>Edukacja 

Następny artykuł
Poprzedni artykuł
Strona główna

 

Józef Sowa

Założenia metodologiczne studiowania w uczelni pedagogicznej

 

Współcześnie proces kształcenia-studiowania bardziej winien polegać na rozumieniu zjawisk niż na ich pamięciowym przyswajaniu - zdobywaniu wiedzy przez studentów. Również encyklopedyczne gromadzenie wiadomości do niczego pozytywnego nie prowadzi. Jest to zresztą nierealne w naukach ścisłych czy nowo czesnych technologiach, gdyż wiedza w tym zakresie podwaja się co osiem lub dziesięć lat. W niektórych dziedzinach wzrost ten jest jeszcze szybszy, na przykład w biologii, medycynie czy informatyce. Oka zuje się, że najważniejsza jest umiejętność odnajdywania informacji, ich selekcja, dobór i kojarzenie - rozwiązywanie problemów

Warto więc postawić sobie pewne pytania: czy trzeba bezwzględnie wymagać od studentów, by zapamiętali wiele in formacji, które częściowo szybko ulegną dezaktualizacji? Czy nie lepiej nauczyć ich badania, oceniania i wartościowania in formacji, zjawisk oraz sytuacji?
 
W Polsce przeżywamy współcześnie okres bardzo dynamicznych zmian obejmujących prawie wszystkie dziedziny życia społeczno-gospodarczego, w tym zmiany w dziedzinie edukacji. W sferze oświatowej występują dwa zasadnicze nurty przemian, które warto sobie uświadomić. Pierwszy nurt tych zmian koncentruje się na działaniach dostosowawczych, zachodzących w pracy naszych szkół podstawowych, średnich i wyższych. Drugi nurt obejmuje reformy na różnych poziomach, które - zgodnie z przyjętymi ustawami - już się dokonały bądź są w trakcie realizacji.
 
Aktualnie wdrażana reforma edukacji zmierza do zmiany kształcenia ogólnego na różnych etapach i w różnych jej formach. Skutecz ne reformowanie szkoły nie jest możliwe poprzez odgórne dyrektywy, a o tym, czy nastąpią rzeczywiste zmiany, ostatecznie rozstrzyga ją nauczyciele.
 
Obecnie polskie programy wielu przedmiotów są według oceny dydaktyków znacznym osiągnięciem, nawet na skalę europejską. Natomiast połączone w jeden program kształcenia ogólnego - przygniatają uczniów. Obecne rozwiązania w systemie edukacyjnym mają mieć charakter bar dziej „prorozwojowy”. Stąd przebudowa systemu regulacyjnego w tej sferze musi zmierzać w kierunku wyraźnej decentralizacji decyzji, która pozwoli funkcjonować wszystkim uczestnikom systemu szkolnego w sposób znacznie bardziej podmiotowy niż obecnie. Oznacza to między innymi rezygnację z arbitralnego wyznaczania zmian programów nauczania przez Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu na rzecz decydowania o tym przez samych nauczycieli. W toku realizacji takiej strategii psychologiczna bariera przeszkadzająca reformie winna być ograniczana. Poprzez fakt samodzielnego projektowania, planowania, pomiaru i oceny efektów pracy pedagogicznej - nauczyciele, uczniowie i rodzice stają się podmiotem całego procesu dydaktyczno-wychowawczego.
 
W realizowanej reformie przewartościowania wymaga także stosunek szkoły różnych szczebli do wiedzy. Problem polega na tym, że współ czesne polskie szkoły stawiają ucznia niżej niż wiedzę. Obecnie, wbrew deklaracjom, to raczej uczeń ma sprostać wymaganiom, jakie stawia wiedza, aniżeli wiedza ma być dostosowana do poziomu uczniów. Jest to błąd systemowy, który powoduje szereg wynaturzeń w systemie edukacji. Wiedza jest wielką wartością, lecz nie jest wartością nadrzędną. W praktyce pedagogicznej chodzi tylko o przywrócenie jej właściwego miejsca w szkolnej hierarchii wartości. W dzisiejszym, potocznym myśleniu wielu nauczycieli, wiedza stała się wartością nadrzędną i w praktyce stanowi główne kryterium oceny ucznia, także jako człowieka. W konsekwencji uczniowie są dzieleni w szkole na lepszych i gorszych, przede wszystkim pod kątem potencjalnego dorastania do wiedzy - tak jakby to było główną miarą wartości człowieka. Stąd tzw. słaby uczeń, który kończy szkołę, najczęściej uważany jest - i sam siebie uważa - za niepełnowartościowy „materiał”, bo nie był dość dobrym uczniem i nie ma szans na karierę edukacyjną.
 
