Literiatura

Następny artykuł
Poprzedni artykuł
Strona główna

 

Agnieszka Bal

Poetycka kreacja przestrzeni krajobrazowej
u Józefa B. Zaleskiego

Józef Bohdan Zaleski, przedstawiciel romantycznej szkoły ukraińskiej, poprzez charakter swojej poezji wpisuje się w tradycję sentymentalizmu. W czasach, w których tworzył, zyskał w oczach krytyków przychylne opinie, choć nie został nigdy uznany za twórcę tej miary co Mickiewicz, Słowacki czy Krasiński. Myślę jednak, że warto przypomnieć dzieła Zaleskiego, zwłaszcza te, których poetycka przestrzeń organizowana jest poprzez umiejętne operowanie światłocieniem i  barwą. Najczęściej zawarta w nich kreacja to właśnie obraz świata natury

E ksponowanie rodzimego kolorytu stanowi jedną z dominujących cech poezji Zaleskiego i wyraża się głównie poprzez częste przywoływanie elementów polsko-ukraińskich pejzaży. Życie autora, który większą jego część, bo  ponad 50 lat, spędził z dala od rodzinnych stron, głównie we Francji, z pewnością wpłynęło na  kształt jego twórczości. Niniejszym pragnę omówić zjawisko przestrzeni krajobrazowej, wykreowanej przez Zaleskiego. Przyroda, jak pisze Cezary Piątkowski, autor artykułów na temat językowostylistycznej formy poezji Zaleskiego, „odgrywa wyjątkową, uprzywilejowaną rolę w [...] sentymentalnej wersji romantyzmu”, zaproponowanej przez autora Rusałek.

W poezji Zaleskiego tło krajobrazowe w przeważającej części jest ukraińskie. Autor z dużym sentymentem wspomina „rodzinną i lubą Ukrainę”. Poeta wymienia wiele tamtejszych nazw geograficznych; są to przede wszystkim tereny położone w jego rodzinnych stronach, w środkowej Ukrainie. Samo miejsce urodzenia Zaleskiego - wieś Bohatyrka w guberni kijowskiej - przywołane zostało m.in. w poemacie Potrzeba Zbaraska. Miasta, o których wspomina autor, to m.in.: Kudak (Dumka Mazepy) - dawna warownia polska na lewym brzegu Dniepru na Zaporożu; Oczaków (Dumka Mazepy) - miasto na prawym brzegu limanu Dniepru nad Morzem Czarnym; Czehryn - miasto nad rzeką Taśminą, wpadającą do Dniepru (Dumka hetmana Kosińskiego), Krzywiec w powiecie taraszczańskim - tym samym co Bohatyrka (Dumka hetmana Kosińskiego), Chodorów - miasteczko w pobliżu Kaniowa, w obwodzie czerkaskim (Trechtymirowski monastyr), Stawiszcze - miasteczko nad rzeką Tykicz Gniły, oddalone około 30 km od Taraszczy (Trzeci szturm do Stawiszcz), Biała Cerkiew - gród obronny nad rzeką Roś, na  południe od Kijowa.

Akcję Złotej Dumy, która miała nawiązywać do Pana Tadeusza A. Mickiewicza, umieścił Zaleski częściowo w miejscowości Czerkasy, leżącej na południowy wschód od Kijowa. Czerkasy to miejsce, gdzie znajduje się dwór rodu Rużyńskich, opisanego w Złotej Dumie. Koloryt tych terenów oddał poeta poprzez nagromadzenie określeń z palety barw i światłocienia, uwypuklających kontrasty: „Okolica tam czerkaska, / Stoma barw ku słońcu mruga: / Tu błękitnych wód przepaska; / Tam jarząca złotem smuga, / Ówdzie lasów - ciemna, długa”. Przedmiotem opisu jest także zachodnia część Ukrainy i obszary położone nad Prutem: „Dalej rdzawe, czerwonawe za Prutem ćmią bory” (Potrzeba Zbaraska) oraz - wielokrotnie - wybrzeże Morza Czarnego, Wołoszczyzna, a także Pobereże - pas ziemi pomiędzy brzegami Dniestru i Bohu.

