Reforma szkoły wyższej |
|||
| Barbara Kamińska-CzubałaNauczanie na odległość w kształceniu akademickimProblemu edukacji na odległość nie można traktować wyłącznie w aspekcie technicznym. Spróbujmy przekroczyć próg myślenia o komputerze jako ulepszonej maszynie do pisania i liczenia - wyobrazić sobie komputer jako narzędzie umożliwiające poprzez sieć dostęp do światowego zasobu źródeł informacji. Komputeryzacja zastosowana w edukacji zmienia wszystko - organizację pracy, stosowane metody kształcenia, formy kontaktu ze studentami, relacje nauczyciel akademicki - student, a także rodzaj wiedzy będącej przedmiotem samodzielnego studiowania oraz, co wydaje się szczególnie ważne, koszty kształcenia. Tylko w tym sensie nowe technologie informacyjne mają rewolucyjny charakter w edukacji W ostatnich latach można zaobserwować wyjątkowo dynamiczny rozwój nauczania na odległość. Każdy nowy rok akademicki przynosi informacje o nowych uczelniach oferujących swoim studentom kursy, których zaliczenie nie wymaga uczestniczenia w wykładach i ćwiczeniach. z danych statystycznych wynika, że w kręgu akademickim nastąpił 72% wzrost liczby programów nauczania na odległość, z których większość to kursy wykorzystujące sieć. Już tylko w roku akademickim 1997/98 skorzystało z nich ponad 1,6 mln studentów. Oznacza to, że na rynku edukacyjnym tych krajów pojawiła się nowa duża grupa potencjalnych klientów. Należą do niej osoby pracujące ze środowisk dotychczas nie uczestniczących w edukacji na poziomie wyższym (np. emigranci, kobiety, grupy etniczne). Należy zaznaczyć, że wspieranie edukacji na odległość wiąże się z aktywną polityką państw, np. rządu amerykańskiego zmierzającego do rzeczywistej realizacji demokratycznego prawa dostępu do edukacji. Coraz więcej osób jest zmuszonych do regularnego uzupełniania wiedzy, zdobywania nowych umiejętności - a nawet zmiany zawodu. Czy wyzwaniom edukacyjnym będą mogły sprostać tradycyjne uczelnie z ograniczonym budżetem, trudnościami lokalowymi i kadrowymi? Czy szansą na rozwiązanie tego problemu są synchroniczne i asynchroniczne formy nauczania na odległość? Ekonomiści przewidują, że płatne kursy na odległość przyniosą 1,6 biliona dolarów w 2002 roku i uważają, że warto podjąć ryzyko i inwestować w sektorze usług edukacyjnych, nawet gdyby spodziewane zyski miały przyjść później. Nowoczesne nauczanie na odległość podobnie jak komputeryzacja bibliotek, musi wiązać się z dużymi kosztami. Jednak uczelnie, które nie mogą lub nie chcą podjąć tego wyzwania "wypadają z edukacyjnej gry". Dlatego każda amerykańska uczelnia stara się jak najszybciej opracować najbardziej skuteczne dydaktycznie, efektywne ekonomicznie oraz sprawne organizacyjnie metody niestacjonarnego kształcenia. Zdobycie niezbędnej wiedzy łączącej doświadczenia pedagogiki, psychologii, ekonomii, technologii informacyjnej oraz nauki o komunikowaniu i organizacji uchroni uczelnie od kosztownych pomyłek. Nie wszystkie bowiem możliwe do zastosowania rozwiązania techniczne i komunikacyjne gwarantują sukces dydaktyczny i ekonomiczny. Sądzę, że nauczanie na odległość znajdzie zastosowanie również w Europie, lecz dynamika rozwoju tej formy edukacji będzie przebiegać inaczej niż w USA, chociażby ze względu na odmienny poziom infrastruktury informatycznej określający dostępność cyfrowych form edukacji sieciowej oraz demograficznie, geograficznie, językowo zdeterminowany rynek odbiorców. Na pewno nowe formy edukacji na odległość obniżające koszt studiowania o połowę docenią przede wszystkim studenci zaoczni i władze uczelni. Wprowadzenie nowych technologii do