w inny sposób. Ale uwaga: nadal musi to być finansowanie zadaniowo pozbawione elementów etatyzmu, które niestety ostatnio znowu się pojawiły w praktyce działań MEN

Czy Pan Rektor mógłby wyjaśnić, na czym właściwie polega dezintegracja systemu finansowego wyższego szkolnictwa publicznego, o której donosi w informacjach prasowych KRASP. Jakie zmiany w zakresie nowego modelu finansowania szkoły wyższej proponuje Konferencja?

- Problemem w finansowaniu ze środków publicznych państwowych szkół wyższych jest po pierwsze wysokość nakładów. Jest to problem zasadniczy. Przy tych założeniach konstytucyjnych, które dzisiaj obowiązują, za mało pieniędzy z budżetu państwa trafia do szkół wyższych. Drugi element to algorytm, reguła decyzyjna rozdziału środków finansowych pomiędzy uczelnie, który jest tak skonstruowany, że prowadzi do zmniejszania się z roku na rok nakładów jednostkowych na kształcenie statystycznego studenta. W proporcji do liczby studentów dzieli się środki, uczelnie muszą więc zwiększać rekrutację ponad miarę, bez względu na wysokość nakładów, żeby podtrzymać swój udział w budżecie szkolnictwa wyższego. Przez długi czas było to siłą motoryczną pozytywnych zmian, zwiększało rekrutację i prowadziło do poprawy wskaźnika scholaryzacji w szkolnictwie wyższym, który w 1989 r. wynosił około 10% dla studiów dziennych, a dzisiaj dla studiów dziennych przekracza 20%, a dla wszystkich rodzajów studiów zbliża się do 40%. Jest to bardzo dobry wskaźnik i jest on świadectwem wielkiego wysiłku edukacyjnego Polski w okresie III Rzeczpospolitej. Jednak utrzymywanie tego w dalszym ciągu, gdy problemy rozwoju szkolnictwa wyższego nie mają już charakteru ilościowego tylko jakościowy, prowadziłoby do degradacji jakości. Dlatego uważamy, że trzeba odejść od tego systemu, zagwarantować nakłady jednostkowe i finansować szkoły wyższe w inny sposób.

Trzeba zrobić praktyczny użytek z faktu, że konstytucja po raz pierwszy wprowadziła zasadę autonomii szkoły wyższej do norm konstytucyjnych. Uważamy też, że państwo najwyraźniej nie jest w stanie brać pełnej odpowiedzialności za publiczne szkolnictwo wyższe, co potwierdza aktualny stan finansów publicznych

Ale uwaga: nadal musi to być finansowanie zadaniowo pozbawione elementów etatyzmu, które niestety ostatnio znowu się pojawiły w praktyce działań MEN. Trzeba też wprowadzić nowe rozwiązania do systemu odpłatności za studia w Polsce, docelowo łącznie ze zmianami w konstytucji. W bliższej perspektywie ustawa powinna pójść w kierunku tworzenia możliwości wzięcia przez publiczne szkoły wyższe większej odpowiedzialności za siebie. Dotyczyć to powinno finansowania, uprawnień do dysponowania własnym majątkiem, polityki kadrowej, płacowej, polityki kreowania nowych zadań uczelni. Jednym słowem trzeba zrobić praktyczny użytek z  faktu, że konstytucja po raz pierwszy wprowadziła zasadę autonomii szkoły wyższej do norm konstytucyjnych. Uważamy też, że państwo najwyraźniej nie jest w stanie brać pełnej odpowiedzialności za publiczne szkolnictwo wyższe, co potwierdza aktualny stan finansów publicznych. a jeśli tak, to nie może jednocześnie próbować być omnipotentne we wszystkich innych obszarach z wyjątkiem finansowania. Skoro nie jest w stanie wziąć pełnej odpowiedzialności za finansowanie, to nie może na przykład blokować wprowadzenia większej swobody w polityce kadrowej czy w wyznaczaniu zadań. Nie może także wprowadzać różnych innych ograniczeń czy zaskakiwać ustawowymi zobowiązaniami rodzącymi skutki finansowe bez przekazywania środków na ich realizację. Zdarzyły się sytuacje wymagające zwiększania na drodze ustawowej kosztów działania uczelni bez odpowiedniej rekompensaty w postaci dodatkowych środków kierowanych z budżetu. Opowiadamy się przeciwko takiej praktyce. Można by zatem powiedzieć, że jedną z ważnych przesłanek na rzecz przyjęcia nowej ustawy o szkolnictwie wyższym jest konieczność zmian w zakresie finansowania. Dotyczy to nie tylko jego poziomu, ale i regulacji systemowych, które jednak nie mogą spychać uczelni w kierunku etatyzmu i kosztowej formuły finansowania. Niestety, ostatnio przyjęta nowela ustawy stwarza zagrożenia o tym charakterze.

