Dydaktyka | |||
| Józef KuszNauczanie języka polskiego w SzwecjiZgodnie z obowiązującymi w Szwecji przepisami, dzieci obcokrajowców mają prawo uczenia się swojego języka ojczystego, począwszy od przedszkola, poprzez 9-letnią szkołę podstawową i 3-letnie gimnazjum. Jestem jednym z wielu nauczycieli języka polskiego w Szwecji. Pracuję w tym zawodzie od prawie 16 lat. Warunki pracy nauczyciela języka ojczystego mogą różnić się zależnie od regionu Szwecji. Władze terytorialne mają bowiem prawo do dosyć swobodnego tłumaczenia obowiązujących przepisów. Chciałbym w tym krótkim tekście przedstawić przede wszystkim moje doświadczenia, sądzę jednak, że wiele zawartych tu spostrzeżeń można odnieść do sytuacji wszystkich, którzy zajmują się w Szwecji nauczaniem języków ojczystych. Zacznijmy od tego, że ilość uczniów przypadających na jeden etat jest różna i zależy m.in. od warunków lokalnych, postanowień dotyczących konieczności tworzenia grup, liczby uczniów, którzy potrzebują pomocy w innych przedmiotach itp. Mam około 40 uczniów z 10 różnych, oddalonych od siebie szkół i różnych klas - od przygotowawczej (sześciolatki) do gimnazjalnej. Dzień pracy to przemieszczanie się nie tylko w rozległej przestrzeni Sztokholmu, ale również "podróż" między różnymi poziomami nauczania. Prawie codziennie pokonuję długą drogę między różnymi szkołami. W tym samym dniu mogę mieć najpierw lekcje z uczniem klasy ósmej (historia - Legiony - hymn polski), następne 60 minut w innej, oddalonej o 8 km szkole poświęcam na naukę liter u sześciolatków ("Mam 6 lat" i program multimedialny "Moje pierwsze ABC"), później mam kilka lekcji z uczniami klas trzecich i czwartych, a także z uczennicą klasy ósmej, którą przygotowuję do napisania samodzielnej pracy o Chopinie. Ostatnie 60 minut to spotkanie z gimnazjalistami z klasy drugiej (romantyzm w Polsce - samodzielna praca z wykorzystaniem wszystkich dostępnych źródeł). Podobnie wyglądają inne dnie tygodnia. Nie muszę dodawać, jak istotne jest w tych warunkach bardzo dokładne planowanie i przygotowania się do pracy. Język polski jest jednym z wielu przedmiotów w programie nauczania szkoły szwedzkiej - ma swój własny plan, opracowane kryteria ocen oraz prawa równe z innymi przedmiotami. Ogólny program nauczania wszystkich języków ojczystych opracowany został przez władze szwedzkie. Program szczegółowy przygotowują, uaktualniają i wprowadzają w życie poszczególni nauczyciele. Warto podkreślić, że pozostawia się im dość dużą swobodę w sposobie jego realizacji. Z możliwości uczenia się polskiego mogą skorzystać - teoretycznie - wszyscy, ale w praktyce tylko ci uczniowie, którzy mają stosowne podstawy językowe. Gdyby jednak znalazło się w danej szkole przynajmniej pięciu uczniów, którzy postanowili wybrać polski jako trzeci język, wówczas nauka mogłaby się odbywać. Nawiasem dodajmy, że język polski nie należy w Szwecji do szczególnie popularnych. Może się to jednak zmienić po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Uczniowie w porozumieniu z rodzicami i nauczycielami wybierają jedną z trzech form nauki języka ojczystego. Może on być traktowany jako przedmiot dodatkowy, jako język trzeci (szwedzki i angielski są obowiązkowe dla wszystkich) lub przedmiot w ramach wyboru indywidualnego. Większość moich uczniów wybiera pierwszą opcję. W praktyce oznacza to, że nauka odbywa się poza normalnymi lekcjami, w "okienkach", w czasie długich przerw, przed i po lekcjach (od 40 do 60 minut tygodniowo). Na wybór tej opcji wpływają ambicje polskich uczniów i ich rodziców. Nie chcą oni bowiem stracić niczego, co proponuje szwedzka szkoła. Każdy uczeń ma prawo do indywidualnego wyboru tzw. zajęć dodatkowych. Próbowaliśmy w związku z tym propagować wśród dzieci i młodzieży język polski. Niestety, w zdecydowanej większości ich wybory padały na wszystkie inne przedmioty (np. gimnastyka, prace ręczne, komputery itp.). Spośród blisko czterdziestu uczniów, z którymi mam kontakt, zaledwie jedna osoba uczy się polskiego w ramach wyboru indywidualnego. Wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, tworzy się małe, najczęściej pięcioosobowe grupy. W niektórych rejonach