Konspekt

Historia prasy

Adam Bańdo

O sporcie i Pałacu Prasy...
Część II. Marian Dąbrowski
jako promotor kultury fizycznej


Marian Dąbrowski (1878-1958), założyciel i redaktor naczelny „Ilustrowanego Kuriera Codziennego”, jednego z najpopularniejszych dzienników II RP, a w późniejszym czasie właściciel potężnego imperium prasowego, był osobą wpływową (posłem i senatorem), zamożną i popularną. Z chęcią angażował się w wiele społecznych przedsięwzięć i nie szczędził grosza na cele dobroczynne. Nic więc dziwnego, że honorowano go odznaczeniami i członkostwem wielu organizacji, towarzystw, klubów czy stowarzyszeń. Znany był także ze swojego zainteresowania sportem

 

W

łaściciel Pałacu Prasy nie miał ambicji politycznych. Mandat poselski dodawał mu jedynie prestiżu i może trochę splendoru. Jako magnat prasowy zajmował ważną pozycję społeczną i wydaje się, że to było głównym celem jego działania. Potęga „Ikaca” umożliwiała mu bezpośredni wpływ na przebieg wydarzeń. Potrafił to umiejętnie wykorzystać do celów propagandowych z korzyścią dla siebie i koncernu. Przez długie lata starannie budował swoją legendę znakomitego menedżera i filantropa. Należał do krakowskiej „śmietanki towarzyskiej”, która spotykała się w kawiarni „Grand Hotelu” przy tzw. „okrągłym stole”, gdzie podejmowano ważne dla Krakowa decyzje. O jego wszechmocnych wpływach krążyły w mieście wręcz niesamowite plotki. Niektóre z tych opowieści sam inspirował, inne skutecznie podsycał. Popularność Dąbrowskiego przejawiała się także w inny sposób - był np. bohaterem krakowskiej szopki. Ukłonom i aluzjom pod jego adresem nie było końca, ich ślady można znaleźć w wielu wspomnieniach i pamiętnikach, których autorzy wskazują także na rolę, jaką w zabiegach propagandowych właściciela „IKC” odgrywał sport. Trzeba w tym miejscu podkreślić, że legendę prasowego magnata tworzyła nie tylko „krakowska ulica”: budował ją przede wszystkim on sam.

Jeszcze w latach młodości uprawiał gimnastykę i pobierał nauki u samego Henryka Jordana. Według Antoniego Wasilewskiego: „Był też kolegą Zbyszka Cyganiewicza; podobno na koniu i drążku Dąbrowski bił Cyganiewicza, do czego sam mistrz świata przyznawał się” 1.

Ze sportem związany był także początek jego późniejszej kariery prasowej. W 1900 r. rozpoczął pracę w „Przeglądzie Gimnastycznym”, w którym prowadził dział sportowy. W swojej rubryce opublikował liczne artykuły i sprawozdania, w których propagował kulturę fizyczną i zachęcał do czynnego uprawiania różnych dyscyplin. Szczególnie wiele miejsca poświęcał problemowi rozwoju fizycznego młodzieży. O zasługach Dąbrowskiego w tej kwestii pisał po latach jeden z jego współpracowników, Adam Obrubański: „Już wtedy doceniał lepiej od innych wartość nowo budzącego się ruchu dla narodu i z tego ideowego wychodząc stosunku, poświęcał znacznie więcej od innych miejsca na łamach swego pisma rozwijającemu się coraz bardziej życiu sportowemu w Polsce” 2.

Jeszcze w trakcie studiów Dąbrowski wstąpił do Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, gdzie zaangażował się w pracę zespołu nauczycielskiego. W ramach jego działalności prowadził zajęcia gimnastyki. Sam aktywnie uprawiał sport, uczestnicząc w corocznych zawodach kościuszkowskich krakowskiego „Sokoła”, odnosząc liczne sukcesy, m.in.: w biegach, w skoku w dal czy w rzucie dyskiem3.

Będąc właścicielem dziennika „IKC”, a następnie całego koncernu prasowego, właściwie na dobre rozstał się z pracą dziennikarską, choć nie porzucił swych sportowych zainteresowań. Ich świadectwo dał jeszcze po latach w opublikowanym na łamach „Ikaca” felietonie na temat automobilowej podróży do Włoch. Ze swej słabości do samochodów, zwłaszcza luksusowych limuzyn, był zresztą powszechnie znany. Prowadząc wielkopański styl życia, przyjeżdżał do siedziby koncernu jednym ze swych dziewięciu ekskluzywnych aut, m.in. hispano-suizą. W ostatnich dniach przed wybuchem wojny posiadał luksusowe BMW, z którym związana jest odrębna, ciekawa historia.