dydaktyki wiąże się z przekształceniem tradycyjnego uniwersytetu typu humboldtowskiego w twór bardziej przystający do rzeczywistości, w której żyjemy. Bowiem technologie informacyjne i komunikacyjne (Internet, telewizja satelitarna) zastosowane w nauczaniu wniosą do niego nowe treści, a nie tylko ułatwią przekaz informacji. "Technologia będzie bardzo ważna jedynie dlatego, że raczej zmusi do robienia nowych rzeczy, niż umożliwi lepsze wykonywanie starych zadań" - twierdzi Peter Drucker, ekspert w zakresie organizacji i zarządzania wiedzą1. Do stałego podnoszenia poziomu nauczania może przyczynić się tryb przygotowania zajęć wykorzystujących strategie i źródła internetowe oraz konieczność uwzględniania najlepszych wzorów. Ułatwienia zaproponowane studentom zaocznym oraz zmiany programowe dotyczące przede wszystkim treści mogą wpłynąć na większą atrakcyjność uczelni, a więc na jej rynkowy sukces. W tej nowej sytuacji będzie też możliwe zwiększenie oferty studiów podyplomowych i zaocznych. Trudną do przecenienia korzyścią z wprowadzenia wybranych form e-edukacji jest zdobywanie kompetencji informacyjnych, kształtowanie nawyków korzystania z nowoczesnych technologii przez przyszłych nauczycieli. To właśnie w uczelni przyszli nauczyciele powinni zostać przygotowani do celowego i sprawnego wykorzystania komputera wszędzie tam, gdzie jest to możliwe i uzasadnione, niezależnie od tego, czy będą nauczycielami informatyki, bibliotekarzami, polonistami czy matematykami. Umiejętności te powinny być niezbędne w codziennej pracy studenta, a nie tylko na specjalnych zajęciach z zakresu technologii informacyjnej czy informatyki. Wyszukiwanie informacji w Internecie, korzystanie z elektronicznych czasopism naukowych, przetwarzanie informacji, elektroniczna forma prezentacji powinna być wymaganym elementem studenckich prac. Nie można już stosować argumentu braku dostępu do Internetu, gdy komputery podłączone do sieci funkcjonują w uczelnianych, szkolnych pracowniach, bibliotekach, kawiarniach internetowych, centrach edukacyjnych. Uważam, że wprowadzanie wielu form nauczania na odległość jest już obecnie możliwe, ale w innej postaci niż ta, jaka funkcjonuje w zachodnich uniwersytetach. Tam uzyskać można dyplom poprzez ścisłe wypełnienie wymagań przewidzianych w trybie distance learning. Możliwość otrzymania dyplomu inżyniera w trybie niestacjonarnym stworzyła również Politechnika Warszawska. Jednak w USA i Wielkiej Brytanii bardziej popularne stają się rozwiązania hybrydowe, umożliwiające sumowanie punktów kredytowych uzyskanych z zaliczenia kursów stacjonarnych i niestacjonarnych. Coraz częściej można skorzystać z ofert innych uczelni, ale warunki i limity korzystania z tej formy kształcenia ustalają władze szkoły (np. zanim student wybierze kurs distance learning musi zaliczyć semestr lub dwa w tradycyjnym trybie zajęć i egzaminów). Oczywiście funkcjonowanie takiego hybrydowego systemu nie jest możliwe bez odpowiednich regulacji prawnych. Zanim jednak system kredytowy zostanie wprowadzony i respektowany przez wszystkie uczelnie w naszym kraju, należy rozważyć możliwość stosowania wybranych form nauczania na odległość w niektórych jednostkach tematycznych danego przedmiotu (obejmującego np. 25% lub 50% godzin dydaktycznych przewidzianych na realizację przedmiotu). Takie łączenie pozwoliłoby na zminimalizowanie efektów negatywnych towarzyszącym nauczaniu na odległość, które tak często są wskazywane przez przeciwników e-edukacji. Do tego "arsenału" należy np. poczucie izolacji oraz warunek silnej samomotywacji - nie tak często obecny w studenckich