Gość Konspektu | |||
| Dla przyszłości sportu i szkołyRozmowa z profesorem Marianem Bukowcem, rektorem Akademii Wychowania Fizycznego im. Bronisława Czecha w Krakowie
Czesław Michalski: Marian Bukowiec: Wspaniała kariera Marcina Urbasia i Michała Nowaka nawiązuje do znakomitych osiągnięć krakowskiej szkoły sprintu, którą stworzył w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych pracownik Uczelni doc. dr Emil Dudziński. W silnej wówczas akademickiej drużynie występowały takie sławy jak Barbara Sobotta, Maria Kusion, Mirosława Sałacińska-Sarna, Danuta Straszyńska. Pan również biegał, ale na długich dystansach. Proszę przypomnieć swoje osiągnięcia sportowe. - Kilka razy uczestniczyłem w meczach międzypaństwowych akademickiej reprezentacji Polski, pod koniec studiów w WSWF brałem udział w zgrupowaniach kadry narodowej w Wałczu, gdzie biegałem 3000 m z przeszkodami. Byłem na Uniwersjadzie w Budapeszcie w 1965 r., ale doszedłem tylko do półfinału w biegu na 5000 m. W tym roku po wielu latach kryzysu nastąpiło odrodzenie krakowskiej akademickiej lekkiej atletyki. Stało się to za sprawą sekcji lekkoatletycznej Klubu Uczelnianego AZS AWF Kraków, która zdobyła brązowy medal w drużynowych mistrzostwach Polski. Czy nie sądzi Pan, że kryzys ten wynikał między innymi z reorganizacji sportu akademickiego w latach 70., kiedy to praktycznie przestał istnieć Klub Międzyuczelniany AZS Kraków, w którym Pan występował jako zawodnik i trener, a akademicki sport wyczynowy został podzielony pomiędzy poszczególne Kluby Uczelniane co doprowadziło do rozdrobnienia sił i środków. Czy nie należałoby powrócić do utworzenia silnego klubu akademickiego całego środowiska krakowskiego? - Uważam, że niedobrze się stało, że odpowiedzialność za studencki sport wyczynowy została przeniesiona wyłącznie do klubów AZS AWF. Stało się to chyba ze szkodą dla całego środowiska. Dawniej było większe zaangażowanie studentów, pracowników naukowych i władz uczelnianych. Pamiętam, że kiedyś w zarządzie środowiskowym AZS uczestniczyło wielu profesorów krakowskich uczelni, a przewodził mu rektor Politechniki prof. Kazimierz Sokalski. Wydaje się, że organizacja sportu akademickiego w czasach, kiedy ja byłem zawodnikiem, była lepsza. Moim zdaniem, sztucznie rozdzielono (chyba w 1973 roku) sport wyczynowy od masowego. Błędne jest założenie, że tylko studenci AWF nadają się do sportu wyczynowego. Efekt jest taki, że odpowiedzialność za sport wyczynowy kilkudziesięciotysięcznego środowiska akademickiego spoczywa na grupie 900 studentów wychowania fizycznego. Dziś trzeba szukać innego wyjścia, może niezbędna jest jakaś forma sponsoringu? Może poszczególne uczelnie mogłyby opiekować się konkretną dyscypliną sportu, niezależnie od tego, z jakiej uczelni pochodzą zawodnicy tej sekcji.