Spośród ukraińskich rzek, obok Dniepru, Zaleski najczęściej wymienia: Roś, Rasawę, Taśminę, Boh oraz Siniuchę. Personifikacje Dniepru wskazują na emocjonalny stosunek do rodzinnych stron: „Dniepr ojciec, samotnik stepowy, / W barwiste okutał się ługi” (Wieszcz- Gość); „Ojciec Dniepr nas przytulił w ostrowy” (Sam z pieśnią).

Wykreowany przez poetę pejzaż okolic naddnieprzańskich wzbogacają: limany, czyli przybrzeżne zbiorniki wody, płytkie zatoki powstające w ujściach rzek, znajdujące się m.in. na Dnieprze; ostrowy, czyli zarośnięte wyspy na Dnieprze; porohy - progi skalne, powodujące wodospady. W Czajkach pojawia się wzmianka o Chortycy, wyspie leżącej na Dnieprze. W Januszu Bieniawskim dużą część utworu zajmuje opis przeprawy wojsk ukraińskich przez Taśminę.

Rzekom często przyporządkowywana jest określona barwa: Roś jest srebrna, Dunaj siny, strumień zostaje metaforycznie nazwany „błękitną wstęgą”. Pozostaje to w zgodzie ze stereotypowym postrzeganiem wody, co znajduje wyraz m.in. w piosenkach ludowych. Charakterystyczne dla Zaleskiego jest również określanie rzek (i innych elementów przyrody) jako „moje”.

Flora i fauna polsko-ukraińska jest reprezentowana przez: drzewa - brzozy, wierzby, grusze, jawory, dęby, osiki, topole; zioła, trawy i chwasty - dziewanny, piołuny, rutę, barwinki, lubystki, bodziaki (czyli osty); kwiaty - róże, bzy, konwalie, niezabudki, fiołki; krzewy - winorośle. Ze zwierząt często przywoływane są ptaki: puszczyki „huczące w noc” (Damian Książę Wiśniowiecki), kukułki, sokoły, gołębie, czajki, skowronki, wróble, bekasy, czyżyki, bociany, żurawie, kosy, słowiki, gile, dzwońce, jaskółki, wrony, kawki oraz - najliczniejsze - „siwe orły i sokoły”; a z innych gatunków: jelenie, wilki, sumaki, zające, motyle, pszczoły.

Pisząc o ptakach, poeta sięga do  wyobrażeń dawnych Słowian. Kukułka zostaje określona jako „wieszcza”, co wiąże się z  przesądami zakorzenionymi w tradycji ludowej. Jaskółka nazywana jest - ekspresywnie - „sielską”, a sokół - „bratem białozorem”. Czasami określone jest pochodzenie ptaków, np.: budziackie żurawie - czyli z Budziaku, ziem położonych między dolnym Dniestrem a Morzem Czarnym. Ptaki zostają zobrazowane na tle przyrody, np. różnych gatunków drzew: „Kwili skowronek u  jabłoni” (Śpiew poety); „Z gruszy kukułka kwili ponura” (Janusz Bieniawski). „W starotnych poezjach Słowian [jak pisze Zaleski] kukułka jest zawsze godłem boleści”. Zaleski, pozostając w zgodzie z romantyczną symboliką, często sam siebie określał jako ptaka, np. skowronka czy żurawia. Przyroda u Zaleskiego stanowi harmonijną całość, w Damianie Księciu Wiśniowieckim stan niepokoju, związany z przeczuwaniem nieszczęścia, udziela się całej naturze: „Czemu zachód wciąż się krwawi? / Czemu w stepie poświst dziki, / Popłoch szpaków, wrzask żurawi”.

