


|
Maciej Kawka
Trzy edytorstwa czy jedno?
O potrzebie kształcenia wydawców książek
w Akademii Pedagogicznej
Czy istnieje szansa, aby z tych trzech ugruntowanych już metodologicznie edytorstw: literaturoznawczego, historycznego i bibliologicznego utworzyć w obrębie Wydziału Humanistycznego interdyscyplinarne studia edytorskie? - pyta profesor Maciej Kawka, kierownik Katedry Teorii Tekstu i Edytorstwa w Instytucie Bibliotekoznawstwa i Informacji Naukowej AP. Zapraszamy do dyskusji na temat kształtu interdyscyplinarnych studiów z zakresu nowoczesnego edytorstwa (red.)
I
Początek edytorstwa tekstów literackich w Polsce wyznacza rok 1884 i Zjazd im. Jana Kochanowskiego w Krakowie, chociaż za prekursorów działalności edytorskiej można by uznać staropolskich drukarzy-wydawców. Na wspomnianym zjeździe szczegółowo przedyskutowano i ustalono zasady wydawania tekstów literackich wieków dawnych. W tym samym roku ukazały się dwa pierwsze tomy Wydania Pomnikowego Dzieł Wszystkich Jana Kochanowskiego, a w roku 1889 jako rezultat zjazdu krakowskiego rozpoczęto wydawanie tekstów staropolskich w serii Biblioteki Pisarzów Polskich. Dla tego typu przedsięwzięć przyjęto nazwę - edytorstwo naukowe lub tekstologia literaturoznawcza w odróżnieniu od tekstologii językoznawczej (teorii tekstu) jako dziedziny zajmującej się wszelkiego typu tekstami, ich odmianami, budową oraz funkcjami w komunikacji potocznej i literackiej.
Drugie edytorstwo, dotyczące zasad publikowania dokumentów historycznych, nazwano edytorstwem źródeł historycznych. W Polsce narodziny krytycznych wydań źródeł historycznych wiążą się z edycjami Joachima Lelewela, Tytusa A. Działyńskiego w połowie XIX w., a głównie z edycją Monumenta Poloniae Historica (1864-1876), przygotowaną przez Augusta Bielowskiego.
Cenne informacje z zakresu edytorstwa tekstów literackich zawierają prace Konrada Górskiego, a w obrębie edytorstwa źródeł historycznych - prace Brygidy Kürbis.
Trzecie edytorstwo nie ma aż takich tradycji naukowych jak dwa poprzednie, ponieważ dotyczy głównie działalności wydawców i ruchu wydawniczego. Jego korzenie sięgają tradycji staropolskich drukarzy-wydawców oraz czasów saskich (monumentalne edycje pomników prawa, historiografii i wymowy politycznej). W dobie stanisławowskiej Franciszek Bohomolec rozpoczął przedruki utworów Jana i Piotra Kochanowskich, Macieja K. Sarbiewskiego, Aleksandra M. Fredry. Na przełomie XVIII i XIX w. Franciszek K. Dmochowski zainicjował zbiorowe wydanie całego dorobku Ignacego Krasickiego. W wieku XIX znani wydawcy (T. Mostowski, A. Gałęzowski, J. N. Bobrowicz, E. Raczyński, K. J. Turowski, F. A. Brockhaus) tworzyli różne serie wydawnicze, głównie wznowienia dzieł dawnych pisarzy polskich. W latach pięćdziesiątych zaczęto stosować termin "edytorstwo" dla oznaczenia działu nauki o książce, poświęconego zagadnieniom wydawniczym. Adam Łysakowski, wybitny teoretyk nauki o książce, w jednej ze swych ostatnich prac w roku 1951, charakteryzując naukę o książce, wśród jej składowych części wymienił - poza bibliografią, bibliotekoznawstwem, teorią czytelnictwa - "zagadnienia pisarstwa i edytorstwa". W innych krajach w tym samym mniej więcej czasie zaczęły się także rozwijać zainteresowania naukowe szeroko pojętą działalnością wydawniczą. Trzecie edytorstwo, które zwykło się nazywać dzisiaj edytorstwem bibliologicznym, jako dziedzina działalności praktycznej wydawcy jest związane z procesami wydawniczymi, czyli z redakcyjnym opracowaniem oraz przygotowaniem tekstu do druku, ale przede wszystkim - dzięki metodom składu komputerowego i profesjonalnym edytorom tekstu - jego wytwarzaniem głównie w formie książki. Czasem mówi się też o edytorstwie czasopism, pozostawiając już jednak publikacje dzienników prasoznawstwu.
