Jubileusze 

Następny artykuł
Poprzedni artykuł
Strona główna

 

Edward Stachurski

Jubileusz profesor Marii Zarębiny

 

Uroczystość 80-lecia prof. Marii Zarębiny odbyła się 28 listopada 2004 r., a więc dwa lata później niż planowano, gdyż znacznie przedłużyło się przygotowywanie i wydawanie drukiem księgi jubileuszowej. Organizatorem jubileuszu była dyrekcja Instytutu Filologii Polskiej Akademii Pedagogicznej we współpracy z członkami Katedry Języka Polskiego, a księgę jubileuszową zredagowali profesorowie: Leszek Bednarczuk, Edward Stachurski i Tadeusz Szymański.

Przemowa prof. B. Farona

Uroczyste wręczenie księgi jubileuszowej odbyło się w uczelnianej sali senackiej, wypełnionej przyjaciółmi i uczniami szanownej jubilatki. Ponieważ JM Rektor Akademii Pedagogicznej, prof. Michał Śliwa, z ważnej przyczyny nie mógł być obecny, reprezentowali go na uroczystości prorektorzy: do spraw nauki, prof. Henryk Żaliński i do spraw studenckich, prof. Marian Zakrzewski. Uroczystość prowadził dyrektor Instytutu Filologii Polskiej, prof. Bolesław Faron. Powitał jubilatkę i członków jej rodziny (córkę Annę i wnuczkę Ewę), panów rektorów, dziekana Wydziału Humanistycznego, prof. Tadeusza Budrewicza, gości zaproszonych spoza Uczelni, autorów prac złożonych do księgi jubileuszowej (także z innych ośrodków uniwersyteckich), oraz wszystkich obecnych pracowników i studentów Akademii Pedagogicznej. W słowie wstępnym podkreślił wielkie zasługi prof. Marii Zarębiny w wieloletniej działalności naukowej, dydaktycznej i organizacyjnej w Katedrze Języka Polskiego i poza Uczelnią. Szczególnie docenił stworzenie jej koncepcji nowego kierunku studiów – logopedii.

Poproszony o głos w imieniu władz rektorskich prof. Henryk Żaliński wyraził zadowolenie, że jubilatka, pracując w latach pięćdziesiątych na Uniwersytecie Jagiellońskim i w UMCS, od 1961 r. związała swoją karierę naukową z Wyższą Szkołą Pedagogiczną w Krakowie. Uczelnia mocną pozycję w środowisku naukowym zawdzięcza profesorom, a jubilatka jest uczoną, która swoim dorobkiem i postawą życiową przynosi chlubę Akademii Pedagogicznej.

Wręczenie księgi

Dziekan Tadeusz Budrewicz docenił wielkie zasługi prof. M. Zarębiny w kształceniu kadry naukowej – wielokrotny jej udział w przewodach doktorskich, habilitacyjnych i profesorskich, wypromowanie wielu naukowców w dziedzinie językoznawstwa i setek magistrów filologii polskiej. Prof. M. Zarębina prowadziła seminaria magisterskie jeszcze w kilkanaście lat po przejściu na emeryturę.

Kierownik Katedry Języka Polskiego, prof. Tadeusz Szymański, powiedział, iż obejmując po jubilatce kierownictwo katedry w 1992 r., zastał zespół naukowo-dydaktyczny bardzo dobrze zorganizowany i pracujący tak rytmicznie, że nie trzeba było nic w nim zmieniać, a dbać tylko o kierowanie katedrą w tym samym stylu.

Toast

Dorobek naukowy jubilatki scharakteryzował zwięźle prof. Leszek Bednarczuk, podkreślając wielokierunkowość realizowanych przez nią badań i zastosowanie nowych metod badawczych (m.in. wykorzystywanie już w latach siedemdziesiątych komputera do sortowania elementów tekstowych i stosowanie statystyki dla uściślenia wyników badań). Prof. Maria Zarębina zajmuje się językoznawstwem polskim i ogólnym, psycholingwistyką (szczególnie rozwojem mowy dziecka w wieku szkolnym i atrofią mowy w afazji). W ostatnim ćwierćwieczu najwięcej uwagi poświęciła słownictwu i składni polszczyzny pisanej i mówionej ogólnej oraz różnych jej odmian środowiskowych i gwary ludowej. Kilka książek i dziesiątki rozpraw naukowych jubilatki to cenne monografie ważnych zagadnień językowych w tekście literackim (także teorii i praktyki jego przekładu), a szczególnie ważne są prace o słownictwie Pana Tadeusza Adama Mickiewicza. Prof. Bednarczuk z uznaniem mówił o odwadze cywilnej pani Marii, która działała w konspiracji i rozpoczęła studia filologiczne podczas okupacji hitlerowskiej na tajnym Uniwersytecie Jagiellońskim, o czym wspomina jako współautorka i współredaktorka dwóch prac zbiorowych o tajnym nauczaniu. W latach osiemdziesiątych wiele czasu poświęciła na działalność organizacyjną w NSZZ „Solidarność”, za co szykanowano ją po ogłoszeniu stanu wojennego.

