Galeria Konspektu |
|||
| Wojciech ZarębaZ działalności KU AZS APSport jest taką dziedziną życia, w której o silne emocje łatwiej niż w wielu innych. Każdy kto strzelił ważną bramkę, czy wystartował z bloków, wie o czym piszę. Przez chwilę jesteśmy najważniejsi i tego, co dokonaliśmy, nikt nam nie zabierze. Czyż może być większy sukces od tego, jakim jest pokonanie własnych słabości? Tradycją stały się doroczne podsumowania sportowego roku akademickiego na naszej uczelni. Tym razem ta miła uroczystość odbyła się 30 maja w Klubie "Bakałarz". Spotkali się na niej studenci-sportowcy, działacze AZS, pracownicy AP, byli zawodnicy, a także wszyscy sympatycy sportu i naszego Klubu. Z żalem pożegnano absolwentów, którzy przez lata studiów wchłaniając wiedzę reprezentowali Uczelnię na arenie sportowej. Oprócz nich odszedł też trener, który ukształtował kilka akademickich pokoleń siatkarzy, Janusz Mendiuk. Z Mistrzostw Szkół Wyższych w narciarstwie (pisałem o tym w poprzednim numerze "Konspektu") nasi reprezentanci powrócili zadowoleni. W grupie uczelni pedagogicznych panie zajęły pierwsze, a panowie trzecie miejsce. Dobiegły końca rozgrywki Koszykarskiej Ligi Akademii Pedagogicznej (KLAP). "Czarnym koniem" tych zawodów okazała się ekipa II roku PWO i F, która w finale pokonała swoich młodszych o rok kolegów z tego samego kierunku. Ale o tej imprezie piszemy w oddzielnym artykule. Rekordową obsadę miały Mistrzostwa AP w piłce nożnej. Zgłosiło się do nich czternaście drużyn, około stu piłkarzy. Tu też na najwyższym podium stanęli studenci wychowania fizycznego (I rok PWO i F). Drugie miejsce zajęli trzykrotni zwycięzcy tych rozgrywek, czyli "Gwiazdy". Finał był bardzo zacięty. Ci, którzy mieli okazję go oglądać, nie mogli narzekać na brak emocji. Trzecie miejsce w tych zawodach zajęła drużyna "Longaretti". 5 i 6 maja br. odbyły się V Mistrzostwa Krakowa w scrabble. W zorganizowaniu imprezy pomogły: Polska Federacja Scrabble i Klub Studencki "Bakałarz". Obsada przerosła najśmielsze oczekiwania organizatorów. Sala klubowa pękała w szwach, tylu było chętnych do rywalizowania w tej arcyciekawej grze. Chętni przyjechali z całej Polski. Pojawili się też przedstawiciele mediów. Warto przypomnieć, iż tego typu impreza miała miejsce w naszej uczelni po raz trzeci. Przy okazji chciałbym podziękować naszemu koledze, Robertowi Kasińskiemu, bez którego trudno byłoby nam przygotować tak udaną imprezę. W czasie, kiedy większość studentów szykowała się do juwenaliów, nasi koszykarze w składzie: Przemysław Cienkosz, Krzysztof Minorowicz, Kamil Dłużewski (wszyscy PWO i F), Marcin Kawa (fizyka), Piotr Kopacki (politologia), Jerzy Mardyła, Jakub Sobolewski (historia), Wojciech Połetek, Przemysław Zawiślan, Jakub Czech (WT) i koszykarki w składzie: Katarzyna Kulig, Anna Baran, Sabina Pająk (politologia), Natalia Turczyk, Anna Wojtoń (historia), Katarzyna Pabian (geografia), Katarzyna Samek (matematyka), Monika Musiał, Justyna Pawlica (pedagogika), Joanna Skorus (ped. specjalna) stawali w szranki ze swoimi kolegami i koleżankami z innych uczelni pedagogicznych w Mistrzostwach Szkół Wyższych w Rzeszowie. Wstydu naszej Akademii z pewnością nie przynieśli. Panie zajęły piąte miejsce (duża w tym zasługa Katarzyny Kulig, rozgrywającej i kapitan drużyny), panowie - ósme. Większym sukcesem pochwalić się mogą piłkarze nożni. Oni z Zielonej Góry przywieźli brązowe medale i wspaniały puchar. Zdobyli trzecie miejsce mimo bardzo niekorzystnego terminarza (musieli grać zaraz po przyjeździe dwa mecze w jednym dniu). Oto skład naszych reprezentantów: Łukasz Kurkiewicz, Mariusz Gibek, Krzysztof Szumiec, Tadeusz Lelek, Paweł Sikora, Michał Wiśniewski, Tomasz Kędzior, Grzegorz Tarasek (PWO i F), Daniel Mroziński, Przemysław Nowak (filologia polska), Paweł Wydro (geografia), Tadeusz Czeluśniak (historia), Tomasz Matuszewski (biologia), Paweł Wożniak (politologia), Andrzej Pękala (fizyka), Janusz Sroczyński (filozofia). O wynikach lekkoatletek i lekkoatletów z MSW we Wrocławiu, a także o udanej imprezie pływackiej z okazji Święta Uczelni oraz o Mistrzostwach AP w siatkówce napiszemy w następnym numerze "Konspektu". Andrzej Kierczak należy do nowego pokolenia studentów - sportowców związanych z naszą uczelnią. Jego osiągnięcia, zarówno w reprezentacji Polski, jak i WSP Kraków, stawiają go na równi ze starszym pokoleniem azetesiaków Wyższej Szkoły Pedagogicznej.