Zależności te można przedstawić na schemacie:

II
Dwa pierwsze edytorstwa - literaturoznawcze i historyczne - obejmują działalność teoretyczną i specjalistyczną zarazem, podejmowaną zazwyczaj przez wybitnych fachowców - językoznawców, historyków literatury, tekstologów i jednocześnie wydawców: Konrada Górskiego, Juliusza Kleinera, Juliana Krzyżanowskiego, Stanisława Pigonia, przy czym - jak to lapidarnie ujął Konrad Górski: "Każdy tekstolog może być wydawcą, ale nie każdy wydawca może być tekstologiem". Dzisiaj zwłaszcza pierwsza część stwierdzenia twórcy polskiej tekstologii straciła na aktualności ze względu na rozwój komputerowych technik wydawniczych i już wiadomo, że także nie każdy tekstolog może być wydawcą, jeżeli wydawcę będziemy rozumieć jako osobę odpowiedzialną za całościowy proces wytwarzania książki, a więc zarówno pod względem technicznego oraz redakcyjnego przygotowania tekstu, jak i gwaranta środków finansowych (marketing wydawniczy). Jest to miejsce zarezerwowane w obrębie tekstologii stosowanej dla edytorstwa użytkowego (edytorstwo trzecie), domeny działalności wydawców-praktyków, bibliografów, bibliotekarzy, specjalistów od komputerowego przetwarzania tekstów za pomocą odpowiednich (profesjonalnych) programów wydawniczych, ułatwiających przeprowadzenie wszelkich możliwych operacji na tekście - tworzenie indeksów, spisu treści, a nawet streszczeń, nie mówiąc już o programach graficznych łączących tekst z obrazem i jednocześnie przetwarzających pliki graficzne zgodnie z życzeniami przygotowującego edycję publikacji fachowca.
Jak pisze znawca problemów edytorstwa publikacji naukowych L. Marszałek:
"Kiedy w 1954 r. na wydziale dziennikarskim Uniwersytetu Warszawskiego uruchomiono wykłady poświęcone zagadnieniom wydawniczym, dano im tytuł Ťedytorstwoť. W tym samym znaczeniu użyto tego słowa w nazwie Studium Edytorstwa Muzycznego, które powstało w 1966 r. przy Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Krakowie". Dzisiaj w wielu szkołach wyższych i w uniwersytetach kształci się edytorów i wydawców. Tworzone są specjalności edytorskie w obrębie filologii polskiej (Uniwersytet Jagielloński) - specjalność w obrębie bibliotekoznawstwa (Uniwersytet Wrocławski) - ścieżka magisterska po II roku i opieka tutora. Czasem też są to edytorskie studia podyplomowe (Uniwersytet Łódzki).
W Akademii Pedagogicznej im. KEN w Instytucie Bibliotekoznawstwa i Informacji Naukowej działa od kilku lat Katedra Teorii Tekstu i Edytorstwa - wcześniej istniejąca przez kilka lat jako Pracownia Edytorstwa. Katedra od momentu jej powstania zajmuje się szeroko rozumianymi problemami edytorstwa, zagadnień wydawniczych i księgarskich, ale także poza Katedrą, w Instytucie podejmowane są tematy doktorskie i habilitacyjne z zakresu ruchu wydawniczego. Do tej pory powstało kilkaset prac magisterskich, których problematyka dotyczyła edytorstwa naukowego, serii wydawniczych, monografii poszczególnych wydawnictw (w tym praca doktorska o Wydawnictwie Trzaski, Everta i Michalskiego). Studenci bibliotekoznawstwa (studia dzienne i zaoczne) edukację edytorską rozpoczynają już na pierwszym roku, ucząc się zagadnień wydawniczych i księgarskich, na roku trzecim mogą dokonać wyboru proseminarium edytorskiego, na czwartym do połowy piątego studiują specjalność edytorsko-wydawniczą, na piątym roku na zajęciach z kultury języka mogą poszerzać swą wiedzę z lingwistycznych podstaw edytorstwa. Znajomość edytorstwa studenci bibliotekoznawstwa pogłębiają na IV i V roku podczas seminarium magisterskiego, którego uwieńczeniem jest napisanie pracy z zagadnień wydawniczych. Ostatnim etapem kształcenia edytorskiego jest praktyka zawodowa, odbywana przez studentów tej specjalności w wydawnictwach krakowskich - Universitas, Wydawnictwo Literackie, Wydawnictwo Edukacyjne, Wydawnictwo Baran i Suszczyński - i w innych. Warto jednak i tu zastanowić się - wzorem Uniwersytetu Wrocławskiego - nad utworzeniem już od II roku studiów specjalności edytorskiej w formie tzw. ścieżki magisterskiej. Ostatnio Katedra Edytorstwa IBiIN podjęła starania o utworzenie Podyplomowego Studium Edytorskiego - opracowano m.in. programy i plan zajęć.
