Przegląd prasy | |||||
|
Międzynarodowa manifestacja przyjaźniCałoroczny festiwal "Kraków 2000" w swym jesiennym terminarzu imprez ujął także IV Międzynarodowe Spotkanie Młodych przebiegające pod hasłem "Europa - przestrzenią przyjaźni". Współorganizatorem imprezy było XXXI LO im. Romana Ingardena (z dyrektorem Henrykiem Nawarą, byłym wykładowcą filozofii na WSP). Do współpracy zaproszono także Instytut Neofilologii AP. W tygodniowym zlocie brała udział młodzież z Czech, Słowacji, Rumuni, Węgier, Francji, Belgii i Niemiec. W budynku XXXI LO i gmachu AP w dniach 23-30 IX 2000 r. realizowano w języku francuskim program 10 warsztatów odkrywających przyjaźń m.in. w historii, literaturze i religii. Warsztaty - plastyczny, muzyczny, taneczny, teatralny, literacki, fotograficzny, wideo oraz etyczny i historyczny - dawały ponowną szansę dyskusji nad zależnością między przyjaźnią a wolnością oraz relacjami między pokojem, tolerancją i przebaczeniem. Poprzez plakaty, hasła, komiksy, utwory literackie, scenki teatralne i inne formy artystyczne młodzi Europejczycy odkrywali, przeżywali i promowali (także w ramach spotkań otwartych dla publiczności) ideę przyjaźni. Dodajmy, że wcześniejsze zloty młodzieży także wypełniały się treściami humanistycznymi. I tak: w 1997 r. w Pradze myślą przewodnią była tolerancja, w 1998 r. w Bordeaux - pokój i przebaczenie, w 1999 r. w Bukareszcie - solidarność. O spotkaniu młodych, w ciepłym i życzliwym tonie, pisano w "Gazecie Krakowskiej" 29 IX (Międzynarodowe rozmowy) oraz 2 X 2000 (Najważniejsza jest przyjaźń). O pewności bycia potrzebnymWłodzimierz Knap z "Dziennika Polskiego" (nr 243 z 17 X 2000) przeprowadził - w dniu 53 inauguracji nowego roku akademickiego w AP - mikroskopijny wywiad z rektorem uczelni - prof. Michałem Śliwą. Cztery dociekliwe pytania i cztery jednoznaczne odpowiedzi umożliwiają poznanie sytuacji bieżącej na rynku pracy. Treść rozmowy - z myślą o przyszłych absolwentach oraz obecnych pracownikach Akademii - referujemy w jeszcze większym skrócie: Jak oswoić z komputerem stan nauczycielski?W dniach 26-27 X 2000 r. w gmachu AP odbyła się IV Ogólnopolska Konferencja Naukowa Informatyczne przygotowanie nauczycieli. Wzięli w niej udział nauczyciele szkół podstawowych, średnich i wyższych, instruktorzy z wojewódzkich ośrodków metodycznych oraz naukowcy z warszawskiego Instytutu Badań Edukacyjnych. Spotkanie - w całości "transmitowane" przez Internet - umożliwiło wszystkim zainteresowanym, dysponującym dostępem do sieci, bierne uczestnictwo w konferencji. Pytań pojawiło się wiele: Jakie jest przygotowanie informatyczne polskiego nauczyciela? Co zrobić, aby ten poziom dorównał wymogom współczesności? Jak mobilizować nauczycieli do poznania najnowszych technik informacyjno-komunikacyjnych i stosowania ich w swoim warsztacie pracy? Jak przełamać lęk przed i zmienić formy nauczania w oparciu o narzędzia komputerowe? A zarazem jak to zrobić w sytuacji, gdy "nic tak szybko się nie starzeje, jak wiedza komputerowa" - jak stwierdził przewodniczący konferencji prof. Jacek Migdałek, kierownik Katedry Metod Komputerowych Instytutu Fizyki i Informatyki AP. - Obecnie komputery są wszędzie: w sklepach, bankach i bibliotekach. Nauczyciele muszą uczyć dzieci jak z nich korzystać. Jednak żeby móc uczyć, samemu trzeba mieć odpowiednie przygotowanie. Tymczasem w Polsce upowszechnianie dostępu do komputerów często kończy się tym, że szkoły mają doskonale wyposażone pracownie, z których nie ma kto korzystać, bowiem wiedza informatyczna nauczycieli - szczególnie w mniejszych ośrodkach - jest niewielka. Również dr Barbara Kędzierska z Pracowni Technik Komputerowych AP uważa, ze "Ktoś, kto pracuje w małej miejscowości, może sam poszerzać swoją wiedzę za pomocą Internetu. Musi tylko przestać bać się komputera". Ponieważ w