Swoją przygodę z piłką ręczną zaczynał w grupie młodzików Hutnika Kraków. Jego pierwszym trenerem był Piotr Świątek. Później trafił pod opiekę Boguchwała Fulary, który już wtedy dostrzegł jego niewątpliwy talent. Grał na pozycji lewoskrzydłowego. "Andrzej to zawodnik bardzo inteligentny w grze. Wiedział czego chciał. Potrafił właściwie ocenić sytuację boiskową, a to owocowało dużą skutecznością bramkową" - tak ocenia Kierczaka trener Fulara. W ocenie fachowców był zawodnikiem charyzmatycznym. Często w trudnych momentach sam potrafił poprowadzić zespół. W Hutniku był piłkarzem niezastąpionym. Świetna postawa w klubie zaprocentowała powołaniem do reprezentacji Polski. W sumie we wszystkich kategoriach wiekowych, reprezentował nasz kraj 109 razy. Z tego ponad 40 w pierwszej reprezentacji. Niestety, znakomicie rozwijająca się kariera została przerwana poważną kontuzją. Stało się to w trakcie meczu Hutnika z Orlikiem Brzeg, w serii B pierwszej ligi, kiedy to podczas próby rzutu został sfaulowany. Gdy udało mu się powrócić do zdrowia, otrzymał propozycje gry w drużynie Mistrza Polski, Iskry Kielce. Niestety, uraz dał ponownie o sobie znać. Po operacji Andrzej zdecydował się zrezygnować z kariery. "Dla polskiej piłki ręcznej to poważna strata" - ocenił Boguchwał Fulara. Studia wyższe na politologii WSP rozpoczął w 1995 roku. Występując w brawach uczelnianego AZS zdobywał mistrzostwo (1995/96), wicemistrzostwo (1996/97) w krakowskiej Lidze Międzyuczelnianej. Startował też w Mistrzostwach Wyższych Szkół Pedagogicznych i Filii Uniwersytetów w Zielonej Górze (1997). WSP Kraków zajęła tam trzecie miejsce, a on oprócz medalu otrzymał nagrodę dla najlepszego zawodnika Mistrzostw. Andrzej nie do końca zerwał ze sportem. Obecnie jest sędzią okręgowym i można przypuszczać, że w tej nowej roli odniesie wiele sukcesów. Serdecznie mu tego życzymy. Wojciech Zaręba Koszykarska Liga APGdyby mierzyć popularność danej dyscypliny liczbą ludzi ją uprawiających, to niewątpliwie koszykówkę trzeba by uznać za jedną z najpopularniejszych wśród studentów, Tak jest również w przypadku naszej uczelni, co było widać podczas rozrywanej od 3 marca do 21 kwietnia Koszykarskiej Ligi Akademii Pedagogicznej. Do rozgrywek zgłoszono sześć ośmioosobowych drużyn. Były to: PWO i F I, PWO i F II, Politologia III, NZS, Sekcja X i Samorząd. Z tych ekip tylko cztery po rundzie zasadniczej awansowały do fazy play off. Walka o promocję była bardzo zaciekła. Z pierwszej pozycji do drugiej fazy awansowała Sekcja X, która dotychczas wygrała wszystkie swoje spotkania. O to, kto zajmie miejsca drugie, trzecie i czwarte, toczyła się walka do ostatniej kolejki. Niestety, rozgrywki pożegnać musiały drużyny NZS i Samorządu. W półfinałowych meczach PWO i F I pokonali Politologię III, a Sekcja X nieoczekiwanie przegrała z PWO i F II. Tak więc w meczu decydującym o mistrzostwie, spotkały się dwie ekipy z tego samego kierunku. Tutaj studenci II roku pokazali swoim młodszym kolegom, kto jest lepszy.
Tabela KLAP po rundzie zasadniczej
PÓŁFINAŁY
KLAP była pierwszym tego typu przedsięwzięciem Klubu AZS na Akademii Pedagogicznej. Mamy nadzieję, że nie ostatnim i po sukcesie tej edycji, w przyszłym roku koszykarskie rozgrywki znów się odbędą. wzet | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() | |
Kraków, lipiec 2001 | |||