|
W obliczu fantastycznego rozwoju współczesnych technik publikowania książek zamykanie problematyki wydawniczej w obrębie jednej dyscypliny (np. polonistyki czy bibliologii) nie może być obojętne, ani tym bardziej korzystne dla rozwoju edytorstwa. Utrzymując przedmiotowe, partykularne status quo, staniemy się archaiczni i niemodni - tak jak archaiczne i jakże już rzadko stosowane wydają się typowo filologiczne metody edytorstwa naukowego, przegrywającego dzisiaj - jeżeli nawet nie merytorycznie, to pod względem czasowym - batalię wydawniczą z metodami edytorstwa komputerowego, królującego we współczesnych wydawnictwach
|
W systemie kształcenia edytorskiego rysują się tu podziały organizacyjne i domeny wynikające z rozwoju dyscypliny i wkładu metodologicznego ich najwybitniejszych przedstawicieli:
EDYTORSTWO |
przedmiot | edytorstwo
naukowe | edytorstwo źródeł
historycznych | edytorstwo
bibliologiczne |
dyscyplina
wiedzy | nauki
filologiczne | nauki
historyczne | nauki o książce |
organizacja
kształcenia | instytuty
filologiczne | instytuty
historyczne | instytuty
bibliotekoznawcze |
Na jednym ze swych posiedzeń Rada Wydziału Humanistycznego AP podjęła uchwałę o utworzeniu od nowego roku akademickiego 2001/2002 na filologii polskiej dziennych, magisterskich studiów edytorskich (w Instytucie Polonistyki UJ studia takie istnieją od kilku lat), a także prawdopodobnie licencjackich.
Brak jednak trzeciego ważnego ogniwa w edytorskim łańcuchu edukacyjnym - edytorstwa źródeł historycznych, które w Akademii Pedagogicznej istnieje i osiąga duże sukcesy naukowe, jednak do tej pory nie w formie zorganizowanej, tzn. nie w postaci odrębnych studiów lub specjalności czy też studiów podyplomowych.
III
Być może także inne Instytuty i kierunki, np. filologia rosyjska, neofilologia, byłyby edytorstwem zainteresowane - rysują się tu ogromne możliwości, np. w zakresie edytorstwa podręczników.
Koncepcja kształcenia wydawców książek (literatury pięknej, naukowej, źródeł historycznych, podręczników itp.) wymagałaby oczywiście przedyskutowania i rozwagi, chodzi jednak o to, by edukacja taka była dostępna dla wszystkich studentów Wydziału Humanistycznego niezależnie od kierunku, na którym się kształcą. Obecnie możliwość studiowania edytorstwa mają w AP jedynie studenci bibliotekoznawstwa i informacji naukowej, a w przyszłości - filologii polskiej.
Utworzenie na Wydziale Humanistycznym AP studiów edytorskich rozumianych interdyscyplinarnie, a nie wąsko w obrębie jednej dziedziny wiedzy, które zgodnie z tendencjami we współczesnym edytorstwie obejmowałyby różne kierunki humanistyczne (a być może także niehumanistyczne, np. w zakresie edytorstwa podręczników dotyczących problematyki nauk ścisłych, biologicznych lub medycznych) oraz przygotowywałyby swoich absolwentów do podjęcia pracy w wybranych wydawnictwach, nie wydaje się pomysłem z góry skazanym na niepowodzenie. Nie byłyby to - jak dotychczas - studia tworzone w obrębie jakiegoś innego choćby zbliżonego tematycznie kierunku, najczęściej filologii polskiej, jeśli chodzi o edytorstwo tekstów literackich, lub bibliotekoznawstwa, jeśli chodzi o edytorstwo stosowane, bibliologiczne, przygotowujące do pracy redaktora w wydawnictwie (praktyka wydawnicza podczas studiów), ale odrębne studia edytorskie, których absolwent otrzymałby dyplom magisterski z zakresu szeroko rozumianego edytorstwa teoretycznego lub stosowanego. Uzyskiwaną specjalność określałyby jego zainteresowania: edytorstwem naukowym (literaturoznawczym), edytorstwem źródeł historycznych, edytorstwem bibliologicznym, edytorstwem podręczników itp.
Nie ulega jednak wątpliwości, że zwłaszcza obecnie w obliczu fantastycznego rozwoju współczesnych technik publikowania książek zamykanie problematyki wydawniczej w obrębie jednej dyscypliny (np. polonistyki czy bibliologii) nie może być obojętne, ani tym bardziej korzystne dla rozwoju edytorstwa. Utrzymując przedmiotowe, partykularne status quo, staniemy się archaiczni i niemodni - tak jak archaiczne i jakże już rzadko stosowane wydają się typowo filologiczne metody edytorstwa naukowego, przegrywającego dzisiaj - jeżeli nawet nie merytorycznie, to pod względem czasowym - batalię wydawniczą z metodami edytorstwa komputerowego, królującego we współczesnych wydawnictwach.
Czy w Akademii Pedagogicznej jest możliwe utworzenie interdyscyplinarnych studiów edytorskich? Być może tak, bowiem całe współczesne edytorstwo jest służebne wobec wielu dyscyplin, a nie tylko jednej. Należy przy tym wziąć pod uwagę nie tylko zainteresowanie studentów (na UJ na jedno miejsce na studiach edytorskich przypada ok. dziesięciu kandydatów), lecz również ogromne potrzeby rynku wydawniczego. Wcześniej jednak należałoby odpowiedzieć na zawarte w tytule artykułu pytanie: "Trzy edytorstwa czy jedno"? A może więcej?
Maciej Kawka
| 



 |