Konferencje 

 

Następny artykuł
 
Strona główna
 
Poprzedni artykuł
 
 

 

Jacek Wódz

Pojęcie tożsamości narodowej w Europie Środkowej lat powojennych

 

Implozja systemu zwanego umownie na Zachodzie "europejskim systemem komunistycznym" a czasem wręcz "komunizmem", została przyjęta przez wielu badaczy jako początek gwałtownego rozwoju tożsamości narodowych w krajach Europy Środkowej i Wschodniej. Samo takie założenie jest fałszywe, istniała bowiem swoista dynamika rozwoju tej tożsamości także w okresie poprzednim, powojennym. Ale nawet jeśli przyjąć, iż w warunkach wolności poczucie tożsamości narodowej rozwijało się w sposób nieskrępowany i szybki, to trzeba też zauważyć, iż sam moment zmiany systemu politycznego wpłynął na pewne treści owej tożsamości. We wszystkich krajach tej części Europy mieliśmy zawsze do czynienia ze zjawiskiem rewindykacji treści narodowych niejako przez opozycję do tego, co w każdym kraju istniało wcześniej, a więc przed ową zmianą ustrojową. Jest to prawidłowość powszechnie znana, podkreślanie tych elementów tożsamości, które zaprzeczają wizji czy modelowi lat poprzednich jest typowe dla szybkich zmian ustrojowych, zwłaszcza, że w niektórych krajach w zmianach tych można widzieć elementy rewolucyjne (np. w Rumunii czy Bułgarii). Można więc powiedzieć, iż jeśli dziś spoglądamy na kształt tożsamości narodowych krajów omawianego obszaru, to zauważamy w tej tożsamości realne, bądź tylko symboliczne, ślady owego momentu przejścia. Będzie to albo ostre podkreślanie tych elementów, które nie mogły być wyrażane przed zmianą, albo wskazywanie na rolę tych aktorów, którzy wcześniej nie mogli w satysfakcjonującym ich wymiarze uczestniczyć w kształtowaniu tożsamości narodowej (np. w Polsce olbrzymi wzrost rewindykacji Kościoła katolickiego, który domagał się i nadal domaga, wyjątkowej roli w kształtowaniu tożsamości narodowej). Wiąże się z tym często wręcz inkorporowanie samej zmiany, jako kolejnego elementu tożsamości narodowej (niektórzy nazywają to wręcz, zgodnie z modną dziś terminologią antropologiczną, "uświęceniem roli opozycji politycznej"). Tak więc ów moment zmiany to też ważny element kształtujący dzisiejszy model tożsamości narodowej.

Zachłyśnięcie się wolnością, jakże typowe dla pierwszych miesięcy po owej szybkiej zmianie politycznej lat 1989/90, spowodowało, iż to nie tylko narody zaczęły szybko formułować swe rewindykacje tożsamościowe - to samo stało się z dużymi grupami mniejszości narodowych i ważnymi grupami regionalnymi. Stąd już od początku tego okresu mieliśmy do czynienia z konfliktami, a mówiąc ogólniej - z takim formułowaniem owych rewindykacji tożsamościowych, w których konfliktowość stała się elementem powszechnie występującym. To również ważny czynnik wyjaśniający sytuację dzisiejszą. Owa konfliktowość to z jednej strony efekt jakże słabych w tej części kontynentu tradycji obywatelskich, z drugiej - istniejących od początku sporów politycznych między tymi ośrodkami opozycji, które związane były z ideami społeczeństwa otwartego i obywatelskiego, a tymi, które opierały się wyłącznie na tradycji wspólnotowej. Niestety, często owe ośrodki związane z projektem budowania społeczeństwa otwartego w większości krajów (może z wyjątkiem Czech) stawały się przedmiotem ostrego ataku sił tradycyjnych i wspólnotowych. Często owe siły tradycyjno--wspólnotowe dysponowały też silnymi strukturami wpływu społecznego, np. w Polsce Kościół katolicki. Dochodziło często do swoistego "symbolicznego zawłaszczania tożsamości narodowej", co oznaczało żądanie ekskluzywistyczne, by tylko jedni, a nie drudzy mieli prawo do budowania owej tożsamości. Można powiedzieć, iż właśnie pojawienie się rewindykacji mniejszości narodowych i regionalnych, i ów konfliktowy proces kształtowania nowego modelu tożsamości narodowych, to cechy charakterystyczne czasów wielkiego przełomu politycznego. Jeśli dodać konsekwencje faktu, iż w wielu krajach (zwłaszcza tam, gdzie nie było ustrukturyzowanej opozycji politycznej) nowa władza nie miała jasnego projektu politycznego dotyczącego przyszłego kształtu społeczeństwa, to zauważymy, iż wpływ na tożsamość narodową, na jej składniki, na jej symbole był czasem zastępczym polem walki politycznej. Ujawniło się to np. w polskiej dyskusji nad treścią preambuły do Konstytucji, gdy środowiska tradycyjno-katolickie wysuwały nawet postulaty bezpośredniego odniesienia się do antyobywatelskich i ekskluzywistycznych symboli, faktycznie eliminujących część ludności z pełnego udziału w życiu kraju. Wszystkie te fakty, będąc co prawda już rzeczywistością nowego ładu społecznego, były jednocześnie ewidentną konsekwencją tych procesów, które zachodziły jeszcze w okresie sprzed zmiany lat 1989/90.

