| | Marek GlogierPrzegląd prasyW poprzednim "Przeglądzie" zainteresował nas stan finansowy Uczelni oraz temat reformy oświaty i modnych kierunków studiów. Tym razem uwagę kierujemy na personalia i kwestie budowlane. Oczywiście interesuje nas podkreślenie tego, co najlepiej kojarzy się z AP... O programie przyrodyO reformie oświaty i o nowych programach dla sześcioletniej szkoły podstawowej i gimnazjum napisano już setki artykułów. Na apel Ministerstwa Edukacji Narodowej w r. 1999 opracowano blisko 400 programów nauczania do zreformowanej szkoły. Nagrodzono 7 najlepszych. Pracowało nad nimi 42 autorów. Jednym z nich był prof. Władysław Błasiak, kierownik Katedry Podstaw Dydaktyki Fizyki w AP. Wkład autora podkreślamy tutaj z dwóch powodów. Otóż konkursowe jury zaskoczył fakt, że napisał on program dla klas IV-VI... z przyrody, która nie jest jego specjalnością. Nadto jego program, jako jedyny spośród nagrodzonych, stworzony został indywidualnie. Witold Salański z "Głosu Nauczycielskiego" (nr 46 z 17. XI. 99) pytając o genezę programu dowiedział się od autora, że... "Program powstał z przerażenia stanem rzeczy. Nie mam wątpliwości - powiedział profesor - że na najgłębsze wody zostali rzuceni nauczyciele przyrody, w zakres której weszły aż cztery dotychczasowe przedmioty. Najgorsze, że nikt ich nie przygotował do nauczania nowego przedmiotu. Organizowane tu i ówdzie studia podyplomowe to zaledwie kropla w morzu potrzeb. - I dalej: borykałem się z poważnym dylematem - zaprosić do współpracy biologa, chemika i geografa czy napisać program samemu. Wybrałem to drugie z obawy, że zbyt dużo czasu zajęłyby nam spory o to, który przedmiot jest najważniejszy. Wolałem więc sam opanować pozostałe dziedziny i stworzyć jednolity program bez szczególnej preferencji dla którejkolwiek dyscypliny". Program dopuszczony przez MEN (nr DKW-4014-65/99) wydrukowany został przez Oficynę Edukacyjną Krzysztofa Pazdro. "Polski Pulitzer 99" dla Janusza A. Majcherka - dziennikarzaJeden z najważniejszych polskich miesięczników prasoznawczych "Press. Media, reklama, public relations" (nr 1 (48) styczeń 2000) ogłosił wynik prestiżowego konkursu "Polskie Pulitzery 99". Jedną z 5 nagród (na 612 nadesłanych materiałów prasowych, radiowych i telewizyjnych) odebrał Janusz A. Majcherek z "Rzeczypospolitej". Eliminacje odbywały się w 5 kategoriach nominacyjnych (news = 30 materiałów, dziennikarstwo śledcze = 43, publicystyka = 93, reportaż = 268, dziennikarstwo specjalistyczne = 178 prac). Janusz A. Majcherek, powiedział: "Inspiracją dla mnie były wydarzenia na Bałkanach. Uświadomiły mi, że historia, nawet ta sprzed 600 lat, może jeszcze dziś skłaniać do działań nieobliczalnych. Mój tekst, kontrowersyjny, z założenia mający sprowokować do dyskusji, wywołał taki oddźwięk, że "Rzeczpospolita" poświęciła na listy w tej sprawie osobną rubrykę. Jako publicysta, mogę na taki oddźwięk liczyć bardziej niż historycy... Najgroźniejsze jest rzutowanie w odległą przeszłość nacjonalistycznych schematów. Przeraża mnie to" (Poprawka z historii). Dodajmy, że autor - doktor filozofii i socjolog kultury - jest adiunktem w Instytucie Nauk Społecznych AP. Od 1989 r. uprawia publicystykę polityczną, społeczną i gospodarczą - także na łamach "Tygodnika Powszechnego", "Arki", "W Drodze" i w "Przeglądzie Politycznym". Wydał książki: Relatywizm kulturowy. Uwarunkowania i konsekwencje pewnej doktryny (1995) (dot. relatywizmu w kontekście antropologii kulturowej) oraz Pierwsza dekada III Rzeczypospolitej 1989-1999 (1999). NominacjeKolejną miłą dla AP informację przyniósł "Dziennik Polski" (nr 47 z 25 II 2000 r.). 