Elementem współczesnej edukacji jest koncepcja kształcenia multimedialnego zakładająca wykorzystanie mediów edukacyjnych. Główną zaletą takiego kształcenia jest wielozmysłowe i aktywizujące angażowanie ucznia w proces nauczania. Jest ono przekazem wielokodowym, w którym przepływ informacji odbywa się w wielu językach: symbolicznym (uwzględniającym komunikaty słowne i graficzne), obrazów wizualnych, słuchowych i audiowizualnych lub w języku działań (obejmującym media interaktywne) [1].
W tradycyjnej edukacji media były ilustracją treści werbalnie przekazywanych przez nauczyciela. Obecnie, w dobie technologicznych możliwości, celem edukacji medialnej jest przygotowanie do świadomego i krytycznego odbioru komunikatów medialnych. Przekaz informacji trafi a bowiem do odbiorcy o określonych kompetencjach kulturowych. w zasadzie nic się tutaj nie zmieniło: najpierw trzeba kształtować osobowość i przygotowywać ją do odbioru treści. i jest to, tak jak przed laty, zadanie współczesnej edukacji.
Od najdawniejszych czasów informacja, będąca fundamentem więzi społecznej, odgrywała zasadniczą rolę w życiu wszystkich społeczeństw. Natomiast jej tworzenie, przetwarzanie i kontrolowanie należało do elity społecznej. Można wyliczyć za T. Goban-Klasem: „kapłan, czarodziej, wódz, następnie mędrzec, filozof, retor, nauczyciel, to pierwsi przedstawiciele zawodów intelektualnych”[2]. Komunikowanie międzyludzkie zawsze posługuje się pośrednikami. Bowiem swoje doznania, myśli i uczucia musimy najpierw zobiektywizować, dostosować do możliwości postrzegania innych ludzi. Najbardziej naturalną formą komunikowania pośredniego jest mowa, mimika, postawa ciała i wykorzystywane w tym celu środki naturalne, jak: głos, ręka, twarz. Cywilizacyjne wynalazki techniczne w dalszej kolejności stworzyły cały zasób środków ułatwiających komunikowanie międzyludzkie. Za ich pomocą można szybciej i dokładniej przekazać informacje (dźwięki mowy i muzyki, obrazy), bądź to wyprodukować nowe komunikaty (obraz, film, fotografia, holografia).
W tym szerokim aspekcie problemów chciałam zastanowić się nad tym, w jaki sposób przekaz obrazowy może oddziaływać na odbiorcę komunikatu. To obraz, będąc bardziej perswazyjny od słowa, stanowi priorytetowy element w komunikacji. Analiza jego roli w komunikacji międzykulturowej pozwoli na lepsze wzajemne zrozumienie, zwłaszcza w dobie wszechobecnej tzw. kultury obrazowej.
Społeczeństwo informacyjne, w którym media elektroniczne zmniejszają odległość między ludźmi, podając te same informacje w różnych częściach „globalnej wioski” (McLuhan), zmierza jednak w kierunku cywilizacji „trzeciej fali” (Toffler)[3], gdzie ma nastąpić odmasowanie i decentralizacja. Ta swoista „globalizacja różnorodności”, dzięki informacji i wolności wyboru ułatwi porozumiewanie się i powszechne korzystanie z kultury. w wielojęzycznej Wieży Babel język obrazów, z całym swoim zapleczem ikonograficznym, ułatwi ludziom kontakty miedzykulturowe.
Jednak komunikowanie się nie jest zjawiskiem prostym i jednoznacznym. w relacji między nadawcą i odbiorcą zachodzi wiele zjawisk uzależnionych od czynników kulturowych i emocjonalnych. Brak wiedzy u osoby odbierającej informację, wpływ środowiska kulturowego, w którym dokonuje się odbiór komunikatu oraz sama budowa obrazu (kodu) – to czynniki powodujące niejednoznaczne rozumienie tego samego przekazu.
Obraz może pomagać wzajemnemu rozumieniu. Dzieło sztuki zaraz po powstaniu jest częścią zbioru już istniejących dzieł, wytworzonych przez twórców pochodzących z konkretnego środowiska, regionu, społeczeństwa. Jeżeli zostanie uznane przez tę zbiorowość za reprezentatywne dla siebie, stanie się wówczas wytworem nawiązującym do ich tradycji kulturowej; może nawet wspierać dumę narodową, w zależności od siły poczucia tożsamości tej społeczności. w rzeczywistości jednak, tradycja narodowa, którą ma ono reprezentować, nie jest wynikiem pracy tego i tylko tego społeczeństwa. Jednym słowem, dzieło dołącza do „historycznego procesu tworzenia wartości kulturowych”[4]. Jest to cecha swoista każdego dzieła sztuki i jako taka wspomaga wzajemne zrozumienie między ludźmi i społeczeństwami.