zachowaniach. "Hybrydowe" łączenie form nie wymaga szczególnie rozwiniętej samomotywacji, gdyż nauczyciel ma możliwość sterowania tempem i kierunkiem nauki, sprawdzania postępów i terminów wykonania zadań. Kontakty w czasie zjazdów, a przede wszystkim podczas realizacji wspólnych projektów, wykorzystanie zalet poczty elektronicznej, wszystko to powinno skutecznie osłabić poczucie izolacji, uczyć współpracy w zespole, podnosić kompetencje komunikacyjne, kształtować nowe wzory zachowań. Podjęcie takich działań umożliwiłoby nie tylko zdobycie niezbędnego doświadczenia oraz dokonanie bilansu zysków i strat. Nie jest łatwo odpowiedzieć, w jaki sposób włączyć metody nauczania na odległość do dydaktyki. Jesteśmy bowiem świadkami kreowania nowego paradygmatu nauczania (stajemy wobec zasadniczych pytań - czego uczyć? po co? w jaki sposób?). Sądzę, że każdy kierunek z czasem wypracuje sobie własny system dostosowany do dziedzinowej specyfiki, jasno określonych celów kształcenia, przyjętych standardów wiedzy i umiejętności przyszłych absolwentów. Metody stosowane w edukacji na odległość mogą zdecydowanie przyczynić się do modernizacji treści, odrzucenia rutynowych tematów, które już dawno powinny być zastąpione przez ważniejsze i bardziej aktualne. Gdy ucichną spory dotyczące wyboru treści przeznaczonych do samodzielnej nauki przyjdzie czas na odpowiedź jak przygotować materiały dostarczane studentom. Mamy do wyboru wiele interesujących strategii internetowych, które są atrakcyjniejsze niż referowanie lektur wciąż obecne na ćwiczeniach. Problemem może być umieszczenie na serwerze przygotowanych materiałów i tryb kontaktów ze studentami. Najprostszym rozwiązaniem jest korzystanie z poczty, listy dyskusyjnej i zestawu stron WWW z ograniczonym dostępem - najlepszym korzystanie ze specjalistycznego interfejsu. W School of Information Recources & Library Science University of Arizona w realizacji kursów nauczania na odległość używane jest oprogramowanie WebCT umożliwiające umieszczanie plików w wielu formatach na serwerze WWW będącym internetowym, edukacyjnym portalem dostępnym po wpisaniu hasła. Profesor dwa razy w tygodniu udostępnia w sieci materiały stanowiące ekwiwalent wykładu razem z listą tekstów do przeczytania. Często obowiązkowe jest wzięcie udziału w dyskusji poprzez IRC lub listę dyskusyjną. Studenci komunikują się z prowadzącymi dany kurs na stronach WebCT (w formacie HTML) np. poprzez przeczytanie/zamieszczenie zredagowanej przez siebie informacji eseju, referatu, swojej części grupowego projektu na właściwych "tablicach informacyjnych" (bulletin boards). Do każdego kursu online opracowany jest specjalny sylabus zawierający instrukcje, listy wymagań, opis oczekiwań, co do uzyskanej przez studenta wiedzy i umiejętności, spisy lektur, zadania do wykonania. Szkoła w każdym semestrze oferuje dla wszystkich studentów 2 kursy online (minimum). Przy zaliczeniu kursu, te same kryteria obowiązują studentów stacjonarnych i niestacjonarnych2. W wielu zagranicznych uczelniach stosowane są jeszcze inne formy kształcenia na odległość, które są technologicznie dostępną, ale kosztowną kopią tego, co dzieje się na wykładach i konwersatoriach.
W specjalnie zaaranżowanych (sala konferencyjna z owalnym stołem w środku, sala amfiteatralna) pomieszczeniach mogących pomieścić 30-200 osób, wyposażonych w kamery, duże ekrany i specjalistyczne oprogramowanie, odbywają się zajęcia rejestrowane, transmitowane lub odbierane techniką cyfrową. Wykłady w postaci skompresowanych plików wideo mogą być wielokrotnie udostępniane studentom niestacjonarnym.