24 lutego prezydent Aleksander Kwaśniewski wręczył nominacje profesorskie 85 nauczycielom akademickim. Wśród nominowanych z Akademii Pedagogicznej znaleźli się - Maciej Kawka (Instytut Bibliotekoznawstwa i Informacji Naukowej) oraz Stanisław Sobolewski (Instytut Wychowania Plastycznego). Marzenia Jego Magnificencji o liczbie 60 profesorów stają się bardziej realne. Rozwijamy się. Rzecz o dydaktyceRozmowę z prof. Michałem Śliwą opublikował "Dziennik Akademicki. Pismo wyższych uczelni Krakowa" (nr 109) - stała rubryka w "Dzienniku Polskim" (nr 55 z 6. III.). Rektor AP w odpowiedzi na pytanie, co w praktyce oznacza zmiana nazwy szkoły, stwierdził: "1/3 uniwersytetów w Polsce to dawne WSP. W sytuacji środowiska krakowskiego nie ma potrzeby kreowania drugiego uniwersytetu. Chodzi natomiast o funkcjonowanie uczelni typu akademii o profilu pedagogicznym, lecz o pełnych uprawnieniach uniwersyteckich. Spodziewamy się wkrótce osiągnąć stan zatrudnienia 60 profesorów z tytułem oraz uzyskać dla co najmniej połowy wydziałów uprawnienia habilitacyjne". Zapytany o zadania AP związane z reformą uczelni i oświaty, rektor powiedział: "Mamy 40 różnych studiów podyplomowych, na których kształcimy 1,5 tysiąca nauczycieli... Zmieniamy kształcenie na studiach dziennych. Od pewnego czasu absolwent uzyskuje drugą specjalność - np. biologia z ekologią, filologia rosyjska z językiem niemieckim, politologia z edukacją filozoficzną, fizyka z informatyką. Odpowiada to aktualnym wymogom nauczania blokowego. Nadto mamy studia podyplomowe z zakresu zarządzania i organizacji edukacji oraz studia licencjackie z edukacji filozoficznej. Aktualnie przygotowujemy programy dla kierunku zarządzanie oświatą oraz studia regionalistyczne". Nieco wcześniej "Dziennik Polski" (nr 47 z 25. II.) donosił, że władze powiatu myślenickiego podjęły działania zmierzające do otwarcia punktu konsultacyjnego AP. List intencyjny, adresowany do prorektora AP ds. dydaktycznych, wpłynął już na ręce prof. Marii Korohody. Dla młodzieży Myślenic i okolic będzie to szansa na uzyskanie licencjatu lub uzupełnienie studiów magisterskich w swoim mieście. Zajęcia w budynku zespołu szkół techniczno-ekonomicznych odbywać się będą na następujących kierunkach: technika z informatyką, matematyka, przyroda, języki obce. Dodajmy, że w powiecie myślenickim jest wiele uzdolnionej młodzieży. Świadczy o tym liczba prymusów ze średnią ocen powyżej 4.8, którzy ostatnio otrzymali od premiera roczne stypendia. O zapotrzebowaniu na wykształcenie świadczy także fakt, że na płatne studia zaoczne w AP będą przyjęte 2664 osoby. Nieoceniony "Dziennik Polski" (nr 59 z 10 III) opublikował już tabelę opłat, które będą obowiązywać od lipca 2000 r. I tak - na politologii czesne wyniesie 2200 zł, na polonistyce 2600 zł, zaś na anglistyce 3300 zł rocznie. Rozwijamy się. O inwestycjachRozmowę z Boguchwałem Fularą, wcześniej szczypiornistą AZS, dzisiaj kierownikiem Studium Wychowania Fizycznego i Sportu zamieszcza "Gazeta Krakowska" (Jest się czym pochwalić!, 9 II 2000). Przyszli absolwenci muszą posiadać także umiejętność organizowania zajęć wf podczas "zielonych szkół", kolonii, obozów etc. - mówi B. Fulara. Aktualnie w Studium pracuje 15 nauczycieli, którzy są także trenerami 17 sekcji AZS AP. Najważniejszym osiągnięciem ostatnich miesięcy było oddanie krytej pływalni (przystosowanej do rozgrywania zawodów na tzw. krótkim basenie, o długości 25 m). Koszt budowy (7 mln zł) pokryły pieniądze wygospodarowane