W procesie tym zachodzą pewne zagrożenia wynikające z percepcji estetycznej obrazu przez odbiorcę, i jak to bywa w komunikacji, z jego intelektualnymi możliwościami odbioru. Nie można przewidzieć, jaki rodzaj refleksji nasunie się odbiorcy w kontakcie z dziełem sztuki i jakie skojarzenia wywoła w nim przekazany komunikat. Dotyczy on, jak twierdzi E. Mistryk, tylko pewnej części tradycji kulturowej i jeżeli ta część wplecie się w analogicznie pojmowany ciąg rozumowy i pojęciowy odbiorcy, to dobrze. w przeciwnym razie dochodzi nawet do tak spektakularnych aktów jak, na przykład, akcje przedstawicieli LPR w stosunku do przekazów Doroty Nieznalskiej czy innych współczesnych twórców. Komunikat, oparty przecież na wspólnej dla autora i odbiorcy tradycji kulturowej, rzucił negatywne światło na inne wartości, powodując odrzucenie i wykluczenie. Incydent zakończył się wyrokiem sądowym dla twórcy (mimo możliwości zastosowania prawnego kontratypu[5]), później wprawdzie uchylonym, ale pozostał na zawsze negatywnym przykładem zakłócenia procesu przekazu ze względu na kulturowe ograniczenia interpretacyjne i tym samym możliwości jego zrozumienia.
Obrazu, który powstał w oparciu o indywidualne kryteria interpretacji rzeczywistości, wzbudzającego nasze uprzedzenia, nie możemy uznać za przyczynę tych uprzedzeń, bo wywoła to posądzenie o nietolerancję wynikającą z braku wiedzy. Jak uczy przykład D. Nieznalskiej, nie możemy też żądać od odbiorcy bezwarunkowej akceptacji formy i treści. Niemniej – biorąc pod uwagę zjawisko, oddziaływania dzieła sztuki na naszą psychikę, które nam samym ma dawać sygnał, informację – pokaz obrazów i ich pogrom w Gdańsku to wydarzenia do siebie nieprzystawalne.
Do negatywnych reakcji powstałych w wyniku przekazu informacji poprzez obraz (dzieło sztuki wizualnej) należy zaliczyć również ksenofobię. Sztandarowym przykładem niech będzie tutaj stosunek do kultury Afryki. Początkowy negatywny jej odbiór i odrzucenie przez Europejczyków, wynikał z nieznajomości uwarunkowań historyczno-społecznych, determinujących powstawanie tak specyficznych form obrazowania rzeczywistości, ignorancji wobec materialnego i duchowego dorobku jej twórców oraz niedojrzałości intelektualnej odbioru.
Jednak na początku XX w., między innymi dzięki kubistom, Europa przejęła formy, kolor i treści występujące w tej kulturze, włączając jako cześć własnego dorobku do tradycji kulturowej. Rzeźby murzyńskie stały się przyczynkiem do stworzenia filozofi i powrotu do źródeł cywilizacji, nieskażonej nowoczesnością. Tak więc ostatecznie sztuka afrykańska, oddziaływująca poprzez formę, kolor i treść wsparła empatię w stosunku do przedstawicieli swej kultury, rozbudziła chęć komunikowania się w celu zrozumienia jej przekazów obrazowych.
Informacja jest kodem. Dla wzajemnego rozumienia kultur ważne jest poznanie odpowiednich kodów, którymi się one posługują. Zazwyczaj jednak uczenie się kodu powinno następować równolegle z poznawaniem treści. Jeżeli nie odbywa się to jednocześnie, wówczas traci sens, jak w przypadku przytoczonych wyżej rzeźb murzyńskich, których posiadanie bez pogłębienia treści kulturowych jest dla Europejczyków zwykłym estetycznym snobizmem.
I odwrotnie, wypowiadanie analogicznych treści za pomocą odmiennych kodów prowadzi do absurdów, ponieważ różne kody wyrażają różne informacje. Wyobraźmy sobie opisywanie magii afrykańskiej za pomocą symboli i znaków chrześcijańskich. Podczas spotkania dwóch tożsamości kulturowych, w procesach komunikacji masowej, porozumiewanie się będzie zawsze polegać na odczytaniu informacji przekazanej jasnym dla nas kodem, nierozłącznym z samą informacją.
W przypadku sztuki wizualnej funkcja obrazu-kodu jest jeszcze bardziej wyrafinowana. Dzieło sztuki wchodzi w wiele relacji kulturowych, oddziaływując na psychikę odbiorcy, zmienia ją. Stan jednego fenomenu osobowościowego stanowi bodziec do zmiany innego fenomenu.
