


|
Janusz MorbitzerPracownia Technologii Nauczania - czym się zajmujemy
Od wieków lepszy ten, co księgi czyta,
od wyczytujących, kto pamięcią chwyta,
od pamiętających, kto ich treść rozumie,
od rozumiejących ten, kto działać umie.
Manu Swajambhuwa, mędrzec kultury indyjskiej (Przeł. Robert Stiller)
Pracownia Technologii Nauczania powstała w czerwcu 1991 roku w wyniku przekształcenia istniejącego wcześniej Centralnego Ośrodka Technologii Nauczania. COTN był jednostką międzywydziałową, nowo utworzona Pracownia stała się cząstką Wydziału Pedagogicznego.
Nazwa jednostki odzwierciedla kierunek jej działania. Warto jednak przybliżyć istotę technologii kształcenia, gdyż wielu osobom ta dyscyplina pedagogiki nie jest dostatecznie znana, a u części budzi błędne skojarzenia. Samo pojęcie technologia kształcenia może bowiem mylnie sugerować nieco technologiczny, a więc nie humanistyczny charakter tej dyscypliny.
Technologia kształcenia jako samodzielna nauka narodziła się tuż po zakończeniu II wojny światowej w USA. W pierwszej fazie swego istnienia występowała ona jako technologia w kształceniu (ang. technology in education). Trzeba pamiętać, że wówczas po raz pierwszy na szerszą skalę można było zastosować w procesie kształcenia radio, a wkrótce potem także i telewizję. Typowym zjawiskiem tego okresu była fascynacja techniką
i wynikająca stąd koncentracja na zagadnieniach sprzętowych. Wynikała ona także w dużej mierze z faktu, że ówczesne techniczne środki dydaktyczne miały bardzo złożoną budowę i wymagały skomplikowanej obsługi. Technologia w kształceniu oznaczała więc aspekt techniczny, zastosowaniowy. Nieco później narodził się drugi nurt technologii kształcenia, który w języku angielskim nazywamy technology of education. Napotykamy tu barierę językową, gdyż proste przetłumaczenie tego zwrotu prowadzi do technologii kształcenia, podczas gdy polskiemu terminowi technologia kształcenia odpowiada w języku angielskim educational technology. Owo technology in education oznacza konieczną refleksję pedagogiczną, związaną zĘposzukiwaniem efektywnych i metodycznie poprawnych sposobów wykorzystywania różnorodnych i coraz doskonalszych urządzeń technicznych. O ile zatem technology in education związana była
z aspektem praktycznym stosowania tych urządzeń, o tyle technology of education dotyczy warstwy teoretycznej. Jest to metodyka stosowania środków technicznych, a także niezależnie odpracowywanie i badanie rozmaitych metod nauczania i uczenia się, funkcjonujących także niezależnie od sprzętu technicznego. Wspomnieć tu można np. metodę bułgarskiego prof. Georgi Łozanowa nauczania języków obcych w stanie głębokiego relaksu (tzw. superlearning).  Jak wynika z rys. 1 współczesna technologia kształcenia jest teoriomnogościową sumą krótko naszkicowanych tu dwóch jej aspektów: technology in education oraz technology of education. Jedną z najnowszych w literaturze polskiej definicji technologii kształcenia sformułował Wacław Strykowski, określając ją jako "dyscyplinę pedagogiczną lub interdyscyplinarną naukę o skutecznej edukacji". Ta krótka definicja zawiera głębszą myśl. Interdyscyplinarny charakter technologii kształcenia oznacza, że przedmiot jej zainteresowań oraz metody badawcze, którymi się posługuje, leżą na styku kilku nauk. Wymienić tu należy przede wszystkim: pedagogikę, psychologię nauczania i uczenia się, teorię komunikacji interpersonalnej, informatykę, cybernetykę oraz teorię systemów. Druga część definicji informuje, że zadaniem technologii kształcenia jest poszukiwanie - zarówno w warstwie teoretycznej, jak i praktycznej - odpowiedzi na pytanie: w jaki sposób kształcić lepiej, szybciej, taniej w określonych warunkach. Przy obecnym bardzo wysokim poziomie techniki zwiększanie efektywności kształcenia na drodze stosowania coraz doskonalszego sprzętu technicznego osiągnęło już stan nasycenia, tzn. lepszy pod względem parametrów technicznych sprzęt nie prowadzi do poprawienia efektywności kształcenia w stopniu proporcjonalnym do poniesionych na ten sprzęt nakładów. Współczesna technologia kształcenia poszukuje zatem rozwiązań w samych uczących się - poprzez budowanie pozytywnych motywacji do nauki oraz lepsze wykorzystanie ich możliwości intelektualnych. Naturalną tego konsekwencją jest obserwowane w ostatnich latach wyraźne zbliżenie się technologii kształcenia do pedagogiki
i psychologii humanistycznej. Jednocześnie nadal jest ona także niejako łącznikiem, pasem transmisyjnym pomiędzy światem nowoczesnej techniki i technologii a pedagogiką. To właśnie technologowie kształcenia wychwytują nowości techniczno-technologiczne
i przenoszą je na grunt praktyki dydaktycznej. Technologia kształcenia pełni zatem funkcję katalizatora przemian w obrębie nieco skostniałej dydaktyki ogólnej. Naczelnym zadaniem szkoły jest przygotowanie uczniów do życia i funkcjonowania wĘspołeczeństwie. Dziś wiadomo, że obecni studenci będą żyć i pracować w tworzącym się wĘnaszym kraju społeczeństwie informacyjnym, zwanym także społeczeństwem globalnej informacji czy ostatnio nawet - według Amerykanów - społeczeństwem sieciowym. Istotą społeczeństwa informacyjnego jest traktowanie informacji jako towaru, powszechne stosowanie technologii informacyjnych i związany z tym bujny rozkwit usług związanych zĘprzetwarzaniem, przechowywaniem, przesyłaniem a także i wytwarzaniem informacji.
