


|
Dr Edward Chudziński (IFP AP) - historyk literatury, publicysta i redaktor, scenarzysta. Badacz polskiej kultury literackiej XX wieku (opublikował m.in. książkę W kręgu kultury i literatury chłopskiej, artykuły i studia o pisarstwie ludowym, regionalizmie, prasie regionalistycznej itp.). Współzałożyciel i redaktor "Studenta", "Zdania" oraz "Małopolski" (dwoma ostatnimi tytułami kieruje obecnie jako redaktor naczelny). Współautor i redaktor publikacji książkowych z zakresu dziennikarstwa i mediów (Trzech na jednego, t. I-II, Dziennikarstwo i jego konteksty, Dziennikarstwo i świat mediów). W latach 1970-1993 kierownik literacki Teatru STU, współautor wielu spektakli (m.in. Spadania, Sennika polskiego, Donkichoterii) oraz monografii Teatr STU
|
|
Dwadzieścia lat minęło...
Rozmowa z dr Edwardem Chudzińskim,
kierownikiem Studium Dziennikarskiego AP
Beata Klaudia Sosin:
W Akademii Pedagogicznej, kształcącej przede wszystkim nauczycieli, można zdobyć także wiedzę i umiejętności z zakresu dziennikarstwa. Jak doszło do uruchomienia przed dwudziestoma laty studiów dziennikarskich w krakowskiej WSP i co się od tamtego czasu zmieniło w ich programie oraz organizacji do dziś?

Edward Chudziński:
- Studium Dziennikarskie powstało w naszej uczelni w burzliwym roku 1981. Inicjatywa wyszła od studentów, którzy w tym okresie byli bardzo aktywni na różnych polach, zgłaszając szereg postulatów, mniej lub bardziej realnych, odnoszących się także do programu studiów. Pomysł uruchomienia studiów choćby tylko fakultatywnych z zakresu dziennikarstwa wydawał się mocno ryzykowny, gdyż w owym czasie na rynku pracy brakowało nauczycieli z wyższym wykształceniem, a nie dziennikarzy. Żeby zatem nie narazić się na zarzut, że Studium Dziennikarskie rozbudza jakieś niepożądane aspiracje wśród absolwentów uczelni nauczycielskiej, odciągając ich od szkoły, jego program przedstawiał się nader skromnie: dwa semestry nauki, zajęcia raz w tygodniu po południu i żadnych rygorów - poza obowiązkową obecnością na wykładach i ćwiczeniach (warunek uzyskania zaliczenia z wszystkich przedmiotów). Ale dobór przedmiotów i wykładowców okazał się na tyle atrakcyjny, że nigdy nie mieliśmy problemów z rekrutacją. Systematycznie wzrastało też zainteresowanie tego typu studiami wśród słuchaczy innych uczelni, choć nie ponosili oni - w przeciwieństwie do naszych - żadnych konsekwencji w przypadku ich przerwania.
Sytuacja radykalnie się zmieniła w roku akademickim 1992/1993, kiedy wprowadziliśmy opłatę za studia i wydłużyliśmy je do czterech semestrów. Wszystkie zajęcia, ze względu na ich niewielki wymiar godzin, są obligatoryjne jak poprzednio, ale wiele z nich kończy się zaliczeniem z oceną. Trzeba też zdać kilka egzaminów oraz wykazać się umiejętnością napisania artykułu, reportażu czy felietonu. Po pierwszym roku przewidziana jest dwutygodniowa praktyka dziennikarska, a w czwartym semestrze 2,5 miesięczny staż dziennikarski w wybranych przez studenta mediach, w trakcie którego powstaje praca dyplomowa. Jej obrona przed komisją egzaminacyjną stanowi finał dwuletnich studiów dziennikarskich. Nasi absolwenci otrzymują "Dyplom ukończenia studiów specjalnych w zakresie dziennikarstwa".
Kto ubiega się o indeks Studium Dziennikarskiego Akademii Pedagogicznej w Krakowie? Na czym polega specyfika studiów dziennikarskich w naszej uczelni?
- W latach 80. byli to głównie studenci WSP. W zasadzie przyjmowaliśmy wszystkich chętnych, jednak nie więcej niż 40-45 osób. Od początku Studium Dziennikarskie było dostępne tylko dla studentów lub absolwentów wyższych uczelni. i tak pozostało do dziś, poza jednym - od 1992 roku, żeby podjąć studia trzeba zdać egzamin wstępny. Mieliśmy już 135 kandydatów na 45 miejsc. W tym roku akademickim do testu pisemnego przystąpiło 80 osób. Zainteresowanie jest duże, choć ogranicza je wysokość czesnego. Wydaje się, że opłata w wysokości 600-700 zł za semestr, a tak się ona kształtuje w tym roku, stanowi próg możliwości finansowych studentów stacjonarnych. Podjęcie przez nich dodatkowych studiów płatnych zależy w dużym stopniu od tego, ile one kosztują. Toteż staramy się kalkulować koszt studiów tak, aby były one dostępne dla tych, którzy mają predyspozycje do zawodu dziennikarskiego, a nie tylko dla tych, którzy mają pieniądze. Na razie studenci stacjonarni zdecydowanie przeważają wśród naszych słuchaczy. Miarą popularności studiów dziennikarskich w zaproponowanej przez nas formule programowej i organizacyjnej jest stale rosnące zainteresowanie nimi studentów innych uczelni, których liczba już kilka lat temu przekroczyła 50%. W tym roku akademickim owe proporcje ułożyły się następująco: AP ( 21), UJ (18), AGH (2), ASP (1), PAT (1), AE (1), AWF (1).
