Dydaktyka 

 
 

Następna strona
 
Rozmiar: 811 bajtów
 
Poprzednia strona
 
 

 

Marek Buś, Ryszard Markiewicz

Kurs metodyczny dla nauczycieli języka polskiego z zagranicy

 

Już wkrótce, w pierwszych dniach lipca, zjadą do naszej uczelni goście szczególni. Po zakwaterowaniu w uczelnianym hotelu spotkają się z swoimi opiekunami. Jak zwykle spodziewać się mogą serdecznego powitania. Opiekunowie zadeklarują wszelką pomoc, wydadzą przybyszom bloczki na posiłki, bilety na komunikację miejską, niektórym parę złotych na drobne wydatki, wszystkim - list powitalny z niezbędnymi informacjami na początek pobytu w Akademii.

Zdjęcie pamiątkowe

Wieczorem przywitają się z nimi Marek Buś i Ryszard Markiewicz - animatorzy całego przedsięwzięcia; trochę prywatnie, nieoficjalnie - szczególnie z tymi, z którymi poznali się już rok, dwa lata temu.

Wszyscy spotkają się w auli z Kierownictwem Uczelni, Władzami Wydziału Humanistycznego oraz Instytutu Filologii Polskiej.

Tak będzie na pewno. Tak wyglądają te wzruszające powitania już od wielu lat - od 1989 roku. (Red.)

Trochę historii - od roku "pamiętnego"

Wiadomo, działo się w owym 1989 roku wiele, wszystko - rzec można - na nowo budziło się do życia. Gdzieś w zakamarkach serc ożywiło się też żarliwe wspomnienie Polaków, pozostawionych swemu losowi na Wschodzie.

Rozmiar: 86735 bajtów

Zrodziła się wówczas inicjatywa zaproszenia ich do ówczesnej Wyższej Szkoły Pedagogicznej. Uczelnia zaoferowała to, co mogła zrobić dla nich najlepiej - kurs doskonalenia zawodowego nauczycieli szkół polskich. Mimo że tego typu placówki na tamtejszym terenie to była - jak pisał wtedy Lesław Peters w "Gazecie Krakowskiej" - "zasadniczo kwestia przyszłości, gdyż dopiero teraz pojawiła się możliwość ich zakładania na szerszą skalę", wkrótce (po przyjeździe pierwszych "kursantów") okazało się, jak trafne było to przedsięwzięcie - towarzyszył mu niepowtarzalny entuzjazm zarówno realizatorów kursu, jak też jego słuchaczy. Choć innej natury, to równie solidne gwarancje powodzenia zapewniała bezpośrednia opieka władz rektorskich - głównie Jego Magnificencji prof. Mieczysława Rozmusa oraz prorektora, prof. Jerzego Jarowieckiego - i Ministerstwa Edukacji Narodowej, które podjęło się rekrutacji słuchaczy oraz finansowania kursu.

Dokumenty z tamtego okresu odnotowują fakt powstania w kwietniu specjalnego zespołu, którego celem było podjęcie prac nad przygotowaniem kursu oraz ustaleniem jego kształtu organizacyjnego; zaproszeni doń zostali m.in. prof. Stanisław Burkot - ówczesny dyrektor Instytutu Filologii Polskiej, doc. Zenon Uryga - kierownik Zakładu Dydaktyki w tym Instytucie, oraz mgr Ryszard Markiewicz - kierownik Działu Spraw Studenckich1.

Słuchacze kursu

Poproszono wkrótce profesor Annę Dyduchową o opracowanie, pod względem naukowo-dydaktycznym, programu kursu, a następnie powierzono jej funkcję kierownika naukowego. Okazało się też, że wcześniejsza funkcja "pełnomocnika rektora ds. kursów podnoszenia kwalifikacji nauczycieli szkół polskich w krajach socjalistycznych" - jest zbędna. Krótko - i w zasadzie tylko nominalnie - pełnił ją doc. Juliusz Jasieński.

W otoczeniu Anny Dyduchowej tworzył się zespół dydaktyczny. Nawiązana została twórcza i niezwykła zarazem współpraca. W atmosferze swoistego patosu, w poczuciu szczególnej misji. Wszak ci - pozostawieni przez los i historię gdzieś na bliskich rubieżach dawnej Rzeczpospolitej i dalekich przestrzeniach obcości - rodacy mieli weryfikować pielęgnowane przez lata i pokolenia uczucia nostalgii i miłości wiążące ich z Macierzą. Wszystkich - gości i gospodarzy - oczekiwało nadzwyczajne przeżycie.