Drzewa również postrzegane są przez poetę w pryzmacie niezwykłości, co ma silny związek z mitologiczną i biblijną symboliką. Poeta, sięgając po uosobienia, zwraca się do drzew w formie apostrof. Typowym dla tej poetyki jest tekst Sen - Drzewo -Wieszcze, w którym drzewo, wyrosłe na mogiłach przodków, uzyskuje wartość symboliczną i staje się substytutem snu i marzenia. Łączy także przeszłość z marzeniami o  przyszłości. Inne gatunki drzew również zostały opisane przy pomocy uosobienia - cedr jest „zielony i  rozśpiewany”; brzoza „w bieli warkocze do ziemi rozwiewa. Inne elementy flory są także poddawane personifikacji: „panny dziewanny, / Zaśpiewały w chór” (Kwiat paproci).

Niektóre nazwy zwierząt, najczęściej szary wilk i siwy orzeł, zostały wkomponowane w metaforyczne konstrukcje, co ma związek z licznymi aluzjami w poezji Zaleskiego do Słowa o wyprawie Igora (jest to słowiański tekst anonimowego autora o tematyce rycerskiej) i legendzie o ukraińskim bardzie Bojanie. Jedna ze strof Słowa... w przekładzie J. Tuwima brzmi następująco: „Bojan [...] / Myślą rozpływał się po  drzewie... / Po ziemi ganiał wilkiem szarym, / Szybował orłem siwym po niebie”.

W poetyckich obrazach świata przyrody nie zawsze występuje odwołanie do konkretnych gatunków roślin, do często wykorzystywanych należą wyrazy las i bór. Las określany bywa jako „czarny i gęsty” (w Luborze) albo „ciemny i głuchy” (w Dumie z pieśni ludu ukraińskiego). Lasy w jesiennej porze uzyskują barwę rdzawą: „sine wody - rdzawe lasy / Jak chorągwie dziwnej krasy!” (Nasza skrucha).

Bogate tło pejzażowe zawiera wiersz Kwiat paproci, w którym poeta kreśli obraz stepu, stosując liczne epitety oddające jego koloryt: „Bursztynowy step bujny, burzanny / Śpiewał dumę przecudną do nocy [...] / Step rodzinny, bezdroża, bezbrzeża [...] / W koralowe, żółte, sine pasy, / Koralowy pas, same bodziaki”. Aluzje do Pana Tadeusza zawiera opis pejzażu w Potrzebie Zbaraskiej: „Naokoło jary, jarki, to góry, góreczki / Pozłacane wszelkiem zbożem, to białe od hreczki”.

Do zobrazowanych w poezji Zaleskiego przestrzeni należy także pejzaż stepowy, zajmujący południe Ukrainy, który porastają burzany, czyli - za autorem - „ziele w lecie kwiatem osypane, rosnące na powierzchniach stepów”, są to głównie łopiany i osty. Step, widziany oczyma poety, to „dużo ptactwa - kwiecia, ziół” (Święty Andrzej). Autor postrzega step jako „bujnych traw kobierzec” (Zołotareńko w Warszawie), miejsce, gdzie koń i Kozak chodzą „nurkiem”, czyli ukryci w wysokich trawach, z których wyłaniają się niczym „lis z kryjówki” (Janusz Bieniawski). Na stepie „rządzą orły i sokoły” (Step). Krajobraz stepowy nie jest całkowicie monotonny, bo  przecinają go liczne strumienie, a „gdzieniegdzie dymi sioło” (Święty Andrzej), wieje też „wiatr stepowy lekki, suchy” (Duch od stepu).

U Zaleskiego znajdujemy wzmianki o  bagnistych terenach ukraińskich, które zajmują dużą część kraju. Przykładem może być poetycki opis zmierzchu w Potrzebie Zbaraskiej: „Nasz pułkownik pan Świerczkowski przy pieszej czeladzi, / Na gęstwinach poszedł w prawo i suniem się w jary, / Z drabinkami wzdłuż po sześciu, a pada mrok szary. / Brodzim w jarach po czaharach, a jeszcze się bieli./ Coraz ciemniej. W trzęsawicę po pas my zabrnęli”. Podmokłe miejsca porastają komysze, czyli zarośla (Duch od stepu).