Szwecji możliwe jest - w wyższych klasach - nauczanie w grupach jeszcze mniejszych. Jeśli w jakiejś szkole jest tylko jeden uczeń mówiący po polsku, który nie ma możliwości dojeżdżania do najbliższej placówki prowadzącej nauczanie naszego języka, usiłuje się zorganizować pracę tak, aby również on mógł skorzystać ze swoich praw. Dla nauczyciela oznacza to konieczność pracy w wielu miejscach (10-15 szkół tygodniowo w mniejszych grupach językowych). Wśród uczących się polskiego przybywa dzieci urodzonych w Szwecji w rodzinach polskich lub mieszanych. Większość moich uczniów to dzieci emigracji z lat 80. Pod względem socjalnym grupa ta jest bardzo zróżnicowana. Poziom rodziców, ich nastawienie do Polski, pozycja w szwedzkim społeczeństwie decydują w ogromnej mierze o stosunku do nauki polskiego. Na ogół jest to nastawienie pozytywne. Nie wszystkim jednak wystarcza czasu i wytrwałości w systematycznej pracy nad rozwojem swoich dzieci. Uczniowie, którzy niedawno przyjechali z Polski mają prawo do pomocy ze strony nauczyciela języka polskiego w nauce innych przedmiotów. W tym przypadku nauczyciel języka ojczystego odgrywa niezmiernie ważną rolę. To on wprowadza ucznia w nowe środowisko, tłumaczy, wyjaśnia, pomaga, spełnia nie tylko rolę nauczyciela, ale również kuratora, pośrednika, opiekuna; utrzymuje kontakty z rodziną i szkołą. Głównym celem nauczania jest przygotowanie co najmniej dwujęzycznego ucznia o podwójnej identyfikacji kulturowej do życia w wielokulturowym społeczeństwie szwedzkim. Czy jest to możliwe? Trudno tu o jednoznaczną odpowiedź. Realizacja tego zadania zależy bowiem od wielu czynników. Najważniejsze to: zaangażowanie i kwalifikacje nauczyciela, nastawienie rodziców i ucznia, warunki socjalne i rodzinne, kontakty z krajem pochodzenia. Naturalnym środowiskiem językowym naszych uczniów jest dom i rodzina, rzadziej grupa rówieśnicza. Stąd konieczność i doniosłość współpracy nauczyciela z rodzicami ucznia. Niebagatelną rolę pełni poznanie ucznia, ocena jego dojrzałości szkolnej, stopnia opanowania języka polskiego. Niezwykłą wagę ma też współpraca z nauczycielami szwedzkimi. Bardzo często rozmawiamy z nimi o problemach wynikających z dwujęzycznego środowiska dziecka, o występujących często interferencjach, staramy się wspólnie poznawać wpływ obu języków na rozwój ucznia. W czasie wywiadówek, a w Szwecji mają one charakter indywidualnych rozmów z uczniem i rodzicami, przekazywane są informacje o postępach nauczania, odbywa się wspólne planowanie dalszej pracy, ocena indywidualnego wkładu ucznia. Podkreślić trzeba, że możliwość współkształtowania przez ucznia programu i form nauczania stanowi niezwykle ważny czynnik wpływający na powodzenie w nauce. Nie trzeba - jak sądzę - nikogo przekonywać, jak wiele zależy od tego, czy uczeń uczestniczy aktywnie w poszukiwaniu sposobu pracy, który będzie w jego przypadku najefektywniejszy. Wyniesiona ze szkoły i z domu znajomość języka polskiego w mowie i najczęściej również w piśmie powinna umożliwiać uczniom czytanie polskiej prasy i literatury oraz podtrzymywanie kontaktu z Polską i Polakami w innych krajach. Dość duże znaczenie w ostatnich czasach ma Internet. Świadomość, że w innych krajach są również Polacy, możliwość komunikowania się z nimi w szybki i interesujący sposób jest dodatkową zachętą do uczenia się polskiego. Bardzo nas to cieszy, ponieważ motywowanie uczniów, a nierzadko także rodziców, nie jest dla nas uczących zadaniem najłatwiejszym. Tygodniowe pensum nauczyciela języka ojczystego wynosi 45 godzin zegarowych. Z tego 35 godzin w szkole i 10 godzin w domu (tzw. czas zaufania). Z 35 godzin jedną połowę przeznacza się na dydaktykę, drugą natomiast na planowanie zajęć, przygotowanie się do lekcji, współpracę z nauczycielami, rozmowy z uczniami, dojazdy do szkół i inne. Do tego dochodzi ponad tydzień przeznaczony na dokształcanie się grona pedagogicznego. W tym czasie uczniowie są zwolnieni od zajęć. Najważniejsze składniki naszej pracy to ćwiczenia w mówieniu i rozumieniu mowy, nauka czytania i pisania, ćwiczenia słownikowe, nauka o języku, przekazywanie wiedzy o polskiej kulturze, literaturze, historii