Atrakcyjność, a zwłaszcza specyfika proponowanych przez nas studiów polega na tym, że dają się one pogodzić z podstawowym kierunkiem studiów w przypadku studentów stacjonarnych, my bowiem organizujemy zajęcia tylko we wtorki (wszystkie) i piątki (kilka razy w semestrze) po południu (16.00-19.30). z reguły studenci stacjonarni podejmują u nas studia, będąc na III lub IV roku studiów macierzystych, więc uzyskują dwa dyplomy równocześnie lub w odstępie jednego roku. Takiej możliwości nie mają studenci, którzy podejmują studia dziennikarskie jako drugi kierunek w swej uczelni, zaczynają je bowiem niemal od początku, w najlepszym razie od drugiego roku (taka jest praktyka), a wtedy studia wydłużają się o kilka lat. Nasza oferta jest bardziej atrakcyjna, mimo że nie wydajemy dyplomów licencjackich. Specyfika naszych studiów polega głównie na tym, że są one - z konieczności (cztery semestry) - maksymalnie skondensowane, specjalistyczne i nastawione na praktykę. Nie ma w ich programie "obudowy" politologicznej, lektoratów języków obcych, gdyż zakładamy, że nasi studenci tę wiedzę posiedli - w większym lub mniejszym stopniu, w zależności od specjalności - na podstawowym kierunku studiów. Wśród naszych słuchaczy najwięcej jest polonistów, historyków i politologów, ale są też studenci bądź absolwenci teatrologii (sporo), filmoznawstwa, bibliotekoznawstwa, religioznawstwa, socjologii, psychologii i pedagogiki, a także kierunków technicznych i artystycznych.
Program studiów został skonstruowany następująco: w i semestrze dominują wykłady, w II i III konwersatoria i laboratoria (spora ich część prowadzona jest poza uczelnią: w redakcjach, studiach radiowych i telewizyjnych, w drukarni), a w IV semestrze zajęcia praktyczne, czyli 2,5 miesięczny staż dyplomowy w wybranym medium (prasa, radio, TV, gazeta internetowa). Na pracę dyplomową składają się opublikowane w prasie teksty, przygotowane i wyemitowane programy radiowe i telewizyjne lub przygotowane koncepcyjnie i redakcyjnie kolejne wydanie "Gazety Internetowej" Studium Dziennikarskiego. Egzamin dyplomowy przebiega według tych samych procedur jak egzamin licencjacki czy magisterski.
Jaki jest status formalno-prawny, finansowy i organizacyjny Studium Dziennikarskiego?"
- Studium Dziennikarskie od 10 lat funkcjonuje w ramach Instytutu Filologii Polskiej, korzystając z życzliwości, pomocy i opieki kolejnych Dyrekcji oraz Sekretariatu, za co chciałbym, korzystając z okazji, wyrazić wdzięczność. W latach 80. była to jednostka podlegająca Pełnomocnikowi Rektora ds. Studiów Fakultatywnych. Nigdy Studium nie zatrudniało własnych pracowników. Ja byłem i jestem nauczycielem akademickim w Instytucie Filologii Polskiej, tam mam etat i wykonuję pensum dydaktyczne. Za kierowanie Studium Dziennikarskim otrzymuję dodatek funkcyjny w wysokości 215 zł miesięcznie, pokrywany ze środków finansowych Studium.
W prowadzeniu tej jednostki pomaga mi dr Zbigniew Bauer, również zatrudniony w IFP. Obydwaj mamy po kilkanaście godzin zajęć (rocznie!) na Studium, co stanowi mniej niż 10% ogólnej liczby godzin dydaktycznych przewidzianych w programie studiów. W ogóle tych godzin jest niewiele (250), toteż na poszczególne przedmioty wypada od 2 do 8 godzin. Wykładowcy zmieniają się jak w kalejdoskopie, a ponieważ przeważają wśród nich osoby znane i uznane, zwiększa to jeszcze bardziej atrakcyjność studiów.
Żeby zapanować nad tym organizacyjnie, sami prowadzimy rekrutację, przyjmujemy na studia, wypisujemy indeksy, zaliczamy semestry i lata oraz wydajemy dyplomy. Ze względu na specyfikę studiów i nietypowe rozwiązania organizacyjne Studium musiało wziąć na siebie pełną samoobsługę, także administracyjną. i - co najważniejsze - Studium Dziennikarskie jest jednostką samofinansującą się, mimo że do ubiegłego roku dzieliło się z uczelnią po połowie wpływami z czesnego. Ze środków własnych w pełni pokrywamy koszty dydaktyki, zakup aparatury i pomocy dydaktycznych, a od tego semestru także obsługi administracyjnej.
