Szkoła wyższa na świecie 

 




Artykuły z poprzednich numerów:

z Ewą Ziarko, Kształcenie w systemie base learning na Uniwersytecie w Maastricht

Mówi się, że z naszą nauką jest dobrze...

 
Wojciech Klapa

Akademia Pedagogiczna
uczelnią zjednoczonej Europy?

 

Planowane przystąpienie Polski do Unii Europejskiej zmusza do zastanowienia się nad perspektywami stojącymi przed naszą uczelnią. Pytania, które nasuwają się w związku z tą sytuacją, są następujące: Jakie warunki muszą zostać spełnione, aby Uczelnia stała się jednym z elementów systemu pedagogicznego kształcenia w Europie? Jakich zmian należy dokonać w Akademii Pedagogicznej, aby zająć ona mogła we wspomnianym systemie właściwe, niemarginalne miejsce? w jakim kierunku powinien postępować rozwój Uczelni?

Chcąc odpowiedzieć na te pytania musimy wcześniej zastanowić się nad oczekiwaniami przyszłych partnerów, ofertą, jaką możemy im przedstawić oraz czynnikami utrudniającymi osiągnięcie celu.

Oczekiwania

Porównując warunki kształcenia panujące w Unii z naszymi, należy sądzić, że nie będzie się wymagać wprowadzania w naszej uczelni daleko idących zmian strukturalnych czy programowych. Cechą kształcenia w państwach Unii jest bowiem różnorodność związana z kształceniem na poziomie wyższym (odmienność celów, metod, form, systemów). Oczekiwać się więc będzie od nas wniesienia nowych, nieznanych na Zachodzie, rozwiązań.

Społeczeństwo Europy bogaci się i starzeje. Potrzebni są więc ludzie, którzy spełnialiby oczekiwania takiego bogatego i nie najmłodszego społeczeństwa. Wśród tych oczekiwań są trzy rodzaje działań, które należy brać pod uwagę myśląc o rozwoju Uczelni: opieka, organizacja czasu wolnego, edukacja ustawiczna (niekoniecznie związana z uzyskiwaniem kwalifikacji zawodowych).

Postęp nauki i techniki wymaga wydłużenia i intensyfikacji procesów wychowania i edukacji, coraz głośniej mówi się m.in. o pedagogice pre- i perinatalnej; o potrzebie rozpoczynania nauki w wieku sześciu lat; o rewolucji w metodach nauczania1; o wielostronnym, humanistycznym kształceniu; przygotowywaniu na poziomie studiów wyższych kadr zajmujących się organizacją czasu wolnego, opieką, poradnictwem. Powstają luki w wiedzy w tych wymienionych wcześniej i innych dziedzinach, nasze doświadczenia mogą stanowić dla potencjalnych zachodnich partnerów ciekawą ofertę.

Wśród osób pracujących w zachodnich uczelniach Kraków jest postrzegany jako liczący się ośrodek nauk humanistycznych i centrum kultury posiadające duże zaplecze, oraz, co nie mniej cenne, żywe tradycje. Należy więc sądzić, że oczekują oni umożliwienia im zapoznania się z naszym dorobkiem i tradycjami.

Czynniki utrudniające osiągnięcie celu

Porównując pracę zachodnich uniwersytetów i zwyczaje tam panujące z sytuacją w Akademii dochodzę do wniosku, że czynnikiem utrudniającym integrację z innymi uczelniami europejskimi może być... kadra. Nie mam tu na myśli naszych kwalifikacji i osiągnięć, lecz postawy wobec pracy i stosunek do studentów. Większość z nas pracowników, to osoby, które w gruncie rzeczy niewiele w życiu - poza szkołą - widziały. To dobrzy i bardzo dobrzy uczniowie, którzy bojąc się opuścić szkołę zostali nauczycielami. Sytuacja ta powoduje odczuwalny dopiero z perspektywy innych (niepedagogicznych) uczelni "smrodek dydaktyczny" (określenie Melchiora Wańkowicza) panujący w naszej Akademii. Lubujemy się w ocenianiu, porównywaniu, modnej ostatnio ewaluacji, ustalaniu kryteriów oceny itp. Traktujemy studentów jak uczniów, a nie jak młodszych kolegów, my ich głównie uczymy, jedynie w ograniczonym zakresie stwarzamy im warunki rozwoju2.