Ten pierwszy kurs rozpoczął się drugiego lipca 1989 roku. Przybyło nań 46 osób. Niemal każdy z przyjezdnych witany był z osobna. Jeśli nie przez kierownictwo Kursu, to na pewno przez zakwaterowanego w hotelu ich opiekuna, świeżo upieczonego magistra polonistyki, Jacka Rozmusa.

Wzruszenie ogarnęło wszystkich i towarzyszyło kursowi przez cały jego okres, także w następnych jego edycjach. Podczas spotkań towarzyskich w klubie, pokojach hotelowych, uczelnianych pokojach służbowych, w prywatnych mieszkaniach pracowników Uczelni. Gesty serdeczności ze strony pracowników przejawiały się wciąż, w różnych formach - w zaproszeniach na obiad, do kawiarni.

Z drugiej strony - piękne odwzajemnienia: wzruszające, rozśpiewane wieczory, rzewne pieśni, popadające nad Wisłą w zupełne już zapomnienie. "Cały zresztą pobyt bliskich nam gości ze Związku Radzieckiego - czytamy dalej w cytowanym już artykule Lesława Petersa - obfitował w wiele przejawów serdeczności okazywanych przez obie strony. Wszystkie zajęcia dydaktyczne i spotkania (w tym szereg zorganizowanych poza przygotowanym wcześniej programem) odznaczały się wyjątkową atmosferą. Pracownicy Uczelni podchodzili do swych obowiązków ze szczególnym oddaniem, a słuchacze chłonęli dosłownie każde słowo. Klimat tych kontaktów najlepiej świadczył o tym, jak bardzo byliśmy - z obu stron - ich spragnieni".

Rozmowy, zwierzenia, wspomnienia przeżytych dramatów i... łzy autentycznego szczęścia. Nie zawsze jednak pełnego.

"Moja mama przez całe życie wspominała Polskę; marzyła o powrocie do ojczyzny. Zmarła cztery lata temu ... Nie doczekała" - pochlipywała często słuchaczka z dalekiego Kazachstanu. Zaś skonfundowany rodak z Uzbekistanu tłumaczył swoje, skrywane przez jakiś czas zakłopotanie: "Ja dumał - kak to po polski? - czto ja znam polski jazyk. Tut wiżu, ja po polski rozumiem, no goworit tiażko".

Takie były te pierwsze spotkania rodaków, wzajemne poznawanie się, wzruszenia, zaskoczenia, taka atmosfera spontaniczności otaczająca realizację głównego celu: krystalizującego się w praktyce kolejnych edycji kursu programu dydaktycznego oraz programu tzw. zajęć uzupełniających.

Program dydaktyczny realizowany był w Instytucie Filologii Polskiej, w formie wykładów, ćwiczeń, konwersacji, przez pięć dni w tygodniu, od śniadania do obiadu. Dalsze propozycje programowe, o których będzie jeszcze mowa, wypełniały popołudnia, wieczory i dni wolne od dydaktyki.

Początkowo kurs miał charakter jednorazowego, czterotygodniowego spotkania. Wkrótce okazało się to niewystarczające. Warszawskiej centrali "Wspólnoty Polskiej", która od 1991 roku przejęła opiekę nad kursem (finansowanie, rekrutacja), zgłoszona więc została ostrożnie propozycja najpierw dwu-, a później trzyczęściowej jego formuły. Zabiegi zakończyły się pomyślnie. Sukcesywnie poszerzał się więc program, stabilizował jego układ, kształtował profil. Niestety, gdy wręczone zostały pierwsze dyplomy ukończenia tego trzystopniowego studium, już jako "kursu metodycznego dla nauczycieli języka polskiego z zagranicy", przedwczesna śmierć zabrała Kursowi Panią Profesor2.

Równocześnie rozszerzał się zasięg rekrutacji - na Węgry, Słowację, Mołdawię, prawie całą Europę Zachodnią, a nawet Kanadę i Brazylię. Od Wilna po Rio Grande - zatytułuje w sierpniu 1994 r. swoją obszerną relację "Przekrój"3.

Cieszył się Kurs znakomitą opinią, nie tylko w Krakowie. Pisano o nim także w prasie polonijnej, opowiadano w tamtejszych środowiskach, płynęły słowa wdzięczności od uczestników do wielu krajowych adresatów - także do różnych centralnych urzędów. I - jak to często bywa - zaczęły się pojawiać pierwsze "przekorne" sygnały zagrożenia.