Dość szybko okazało się, iż modele tożsamości budowane w sposób centralistyczny, opierające się na jednej i jedynej formule tożsamości narodowej nie wytrzymują próby czasu wobec mnożących się rewindykacji formułowanych przez mniejszości narodowe i grupy regionalne. Nie bez znaczenia był też fakt, iż wchodzenie państw Europy Środkowej i Wschodniej do ważnych europejskich organizacji międzynarodowych (zwłaszcza do Rady Europy) spowodowało swoiste wymuszanie poszanowania praw obywatelskich, budowanie społeczeństwa otwartego, co w istotny sposób modyfikowało także procesy "walki o tożsamość narodową".

Zwróćmy uwagę na jeszcze jeden proces - otóż demokratyzacja życia, zwłaszcza rozwój demokracji na szczeblu lokalnym i regionalnym, wyraźnie wykazały niefunkcjonalność centralistycznego, często również wspólnotowego modelu tożsamości. Decentralizacja władzy stała się warunkiem skuteczniejszego rządzenia, a więc już poza samą debatą "tożsamościową" pojawiły się elementy czysto pragmatyczne, wskazujące na konieczność upodmiotowienia zbiorowości regionalnych. Zresztą tendencja ta nie była charakterystyczna tylko dla państw omawianej części kontynentu, jest ona powszechnie obserwowana w Europie. Natomiast specyficzna dla Europy Środkowej i Wschodniej była rola, jaką w myśleniu o konieczności decentralizacji i zrozumienia roli regionów odgrywała perspektywa zbliżenia się do Unii Europejskiej. Tutaj debata oparła się i na elementach pragmatycznych i na ewentualnych przyszłych korzyściach, jakie mogą mieć regiony w sytuacji możliwości skorzystania z europejskiej polityki regionalnej. Doszło nawet do tego, iż zaczęły się tworzyć swoiste regionalne lobbies, które wyraźnie dbały, i nadal dbają, o obecność debaty regionalnej w ogólnej dyskusji o wejściu państw tej części kontynentu do Unii Europejskiej. Mamy więc do czynienia nie z doraźnymi działaniami, lecz z ruchem społecznym w miarę już ustrukturyzowanym. Zresztą wywołuje on czasem obawy, z jednej strony o to, czy nie dojdzie do swoistych procesów secesjonistycznych, zwłaszcza w tych regionach, które mają wyraźnie odmienną od reszty kraju tożsamość kulturową, z drugiej - czy owo zapatrzenie się regionów na Europę nie będzie oznaczać podawania w wątpliwość sensu istnienia państwa narodowego. A trzeba pamiętać, że dla narodów o krótkiej historii niepodległości takie obawy są często społecznie uzasadnione.

Jacek Wódz  

 
Rozmiar: 5333 bajtów
 
 
 
Rozmiar: 5333 bajtów
 
 
 
Rozmiar: 5333 bajtów
 
 
 
Rozmiar: 5333 bajtów
 
 
 
Rozmiar: 5333 bajtów

Początek strony

Kraków, maj 2001
Statystyka