Przemiany cywilizacyjne tworzą konieczność zmian w systemach edukacyjnych poszczególnych krajów. Dotyczy to zwłaszcza przygotowanej do nieustannego rozwoju iĘnajszybciej reagującej technologii kształcenia. W ostatnim okresie została ona zdominowana przez ogólnoświatowe tendencje wypływające z pojawienia się technologii informacyjnych: sieć Internetu oraz multimedia. Zapoznanie studentów z różnorodnymi możliwościami wyszukiwania informacji w olbrzymich zasobach internetowych jest jednym z najważniejszych - obok opanowania podstawowych umiejętności obsługi komputera - elementów przygotowania ich do życia i funkcjonowania w tworzącym się obecnie w Polsce społeczeństwie informacyjnym. W społeczeństwie informacyjnym następuje głęboka restrukturyzacja zatrudnienia. WĘprzeciwieństwie do społeczeństwa industrialnego maleje bowiem zapotrzebowanie na pracowników o niskich kwalifikacjach wykonujących zawody "manualne", rośnie natomiast popyt na ludzi dobrze wykształconych, posiadających umiejętności stosowania wysoko rozwiniętych technologii informacyjnych. Praca w sektorze szeroko rozumianych usług informacyjnych wymaga bezpośrednich lub pośrednich kontaktów oraz współpracy z innymi osobami. Stąd wynika potrzeba rozwijania umiejętności komunikacji interpersonalnej. Umiejętności takie są także niezbędne każdemu nauczycielowi. Ich kształcenie to ważny nurt działalności prowadzonej w Pracowni Technologii Nauczania. Podstawową stosowaną tu techniką jest mikronauczanie szeroko wykorzystywane w edukacji nauczycieli w USA i Europie Zachodniej. Opracowany na podstawie wieloletnich doświadczeń i teoretycznych dociekań schemat mikronauczania pozwala kształcić umiejętności nauczycielskie i negocjacyjne u studentów wszystkich obsługiwanych przez naszą pracownię kierunków. Warto zauważyć, że umiejętności takie będą również przydatne przy produkcji materiałów audiowizualnych niezbędnych dla efektywnej realizacji coraz bardziej upowszechniającego się kształcenia zdalnego (ang. distance learning). Przedstawiony tu krótko zarys najważniejszych problemów, którymi zajmujemy się w Pracowni Technologii Nauczania - zarówno w wymiarze dydaktycznym, jak i naukowo--badawczym - ukazuje bardzo szerokie ich spektrum. Interdyscyplinarny charakter technologii kształcenia powoduje, że w kręgu zainteresowań specjalistów z tej dyscypliny znajdują się nie tylko zagadnienia techniczno-technologiczne, lecz także pedagogiczne, psychologiczne, socjologiczne, a nawet filozoficzne i medyczne. W początkach rozwoju technologii kształcenia naukowcy i dydaktycy reprezentujący tę dyscyplinę walczyli o jak najszersze stosowanie różnorodnych technicznych środków kształcenia. Dziś,
w dobie inwazji komputerów i innych interaktywnych mediów komunikacyjnych, jednym z ważniejszych zadań technologów kształcenia jest dbałość o zachowanie humanistycznego wymiaru edukacji, o intelektualizację stosowania komputerów i pozostałych mediów, wreszcie o to, by coraz większe nasycanie procesu edukacyjnego nowoczesną techniką nie prowadziło do redukcji roli nauczyciela. Komputacyjne ze swej natury media powinny bowiem dobrze służyć konstruktywistycznej edukacji. | 



 |