R. Markiewicz"To co zobaczyłem, przeszło moje wszelkie wyobrażenia" - powie jeszcze w 1994 roku kierownikom Kursu zachwycony Prezes Stowarzyszenia "Wspólnota Polska", prof. Andrzej Stelmachowski, po wizycie i spotkaniu z uczestnikami. A w kilka miesięcy później okaże się, że względy formalne nie pozwalają Stowarzyszeniu powierzać Uczelni realizacji tego typu przedsięwzięć. Mimo zdecydowanych protestów całej ekipy Kursu, władz WSP oraz pracowników Instytutu Filologii Polskiej, został on przejęty przez krakowski oddział "Wspólnoty Polskiej". I chociaż zleciła "Wspólnota" naszym nauczycielom akademickim prowadzenie zajęć, a dotychczasowemu kierownikowi naukowemu kursu zaproponowała rolę zbliżoną do poprzedniej, protesty nie ustały. Mimo oferty korzystnych wynagrodzeń i obietnicy realizacji wszystkich planowanych uprzednio zajęć.

Kierownictwo Uczelni dowie się później, że w czasie trwania tego (ograniczonego do dwóch tygodni i prawie jedynie do zajęć dydaktycznych) kursu w 1995 roku, jego słuchacze również wyślą dramatyczny protest do prof. Andrzeja Stelmachowskiego. Rektor otrzyma jego kopię do wiadomości:

"W tym roku - pisano - nasz kurs miał nieco inny charakter niż w latach ubiegłych. Bardzo poważnie został zubożony jego program, zredukowany prawie w całości niezwykle wartościowy w latach ubiegłych program imprez uzupełniających, w tym w szczególności zwiedzanie zabytków, muzeów i galerii (...). Szkoda. Tym bardziej, że znaleźliśmy się w mieście tak bogatym w wydarzenia związane z ojczystymi dziejami (...). Chociaż zajęcia dydaktyczne prowadzone były, podobnie jak w ubiegłych latach, na wysokim poziomie, z pełnym oddaniem nauczycieli akademickich (...). Chcemy więc wyrazić wobec władz "Wspólnoty Polskiej" nadzieję, że (...) w latach następnych kurs będzie realizowany w sprawdzonej uprzednio formie, przez doświadczonych organizatorów, którzy kurs w ubiegłych latach tworzyli".

W 1996 roku kurs wrócił do Wyższej Szkoły Pedagogicznej, pod opieką Polonijnego Centrum Nauczycielskiego, działającego w ramach MEN.

Kurs obecnie

Rozpoczęte jedenaście lat temu przedsięwzięcie realizowane jest od wielu lat w cyklu trzyletnim, jako trójstopniowe studium wakacyjne. Słuchacze uczestniczą kolejno w trzytygodniowych obecnie turnusach: kursach I, II i III stopnia, przy czym warunkiem "promocji" na II stopień jest uzyskanie zaliczenia ze wszystkich przedmiotów przewidzianych programem pierwszego stopnia, warunkiem przejścia na stopień ostatni - uzyskanie zaliczeń oraz przygotowanie i "obrona" pracy pisemnej z wybranego przedmiotu (metodyka nauczania, współczesna literatura polska, leksykologia z leksykografią). Na zakończenie ostatniego, III stopnia Kursu, odbywa się egzamin, będący główną podstawą uzyskania przez absolwentów dyplomu ukończenia studium. Przed powrotem do domów słuchacze niższych stopni otrzymują wykaz zagadnień, informację bibliograficzną i - w miarę możliwości - materiały dydaktyczne, pozwalające im przygotować się do zajęć na stopniu kolejnym.

Studium ma zasadniczo charakter kursu doskonalącego kwalifikacje czynnych nauczycieli poprzez poznanie podstaw teoretycznych i wybranych rozwiązań praktycznych w zakresie metodyki nauczania języka polskiego (za granicą), rozwijanie praktycznej i systemowej znajomości współczesnego języka polskiego, wzbogacanie wiedzy o polskiej literaturze, historii i kulturze, kształtowanie sprawności (analiza utworów literackich, praktyczna stylistyka, kultura żywego słowa, szkolne formy teatralne).