M. Grabowski w pracy Ukraina dawna i  teraźniejsza z 1850 r. podkreśla, że na terenach ukraińskich znajduje się bardzo dużo mogił. Zaleski zwraca uwagę przede wszystkim na mogiły stepowe, nazywając Ukrainę „wielkim mogilnikiem.” W Trechtymirowskim monastyrze świat przyrody współtworzy atmosferę nostalgicznej zadumy nad mogiłami: „Wrony, kawki szerzą krzyki, / Obradują w dniu żałoby”.

Kaukaski krajobraz w porze nocnej wykreował poeta w Śpiewającym jeziorze. Pomysłu do napisania tego utworu rzekomo dostarczyły Zaleskiemu prace podróżnika H. J. Klaprotha. Późniejsze badania Józefa Tretiaka, autora trzytomowej monografii o Zaleskim, wykazały, że u Klaprotha nie znajdowała się żadna wzmianka na ten temat. W malarskim opisie „śpiewającego jeziora” zawarte są doświadczenia odbierane zarówno przez zmysł wzroku, jak i słuchu, a krajobraz zyskuje sielankowo-idylliczny charakter: „O! nie dnieprowskich nuta to dum, / To jakiś srebrny, przeciągły szum, / Luba harmonia tonów tysiąca, / Mile niebieskim arfom wtórząca. [...] / Czaruje serce, i słuch, i wzrok... / Śpiewa jezioro - kwitnie dolina”. Poeta wspomina też o  innych miejscach na Kaukazie, są to „złomy skał” wraz z Elbrusem, czyli najwyższym szczytem w górach kaukaskich. Tłem dla opisu bohaterki tekstu - Czerkieski Majumy w „szacie rozwiewnej, białej jak puch” - staje się noc księżycowa. Poetyka synestezji w obrazowaniu flory ukraińskiej uobecnia się we fragmencie Wieszcza - Gościa: „Posłuchaj co szemrzą po stepie burzany? / Toż samo żurawie trąbiły już we dnie! / Dziewanny podają brzęk srebrny, gęślany.”

Niektóre nazwy geograficzne w poezji Zaleskiego odnoszą się do polskiej przyrody: zawiślańskie knieje (Dumka Mazepy), nurt Wisły (Odmiana), Tatry (Angelus). Mogą one być nacechowane ekspresywnie, np. „wiślany smutny brzeg” (Duma z pieśni ludu ukraińskiego); „rozkosznica sielańska wabi ku dąbrowie” (opis Czarnolasu w Przechadzce poza Rzymem). Opiewając dawną Słowiańszczyznę oraz słynnych kozackich wodzów (np. Mazepę), Zaleski przytacza też nazwy geograficzne: Kijów, Warszawa, Warta, Niemen, Dniestr, Dźwina, Sawa, Motława, Zaporoże, Ruś, Podole. Nie zawsze poeta wykazuje dbałość o uściślenia historyczne.

Krym i Stambuł najczęściej są wymieniane w opisach walk tatarsko-kozackich, w Czajkach występuje także wzmianka o Synopie (miasto nad Morzem Czarnym, w Azji Mniejszej, miejsce napadów kozackich). Wers „Ren gdzieś szumi.,” w Duchu od stepu jest nawiązaniem do poznania Dionizji Poniatowskiej w Kehl (Alzacja, przy granicy francusko-niemieckiej) nad Renem w 1836 r.

W poezji Zaleskiego odnajdujemy również echa pobytu poety we Francji. Zaleski opuścił Polskę po upadku powstania listopadowego, od tego czasu mieszkał głównie we Francji. „Zieleniący brzeg Sekwany” w utworze Na wiatr jest jednym z niezbyt licznie reprezentowanych elementów krajobrazu francuskiego. Ślady przeżyć z Lozanny (południowo-zachodnia Szwajcaria) i Fontainebleau (65 km na południowy wschód od Paryża) pozostawił poeta w utworze Angelus, w którym powołał do życia krajobraz tworzony przez skaliste zwały, wrzosy, paprocie oraz „ciszę lasów”. W jego pamięci powraca nadal wspomnienie rodzinnych stron, pisze o  „sinym stepie”, Dunaju, a także litewskich puszczach i Tatrach. Opis przyrody w Fontainebleau zawiera też melancholijny liryk Ptak daleki: „Fonteneblowskie lasy! moje lasy! [...] / Omszone skały dziwnej, dzikiej krasy, / Barwy przemienne waszej panoramy.” W Ptaku dalekim pojawiają się też wzmianki o wyjazdach poety do  Rzymu i Ziemi Świętej.