Zatem zmiana koncepcji kształcenia ogólnego zmierza do tego, żeby wiedza, umiejętności i sprawności widziane były jako wartości w tym wymiarze, w jakim one rzeczywiście są wartościami. Krótko mówiąc - istotą zmian, które zamierza się wprowadzić, jest przyjęcie założenia, że przedmiotem troski szkoły jest uczeń w procesie rozwoju. Natomiast wiedzy trzeba temu uczniowi dać tyle, ile może on z pożytkiem dla swojego rozwoju przyswoić.
 
W rzeczywistości system edukacyjny ma trzy równoległe cele: przyswajanie wiadomości i umiejętności, nauczanie życia w grupie i kształcenie zawodowe.
 
W dyskusjach o szkole przeważnie przewija się tematyka treści nauczania, a spory dotyczą tego, ile i jakiej wiedzy oraz jakimi sposobami powinno się uczniom dostarczać. Rzadziej pamięta się o tym, że dzieci i młodzież spędzają w szkole znaczną część swojego dzieciństwa i młodości i że szkoła jest także ich ważnym środowiskiem w życiu. Obecny system szkolny w opinii wielu lekarzy, psychologów i rodziców stwarza cały szereg zagrożeń odnoszących się zarówno do sfery rozwoju fizycznego, jak i psychiki uczniów.
 
Ruch i aktywność jest dla uczniów naturalną potrzebą, równocześnie środkiem wyrażania przeżyć, emocji i pragnień. Jednym z niekorzystnych zjawisk cywilizacyjnych, które musi być zahamowane, jest narastająca dysproporcja między czasem przeznaczonym na aktywność ruchową a czasem, w którym uczniowie pozostają w bezruchu. W związku z tym nowe programy szkolne i inicjatywa nauczycieli mają za zadanie odwrócić tę tendencję. Z jednej strony szkoła pochłania coraz więcej czasu ucznia, a dodatkowo jeszcze zleca uczniowi zadania domowe, z drugiej zaś - podobnie czyni telewizja i gry komputerowe.
 
Obecnie w szkole w znacznej części dominuje lekceważąca postawa wobec tego wszystkiego, co nie jest związane bezpośrednio z intelektem ucznia. Uczeń jest postrzegany przede wszystkim jako potencjalny intelektualista i inwestuje się w niego głównie w tej sferze, a cała reszta - mimo deklaracji - jest traktowana drugorzędnie. A zatem zmiana podstaw antropologicznych, której chce się w realizowanej reformie dokonać, polega również na tym, że szkoła ma być miejscem i instytucją promującą harmonijny rozwój całego organizmu ucznia, a nie tylko jego intelektu.
 
Przezwyciężenie przeładowania programów nauczania winno mieć bardzo wiele istotnych dla życia szkoły konsekwencji. Powinno to stworzyć możliwość bardziej harmonijnego i zgodnego z potrzebami rozwojowymi uczniów kształtowania się programów innych zajęć niż lekcyjne.
 
Obecnie obserwuje się wyraźne osłabienie aktywności dzieci i młodzieży w ramach różnych instytucji, ruchów i organizacji o charakterze wychowawczym (np. harcerstwo). Tego zjawiska nie można lekceważyć, jeśli chcemy skutecznie zapobiegać patologii wśród dzieci.
 
W ramach nauki szkolnej - na lekcjach i w domu - nie ma możliwości wywoływania pewnego typu sytuacji, których przeżycie stanowi ważny element procesu dojrzewania emocjonalnego i społeczne go dzieci i młodzieży.
 