W silnym środowisku akademickim, jakim jest Kraków, można sobie wyobrazić funkcjonowanie komercyjnej firmy obsługującej wszystkie krakowskie uczelnie. Budowanie takich sal w każdej uczelni oddzielnie nie wydaje się uzasadnione ekonomicznie. Chyba że uczelnia nastawi się na synchroniczne zdalne prowadzenie zajęć w satelitarnych ośrodkach w Nowym Sączu, Tarnowie, Wadowicach i Limanowej w podobnie wyposażonych salach. W tym kontekście bardzo interesująca, ale też kontrowersyjna wydaje się brytyjska koncepcja e-University, który miałby zajmować się dystrybucją kursów on-line przygotowanych przez współpracujące uczelnie. Uważam, że proces wprowadzania nowych form powinien przebiegać stopniowo, na miarę sił i możliwości. W Instytucie Bibliotekoznawstwa i Informacji Naukowej AP w Krakowie podjęto prace zmierzające do wykorzystania możliwości komunikacyjnych Internetu (WWW i poczty elektronicznej), które już są i nie wymagają takiego wysiłku organizacyjnego i finansowego. Pierwszym krokiem w tym kierunku jest dostarczanie studentom zaocznym i podyplomowym tekstów wykładów, multimedialnych prezentacji i wybranych artykułów z dołączonymi instrukcjami i zadaniami do wykonania - tworzących jednostkę odpowiadającą dwóm lub czterem godzinom ćwiczeń, konwersatoriów lub wykładów. Zadania polegają np. na odpowiedzi na zestaw pytań, napisanie eseju na podany temat, udział w liście dyskusyjnej, zamieszczenie na elektronicznej tablicy ogłoszeniowej zbioru wybranych i zredagowanych informacji istotnych dla studiowanego przedmiotu (książki, konferencje, wydarzenia, artykuły, nowe kierunki badań). Udział we wspólnych projektach polega np. na przygotowaniu zestawu zdjęć i komentarzy tworzących "ekspozycję" Wirtualnej Wystawy lub hipertekstowego podręcznika Wirtualnej Historii Książki, rozrastającego się przez dołączanie prac studenckich przygotowanych na podstawie dostępnych drukowanych źródeł i poszukiwań internetowych; rezultat pracy studenta jest następnie przesyłany w postaci plików prowadzącemu zajęcia. Takie zadanie uczy doboru źródeł, wyszukiwania informacji w bibliotekach i Internecie, komponowania własnego tekstu, selekcji i kompozycji materiału ilustracyjnego składającego się na elektroniczny dokument w formacie HTML. Podobnie powstaje hipertekstowy Poradnik Selekcjonera Informacji gromadzący wiedzę o systemach informacyjno-wyszukiwawczych oraz Wirtualne Informatorium składające się z uporządkowanych zbiorów wybranych elektronicznych dokumentów będących odpowiednikami tradycyjnych wydawnictw informacyjnych (elektroniczny księgozbiór podręczny dostosowany do indywidualnych potrzeb). Specyfika studiów z zakresu bibliotekoznawstwa i informacji naukowej pozwala na zastosowanie wielu interesujących strategii internetowych i obudowanych wokół nich zadań. Tylko od inwencji wszystkich pracowników Instytutu zależy czy wprowadzą do swoich zajęć wirtualną wycieczkę (przedstawiającą np. drogę książki w bibliotece, najciekawsze rozwiązania organizacyjne w bibliotekach różnego typu w kraju i za granicą). Nie chodzi tu wyłącznie o prezentację filmu wideo, lub zestawu slajdów wykonanych przez studentów bibliotekoznawstwa w ramach zajęć z edukacji medialnej, lecz zaproponowanie zadania do wykonania. Jak łatwo zauważyć, najważniejsza jest tu umiejętność wyboru adekwatnej strategii (interaktywnej, pokazowej) do treści i celu zajęć. Zadania i teksty uporządkowane są w postaci elektronicznej Akademickiej Biblioteki Wirtualnej, która jest zestawem stron WWW. Biblioteka umieszczona na linuxowym serwerze w naszym Instytucie umożliwia dostęp do dokumentów wybranych przez prowadzących zajęcia, a następnie przepisanych (lub skanowanych i konwertowanych do postaci binarnej za pomocą programu OCR) przez studentów. Dołączenie tekstu polega na dopisaniu danych bibliograficznych i odesłań we właściwych plikach - stronach WWW, będących katalogiem przedmiotowym według przedmiotów wykładanych w Instytucie lub katalogiem alfabetycznym. Dostęp do każdego tekstu i zadania chroniony może być oddzielnym hasłem. Niewielkie zmiany pozwalają na dostosowanie do indywidualnych potrzeb modelu biblioteki opracowanego przez Rafała Sosina - absolwenta naszego kierunku2. Studenci czas zaoszczędzony na poszukiwanie często trudno dostępnych artykułów w bibliotekach naukowych