Zajęcia dydaktyczne prowadzone są głównie przez pracowników Uczelni, zwłaszcza Instytutu Filologii Polskiej - ale również Instytutu Historii i Katedry Psychologii. Mają oni stosowne przygotowanie metodyczne i niejednokrotnie praktykę w roli lektorów języka i kultury polskiej, m.in. w Niemczech, Belgii, Bułgarii, Anglii, we Francji, na Węgrzech, Litwie, Białorusi. Część z nich uczestniczy w przygotowywaniu programów i podręczników szkolnych, współpracuje z czasopismami metodycznymi i polonistycznymi, m.in. z redagowaną przez Zofię A. Kłakównę "Nową Polszczyzną" (dawniej: "Ojczyzną-Polszczyzną") i z "Polonistyką".

Słuchacze pracują (poza nielicznymi wykładami) w małych, najwyżej kilkunastoosobowych grupach ćwiczeniowych i konwersatoryjnych, 5-6 dni w tygodniu; jak dawniej - od śniadania do obiadu.

Podkreślić należy swoistą, wyraźnie merytoryczną i praktyczną orientację studium, nastawionego na zaspokojenie pilnych i, jak można mniemać, istotnych kulturowo potrzeb nie tylko uczestników, ale też ich uczniów i środowisk, w których za granicą pracują, spełniając niejednokrotnie funkcje animatorów życia polonijnego. Potrzeby te staramy się rozpoznawać w trakcie zajęć i spotkań, uwzględniając także dotyczące kursu uwagi uczestników, formułowane w rozmowach i pisemnych opiniach, przekazywanych w momencie zakończenia kursu. Opinie te, podobnie jak - co ważniejsze - obserwacje prowadzących zajęcia pracowników, pozwalają wnosić, że program zasadniczo jest trafny i zyskuje swe dydaktyczne "wypełnienie", owocujące wzrostem kwalifikacji metodycznych i merytorycznych uczestników studium. Niezależnie od tej konstatacji, zdobywane w bieżącej praktyce dydaktycznej doświadczenia kadry nauczającej są podstawą dokonywanych korekt programowych, mających na celu optymalny dobór przedmiotów nauczania, wyważenie właściwych proporcji ilościowych i zapewnienie wzajemnych korespondencji między nimi; także w planie następczości, poprzez dostosowanie stopnia trudności proponowanych treści i metod do rozszerzających się możliwości słuchaczy.

Zajęcia uzupełniające dydaktykę realizowane są według programów dostosowanych do poszczególnych stopni i - w miarę możliwości - zharmonizowanych z programem dydaktycznym. "Pierwszoklasiści", po raz pierwszy przyjeżdżający do Krakowa, poznają, w towarzystwie naszych wykładowców oraz kwalifikowanych przewodników, najważniejsze miejsca, zabytki i zbiory muzealne Krakowa. Zwiedzanie zazwyczaj rozpoczynają już w dniu przyjazdu spacerem - jeszcze bez wchodzenia do zabytkowych wnętrz - po Starym Mieście (Plac Matejki - Barbakan - Brama Floriańska - kościół Mariacki - kościół św. Wojciecha - Sukiennice - Collegium Maius); kontynuują spacer po południu, w dniu inauguracji kursu (kościół Franciszkanów - kościół Dominikanów - kościół św. św. Piotra i Pawła - kościół św. Andrzeja - ul. Grodzka - ul. Kanonicza). W trzecim dniu pobytu autokarem objeżdżają Kraków, udają się do Nowej Huty (zwiedzają kościół "Arka", kościół św. Maksymiliana Kolbego, kopiec Wandy, opactwo Cystersów, a w drodze powrotnej Cmentarz Rakowicki).

W następnych dniach zwiedzają Wawel, zbiory polskiej sztuki średniowiecznej i renesansowej ("Sztuka cenniejsza niż złoto"), galerię sztuki XIX w. w Sukiennicach, wnętrze kościoła Mariackiego, zabytki żydowskiego Kazimierza, Skałkę, kościół św. Katarzyny, kościół Bożego Ciała, opactwo Benedyktynów w Tyńcu, zbiory Czartoryskich, Dom Jana Matejki; jadą też do Częstochowy i Oświęcimia.