O pobycie w Endoume, czyli prowansalskiej miejscowości nad Morzem Śródziemnym, w okolicach Marsylii, pisze Zaleski m.in. w wierszu Nasze Endoume, znaczącą cechą tamtejszego krajobrazu jest morze i skały; klimat kształtuje „mistral z alpejskich czeluści”. Endoume było miejscem szczególnie ulubionym przez poetę, mieszkał tam w latach 1837-1838, pod koniec 1838 r. przeniósł się do Fontainebleau, ale ciągle wspominał Endoume.

W czasie pobytu we Włoszech w 1837 r.  Zaleski napisał Przechadzkę poza Rzymem. Utwór ten, mimo że jest przede wszystkim opisem wizji poety związanych z przeszłością Polski, oddaje koloryt śródziemnomorski: szelest mirtów i wawrzynów, „blada zieloność oliwków”. Kreśląc obraz „zadumanej rzymskiej okolicy”, poeta wspomina miasto Tivoli (w środkowych Włoszech, na wschód od Rzymu): „Tiwoli - lube, śliczne zielone pogórza”; jezioro Soltafara (znajdujące się między Tivoli a Rzymem), Kaskatelle - słynne wodospady w okolicach Tivoli. Krajobraz Morza Śródziemnego, po którym Zaleski odbywał rejs w październiku 1837 r., znalazł odzwierciedlenie w utworze Mdła cisza oraz Nieskończoność. „Morze bezbrzeżne jak równina”, „sina woda”, „morze i niebo” to  określenia dość monotonnych, zdaniem poety, widoków, jakie obserwował w czasie rejsu.

W czerwcu 1840 r. w uzdrowisku Plombieres powstała Okolica alpejska. Utwór zawiera opis wrażeń, jakie wywarła na poecie przyroda tego miejsca: „Okolica ślicznie olśniona; / Powiew powonny i zdrowy, / I z wyższych Alpów biała opona, / Buja się ponad parowy [...]”. Tworzeniu sprzyjało miejsce zamieszkania, był to  odosobniony domek na wysokiej górze, co „szmerem strumieni i świerków szelestem” przypominała Zaleskiemu podtatrzańskie okolice.

Warto wspomnieć o dwuczęściowym utworze Przenajświętsza Rodzina. Zarzucano Zaleskiemu, że tło pejzażowe tego tekstu jest bardziej ukraińskie niż palestyńskie, choć nosi ono cechy krajobrazu południowego, o czym świadczą wprowadzone nazwy roślinności: smokwa (owoc drzewa figi); rozmaryny, migdały, lasek oliwny, palmy, winnice, kolczaste aloesy, daktyle. Poeta nawiązywał prawdopodobnie do wrażeń z podróży do Włoch, a także z pobytu w Endoume. Przenajświętsza Rodzina powstała w 1839 r., natomiast Ziemię Świętą odwiedził Zaleski w 1843 r.

Akcentowanie roli kolorytu lokalnego i  historycznego było jedną z ważnych cech stylistyki romantycznej. W poezji J. B. Zaleskiego opisy przyrody zajmują wiele miejsca. Obrazowanie natury nosi ślady sentymentalizmu i w  związku z tym świat przedstawiony w dużej mierze podlega idealizacji. Istotniejszą kwestią jest właśnie kreacja owych arkadyjskich wizji niż dbałość o ścisłości historyczne.

Agnieszka Bal


 
[Rozmiar: 7784 bajtów]
Do góry strony
Copyright © "Konspekt". Kraków, lipiec 2005 . Statystyka