będą mogli przeznaczyć na sformułowanie własnej opinii o przeczytanej lekturze, odpowiedź na pytania, oraz wykonanie innych przewidzianych w zadaniu prac. Przesłane pocztą teksty nie będą mogły już być zdroworozsądkowymi wnioskami z nieprzeczytanych lektur, których wysłuchiwanie nikomu nie przynosi korzyści. Co zyskuje każda grupa akademickiej społeczności poprzez stosowanie wybranych form edukacji na odległość? Zwiększa się efektywność studiowania. Studenci uzyskują łatwiejszy dostęp do godzinami poszukiwanych tekstów, mogą zadania wykonywać w dowolnym czasie i miejscu, oszczędzają pieniądze (na dojazd i pobyt w Krakowie), nabywają swobody korzystania z Internetu, poczty, uczą się w jaki sposób można wykorzystać komputer do pracy z uczniem, zdobywają kompetencje techniczne, informacyjne i komunikacyjne. Zwiększa się efektywność nauczania. Studenci uczą się współpracy w trakcie realizowania wspólnych projektów, częściej kontaktują się z nauczycielem, zdobywają umiejętność precyzyjnego, krótkiego, swobodnego formułowania myśli w formie esejów, komentarza, informacji, opinii, raportu. Bierne formy studiowania (słuchanie, notowanie) mogą zastąpić czytaniem i oglądaniem dostarczonych materiałów. Przesłanie pocztą elektroniczną harmonogramów, zakresu tematycznego, wymagań egzaminacyjnych, spisu lektur, pozwala na przygotowanie się studentów do zajęć i planowanie pracy. Czas nauczyciela akademickiego jako wysoko wykwalifikowanego specjalisty jest również wykorzystany bardziej efektywnie. Spotkania ze studentami nie służą przekazywaniu wiedzy, lecz jej porządkowaniu, strukturalizowaniu, stosowaniu do realizacji wspólnych projektów. Nauczyciel przede wszystkim zarządza procesem dydaktycznym. Więcej czasu może przeznaczyć na indywidualny elektroniczny kontakt ze studentami, inspirowanie oraz sprawdzanie poprawności wykonanych zadań, monitorowanie dyskusji. Nieliczne wykłady może wykorzystać na wskazanie i interpretację problemów kontrowersyjnych. Nauczyciel może utrzymywać pocztowy kontakt ze studentami w dogodnym dla siebie terminie. Tryb przygotowania materiałów wymusza rewizję i modernizację treści nauczania. Udogodnienia zachęcają studentów do wyboru Akademii wśród konkurencyjnych ofert. Nauczanie na odległość umożliwia zwiększenie liczby studentów i nowych kierunków studiów podyplomowych i zaocznych. Przygotowanie informacyjne absolwentów do pracy w nowoczesnej szkole jest nabywane w codziennej praktyce, staje się trwałym nawykiem, elementem informatycznej kultury. Nauczyciele korzystający z Internetu wiedzą więcej i dzięki temu mogą wykorzystywać najlepsze światowe wzory w dydaktyce swojego przedmiotu. Uruchomione zostają twórcze mechanizmy rywalizacji lub współpracy. Praktyka "wysiadywania dyplomu" przez studentów zaocznych, na trwających 10 godzin dziennie zajęciach dołączy do historii patologicznych zjawisk życia akademickiego. Nie wiemy, czy studenci zaaprobują nowe formy nauczania i akademickiej komunikacji, gdyż nauczanie na odległość wymusza większą aktywność. Czy nauczyciele akademiccy podejmą trud opracowania materiałów dydaktycznych? Czy znajdą się środki na realizację tego typu prac? Czy wystarczy czasu na prowadzenie intensywnej, elektronicznej korespondencji? Czy nauczyciele zrezygnują z przyzwyczajeń i zaakceptują nową rolę nauczyciela akademickiego? Czy uczelnie zdobędą środki na budowę sieci, zakup komputerów, serwerów, programów, zatrudnienie techników - informatyków do obsługi sprzętu i bieżących napraw? Czy wprowadzą skuteczny system zachęt i regulacji w zakresie modernizacji dydaktyki? Czy model uczelni jako instytucji rynkowej, sprzedającej wiedzę i umiejętności na dużą skalę ma szanse rozwoju również w naszym kraju? Te pytania pozostaną bez odpowiedzi jeśli nie będziemy dostrzegać, że świat się zmienił i "nadchodzą burzliwe czasy", decydujące o ekonomicznym przetrwaniu. Być może rozwój form kształcenia na odległość wyzwoli procesy, które pozwolą sprostać wymaganiom stawianym nie "świątyniom dumania", ale podmiotom na rynku edukacyjnym uwikłanym w konkurencyjną walkę o środki finansowe i najlepszych studentów. Barbara Kamińska-Czubała
1. Drucker P.F., Społeczeństwo pokapitalistyczne, tłum. Grażyna Kranas, Warszawa 1999, s.160. | ![]() | |
Copyright © "Konspekt". Kraków, grudzień 2001 | |||