Słuchacze kursu II stopnia rozpoczynają pobyt w Krakowie spacerem wokół Starego Miasta, zwiedzając Planty i znajdujące się tam pomniki. W następnych dniach udają się na spacer "Szlakiem św. Królowej Jadwigi" (kościół Karmelitów - Collegium Maius - kościół Franciszkanów - Wawel) oraz "Szlakiem Jana Pawła II" (kościół św. Floriana - kościół Matki Boskiej od Wykupu Niewolników - kościół Mariacki - Instytut Filologii Polskiej UJ - Pałac Biskupi - kościół Franciszkanów - Seminarium Duchowne - Wawel). Zwiedzają później Muzeum Etnograficzne, Muzeum Wyspiańskiego, "Rydlówkę", zabytki architektury Młodej Polski w kościele Jezuitów i Domu Towarzystwa Lekarskiego, zabytki Podgórza, Salwatora, austriackiej twierdzy Kraków (forty Prokocim i Rajsko), zwiedzają też wybrane obiekty współczesnej architektury sakralnej.

"Dyplomanci", uczestniczący w kursie po raz trzeci, zwiedzają Muzeum Archidiecezjalne, Archeologiczne (w dwóch etapach), Galerię Rzemiosła Artystycznego w Muzeum Narodowym, zbiory w Collegium Maius, Muzeum Historyczne m. Krakowa "Krzysztofory", Sanktuarium OO Zmartwychwstańców, Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha, okresowe wystawy sztuki współczesnej w Pałacu Sztuki, Bunkrze Sztuki bądź w Muzeum Narodowym.

Uczestnicy Kursu poszczególnych stopni zapraszani są też na wieczór z "Zielonym Balonikiem" w Jamie Michalika, na spektakl w którymś z teatrów dramatycznych, przedstawienie operowe, operetkę, program kabaretowy, koncert muzyki poważnej.

Od wielu lat realizowana jest zasada, by każdy słuchacz przynajmniej raz w czasie trzech pobytów w Krakowie zetknął się ze wszystkimi dostępnymi rodzajami sztuki scenicznej. Bywają więc także aranżowane kameralne recitale w klubie (wystąpili już m.in. L. Wójtowicz, R. Kasprzycki, T. Krok).

Do chwili uzyskania dyplomu ukończenia Kursu, słuchacz skorzysta również z wycieczek do Wieliczki, Zakopanego, Ojcowa i Pieskowej Skały, zazwyczaj także - jeśli czasu starczy - do Wadowic i Kalwarii Zebrzydowskiej, zapozna się ze znaczącymi tytułami filmowymi ("Krzyżacy", "Potop", "Pan Wołodyjowski" etc.) oraz z twórczością najwybitniejszych artystów kina polskiego (K. Kieślowskiego, K. Zanussiego, w tym roku ponownie A. Wajdy), poprzez uczestnictwo w poświęconych im cyklach seansów w sali konferencyjnej hotelu.

Wszyscy razem, wkrótce po rozpoczęciu kolejnej edycji kursu, uczestniczą w swoistym - o szczególnym, ludowym charakterze - wieczorku zapoznawczym, zwykle z udziałem zespołu folklorystycznego; później - na półmetku - w zabawie przy ognisku, w wyszukanej, ciekawej scenerii np. ruin zamku lipowieckiego. Kończy zaś każdy turnus uroczy program przygotowany przez naszych podopiecznych, stanowiący zwieńczenie wspólnego - z nami - pobytu. Ta wesoła, a zarazem wzruszająca impreza estradowa, dedykowana głównie wykładowcom i organizatorom kursu, towarzyszy uroczystemu wręczeniu świadectw.

Rozmiar: 35003 bajtów

Od kilku lat jeden z ostatnich wieczorów rezerwowany jest dla redakcji "Tygodnika Powszechnego". Pismo to systematycznie towarzyszy Kursowi; kolejne jego wydania (podobnie jak wcześniej "Przekrój") przekazywane są na bieżąco, nieodpłatnie, do pokoi hotelowych, stanowiąc istotne dopełnienie programu pobytu w ojczyźnie, współczesną problematyką Rzeczypospolitej.

Niezwykle udane są te spotkania z Redakcją "Tygodnika", korzyści zaś - obustronne. Podkreśliła to red. Józefa Hennelowa w felietonie z cyklu "Votum separatum", pisząc po lipcowym spotkaniu w ubiegłym roku: "Co roku latem krakowska Wyższa Szkoła Pedagogiczna organizuje szkołę letnią dla nauczycieli polskich szkół na obczyźnie. Co roku bywamy tam na spotkaniach. I zawsze jest to przeżycie warte uwagi i wysnucia wniosków, zwłaszcza w odniesieniu do spraw Polaków za wschodnimi granicami, a szerzej - w dawnym bloku sowieckim. Stamtąd zresztą najwięcej nauczycieli przyjeżdża.

