Recenzje |
|||
| Krzysztof Małek"Żywy problem wszechobecnej fikcji..."Proste wydawałoby się pytanie, dlaczego fikcyjne życie wyimaginowanych bohaterów literackich koncentruje naszą uwagę na tyle mocno, że stają się oni niekiedy żywymi, zamieszkującymi zbiorową wyobraźnię ludźmi znajduje w książce Anny Łebkowskiej Między teoriami a fikcją literacką niezwykle złożone, często dyskusyjne, odpowiedzi. Wkraczamy w problemy i spory związane z relacjami między fikcją literacką a fikcją w ogólności jako kategorią ogarniającą niemal wszystkie dyscypliny współczesnej humanistyki. Teorie fikcji obejmują refleksją naukę o literaturze, filozofię, estetykę, lingwistykę, teorię kultury, antropologię i inne. "Fikcjologia" jest właściwie dyscypliną bez granic, jej interdyscyplinarny charakter przypomina kognitywistykę, którą - niewykluczone - również w siebie wchłania. Nie dąży ona do unifikacji języka teoretycznego, choć posiada słowa-klucze, jak autopoiesis, autokreacja, projektowanie światów, itp. Jej przedmiot i cele badań należą do podstawowych problemów teoretycznych i metodologicznych. Książka zawiera różnorodne koncepcje fikcji. Po co jest? Jak o niej należy mówić? Jakie zachowania lekturowe odbiorców projektuje świadomość fikcjotwórczych zabiegów pisarza, a jakie zachowania badaczy literatury, zajmujących się zwłaszcza gatunkami z jej pogranicza, świadomych roli fikcji jako kategorii nadrzędnej? To zaledwie niewielka część pytań, jakie stawia Łebkowska, pytań daleko wykraczających poza teorie fikcji literackiej. Styl refleksji metateoretycznych we Wprowadzeniu przekonuje, że będziemy obserwować złożone relacje między różnorodnymi teoriami, tworzącymi złożony świat, po którym oprowadza nas autorka. Teorie fikcji to obszar, którego topografię kształtują - sądząc po stylu wypowiedzi - "surowe prawa przyrodnicze i ekonomiczne". Teorie bowiem mogą się znaleźć w epicentrum, zachodzą między nimi "przesunięcia, pęknięcia, ruchy podskórne i tektoniczne, są żywiołem, przeżywają bujny rozkwit, bywają zainfekowane, mają swoje wcielenia, są żywicielkami, stymulują ferment, są atakowane, a także umierają". W centrum tego obszaru teorii fikcji znajdują się problemy wyznaczników literackości, zaś granice rozważań wyznaczają zagadnienia dotyczące gatunków literackich i pozaliterackich: biografia, historiografia, korespondencje i łączenie sztuk. Natomiast horyzont (zgodnie z celami serii wydawniczej Universitasu) zakreślają powstające teoretyczne prace nad komputerową (internetową) powieścią interakcyjną i jej przyszłością, zasygnalizowaną jedynie w książce, rzeczywistością wirtualną - audiowizualną. Częstokroć refleksje wychodzą poza obszar literatury, sięgają aż po teorie poznania, aksjologię, estetykę, etykę, teorię kultury, a także praktykę symulacji i eksperymentów myślowych w naukach ścisłych. Jak pisze autorka w pierwszym rozdziale części pierwszej Panfikcjonalność - szansa czy zagrożenie? "Ekspansja tego, co fikcjonalne, w efekcie przyczyniająca się do zagarnięcia wszelkich obszarów aktywności intelektualnej, siłą rzeczy (i rozpędu) nie tylko nie mogła nie poruszyć teorii fikcji literackiej, ale spowodowała na jej terytorium istotne przemieszczenia". Metaforyczne mówienie o teoriach, przybliżające abstrakacyjne rozważania do kategorii czytelnych dla wielu odbiorców, ma swe głębokie uzasadnienie, bowiem teorie tworzą system równie skomplikowany jak środowisko naturalne. Owa relacyjność i wzajemne związki są głównym tematem książki (co wyraźnie podkreśla jej tytuł). Zależności Łebkowska dostrzega między składnikami owego środowiska: przedmiotem badań a metodami i ich celami, a także badaczem a kulturą, w której żyje i tworzy teorie. Każdy z tych składników ma swoje specyficzne, wieloczynnikowe uwarunkowania i oddziaływania na pozostałe elementy systemu, o czym przekonują między innymi tytuły poszczególnych części i rozdziałów książki (np. Między afirmacją a utylitarnością - role fikcji; Między naturą fikcji a jej oddziaływaniem, itp.). Wnikliwej eksploracji