Następnie trzej redaktorzy uroczyście wręczyli jubilatce piękną, oprawioną w skórę księgę jubileuszową – zawierającą artykuły 52 autorów (także z zagranicy) oraz informacje o życiu jubilatki i bibliografię jej prac wydanych po poprzednim jubileuszu, czyli 70-lecia. Po symbolicznej lampce szampana przemówiła sama jubilatka.

Tort

Najpierw zauważyła, że bieg historii wyciska piętno także na życiu zwykłego człowieka i całego pokolenia. Wspomniała swe dzieciństwo w Niepołomicach, które przypadło na lata odzyskanej przez Polskę wolności. Dom i szkoła wychowywały wtedy zgodnie – uczyły patriotyzmu i uczciwości metodami wypracowanymi w czasach zaborów. Wraz z sześciorgiem starszego rodzeństwa uczestniczyła w zadaniach społecznych, m.in. w amatorskim teatrze w „Sokole” grającym dramaty Słowackiego, Fredry, Wyspiańskiego i Rydla. W czasie II wojny światowej każdy z członków rodziny wedle swoich możliwości włączył się w nurt życia „państwa podziemnego”: najmłodszy brat był w Armii Krajowej, najstarszy walczył w powstaniu warszawskim, a średni organizował tajne szkolnictwo w powiecie. W domu Ziembów, czyli w domu rodzinnym jubilatki, był nasłuch radiowy rozgłośni londyńskiej informującej o wydarzeniach na froncie. Maria jako przedwojenna gimnazjalistka uczyła się na tajnych kompletach Gimnazjum im. Świętej Rodziny, a potem uzyskała, poprzez swoich nauczycieli, kontakt z tajnym Uniwersytetem Jagiellońskim. Miała szczęście korzystać z wiedzy doborowej kadry profesorów – polonistów i slawistów, m.in. Mieczysława Małeckiego, Kazimierza Nitscha i Stanisława Pigonia.

Po wojnie, po ukończeniu studiów i założeniu rodziny, musiała wybierać między poświęceniem się pracy naukowej a zajęciem się dziećmi i domem. Nie była beneficjentem systemu panującego w PRL, z racji swoich przekonań często doznawała upokorzeń. Podczas wieloletniej pracy w Wyższej Szkole Pedagogicznej udało się jej pozyskać przyjaźń kolegów, a nawet przychylność władz uczelnianych. Momentem przełomowym było uzyskanie habilitacji, gdyż jako samodzielny pracownik naukowy mogła prowadzić przewody doktorskie, recenzować prace na stopnie i tytuły naukowe, wychowywać uczniów i następców, uczestniczyć w konferencjach zagranicznych i nawiązywać przyjaźnie intelektualne.

Jubilatka stwierdziła, że wiele zawdzięcza swoim uczniom, także studentom, zarówno polonistom, jak i logopedom. Śledzenie ich rozwoju, postępów, a potem pracy naukowej, dało jej wiele satysfakcji i samo w sobie było nagrodą za trud włożony w ich kształcenie. Najsmutniejsze dla niej momenty w ostatnich latach to przedwczesne zgony niektórych uczniów: Władka Zelecha – adiunkta w Katedrze Języka Polskiego, Staszka Podobińskiego – dyrektora Wydawnictwa Naukowego WSP w Częstochowie i Jurka Piekarskiego – dziennikarza w Nowym Jorku.

Jubilatka podziękowała władzom Uczelni i kolegom za piękną uroczystość jubileuszową, autorom artykułów i redaktorom za księgę – trwałą pamiątkę, a wszystkim zebranym za obdarzenie jej przyjaźnią.

W imieniu uczniów i przyjaciół Pani Profesor przemówiła prof. Jadwiga Cieszyńska, składając jubilatce serdeczne podziękowanie za mistrzowski styl pracy z doktorantami i magistrantami. Mistrzyni nie tylko promowała prace naukowe, ale także uczyła swych podopiecznych godnego życia. Postawa ideowa Marii Zarębiny została zilustrowana odczytanym wierszem Zbigniewa Herberta Przesłanie Pana Cogito.

Oficjalną część uroczystości jubileuszowej zakończyło wręczenie jubilatce kwiatów i złożenie życzeń przez zebranych. Słodkim akcentem był też, przygotowany przez jedną z wychowanek prof. Zarębiny, biały tort w kształcie księgi. Podczas nieoficjalnej części uroczystości przy kawie i słodyczach przyjaciele i uczniowie długo jeszcze rozmawiali z jubilatką, wspominając minione wydarzenia w Uczelni.

Edward Stachurski

Do góry strony
Copyright © "Konspekt". Kraków, marzec-kwiecień 2005 . Statystyka