Czy mógłby się Pan pokusić o podsumowanie - z racji jubileuszu - dotychczasowej działalności Studium?
- Za największy sukces uważam to, że Studium Dziennikarskie działa i rozwija się już od dwudziestu lat. Świadczą o tym liczby: 290 absolwentów studiów dwusemestralnych, którzy ukończyli studia w latach 1982-1992 oraz 210 absolwentów płatnych studiów czterosemestralnych, zapoczątkowanych w roku akademickim 1992/1993. Wielu spośród nich znalazło dla siebie miejsce w rozmaitego typu mediach o zasięgu ogólnokrajowym, regionalnym i lokalnym. Naszych absolwentów można oglądać w Telewizji Kraków (Janusz Sejmej, Halina Duda, Marta Mastyło, Agata Jędrzejczyk), słuchać w Radiu Kraków (Agnieszka Barańska, Marek Solecki), czytać w "Gazecie Krakowskiej" (pracuje tam siedmioro), "Dzienniku Polskim", "Gazecie w Krakowie" i w wielu innych tytułach. O losach i karierach dziennikarskich innych absolwentów być może dowiemy się więcej podczas uroczystości jubileuszowych w dniu 18 maja, na które zarówno ich, jak i sympatyków Studium serdecznie zapraszam. Przewidujemy - w części oficjalnej - panelową dyskusję na temat: "Jak kształcić dziennikarzy?", a wieczorem - w części towarzyskiej - spotkanie w Klubie Dziennikarzy "Pod Gruszką" w gronie wykładowców, przyjaciół i oczywiście absolwentów. Dzięki temu, że do współpracy udało nam się pozyskać wielu świetnych fachowców z zakresu medioznawstwa i dziennikarstwa, można było wyjść z projektem uruchomienia w Instytucie Filologii Polskiej podyplomowych studiów z edukacji medialnej. Dr Zbigniew Bauer opracował program tych studiów i niebawem rozpocznie się rekrutacja. Jest duża szansa, że na te studia IFP otrzyma z MEN-u grant.
Jak to się stało, że dwadzieścia lat temu powołano Pana na kierownika Studium i że tak długo pan pełni tę funkcję?
- Wydaje mi się, że znam odpowiedź na pierwszą część pytania. Otóż ja już na studiach związałem się z prasą studencką, później znalazłem się w gronie założycieli "Studenta" - pisma o renomie ogólnopolskiej, w którym kierowałem działem kultury i oczywiście dużo publikowałem. Kiedy powstawało Studium Dziennikarskie, rodziło się w Krakowie "Zdanie". Byłem przy tych narodzinach, znalazłem się w zespole redakcyjnym, a od roku przyszło mi tym pismem kierować. Zdecydowało więc chyba moje doświadczenie i kontakty ze środowiskiem dziennikarskim, co mi bardzo pomogło i nadal pomaga w prowadzeniu Studium. Natomiast dlaczego od dwudziestu lat otrzymuję - co dwa lata - nominację na kierownika Studium, o to trzeba by zapytać władze Uczelni.
Co w ciągu tych dwudziestu lat sprawiło Panu najwięcej satysfakcji?
- Cieszy mnie bardzo, jak widzę, że kariery dziennikarskie - i to w prestiżowych mediach - robią nasi absolwenci. Ale najwięcej osobistej satysfakcji mam z działalności wydawniczej Studium Dziennikarskiego. z podręcznika Dziennikarstwo i świat mediów, wydanego wespół z Universitasem (4,5 tysiąca nakładu w 2000 roku), korzystają studenci dziennikarstwa w całej Polsce i nie tylko oni. W tym roku uruchamiamy, znowuż z Universitasem, serię wydawniczą "Vademecum dziennikarza", którą zainauguruje praca prof. Walerego Pisarka Nowa retoryka dziennikarska. W przyszłym roku w tej serii ukażą się: prof. Wiesława Godzica Gatunki telewizyjne oraz red. Krzysztofa Mroziewicza Warsztat dziennikarski. W naszym Wydawnictwie Naukowym wyjdzie na jubileusz praca prof. Tomasza Gobana-Klasa Rozwój środków komunikowania. Dzięki tym publikacjom Studium Dziennikarskie zdobywa sobie pozycję w środowisku i staje się coraz bardziej znane w Polsce. Miarą uznania dla tego, co pod szyldem Studium robimy, jest współpraca z nami wielu cenionych ekspertów spoza uczelni, jak również znanych dziennikarzy. Chciałbym im wszystkim, a stanowią oni 85% naszej kadry, z okazji jubileuszu serdecznie podziękować za dotychczasową pracę oraz życzyć im i sobie, aby nasi wychowankowie coraz wyraźniej zaznaczali swoją obecność w mediach.
Ja również tego Państwu i sobie - jako absolwentka Studium - życzę. Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Beata Klaudia Sosin
| 



 |