Już nigdy nie będziemy tacy, jak przed chwilą; każda chwila ubogaca nas przez percepcję rzeczywistości, szczególnie wizualną. Świadomość tego procesu oddziaływania dowodzi jak wielką moc może mieć obraz w komunikowaniu międzykulturowym – pozytywną, ale też negatywną. Głównym kryterium akceptacji bądź negacji postrzeganego obrazu jest wartościowanie. Wartościowanie zaś związane jest z kontekstem kulturowym dzieła. Przyjmuje się, że obraz jest kulturowym artefaktem odzwierciedlającym poprzez formę (kod) pewne idee (informacje)[6].
W kontekście kulturowym oznacza to, że obraz – jako obiekt kulturowy – jest zaangażowany w naszą kulturę, działalność kulturową i wówczas oceniamy jego pozycję zarówno w strukturze kultury, jak i naszego życia osobistego. Jesteśmy świadomi jego pozycji, niekoniecznie pozytywnej, i akceptujemy ją. Może być ona odmienna od zamierzonej przez twórcę, ale my, odbiorcy, mamy prawo do takiego hierarchizowania. Problem polega właśnie na tym, że odbiorca wystawia swą opinię niezależnie od pozycji dzieła, jaką zajmuje ono w innej kulturze lub w przeszłości w społeczeństwie, a to powoduje nieadekwatność ocen. Jedynym rozwiązaniem jest poznanie wszystkich aspektów komunikatu przekazywanego za pomocą obrazu. i do tego właśnie może skłonić dzieło sztuki, poprzez swoją moc oddziaływania.
W dobie wszechobecnej kultury obrazowej warto pokusić się wreszcie o określenie funkcji obrazowego przekazu. Przeszły, dzisiejszy i przyszły świat przedstawiany jest i rozumiany za pomocą obrazów. Rysunki naskalne naszych praprzodków nie tylko pokazywały zastany świat, ale również pomagały pojąć jego magię. Biblia Pauperum stała się synonimem etyki świata dla społeczeństwa u progu współczesnej cywilizacji.
Tryb przekazu informacji i jednocześnie oblicze naszego społeczeństwa ponowoczesnego oddaje prosty schemat: Nadawca – Komunikat – Odbiorca, (gdzie komunikat nadawany jest przez medium-obraz)[7]. Jednak porozumienie między ludźmi jest możliwe tylko wtedy, gdy przynajmniej w pewnym stopniu ich systemy znaczeń dla określenia pojęć są zbieżne. w średniowieczu znaczenia te, określone obrazami Biblii Pauperum, stały się uniwersalne. w dobie posmodernistycznej fascynacji różnorodnością scalenie systemu znaczeń wartościujących naszą rzeczywistość jest niezmiernie trudne. Niesie jednak ze sobą niebanalne przesłanie pokonania barier różnicujących zrozumienie odmiennych kultur, znalezienie takiej płaszczyzny pojmowania „małych narracji”[8], aby świat archetypów, symboli i mitów, od zawsze używany w komunikacji wizualnej, stał się znany powszechnie razem z całym swoim zapleczem intelektualnym.
Małgorzata Wieczorek-Tomaszewska
1 W. Strykowski, Media i edukacja w tworzeniu współczesnego społeczeństwa, [W]: Media i edukacja w dobie integracji, Poznań 2002.↑
2 T. Goban-Klas, Zarys historii i rozwoju mediów, Kraków 2001. ↑
3 A. Toffler, Trzecia fala, Warszawa 2001. ↑
4 E. Mistrik, Dzieło sztuki i jego funkcje w komunikacji międzykulturowej, [W:] Integracyjna i dezintegracyjna rola artystycznych środków
przekazu w kształtowaniu tożsamości narodowej i jednoczeniu Europy, Gdańsk 2001. ↑
5 Kontratyp sztuki – sztuka stanowi okoliczność wyłączającą bezprawność, czyli gdy artysta tworzy sztukę, to zgodność i niezgodność
z prawem jego postępowania podlega szczególnej ocenie właśnie przez wzgląd na to, że tworzy sztukę; prawne uznanie specyfiki działalności artystycznej; ocena postępowania artysty tworzącego sztukę podlega innej interpretacji prawniczej, Encyklopedia Prawnicza, Warszawa 2000. ↑
6 W. Tatarkiewicz, Definicja sztuki, [W:] Wstęp do historii sztuki, Poznań 1993. ↑
7 T. Goban-Klas, Komunikowanie i media, [W:] Dziennikarstwo i świat mediów, Kraków 2000. ↑
8 Z. Bauman, Wieloznaczność nowoczesna. Nowoczesność wieloznaczna, Warszawa 1995. ↑