oraz geografii. Ucząc języka staramy się korzystać ze wszystkich dostępnych nam materiałów dydaktycznych. Najczęściej są to podręczniki do języka polskiego, historii, geografii, środowiska i inne, wydane zarówno w Polsce jak i za granicą. Ponadto korzystamy z pomocy audiowizualnych i multimedialnych. Bardzo nas cieszy bogata oferta najróżniejszych firm wydawniczych zajmujących się publikowaniem podręczników. Im więcej ich mamy, tym łatwiej znaleźć coś odpowiedniego dla każdego z naszych uczniów. A nie jest to zadanie najłatwiejsze. Niejednokrotnie jesteśmy zmuszeni korzystać z wielu podręczników. Często sami przygotowujemy niezbędne, dostosowane do poziomu ucznia opracowania. Na szczęście nie mamy większych problemów w zdobywaniu materiałów dydaktycznych. Na każdego ucznia dysponujemy określoną sumą przeznaczoną na zakup wszelkiego rodzaju pomocy dydaktycznych. W większych ośrodkach polskie książki możemy wypożyczać w bibliotekach publicznych. Pomocą służy nam również Instytut Polski, a także działające w Szwecji organizacje polonijne. Praca nauczyciela języka polskiego za granicą jest bardzo interesująca, ale nie należy do najłatwiejszych. Wymaga systematycznego doskonalenia warsztatu pedagogicznego, poszukiwania nowych metod i środków, dokształcania się i aktualizowania wiedzy - nie tylko o języku, ale również o zmianach zachodzących w Polsce. Nauczyciel języka polskiego jest bowiem kimś więcej niż tylko nauczycielem języka. Jest osobą, która powinna dobrze znać obydwa środowiska kulturowe i umieć zachęcić do ich poznawania. Należy pamiętać również o tym, że nauczyciel języka polskiego jest jednym z wielu nauczycieli pracujących w szkole szwedzkiej. Od jego osobistego zaangażowania, otwartości, kwalifikacji, sposobu bycia zależy bardzo wiele. Może on bowiem przyczynić się do lepszego zrozumienia skomplikowanych problemów życia w wielokulturowym społeczeństwie, być swego rodzaju pomostem między różnymi kulturami. Jednym z bardziej interesujących projektów, którym zajmuję się od wielu lat, jest czytanie w trzeciej albo czwartej klasie szwedzkiej szkoły podstawowej bajek z różnych krajów. Wspólna lektura bajki staje się wstępem do rozmowy na temat warunków życia w danym kraju, miejsca dziecka, szkoły, zabaw, kultury. W każdej jednak bajce znajdują się głębsze, uniwersalne myśli, elementy magiczne itp. Dzieci wychwytują to bez najmniejszych problemów, zestawiają na kolorowych stronach, osobnych dla każdego kraju, porównują z innymi krajami. Rozpoznają różnice i podobieństwa, i coraz częściej stwierdzają, że jesteśmy bardziej podobni niż różni. Często chcą dowiedzieć się czegoś więcej o danym kraju, zapraszają na lekcję swojego nauczyciela języka ojczystego albo rodziców, słuchają opowiadań o odległych krajach, słuchają muzyki, niekiedy wspólnie przyrządzają egzotyczne posiłki. Wszystko to pomaga w zrozumieniu innych kultur, zapobiega rozprzestrzenianiu się nieuzasadnionych i często krzywdzących opinii o innych grupach narodowościowych. Projekt ten cieszy się bardzo dużym powodzeniem i wskazuje, jak znaczne jest zapotrzebowanie w szkole szwedzkiej na współpracę nauczycieli z różnych kultur. Na zakończenie słów kilka o stosunku szkoły szwedzkiej do nauczania języków ojczystych. Jakkolwiek sama idea ich nauczania nie jest kwestionowana, nierzadko słyszeć można głosy o konieczności adaptowania się obcokrajowców do warunków szwedzkich (ale co może z tym mieć wspólnego nauka dodatkowego języka?). Niekiedy mówi się o kosztach z tym nauczaniem związanych, wyrażane bywają również obawy, że może ono mieć negatywny wpływ na całokształt procesu dydaktycznego realizowanego w szkole szwedzkiej. My, nauczyciele języków ojczystych musimy więc często przekonywać naszych szwedzkich partnerów, uzasadniając sens i konieczność nauczania języka ojczystego. W ostatnim czasie ważnych argumentów dostarczają nam badania szwedzkich pedagogów i językoznawców (szczególnie z ośrodka w Goeteborgu), którzy zgodnie podkreślają korzystny wpływ nauczania języka ojczystego na wyniki w innych przedmiotach. | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() | |
| Józef Kusz Kraków, lipiec 2000 | |||