obradach brali udział ludzie, którzy decydują o sposobach kształcenia nauczycieli, wymiana doświadczeń z czasem pozwoli dostosować wykształcenie nauczycieli do zadań, jakie stawia przed nimi nowoczesna szkoła. Pamiętając zaś, że "nic tak szybko się nie starzeje, jak wiedza komputerowa" istnieje konieczność ustawicznego informatycznego kształcenia uczących. Dla dyrektorów różnych szczebli interesująca była prezentacja technologii informacyjnej w zarządzaniu oświatą. O przebiegu konferencji rzeczowo informowała "Gazeta /Wyborcza/ w Krakowie" (nr 251 z 26 X) oraz "Dziennik Polski" (również z 26 X 2000 r.). Inny świat tej samej książkiStudenckie Koło Naukowe "Bibliolog" z krakowskiej AP od 17 lat uczestniczy w tworzeniu ... książkowego domu pogodnej starości dla 500 inkunabułów (czyli druków wydanych przed 1501 r.), 12 tysięcy starodruków (czyli ksiąg drukowanych w latach 1501-1800) oraz 90 tysięcy książek innych. W grupie tej najcenniejszymi są 16-wieczne cymelia (czyli biblioteczne klejnoty) oraz światowej sławy egzemplarz 42-wierszowej Biblii z oficyny Gutenberga. Arcydzieło sztuki typograficznej, wydane w 1455 r. przez drukarza z Moguncji, wynalazcę druku - Johannesa Gensfleischa zum Gutenberg stanowi jeden z 49 zachowanych w świecie egzemplarzy (przy 180 wydrukowanych ogółem - w tym 35 na pergaminie). "Pielgrzym" - katolickie pismo diecezji pelplińskiej (po raz pierwszy wydane w 1869 r.) zamieszcza w numerze 16 (6-13 VIII 2000) rozmowę na wspomniany temat z prof. Wacławą Szelińską (założycielką Koła "Bibliolog") oraz z dr Barbarą Górą (aktualnym kuratorem Koła). Obie Panie, zatrudnione w Instytucie Bibliotekoznawstwa AP, za swą żmudną i nieocenioną pracę w świecie starodawnej książki ze zbiorów Wyższego Seminarium Duchownego, w dniu 26 X 1998 uhonorowane zostały medalem "Zasłużony dla Diecezji Pelplińskiej". Od 1993 r. przez 3 tygodnie sierpnia kilkunastoosobowa grupa studentów z najwyższą średnią ocen z przedmiotów zawodowych, pod kierunkiem prof. W. Szelińskiej i dr B. Góry, rok po roku porządkuje zbiory, wydziela stare druki z ogólnego zbioru książek, odczyszcza je z "patyny wieków", nadaje aktualne sygnatury, przenosi na nowe regały i tym samym zapewnia cennym voluminom "godziwe warunki dalszego życia". Podczas trwania obozu naukowego zespół opracowuje przeciętnie około 1500 książek i 500 tomów czasopism. W pracach biorą udział także absolwenci bibliotekoznawstwa (niektórzy dziewiąty już raz poświęcając swój urlop wypoczynkowy, wśród nich mgr Małgorzata Mirek - asystent w Katedrze Czasopiśmiennictwa i Kultury Literackiej Instytutu Bibliotekoznawstwa AP). Ostatnio opracowano księgozbiór będący spadkiem po ks. Prof. Januszu Pasierbie, znanym historyku sztuki i poecie. W kolejce już czekają inne zbiory po zmarłych wykładowcach seminarium. Przyszli (i obecni) bibliolodzy, bibliofile, bibliotekarze, bibliotekoznawcy i bibliografowie odpowiadają na pytanie "Skąd te powroty?" w sposób niemal identyczny: ogrom książek w średniowiecznej sali, dobroć ludzi, w kręgu których tu przebywamy i osobliwość miejsca, które po pracy w bibliotece pozwala prawdziwie wyciszyć się w cieniu katedry, sprawia, iż wyczuwa się tu obecność i potęgę Boga. Anna Mazurek, kończąc "rozmowę - reportaż", zanotowała zwierzenie prof. Szelińskiej będące kwintesencją życia księgoznawcy - "Choć zachwycam się niejednokrotnie książką współczesną, to i tak rozmiłowana jestem w starej książce. Wiem, że nie ma nic piękniejszego jak zapisany drobnym łacińskim tekstem rękopis, pięknie iluminowany, czy stary druk w skórzanej ozdobnej oprawie, wyzłacanej i spiętej misternie rzeźbionymi klamrami, by się pergaminowe karty nie rozchylały. Jest to po prostu inny świat tej samej książki". Marek Glogier | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() | |||
Kraków, styczeń 2001 | |||||