Reportaż | ||
| | Helena Ples, Małgorzata TwardowskaI znowu w Sankt Petersburgu...Tradycją stają się już wakacyjne wyjazdy wykładowców i studentów na kurs języka rosyjskiego, organizowany przez Centrum Kultury i Języka Rosyjskiego Uniwersytetu Państwowego w Sankt Petersburgu. O ile w roku 1999 grupa wyjeżdżających była nieliczna (15 osób), o tyle w tym roku liczba chętnych podwoiła się do 30 osób, nie tylko z naszej Uczelni, ale również z UJ, AWF i AE. Dla prawdziwych miłośników języka i kultury wschodnich Słowian, ta trzytygodniowa eskapada była ciekawym przeżyciem. Wszyscy rzeczywiście "chłonęli" język na żywo, szukając specyficznych klimatów tego miasta, które według założeń cara Piotra I miało przyćmić zabytki stolic zachodniej Europy. Mekka rosyjskiej kultury i architektury zachwycała swym pięknem i ogromem bogactwa, jakie pozostawili dla potomnych rosyjscy imperatorzy. Dawka historii dawnej i najnowszej podana "w pigułce" na kursie, była tak skuteczna, że rozbudziła wyobraźnię i wrażliwość słuchaczy.
Dzisiejszy Petersburg to miasto zeuropeizowane, w którym historia miesza się ze współczesnością, to co rosyjskie ze światowym dziedzictwem kulturowym. Z pietyzmem odnawia się wielkie pałace, byłe rezydencje carów i ich posiadłości, dając dowód potomnym na to, jaką potęgą była niegdyś Rosja. Zwiedzaliśmy kolejno perły architektury w Peterhofie, Michajłowsku, Gatczinie, Pawłowsku, Carskim Siole wraz z jego bursztynową komnatą - praktycznie już zrekonstruowaną, a także podziwialiśmy światowe zbiory muzeum w Ermitażu i Muzeum Rosyjskiego. Dzisiaj kolekcja Ermitażu - to 3 miliony eksponatów, 400 sal. Dzieła - Leonarda da Vinci, Rafaela, Rembrandta, Michała Anioła, impresjonistów i setek innych wielkich twórców. Gdybyśmy chcieli poświęcić choć minutę na obejrzenie każdego z wystawionych tu eksponatów, zajęłoby nam to ... 15 lat. Niezapomnianych wrażeń dostarczyły nam spektakle baletowe w Teatrze Mariinskim i Aleksandryjskim, gdzie właśnie odbywała się wielka gala z okazji premierowych przedstawień. Wenecja Północy, jak określa się niekiedy, urzeka licznymi kanałami, malowniczymi zaułkami, do których można wpłynąć wynajętą łódką i oglądać wszystko z innej perspektywy (kanał Gribojegowa, rzeka Mojka). To dzięki takim przejażdżkom kanałami i Newą, obcuje się zarówno z perłami architektury, w swej pełnej krasie, jak i przytłaczającymi, kontrastującymi, szarymi kamienicami i spelunkami, jakby żywcem wziętymi z utworów Dostojewskiego. Afrykańskie fascynacje Piotra I znalazły również swe odbicie w architekturze miasta - liczne posągi lwów, sfinksy (nieopodal Akademii Sztuk Pięknych) zdobią i szokują. Mamy tu eklektyzm form i stylów. Dane nam było obejrzeć najwspanialszą cerkiew w Pitrze (tak mówią o swoim mieście peterburżanie) - Spasa na Krowi, w której znajduje się dzisiaj muzeum mozaiki (7 tys. m2). Historia tego miejsca jest dość osobliwa. Właśnie tutaj skrytobójczo zamordowano cara Aleksandra III a dla upamiętnienia tego faktu wzniesiono monumentalną cerkiew z przepięknymi mozaikowymi ikonostasami. Sam Petersburg to perła baroku i neoklasycyzmu. Zachwytom nad zabytkami nie było końca. Podziwialiśmy perfekcyjnie odrestaurowane, kapiące złotem pałace i okoliczne posiadłości (Pałac Zimowy, Katedra św. Izaaka, Twierdza Pietropawłowska, Admiralicja, Sobór Kazański i inne). Poszukujący rosyjskich korzeni odwiedzili jeszcze Psków i Nowgorod. Jeśli zważyć, że mieliśmy szczęście zwiedzać Petersburg w czasie białych nocy, kiedy zwodzone są mosty, a na nabrzeżach stoją tysiące turystów, to radość z obcowania z tym kultowym miastem była ogromna. Staraliśmy się łączyć przyjemne z pożytecznym. Przedpołudniowe godziny spędzaliśmy na wykładach w Centrum Kultury i Języka Rosyjskiego, dokąd dowożono nas codziennie autokarami. Wykłady prowadzone były na wysokim poziomie, zarówno z historii literatury, jak też