Stworzenie systemu, dzięki któremu lepiej będzie można dopasowywać obciążenie nauką szkolną do możliwości konkretnego ucznia, pozwoli na większe zaangażowanie się uczniów w takie formy działalności jak: samorząd, spółdzielczość, sport szkolny, teatr lub chór szkolny, klub turystyczny albo drużyna harcerska i wiele innych. Nie ulega wątpliwości, że powrót do szkoły takich form działalności uczniów w ich naturalnym środowisku koleżeńskim oznaczać będzie odradzanie się wychowawczej funkcji szkoły.
 
Zawarta w nowym systemie możliwość regionalizacji niektórych treści nauczania szkolnego pozwoli bardziej dostosować programy niektórych przedmiotów do tego, co widzą i czym żyją na co dzień uczniowie danej szkoły.
 
W nowej koncepcji programów nauczania zasadniczym celem kształcenia ma być wspomaganie i ukierunkowanie rozwoju dzieci jako jednostek funkcjonujących w wybranym przez siebie systemie wartości - zdolnych do życia w ramach różnego rodzaju grup społecznych (tzw. małych ojczyzn, np. rodziny, szkoły).
 
W kształceniu ogólnym chodzi więc o rozwój cech humanistycznych człowieka, a nie tylko o rozwój zredukowany do cech instrumentalnych - w szczególności sprawności intelektualnej.
 
Istotą efektywności studiów pedagogicznych jest maksymalne realizowanie zasady łączenia teorii z praktyką społeczną, a więc wyjaśnianie zjawisk pedagogicznych i ich współzależności w toku empirycznych weryfikacji (bycia wśród uczniów). Z tego względu kontakt studentów kierunków pedagogicznych z praktyką oświatowo-wychowawczą jest bardzo pożądany nie tylko ze względów czysto naukowych, ale przede wszystkim z punktu widzenia efektywności procesu dydaktyczno-wychowawczego - procesu studiowania.
 
Według Jana Kulpy - byłego profesora naszej uczelni - „wyższa uczelnia kształcąca nauczycieli po winna umiejętnie łączyć dwa aspekty - służyć praktyce, a przede wszystkim dobrze prowadzić proces studiowania słuchaczy”[1]. Stąd też udział studentów w pracach naukowo-badawczych jest niezbędny także i z tego względu, że uczelnie wyższe w chwili obecnej nie dysponują jeszcze odpowiednim potencjałem kadrowym, aby realizować plany badawcze tylko własnymi siłami. Organizowanie odpowiednich zespołów badawczych spośród studentów ułatwiają określone formy organizacyjne przewidziane planem studiów (proseminaria, seminaria dyplomowe, magisterskie, praktyki, obozy naukowe itp.).
 
Po tych wstępnych założeniach wskażmy niektóre cele i formy, a także efektywność organizowanych prac badawczych studentów. Co rozumiemy pod pojęciem „praca badawcza” studentów? Przy pisujemy mu szeroki zakres czynności, w którym mieszczą się różne formy - od tych najprostszych, gdzie czynności natury technicznej przeważają nad pracą koncepcyjną do bardziej złożonych, a więc takie jak zbieranie materiałów, poszukiwanie źródeł, segregacja ankiet, do bardziej efektywnych, jak - opracowywanie kwestionariuszy i ankiet, wycinkowa analiza materiałów empirycznych, analiza wybranych zjawisk psychopedagogicznych, kończąc na for mach bardziej złożonych, wyrażających się w samodzielnych próbach lub pod kierunkiem, rozwiązywania cząstkowych problemów teoretycznych.
 
Udział ilościowy studentów w pracach badawczych będzie zależny od złożoności procedury badawczej w ramach określonej formy. Największy w formach najprostszych będzie się zmniejszał w miarę złożoności problematyki badawczej.
 