W porównaniu z pracą na uczelniach zachodnich brakuje nam uśmiechu, luzu, wzajemnej życzliwości, umiejętności pracy w zespole. Swe braki i niedoskonałości pokrywamy wykonywaniem zadań administracyjnych, nie przynoszącymi efektów dyskusjami, opracowywaniem planów i projektów mających niewielkie szanse na realizację. Zasłaniamy się trudnościami finansowymi, ograniczeniami prawnymi i administracyjnymi. Opisana sytuacja może stanowić przeszkodę w kontaktach z pracownikami i studentami z krajów Unii.

Proponowane kroki

Oceniając sytuację Akademii nie można pominąć, że jest ona córką jednego z najstarszych Uniwersytetów i znajduje się w jego cieniu. Jest to sytuacja spotykana na Zachodzie, tam jednak wypracowano pewien podział zadań i ról pomiędzy uczelniami, np. w Sheffield "stary" uniwersytet prowadzi głównie badania w dziedzinie nauk podstawowych oraz przygotowuje kadry do pracy naukowej; nowy zajmuje się kształceniem zawodowym i szybko reaguje na potrzeby społeczności lokalnej wywołane rozwojem techniki, zmianami ekonomicznymi, politycznymi czy prawnymi, jednocześnie korzystając z osiągnięć "starego". Sądzę, że podobny obszar działań powinien być domeną naszej Akademii.

Zamiast powoływać kolejne zespoły i odbywać narady, proponuję otwarty konkurs (bez nagród) na propozycję zmian w Akademii - na pomysły "genialne, zwariowane i takie sobie"3, mające na celu modyfikację Uczelni. Bank tych pomysłów powinien stanowić materiał, w oparciu o który władze Akademii mogłyby opracować realny program zmian.

Oferta

Chcąc zaistnieć na europejskim rynku edukacyjnym musimy pomyśleć nie tylko o nowych kierunkach i formach studiów, lecz też o prowadzeniu zajęć w obcych językach.

Akademia Pedagogiczna musi być pedagogiczną nie tylko z nazwy, jeśli chce być konkurencyjną wobec innych uczelni. Powinna stać się też uczelnią o wyraźnym humanistycznym profilu, potrafiącą szybko reagować na zmiany społeczne, jednocześnie wykorzystując walory Małopolski. Może warto (w ramach współpracy pomiędzy wydziałami) pomyśleć o przygotowywaniu osób zajmujących się organizacją czasu wolnego, kulturoznawstwem, turystyką edukacyjną; osób pracujących z przyszłymi rodzicami; zajmujących się poradnictwem i terapią pedagogiczną, opiekujących się różnymi grupami społecznymi, wspomagających mniejszości narodowe, emigrantów. Wskazane jest też utworzenie studiów wiedzy o środowisku lokalnym, studiów dla kadr samorządowych itp.

Novum w działalności Akademii mogą być kierunki studiów nie przygotowujące do wykonywania zawodu, lecz dające ogólną (oczywiście sprofilowaną nieco np. pod kątem humanistyki czy biologii) wiedzę, pozwalającą ich absolwentom stać się osobami lepiej funkcjonującymi w zmieniającym się świecie oraz zaspokajać swe zainteresowania czy realizować marzenia. Dlaczego nie zorganizować np. studiów z zakresu ornitologii, wiedzy o znanych rodach Małopolski, wiedzy o krakowskich kabaretach itp.

Musimy też pamiętać o zasadzie panującej na uczelniach zachodnich: "Czego nie zrobimy my, zrobią inni... za nasze pieniądze".

Wojciech Klapa  

 

1Zob.: G. Dryden, J. Vos, Rewolucja w uczeniu, Poznań 2000.
2.Osobom niezgadzającym się z powyższymi stwierdzeniami proponuję przeczytanie Akademii Pan Kleksa J. Brzechwy i porównania procesu kształcenia w niej z edukacją w Akademii Pedagogicznej.
3.Rubryka ukazująca się pod tym tytułem przez wiele lat w "Młodym Techniku" w istotny sposób rozwinęła zdolności inwentyczne kilku młodych pokoleń.

Rozmiar: 5333 bajtów
 
 
 
Rozmiar: 5333 bajtów
 
 
 
Rozmiar: 5333 bajtów
 
 
 
Rozmiar: 5333 bajtów
 
 
 
Rozmiar: 5333 bajtów

Początek strony

Kraków, lipiec 2001
Statystyka