języka rosyjskiego. Dla nas - filologów - odciętych przez lata od bezpośrednich możliwości korzystania z nowości literackich, jakie pojawiły się w Rosji - wszelka wiedza na ten temat była bardzo interesująca (literatura undergroundu, slang młodzieżowy). Z dużym znawstwem i pasją prowadziła swoje wykłady z filmoznawstwa i religioznawstwa znakomita uczona, humanistka i wielka osobowość - prof. Galina Judina. Ona również wystąpiła z interesującym referatem na Międzynarodowej Konferencji z okazji jubileuszu dziesięciolecia funkcjonowania Centrum Kultury i Języka Rosyjskiego Uniwersytetu Państwowego w Sankt Petersburgu, która odbyła się w dniach 21-23 czerwca 2000 r. Temat konferencji: Język, kultura i kontakty w warunkach krótkoterminowego nauczania spotkał się z dużym zainteresowaniem wykładowców z całego świata, których wystąpienia były kopalnią wiedzy o faktycznych osiągnięciach w zakresie nauczania języka rosyjskiego w dzisiejszej rzeczywistości. Nasze referaty wzbudziły również zainteresowanie, tym bardziej, że po latach nieobecności znowu mogliśmy podzielić się swoimi doświadczeniami. Pokonferencyjne spotkanie uczestników w dawnej posiadłości znakomitego malarza rosyjskiego - Ilji Repina w Pinatach, zaowocowało nawiązaniem współpracy i międzynarodową wymianą doświadczeń między rusycystami z różnych krajów. Podkreślano fakt ogromnego zainteresowania językiem rosyjskim w świecie z uwagi na duże możliwości w zakresie handlu z Rosją Spotykaliśmy się z dużą życzliwością i sympatią ze strony podejmujących nas wykładowców uniwersytetu. Podkreślano naszą dużą wiedzę, dociekliwość i zainteresowanie szeroko rozumianą kulturą Rosji dawnej i dzisiejszej. Jeżeli zważyć, że w tym samym czasie w goszczącej nas uczelni przebywali studenci i wykładowcy m. in. z USA, Japonii, Chin, Korei, Niemiec, Finlandii, to w konfrontacji ze "światem" wypadliśmy bardzo dobrze. Zawiązały się liczne przyjaźnie między uczestnikami kursu z różnych stron świata (głównie Japończycy, Amerykanie) a polskimi studentami. Językiem obowiązującym w konwersacji był oczywiście rosyjski. Milowym krokiem we wzajemnych kontaktach między Uniwersytetem w Petersburgu a Akademią Pedagogiczną w Krakowie było podpisanie umowy o współpracy i wymianie kadry naukowej i studentów. W jej uroczystym podpisaniu wzięli udział: ze strony Akademii Pedagogicznej - rektorzy: prof. dr hab. Michał Śliwa, prof. dr hab. Henryk Żaliński i Kierownik Działu Współpracy z Zagranicą mgr Jan Kałużny, a ze strony Państwowego Uniwersytetu w Sankt Petersburgu - pierwsza kobieta rektor w Rosji prof. dr hab. L.A. Wierbicka i prorektorzy ds. Nauki i Współpracy z Zagranicą, a także Dyrektor Centrum Języka Rosyjskiego i Kultury dr S.G. Jeriemiejew. Zacieśnienie współpracy między Akademią Pedagogiczną i Uniwersytetem w Petersburgu przyniesie zapewne w przyszłości korzyści obu stronom, tym bardziej, że jest to pierwsza tego typu współpraca, nawiązana przez uczelnię krakowską z wszechnicą w Petersburgu. Zwracała uwagę gościnność władz Uniwersytetu i miła atmosfera rozmów, co zostało utrwalone na kasecie video (podobnie jak cały nasz pobyt). Goście z Polski mieli również możliwość obejrzenia najpiękniejszych zabytków miasta, a także Kronsztadtu i Carskiego Sioła, w tym - Liceum, gdzie kształcił się A. S. Puszkin. Za trzy lata Petersburg będzie obchodził trzechsetlecie swojego istnienia. Miasto i jego mieszkańcy już dzisiaj przygotowują się do tego święta. Co ciekawe, nie zatracają się w amerykanizacji życia, ale kultywują swoje tradycje, które mają dla nich charakter ponadczasowy, ponadhistoryczny. Dbają o swoje wielkie dziedzictwo kulturowe, które podziwia cały świat. Ale o tym trzeba się samemu przekonać! A o naszych wrażeniach można by w nieskończoność...
Helena Ples, Małgorzata Twardowska | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Kraków, styczeń 2001 | ||