Możliwość organizowania udziału studentów w pracach badawczych nie jest jeszcze w pełni wykorzystana, chociaż warunki organizacyjno-programowe stwarza sam tok i plan studiów. Celowość programowania prac badawczych studentów można dodatkowo uzasadnić potrzebą czy to kształtowania twórczej postawy wobec pracy pedagogicznej, będą cej nieodłącznym składnikiem efektywności procesu dydaktyczne go - studiowania, czy to upowszechniania autentycznego niepokoju twórczego, rozwijania twórczych poszukiwań wśród ogółu studentów i proponowania współpracy. Wskazać można również potrzebę doskonalenia umiejętności posługiwania się różnorodną aparaturą metodologiczną, stosowania różnych metod, technik i narzędzi w pracy badawczej, kształtowania w toku indywidualnych i zespołowych prac myślenia naukowego i racjonalnej interpretacji zjawisk dydaktyczno-wychowawczych, a także dostrzegania różnych zjawisk pedagogicznych w działalności placówek oświatowo-wychowawczych oraz ustalenia konkretnych wniosków diagnostycznych i projektowania rozwiązań modelowych.
 
Powyższe względy nie wyczerpują w pełni celowości włączania studentów do pracy badawczej. Występuje tu pewna grupa korzyści, które odnosi się do wkładu tej pracy dla rozwoju nauk pedagogicznych, bowiem dobrze zorganizowana działalność badawcza daje określone efekty naukowe, służy doskonaleniu codziennej praktyki pedagogicznej. Względy te przemawiają za tym, ażeby planowanie i realizowanie prac badawczych przez studentów stawało się integralną częścią procesu dydaktyczno-wychowawczego uczelni.
 
Obowiązkiem uczelni staje się maksymalne włączenie studentów do prac badawczych na rzecz środowiska lub regionu jako immanentnego składnika procesu dydaktyczno-wychowawczego. Obowiązek ten pozo staje w ścisłych relacjach z kształceniem ogółu studentów. To nowe podejście do procesu kształcenia przyszłych nauczycieli-pedagogów wywiera znaczny wpływ na przeobrażenia koncepcyjne i modelowe dydaktyki w akademiach pedagogicznych. Jak wiadomo, założenia nowej reformy oświatowej postawiły przed dydaktyką akademicką bardzo ważne zadania kształcenia na wysokim poziomie twórczych kadr, przygotowanych do ustawicznego samokształcenia. Dlatego jej model w szkołach wyższych musi podlegać ciągłym przeobrażeniom, nie tylko w sferze treści kształcenia nauczycieli o szerokich horyzontach myślowych i wielostronnie przygotowanych do wykonywania przyszłego zawodu, ale również i pod względem form i metod tego kształcenia (np. kształcenia wieloprofilowanego).
 
Realizując zadania kształcenia tej twórczej grupy inteligencji, która wyznacza i będzie wyznaczała kierunki i tempo postępu społecznego na przestrzeni najbliższych dziesięcioleci, zobowiązani jesteśmy przekazywać nie tylko wiedzę, ale i umiejętności związane z określonymi metodami badań, wiedzę o źródłach inspiracji twórczej oraz sposobach rozwiązywania problemów pedagogicznych[2]. Przekazywanie przez nauczycieli akademickich aktualnego stanu wiedzy i poglądów pedagogicznych na zjawiska i procesy dydaktyczno-wychowawcze nie jest więc celem samym w sobie.
 
Przekaz ten staje się także podłożem szerszych rozważań metodo logicznych. Opis instytucji oświatowych, wychowawczych jest wykorzystywany jako zmienne tworzywo badań pedagogicznych. Naucza nie w zakresie każdej dyscypliny nauk pedagogicznych obejmuje zatem także przekazywanie wiadomości i umiejętności związanych z metodami badawczymi służącymi dla wyjaśnienia zjawisk psychopedagogicznych, będących przedmiotem jej badań[3].
 
W modelowym ujęciu studiów - wykład powinien być pokazowym studium nad wybranymi węzłowymi problemami przedmiotu, dyscypliny. Obejmować winien cały cykl procesu badawczego, od postawienia problemu pedagogicznego począwszy, przez prowadzenie analizy z użyciem właściwych metod badawczych, a kończąc na próbie oceny adekwatności rozwiązań teoretycznych dla potrzeb kształtowania praktyki pedagogicznej. Ćwiczenia natomiast powinny ściśle nawiązywać do wykładu i spełniać rolę praktycznej nauki badań pedagogicznych[4]. W ich toku należy posługiwać się nie tylko materiałem opisowym, ale i faktograficznym, jak charakterystyki, diagnozy, statuty itp. Przygotowanie studentów do ćwiczeń powinno polegać na przestudiowaniu przynajmniej jednego artykułu z czasopisma lub rozdziału podręcznika dotyczącego tematu ćwiczeń.
 