Jakie korzyści wynikają dla szkolnictwa polskiego z uczestnictwa KRASP w pracach European University Association. Jaki wpływ na szkolnictwo wyższe w Polsce będzie miał proces integracji europejskiej?

- W pracach EUA bierze udział około 30 krajów reprezentowanych przez swoje narodowe (krajowe) konferencje rektorów. Stowarzyszenie jest głównym partnerem Komisji Europejskiej w sprawach szkolnictwa wyższego w całej Europie. Za sprawą swojego potencjału i roli jaką odgrywa Unia Europejska de facto współdecyduje ono o pewnych rozwiązaniach, modelach i standardach. Można powiedzieć, że EUA wyprzedziła proces integracyjny, ponieważ zrzesza organizacje rektorów z wielu różnych krajów Europy - nie tylko z UE. EUA zajmuje się realizacją tzw. procesu bolońskiego, czyli tworzenia wspólnej przestrzeni europejskiego szkolnictwa wyższego. Uczestnictwo w jej pracach daje nam wpływ na ten ważny proces, który ma w ciągu dziesięciu lat doprowadzić do uzgodnienia wspólnych standardów w szkolnictwie wyższym. Europa chce tym samym zbudować większą konkurencyjność w skali globalnej, podnieść jakość swojego szkolnictwa wyższego. Ponadto, podobnie buduje się wspólną przestrzeń badań naukowych. Będąc członkiem EUA konferencja rektorów w Polsce, reprezentująca uczelnie z dużego kraju europejskiego, może mieć wpływ na pewne rozwiązania, będąc informowana na bieżąco, może także nowe pomysły wykorzystywać w swojej polityce edukacyjnej. Uważamy, że Polska powinna być obecna także w innych gremiach konsultacyjnych działających w Europie, takich jak wspólne działania komisji akredytacyjnych oraz narodowych rad edukacji. Trzy obszary, w których kraje europejskie koordynują działania swoich organów i organizacji działających wewnątrz krajów to właśnie - konferencje rektorów, akredytacja i ogólna polityka edukacyjna prowadzona za pośrednictwem tzw. narodowych rad edukacji.

Jednym z zasadniczych celów Fundacji Rektorów Polskich jest powołanie Instytutu Badawczego, którego zadaniem będzie przede wszystkim prowadzenie badań w obszarze szkolnictwa wyższego i polityki edukacyjnej, prowadzenie studiów i analiz oraz śledzenie tendencji rozwojowych edukacji, współudział w podobnych pracach i projektach prowadzonych na szczeblu międzynarodowym, a zwłaszcza w Europie

Rektorzy - członkowie Prezydium KRASP zaproponowali utworzenie Instytutu Badawczego - Fundacji Rektorów Polskich zajmującego się m. in. badaniami nad szkolnictwem wyższym i nauką. Czym miałby się zajmować, jakie zadania realizować?

- W skład komitetu założycielskiego Fundacji Rektorów Polskich weszło osiemdziesięciu rektorów. Spodziewamy się, że jeszcze w tym roku zostanie zarejestrowana i rozpocznie działalność. Jednym z zasadniczych celów Fundacji jest powołanie Instytutu Badawczego, którego zadaniem będzie przede wszystkim prowadzenie badań w obszarze szkolnictwa wyższego i polityki edukacyjnej, prowadzenie studiów i analiz oraz śledzenie tendencji rozwojowych edukacji, współudział w podobnych pracach i projektach prowadzonych na szczeblu międzynarodowym, a zwłaszcza w Europie. Instytut będzie wspierał działania w ramach procesu bolońskiego, a także wspomagał KRASP od strony merytorycznej. Chcemy także prowadzić pewne badania nad tendencjami rozwojowymi społeczeństwa w aspekcie rozwoju wiedzy, a w tym nowych technologii i ich wpływu na to społeczeństwo, wpływu wiedzy na życie społeczne i gospodarcze. W założeniu Instytut miałby też dostarczać swoim partnerom - organom władzy oraz uczelniom - syntetycznej wiedzy, która będzie wynikiem studiów i analiz nad aktualną sytuacją w szkolnictwie wyższym i w nauce z uwzględnieniem tendencji międzynarodowych.

Rozmawiała Iwona Pietrzkiewicz  

 
Rozmiar: 4333 bajtów

Początek strony

Copyright © Jerzy Woźnicki i zespół "Konspektu" Kraków, wrzesień 2001
Statystyka