Kończąc sprawy sportu, prosiłbym o komentarz na temat pomocy władz Uczelni na rzecz Klubu AZS AWF. - Zawodnicy Klubu korzystają nieodpłatnie z obiektów sportowych Uczelni. Poza tym mają możliwość bezpłatnego wyżywienia i zakwaterowania w domu akademickim. Mogą też doskonalić swoje umiejętności w ramach specjalizacji trenerskich. W sumie jest to pomoc niebagatelna, bo np. w ubiegłym roku świadczenia te wyniosły kilkaset tysięcy złotych. Muszę też przyznać, że coraz częściej niektórzy członkowie Senatu poddają w wątpliwość sens tego rodzaju działań, mając na uwadze sytuację ekonomiczną Uczelni. Jakie są tradycje Uczelni, którą Pan kieruje? - Za dwa lata będziemy obchodzić 75-lecie powstania Studium Wychowania Fizycznego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Studium to po II wojnie światowej przekształciło się w autonomiczną Wyższą Szkołę Wychowania Fizycznego w Krakowie. Jako samodzielna jednostka organizacyjna wchodzimy w 51 rok działania, z tym że jubileusze od samego początku wiązano z datą powstania Studium WF UJ. Pierwsze posiedzenie Rady Wydziału WSWF w dniu 11 października 1950 r. otworzyła desygnowana na stanowisko rektora doc. dr Eugenia Stołyhwo. Pierwszy rocznik samodzielnej już Uczelni (1950-1953) ukończyło wielu znanych później ludzi sportu i nauki: Adam Klimek, Adam Bezeg, Józef Bobrek, Aleksander Hradecki, Edward Gryźlak, Barbara Cichecka - reprezentantka Polski w piłce ręcznej, Zbigniew Zaremba - trener reprezentacji Polski w lekkiej atletyce. W 1972 r. otrzymaliśmy status Akademii Wychowania Fizycznego i obraliśmy za jej patrona znakomitego polskiego sportowca Bronisława Czecha. Dzięki niestrudzonej pracy nieżyjącego już rektora AWF, prof. dr hab. Stanisław Panka wybudowaliśmy nowoczesne obiekty sportowe i dydaktyczne, które udostępniamy na potrzeby krakowskiego i polskiego sportu. Od samego początku samodzielnego istnienia byliście kojarzeni jako uczelnia sportowa, przygotowująca kadry dla sportu. Jak to wygląda obecnie? - Potocznie mówi się, że jesteśmy uczelnią sportową. Ja zawsze protestuję, jesteśmy bowiem uczelnią pedagogiczną, która kształci kadry dla szeroko pojętej kultury fizycznej. W zamyśle szkoleniowym za wyniki sportowe jesteśmy odpowiedzialni o tyle, o ile naukowo pomagamy optymalizować - racjonalizować proces treningowy, i o ile pomagamy w organizacji studiów naszym studentom-sportowcom. Zmieniliśmy się jako Uczelnia, nie stanowimy już jednolitego organizmu. Nastąpiła pewna dezintegracja. Wynika to z profilu kształcenia. Nasi absolwenci otrzymują tytuł zawodowy licencjata i tytuł magistra na trzech kierunkach: wychowanie fizyczne, fizjoterapia oraz turystyka i rekreacja. Na kierunku wychowanie fizyczne absolwenci AWF uzyskują kwalifikacje nauczyciela i są przygotowani do prowadzenia zajęć z wychowania fizycznego w szkołach różnych typów. Słuchacze studiów dziennych mogą podjąć w ramach zajęć fakultatywnych specjalizację i uzyskać dodatkowo uprawnienia trenera II klasy w zakresie badmintona, gimnastyki, narciarstwa, judo, pływania, piłki ręcznej, siatkówki, piłki nożnej, koszykówki, kajakarstwa górskiego, wioślarstwa i tenisa. Na kierunku rehabilitacja ruchowa (teraz nazwanej fizjoterapią) absolwenci otrzymują tytuł magistra oraz przygotowanie do programowania oraz realizowania procesu rehabilitacji ruchowej w dysfunkcjach narządu ruchu oraz narządów wewnętrznych, a także stosowania zabiegów fizykoterapeutycznych w schorzeniach u osób w różnym wieku. Te studia cieszą się dużą popularnością. Mimo że absolwenci mają kłopoty na rynku pracy w Polsce. Na szczęście