Można by mieć pewne wątpliwości, czy ogół studentów jest w sta nie sprostać wymogom tak optymalnie ujmowanego modelu studiów wyższych. Poziom powodzenia prawidłowego studiowania opartego na procesie badawczym zależy w dużej części od taktyki przyjętej w jego toku przez nauczycieli akademickich. Chodzi przede wszystkim o systematyczne i stopniowe wprowadzenie tej metody od pierwsze go do ostatniego semestru studiów. Właściwej percepcji wykładu przez ogół studentów powinno sprzyjać umożliwienie im przygotowania się do wykładu przez wcześniejsze zaproponowanie jego tematu, rozdziału podręcznika czy literatury pomocniczej. Podobną procedurę należy stosować w ramach ćwiczeń, co sprzyja integracji całości procesu dydaktycznego.
 
Oba wskazane kierunki działalności szkoły wyższej, działalność dydaktyczna i badawcza - powinny się splatać i na wzajem przenikać[5]. Przygotowywać studentów psychicznie i intelektualnie do udziału w pracach badawczych można tylko w drodze zajęć dydaktycznych prowadzonych problemowo, kształtujących umiejętności analitycznego i krytycznego spojrzenia na procesy i zjawiska społeczne[6]. Wybijającym się jednostkom, odczuwającym potrzebę twórczych poszukiwań badawczych, rozwiązywania problemów pedagogicznych należy stworzyć możliwości aktywnego udziału w ruchu naukowym zakładów, katedr na bazie kół naukowych (młodych pedagogów, psychologów, socjologów, włącznie z proponowaniem asystentury itp.).
 
Dorobek naukowy odpowiednio wyselekcjonowany można publikować na początek w wewnętrznych wydawnictwach uczelnianych, a w dalszej kolejności w czasopismach pedagogicznych - ogólnie dostępnych. Współpraca tych wyróżniających się studentów może działać na za sadzie dodatkowego czynnika stymulującego cały naukowy ruch studencki oraz bezpośrednio ożywiać zajęcia dydaktyczne, stanowi niejako pomost między prowadzącymi zajęcia a studentami mniej aktywnymi. Ta aktywna postawa studentów „młodych badaczy” oddziałuje także dynamizująco na postawy pracowników naukowo-dydaktycznych, którzy również swą aktywnością muszą wspierać dążenia tych pierwszych do przeżywania prawdziwej przygody intelektualnej.
 
Nasuwa się pytanie, jakimi drogami w sposób najbardziej efektywny można studentów wdrażać i przysposabiać do prac naukowych i badawczych w szkołach wyższych. W procesie dydaktyczno-wychowawczym uczelni nie zawsze zachodzą właściwe relacje między jego zasadniczymi funkcjami, funkcja badawcza nie zawsze też znajduje właściwe miejsce w różnych formach zajęć dydaktycznych. Wykłady i ćwiczenia stanowią fazę wstępną w intelektualnym przygotowaniu studentów do podjęcia prac badawczych. Bardzo ważną rolę w tym względzie wypełniają też różne formy praktyk (np. terenowe - w formie obozów naukowych czy dyplomowe, szczególnie na kierunkowych studiach pedagogicznych). W tych pierwotnych formach następuje wstępne zainteresowanie się problematyką badań.
 
Prowadzenie natomiast zorganizowanych prac badawczych przez wszystkich studentów w ramach zajęć dydaktycznych możliwe jest w toku proseminariów, seminariów licencjackich i magisterskich, a zatem dopiero na trzecim roku studiów, co jest uwarunkowane organizacją studiów i układem treści poszczególnych przedmiotów. Aktywnemu włączeniu seminarzystów do prac badawczych sprzyja w szczególności ustalenie tematów prac dyplomowych, np. z zakresu problemu badawczego, który został wyznaczony danej uczelni lub zgłoszony jako grant. Szczególnej uwagi wymaga sposób dobierania problematyki do badań wycinkowych lub całościowych (granty uczelni lub KBN). Należy mieć przy tym na uwadze doświadczenie i poziom przygotowania studenta, jego szczególne zainteresowania oraz perspektywę przyszłego stanowiska pracy.
 