Dowodem niesłabnącego zainteresowania magnata prasowego kulturą fizyczną są liczne fotografie na łamach „IKC”, przedstawiające go podczas różnego rodzaju imprez sportowych, którym chętnie patronował. Z reguły tego typu okazje „wpisywały” się w standardowy już mechanizm propagandowy, obliczony na podniesienie popularności dziennika przez kreowanie wizerunku jego właściciela jako człowieka szlachetnego, szczodrego, budzącego zaufanie społeczne, zatroskanego o dobro publiczne. Dzisiaj takie działania wchodzą w zakres dziedziny określanej mianem public relations. W historii prasy polskiej tego typu zabiegi redakcji „IKC” miały pionierski charakter. Nie przypadkiem więc w wielu publikacjach o M. Dąbrowskim podkreśla się jego zdolności menedżerskie, zwłaszcza znakomite wyczucie społecznej koniunktury i umiejętność jej skutecznego wykorzystania dla swoich partykularnych celów.

W popularyzacji kultury fizycznej ważne miejsce zajmowała tematyka turystyczna. Obok wspomnianych już w pierwszej części artykułu stałych rubryk o tej tematyce, koncern poświęcał jej również niesamoistny dodatek „Kurier Turystyczny i Zdrojowy”. Wspomniane zagadnienia były też często poruszane na łamach innych samoistnych pism koncernu: „Na szerokim świecie” (głównie relacje z podróży) oraz w sztandarowym, sportowym tygodniku koncernu pt. „Raz, dwa, trzy”. Obecność problematyki turystycznej, krajoznawczej, podróżniczej i uzdrowiskowej wynikała nie tylko z zainteresowań czytelniczych. Sprzyjała jej również przychylność szefa „IKC”, który znany był ze swojego zauroczenia Tatrami i Zakopanem. Często gościł w stolicy Podhala, zatrzymywał się w hotelu „Bristol”, gdzie miał prywatny apartament. Pod jego osobistym patronatem odbywało się wiele sportowych wydarzeń, m.in. wielkie wyścigi motocyklowe czy największy w owym czasie rajd samochodowy na trasie Zakopane - Morskie Oko. Całą potęgą koncernu wspierał też wszystkie inwestycje na terenie Tatr. Za pieniądze Dąbrowskiego w Zakopanem wybudowano lodowisko i tor do wyścigów konnych. Także dzięki niemu i rozpętanej w „Kurierze” zaciekłej kampanii rozpoczęto budowę szosy z Krakowa do Zakopanego, popularnej dziś „zakopianki”. Drugim miejscem, do którego chętnie zaglądał, była Krynica, gdzie swą willę miał jego serdeczny przyjaciel, Jan Kiepura. Podobno szef „Kuriera” wiele razy zachwalał walory tego uzdrowiska, którego, jak powszechnie uważano, był właścicielem.

Osobnego podkreślenia wymaga zaangażowanie redakcji „IKC” w masowe imprezy sportowe, takie jak np.: coroczna wycieczka czytelników „Ilustrowanego Kuriera Codziennego” na południe Europy czy szeroko promowana w dzienniku akcja tanich pobytów uzdrowiskowych, ogłaszana przez Ligę Popierania Turystyki. Wśród wielu kampanii propagandowych, które rozpętano w „Kurierze”, do dość osobliwych należała ta z 1938 r., gdy po wkroczeniu polskiej armii do Czechosłowacji, czytelników pisma zachęcano do masowej turystyki na terenach „odzyskanych”. Pisano wtedy m.in.:

„Wskazaniem byłoby, ażeby za tą armią podhalańską wkroczyła druga armia - armia narciarzy. Niech ślady nart utorują nam nowe szlaki turystyczne na Jaworzynie. Niech z całej Polski w dniu wkroczenia naszej armii podążą do Zakopanego pociągi popularne z całej Polski. W ten sposób przez Ziemię Jaworzyny przejdzie uflagowana tężyzna sportu polskiego, zakreślając śladami swych nart odzyskane, odwieczne ziemie polskie. Warto nad tem pomyśleć, ażeby naszą propagandę wykorzystać w stu procentach” 4.

Rola koncernu „IKC” oraz osobiście Mariana Dąbrowskiego nie ograniczała się jedynie do patronatu, filantropii czy propagandy. „Ilustrowany Kurier Codzienny” był przede wszystkim organizatorem i sponsorem najpopularniejszych w tym czasie masowych imprez sportowych, takich jak: coroczny bieg okrężny „IKC”, wyścigi kolarskie dookoła Śląska o nagrodę tygodnika „Raz, dwa, trzy”, bieg na przełaj o nagrodę wędrowną „IKC” i doroczny bieg kolarski Kraków - Katowice - Kraków.

 


1 A. Wasilewski, Sylwetki krakowian. Kopiec wspomnień, Kraków 1959, s. 442. Powrót
2 A. Obrubański: Numer jubileuszowy „IKC” z 16 grudnia 1935 r. Powrót
3 P. Borowiec: Jesteśmy głosem milionów... Kraków 2005, s. 52. Powrót
4 „Was” [Antoni Wasilewski]: Narciarze na Jaworzynę. „IKC” nr 305 z 4 XI 1938 r. Powrót

Konspekt
Konspekt - Kraków 2006