nie mają ich za granicą. Kształcimy dobrych specjalistów, którzy wyjeżdżają do Niemiec, Austrii, USA, Kanady, Australii. Na kierunku turystyka i rekreacja absolwenci studiów licencjackich otrzymują przygotowanie do pracy w różnego typu przedsiębiorstwach turystycznych i zakładach hotelowych, a także przygotowanie do pracy w rozmaitych organizacjach i placówkach prowadzących działalność w dziedzinie rekreacji (w stowarzyszeniach kultury fizycznej, domach kultury, ośrodkach wczasowych, zakładach odnowy biologicznej i psychicznej). Absolwenci z tytułem magistra uzyskują przygotowanie do samodzielnego zarządzania jednostkami gospodarczymi w turystyce i rekreacji. Na tym kierunku dużą popularnością cieszy się specjalizacja z zakresu odnowy psychosomatycznej. Absolwenci, którzy zdobyli uprawnienia, tworzą prywatne gabinety, np. fitness club, aerobiku, wschodnich systemów gimnastyki itp. Jakie są główne kierunki działalności dydaktycznej Akademii Wychowania Fizycznego? - Posiadamy aktualnie jeden Wydział Wychowania Fizycznego składający się z Instytutu Fizjologii Człowieka, Instytutu Humanistycznego, Instytutu Turystyki i Rekreacji oraz Katedr: Gier Sportowych i Rekreacyjnych, Teorii i Metodyki Wychowania Fizycznego, Anatomii i Antropologii, Antropomotoryki, Higieny i Ochrony Zdrowia, Teorii Sportu, Lekkiej Atletyki, Sportów Zimowych, Sportów Wodnych, Gimnastyki i Sportów Walki. W ramach tego Wydziału prowadzimy studia magisterskie dzienne, wieczorowe i zaoczne z zakresu wychowania fizycznego, fizjoterapii; studia dzienne zawodowe w zakresie turystyki i rekreacji; studia wieczorowe magisterskie z fizjoterapii; studia wieczorowe zawodowe z turystyki i rekreacji; studia zaoczne zawodowe z zakresu wychowania fizycznego; studia zaoczne magisterskie z fizjoterapii oraz turystyki i rekreacji. Dwa lata temu utworzyliśmy studia doktoranckie, na których absolwenci mogą uzyskać doktorat z zakresu nauk o kulturze fizycznej. Przymierzamy się do otwarcia drugiego wydziału: Fizjoterapii. Współpracujemy w tym zakresie z klinikami krakowskimi, angażując samodzielnych pracowników naukowych z nauk medycznych. Zatrudniamy blisko 50 pracowników samodzielnych, w tym 26 samodzielnych pracowników będących u nas na pierwszym etacie i posiadających stopnie i tytuły z nauk o kulturze fizycznej. W realizacji procesu dydaktycznego uczestniczy 326 pracowników naukowych. Kształcimy na wszystkich rodzajach studiów około 3.500 studentów. Kształcenie nauczycieli wychowania fizycznego na poziomie licencjatu prowadzi od niedawna również Akademia Pedagogiczna w Krakowie. Czy Pan Rektor widzi możliwość współpracy w tym zakresie? - Cieszymy się, że kształceniem nauczycieli wychowania fizycznego zajmuje się również Akademia Pedagogiczna, powinno to owocować lepszymi wynikami pracy dydaktycznej w obu uczelniach. Naturalnym jest kształcenie nauczycieli wychowania fizycznego w uniwersytetach czy uczelniach pedagogicznych. Dziwię się natomiast, że przygotowaniem nauczycieli wychowania fizycznego zajmują się politechniki (np. w Radomiu i Opolu). Jeżeli chodzi o współpracę, to jesteśmy na nią otwarci. Jakie cele zakłada Pan Rektor podczas swojej kadencji? - Kontynuowanie dorobku moich poprzedników, tj. pomnażanie potencjału naukowego oraz poprawienie bazy. Chciałbym w tej kadencji zakończyć trwającą od dawna budowę pawilonów dydaktycznych oraz utworzyć wydział rehabilitacji ruchowej. Dziękuję serdecznie za rozmowę i życzę powodzenia w realizacji planów. Czesław Michalski | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() | |
Kraków, grudzień 2000 | |||