tych zależności, "gęstych splotów","zagęszczeń" i "zawęźleń" - jak pisze Łebkowska - z punktu widzenia badacza literatury poświęcone zostały trzy główne części pracy. Część pierwsza prezentuje wielogłosową dyskusję na temat specyfiki badań nad fikcją, zacierania granic i suwerenności poszczególnych dyscyplin i konsekwencje tych zmian we współczesnej humanistyce. Do tych zagadnień nawiązuje część trzecia (której rozdział pierwszy zatytułowany jest znacząco Wołanie o autonomię), omawiający między innymi strategie retorycznych polemik, rodzących się w środowiskach naukowców, doświadczających presji zmian kulturowych i "mód" oraz "przyzwyczajeń" metodologicznych. W części drugiej umieszczone zostały dwie teorie wyróżniające się odrębnością w rozważaniach nad fikcją i bardzo popularne w literaturoznawstwie zachodnim, tzw. game of make - believe (gra w udawanie) i teoria światów możliwych. Przyznać trzeba, że rozważania Łebkowskiej wymagają od czytelnika skupienia, a przede wszystkim przygotowania. Erudycja odbiorcy musi co najmniej dorównywać oczytaniu autorki, co zrozumiałe, gdy weźmiemy pod uwagę, że rozprawa ma charakter metateorii, "krajobraz teoretyczny świata". Czasami rodzi się wrażenie, że książka nie potrzebuje odbiorcy zamykając się, zgodnie z tytułem, w kręgu teoretycznych korespondencji, tworząc wirtualną przestrzeń teorii z fikcją jako pojęciem centralnym. Niektóre zdania wymagają niezwykle rozbudowanej wyobraźni, a ukryte w nich aluzje do różnorodnych poglądów i koncepcji (intertekstualność) mogą być barierą trudną do pokonania bez orientacji w kierunkach współczesnej nauki. We Wprowadzeniu Łebkowska wyraźnie jednak zaznacza, że książka nie ma być "rozumowaną bibliografią" współczesnych teorii fikcji, ich katalogiem czy taksonomią. Zamierzenia są bardziej złożone. Z pewnością uzupełnia lukę w polskich publikacjach dotyczących bardzo popularnej i żywo rozwijającej się humanistyce zachodnioeuropejskiej i amerykańskiej "fikcjologii", a także dzięki krytycznemu komentarzowi przyczynia się do jej rozwoju. Dynamikę badań "fikcjologicznych" autorka wyraziła metaforą; porównała swą pracę do relacji "zadyszanego sprawozdawcy sportowego, którego głos nie nadąża za biegnącymi zawodnikami". Można uszczypliwie dodać, że słuchaczom nie znającym reguł relacjonowanej gry w pamięci zostaną jedynie emocje sprawozdawcy i mgliste wyobrażenie zdarzenia lub frustracja z utraconych w ten sposób wartości. Dlatego też dołączone w Zakończeniu rozdziały Co czytają teoretycy fikcji i dlaczego? oraz Role teorii fikcji - są jednocześnie podsumowaniem, rozbudowaną refleksją kończącą dyskusje i omówienia, ale i dobrym - jak sądzę - wprowadzeniem w zagadnienia teorii fikcji. Od końca mogliby zacząć lekturę ci, którzy chcieliby rozbudzić swoją świadomość znaczenia interdyscyplinarnych badań nad fikcją. Autorka sama wyznaczyła krąg odbiorców książki, pisząc we wstępie do ostatniego rozdziału: "Komu chcą być potrzebne teorie fikcji literackiej? Ujmując rzecz najprościej można by powiedzieć: badaczom interpretującym literaturę, ale także kulturoznawcom, teoretykom sztuki... Jak zwykle jednak nie ma tu odpowiedzi niewinnych, wszystko zależy od tego, kto pyta". W wypowiedzi tej ukryty jest bodaj najważniejszy cel zakładany przez autorkę: budzenie świadomości relacji między fikcją a rzeczywistością w myśleniu o sztuce i nauce, a także zdolności fikcji do kreowania udawanej prawdy i prawdy, która paradoksalnie wspiera swą pewność na fikcji. Ta właśnie samoświadomość pozwoliła Łebkowskiej stworzyć książkę w pełni wpisującą się w cele serii wydawniczej Universitasu, zatytułowanej Horyzonty nowoczesności: teoria - literatura - kultura, którą - w odpowiedzi na pytanie postawione w zakończeniu przedmowy przez autorkę o sens zajmowania się fikcjologią - warto, a nawet trzeba poznać, by podobną samowiedzę uzyskać.
Krzysztof Małek Anna Łebkowska, Między teoriami a fikcją literacką, TAiWPN Universitas, Kraków 2001. | ![]() | |
Copyright © "Konspekt". Kraków, grudzień 2001 | |||