I najbardziej żarliwie zabierają głos, przedstawiając potrzeby czy problemy swoich społeczności"4.

Trwa nasz Kurs już 11 lat; w jubileuszowej, dziesiątej jego edycji, uczestniczyło najwięcej - bo 125 osób z 18 krajów, w tym po raz pierwszy z Islandii i Australii. W dwunastej, najbliższej edycji znów gościć u nas będą przybysze z różnych stron świata. Witani będą serdecznie wszyscy - ci z europejskiego Paryża, Madrytu czy Londynu i ci z azjatyckiej Samary bądź Ałma-Aty. Podobnie jak w ostatnich latach, będzie to zapewne również spora - ponad stuosobowa - grupa, bowiem liczebność i zasięg rekrutacji osiągnęły obecnie pewien stabilny poziom. Stabilny przede wszystkim w budżecie - niezwykle przychylnego wobec nas i opiekuńczego wobec diaspory - Polonijnego Centrum Nauczycielskiego, znakomicie, reprezentowanego przez jego dyrektor, dr Joannę Wójtowicz.

Po wyjeździe naszych gości pozostaje co roku wspomnienie niezwykłej przygody, ale także poczucie dobrze spełnionej, dość szczególnej misji wobec rozrzuconych po świecie bliskich nam rodaków. Płynącą stąd satysfakcję do następnego spotkania ożywiać będą różnorakie impulsy: list od p. Romualdy Tomaszewskiej nauczycielki polonijnej szkółki niedzielnej w Londynie, pozdrowienia od Krystyny Żabiełowicz do niedawna nauczycielki, obecnie dyrektorki szkoły polskiej w Wilnie, wizyta Enryki Wesołowskiej z Włoch, założycielki włosko-polskiego stowarzyszenia kulturalnego na północy kraju, organizującej bibliotekę polską na tamtejszym terenie, obecność na ekranie telewizyjnym (podczas spotkania głów państw) Edwarda Piurki, tłumacza prezydenta Litwy, czy też wiadomość o wydaniu na Ukrainie Dzienników Witolda Gombrowicza w tłumaczeniu "naszej" Roksany Charczuk.

 

Marek Buś, Ryszard Markiewicz

  

1. Dysponujący cennym doświadczeniem wyniesionym z organizacji ogólnopolskich obozów językowych dla studentów filologii romańskiej, realizowanych w latach 1985-88 przez Instytut Filologii Romańskiej WSP, w ścisłym współdziałaniu z silną ekipą francuską i Ambasadą Francji. (Red.)

2. Zmarła w listopadzie 1993 r.; po jej śmierci kierownikiem naukowym kursu został dr Marek Buś, w latach 1989-92 stypendysta The British Council, lektor w Uniwersytecie Londyńskim (SSEES) i w Oxfordzie (Red.)

3. "Przekrój" z 21 sierpnia 1994 r.

4. Józefa Hennelowa: Nasi, "Tygodnik Powszechny" z 1 sierpnia 1999 r.

 

Zestawienie przedmiotów realizowanych na Kursie (stopień I-III):
1. Wybrane zagadnienia literatury polskiej; 2. Współczesna literatura polska; 3. Interpretacja poezji współczesnej; 4. Analiza tekstów literackich; 5. Poetyka stosowana; 6. Literatura dla dzieci i młodzieży; 7. Metodyka nauczania języka polskiego; 8. Metodyka nauczania języka i literatury polskiej - dziś; 9. Glottodydaktyka; 10. Kultura żywego słowa; 11. Szkolne formy teatralne; 12. Współczesny język polski; 13. Słownictwo współczesnego języka polskiego; 14. Elementy kultury języka; 15. Praktyczna stylistyka; 16. Stylistyka językoznawcza; 17. Historia Polski - wybrane zagadnienia; 18. Elementy etnologii; 19. Psychopedagogika; 20. Wybrane zagadnienia z kultury i sztuki

 
Rozmiar: 15726 bajtów
 
 
 
Rozmiar: 15726 bajtów
 
 
 
Rozmiar: 15726 bajtów
 
 
 
Rozmiar: 15726 bajtów
 
 
 
Rozmiar: 15726 bajtów

Początek strony

Kraków, lipiec 2000
Statystyka