Jest to szczególnie istotne w czasie doboru tematów prac licencjackich i magisterskich. Włączaniu studentów do prac naukowo-badawczych prowadzonych przez poszczególne zakłady sprzyja koncepcja grup tematycznych w obrębie jednego problemu węzłowego (seminaria monotematyczne). Tworze nie w toku seminariów bloków tematycznych bardziej jednorodnych daje wielorakie korzyści prowadzonych zajęć. Powoduje też większe zainteresowanie wszystkich uczestników seminarium tematami ubocznymi, sprzyja intensyfikacji zajęć przez możliwość aktywizacji wszystkich członków zespołu. Oddzielnego rozważenia wymaga też organizacja pracy seminarzystów w poszczególnych jej etapach - o czym traktuje dość wyczerpująco odpowiednia literatura metodologiczna
 
Duże znaczenie w kształtowaniu pełnej osobowości studenta-pedagoga należy przypisywać naukowemu ruchowi studenckiemu. Znaczną rolę w stymulacji tego ruchu mają do spełnienia nauczyciele akademiccy od asystenta do profesora włącznie. Praktyka potwierdzona istnieniem opiekuna naukowego, który w zasadzie powołany jest odgórnie. Jednoosobowa jednak pomoc choćby najbardziej oddanego sprawie opiekuna nie jest w stanie zastąpić współdziałania całych zespołów pracowników naukowo-dydaktycznych z kołami naukowymi.
 
W trakcie zatwierdzania planów badań naukowych zakładów czy katedr należy sformułować zasady koordynacji tych planów z planami badawczymi kół naukowych, które należy widzieć jako dodatkowy potencjał badawczy, zwłaszcza w sytuacjach, kiedy szczupłość kadry naukowej nie pozwala zająć się coraz bardziej rozległą problematyką. Podejmowanie badań przez studencki ruch naukowy sprzyja postulatowi wzmożenia więzi nauki z praktyką pedagogiczną, zaś realizacji podstawowych celów dydaktyczno-wychowawczych sprzyja ścisłe współdziałanie tego ruchu z uczelnianymi zakładami i instytutami.
 
W pracach studenckich kół naukowych stosowane są dwie pod stawowe formy - obozy naukowe, prowadzone w okresie wakacji i sesje naukowe. Ich uzupełnieniem dokumentacyjnym może być wydawanie kolejnych biuletynów tematycznych, w których ogłasza się wyniki badań. Natomiast pełniejsze prezentowanie wyników badań może być stosowane w formie doniesienia na zebraniu koła naukowego, zakładu czy sesji kół uczelnianych.
 
Wszyscy studenci - uczestnicy kół naukowych winni być odpowiednio oceniani za wkład pracy bądź to w formie specjalnych preferencji przy zaliczeniach z przedmiotu badań lub specjalnych wyróżnień materialnych. Najzdolniejsi wymagają szczególnej opieki ze strony pracowników naukowo-dydaktycznych. Studenci ci potencjalnie winni tworzyć młodą rezerwę kadrową zakładu czy instytutu, a po ukończeniu studiów powinni przechodzić na staż, podejmując dalszą pracę dydaktyczną i naukowo-badawczą pod bezpośrednim nadzorem samodzielnych pracowników nauki. W nich należy upatrywać podstawowe źródło rekrutacji przyszłych pracowników naukowo-dydaktycznych i naturalny proces rozwoju młodej kadry naukowej (rozwoju odnawialnego).
 