przez MEN, UKFiT oraz AP. Pływalnia, sauna i siłownia czynne są od 7 do 22 (także dla mieszkańców Krakowa... i to w odległości około 1500 m od Sukiennic). Tomasz Biernat na łamach "Nowego Legionu" (nr 1-2, I-II 2000) do niedawna wydawanego z podtytułem: "Niezależna gazeta studentów AP", a obecnie: "Niezależna gazeta młodzieży i studentów", w niezwykle interesującej publikacji Kopciuszek z brylantem pisze: "Na mapie Miasteczka AGH wygląda jak brylant rzucony na zaoraną ziemię, pośród kordonu szarych kostek wyróżnia się niepowtarzalną bryłą. Z projektu koncepcyjnego wynika, że nowy dom studencki AP może powstać na planie trójkąta". Należy podkreślić słowo "może", bowiem ministerstwo, do którego dotarł projekt wstępny oczekuje kilku dodatkowych i szczegółowych wyjaśnień, m. in. w sprawie trójkątnego kształtu akademika. Prorektor ds. studenckich prof. Czesław Kuś szacuje całościowy koszt inwestycji na około 20 mln zł. Budynek, o kształcie trójkątnego graniastosłupa, będzie miał 8 pięter i 310 miejsc w 2-osobowych pokojach (z łazienkami) o powierzchni 25 m2. Wszystkie pokoje będą z widokiem na Las Wolski i Kopiec Kościuszki. Do budynku, od strony ściany bez okien, przylegać będzie parking na 100 samochodów. Obiekt na parterze pomieści salę konferencyjną (150 m2) oraz sklepy i kluby. Nadto na każdym piętrze będzie jedna sala seminaryjna. Oczywiście pod uwagę wzięto też dodatkową powierzchnię "o charakterze komercyjnym". Opis projektu autor kończy westchnieniem: "gdyby doszło do realizacji, byłby to jeden z najpiękniejszych i najbardziej nowoczesnych akademików w całym kraju". Na zakończenie wspomnijmy o jednym jeszcze, tymczasem nieformalnym projekcie inwestycyjnym. Otóż 16 marca na posiedzeniu Towarzystwa Asystentów AP - jego prezes dr Jerzy S. Ossowski przedstawił pomysł budowy "Domu Nauczyciela Akademickiego". O szczegółach poinformujemy nieco później. O "Konspekcie"Z przyjemnością odnotowujemy pokłosie prezentacji pierwszego numeru pisma. I tak 17 grudnia 1999 r. Telewizja Kraków w lokalnym serwisie informacyjnym wyemitowała okazjonalny felieton, a "Gazeta Krakowska" okolicznościową notatkę. W "Dzienniku Polskim" (18 XII) przeczytaliśmy: "Ma Kraków nowe pismo... Pozabiuletynowe aspiracje zespołu redakcyjnego mogą spowodować, że Konspekt spełniając obowiązki, jakie nakłada nań uczelniana proweniencja, stanie się pismem, po które od czasu do czasu sięgać będą także czytelnicy, których nic nie łączy z byłą WSP". "Gazeta Wyborcza" (21 XII) w tekście pt. Czynnik tożsamości podkreśliła, że Akademia Pedagogiczna już w trzy miesiące po zmianie statusu uczelni, wydała pierwszy numer własnego pisma "Konspekt". Można go na razie przeczytać tylko w bibliotekach, choćby w gmachu głównym AP przy ul. Podchorążych 2, gdzie znajduje się jedna z najlepiej zaopatrzonych czytelni Krakowa - pisze "GW". Kwartalnik liczy 100 stron. Im bliżej końca, tym jego treść jest "lżejsza", więc trudno przerwać lekturę. "Forum Akademickie" (nr 2 luty 2000) w notatce Równanie w górę zauważa: "W pierwszym numerze Konspektu rektor AP dostrzega potrzebę gruntownej zmiany charakteru uczelni, gdyż dotychczasowa formuła WSP już się wyczerpała. Przyszłość widzi w dążeniu do nadania jej charakteru uniwersyteckiego. Trzeba przyznać, cel ambitny... Przykładów nie brak - uniwersytety: Gdański, Szczeciński, Śląski, Opolski i Warmińsko-Mazurski też powstały z miejscowych WSP, rozbudzając apetyty innych uczelni". Marek Glogier | ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Stronę projektował Stanisław Skórka. Kraków 2000 |