Na przykładzie zarysowanych problemów cząstkowych starałem się wskazać na ich duże znaczenie dla prawidłowego rozwoju zawodowego studentów - przyszłych pedagogów praktyków. Student-ba dacz stosuje bowiem w swej pracy schemat postępowania, nazywany metodą naukową w szerokim tego słowa znaczeniu. Studiuje literaturę przedmiotu, dostrzega problem badawczy i jego miejsce wśród innych problemów, określa cel badań, formułuje hipotezę roboczą, weryfikuje ją, konstatując odpowiednie wnioski. Praca naukowa w różnych formach rozwija umiejętność samodzielnego i krytycznego myślenia, wyciągania wniosków i poszukiwań różnych rozwiązań.
 
Praca badawcza jako metoda kształcenia dydaktycznego umożliwia prowadzenie wycinkowych badań, jest coraz powszechniej stosowaną formą aktywizacji intelektualnej studentów, selekcji kandydatów do pracy naukowej, a zarazem służy stymulowaniu ich zainteresowań poznawczych i lepszemu przygotowaniu do zawodu nauczycielskiego.
 
Nowe kształcenie ogólne zaoferować powinno zatem uczniom i studentom na różnych poziomach edukacji przede wszystkim te informacje, wiadomości i umiejętności, na podstawie których będą oni potrafili odnajdywać harmonię i równowagę wewnętrzną (żyć w zgodzie z samym sobą) ze swoimi aspiracjami, współistnieć w naturalnym związku ze społecznym i przyrodniczym środowiskiem w skali mikro i makro (zamiast dotychczas dominującej postawy rabunkowej w procesie eksploatacji zasobów naturalnych Ziemi), efektywnie współdziałać w ramach różnego rodzaju grup i wspólnot w skali środowiska lokalnego i regionalnego (w rodzi nie, szkole, miejscu zamieszkania i społeczeństwie), wreszcie - umieć korzystać z zasobów informacyjnych naszej cywilizacji w skali makro (docierać bez przeszkód do potrzebnych informacji naukowych i praktycznych).
 
Na zakończenie należy odpowiedzieć na wcześniej postawione pytania, jaka ma być ta reformowana szkoła przyszłości, by pomagała uczniowi i studentowi osiągnąć przyszłe cele. Po pierwsze - powinna dać kanon podstawowej rzetelnej wiedzy. Wiedza ta powinna być zintegrowana, a nie dzielona na poszczególne przedmioty. Po drugie - uczyć różnego stosowania przyswajanych wiadomości. Zamiast po dawać i egzekwować schematy, należy pokazywać, jak można poza nie wyjść. Po trzecie - powinna nauczyć, jak samemu w procesie badawczym zdobyć wiedzę potrzebną w jakimś momencie kariery edukacyjnej. Przygotowywać do samodzielnego selekcjonowania informacji i opanowania nowych umiejętności. Po czwarte - powinna zaakceptować i wdrożyć nowoczesną technikę nauczania i uczenia się - studiowania.
 
Szkoła polska na różnych poziomach musi nauczyć swoich uczniów - studentów, jak się samodzielnie uczyć przy jej wsparciu i doradztwie, by sprostać wyzwaniu przełomu trzeciego tysiąclecia.
 

Józef Sowa

1 J. Kulpa, Charakterystyczne właściwości uczelni kształcących nauczycieli, „Dydaktyka Szkoły Wyższej” 1970, nr 4. Powrót do tekstu

2 V. Rutas, Rola i miejsce badań pedagogicznych w procesie dydaktyczno-wychowawczym szkoły wyższej, „Dydaktyka Szkoły Wyższej” 1976, s. 25. Powrót do tekstu

3 Kulpa, Charakterystyczne właściwości..., s. 44. Powrót do tekstu

4 Święcicki, Jak studiować? Jak pisać pracę magisterską?, Warszawa 1969, s. 105-120. Powrót do tekstu

5 Jaśkiewicz, Udział studentów w pracach naukowo-badawczych, „Życie Szkoły Wyższej” 1976, nr 718. Powrót do tekstu

6 H. Pierzchała, Poznawcza i społeczno-wychowawcza rola aktywnego udziału studentów w procesie nauczana, „Dydaktyka Szkoły Wyższej” 1973, nr 2. Powrót do tekstu

[Rozmiar: 7784 bajtów]
Do góry strony
Copyright © "Konspekt". Kraków, lipiec 2005 . Statystyka