|
|
Marek Antosz
Poeta
mam w domu kosę
kwitnącą na sztorc
wśród pajęczych dróg
na strychu
a starzec mi rzekł
tyś bracie nie chłop
nic nie zostało w tobie
poza pustką
mam w domu księgę
pisaną źdźbłem trawy
i przez nią z dnia na dzień
tracę wzrok
lecz wóz zaskrzypiał
ciągnięty przez siwkę
a furman przykleił mą twarz
do rzemienia bata
Wielki Piątek w Wilczyskach
rzeka Biała
białym ciałem
zanurzona w wodzie
chłodem wspomina zimę
z grudniowym narodzeniem
dziecięcia w aureoli
chłód kwitnie
ponad zapłodniony wiklinami
wyniosły brzuch brzegu
ponad Boży szczyt
zdrewniałego ze starości
kościółka
rosnącego wśród krzewów
na wzgórzu ukamienowanym
stuletnimi pocałunkami chrześcijan
kościólek
śpi całą mocą duszy
wiosennego popołudnia
pod talerzem słońca
wspartym
o szczyty gór Beskidu
kościółkowa pamięć
stara jak drewno ścian
milczy
w obdarowanych ciemnością czasu
rzeźbach Męki Pańskiej
we wzroku drewnianej Maryi
cierpiącej
tuż przy korzeniach
usynowionego krzyża
a wilków
ani śladu
|
Marek Antosz — ur. w 1967 r. w Szczurowej k. Tarnowa. Ukończył filologię polską w krakowskiej WSP. Współpracował z „Zielonym Sztandarem” i „Zarzewiem”. Wiersze drukował m.in. w „Suplemencie”, „Wiciach”, „Końcu Wieku”, „Konspekcie”. Autor rozprawy o twórczości J. Kawalca Prozaik w poetę przemieniony (1996) i tomików wierszy Nie mogę sięgnąć (1995) oraz Na skraju duszy (2003).
|
Emil Biela
* * *
nie dla mnie
niebo
nie
bo
Portret w okiennych ramach
okno stawało się
coraz większe
a kobieta w nim stojąca
coraz mniejsza
okno powiększało się
od codziennego czekania
kobieta malała
z tęsknoty
|
Emil Biela urodził się w 1939 r. w Myślenicach. Emertytowany nauczyciel, dr nauk hum., członek ZLP (od 1971). Poeta, prozaik, krytyk literacki. Opublikował 20 książek. Laureat wielu konkursów literackich, ostatnio na powieść z okazji Roku Żeromskiego. Niedawno wydał zbiór opowiadań Uczeń żebraka, a na Węgrzech wiersze w tomie pt. Haiku. Zajmuje się również malarstwem.
|
Jagoda Cieszyńska
Starość
Długie pobyty w łóżku
dają możliwość oglądania rzeczy
z właściwej perspektywy
powtarzanie działań
uwalnia zmysły od konieczności
ciągłego analizowania
myśl nie znajduje przeszkód
w poszukiwaniu prawdy
warunki zewnętrzne są tylko
elementem eksperymentu
podlegającym kontroli
gdyby się chciało ją sprawować
ale nie muszę
trwam w zachwycie
nad niezmiennym układem chmur
za oknem
|
Jagoda Cieszyńska ukończyła psychologię na Uniwersytecie Jagiellońskim i logopedię w Wyższej Szkole Pedagogicznej, gdzie pracuje na stanowisku profesora w Zakładzie Logopedii i Lingwistyki Edukacyjnej. Autorka tomików: Przez ciebie jestem (1993), Fotografie w kolorze sepii (1996), Peregrynacje do miasta Ur (2002)
|
Paweł Dziadkowiec
* * *
dziekuję ci że cię nie ma
że jestem przez ciebie szczęśliwy
że mogę samotnieć do syta
nie dzielić się z tobą niebytem
nie patrzeć nie słuchać nie boleć
|
Autor jest studentem filologii polskiej w AP, wydał tomik wierszy bez tytułu (2004)
|
Eryk Ostrowski
* * *
I kobieta zapytała jaskini: Kim jesteś.
Tobą jestem, odpowiedziała jaskinia.
Zgubiłam się w tobie, powiedziała kobieta.
Teraz jesteśmy jednością.
I została, nie mogła wrócić do mężczyzny i dziecka, bo tylko oni mogli wejść w nią, lecz nie wiedzieli i stali wciąż przed ciemnością nie widząc, że wejście do jaskini to usta; oczu przebijających przez szpary w skale, strumienie słońca. A gdy po wielu miesiącach wyszła kobieta na ziemię z ulgą była witana.
Zgubiłam się w tobie.
Słowa trafiały w od wieków niezmąconą ciszę i powracały echem, jak pierścienie ciasno oplatające pustkę ziemi. Kobieta otwierała usta — chłód. Znaleziono ciało, nie przyczynę.
Jest jeszcze to spojrzenie
Pan Huk się zestarzał
Jeszcze niedawno gotów walczyć o każde ziarno pszenicy
teraz podnosi skrzydło lecz zaraz je opuszcza
uderza dziobem nieprzyjaciela
jest to jednak chyba nawyk przyzwyczajenie i trwa sekundę
po chwili jakby przypomina sobie że jego czas minął i pora ustąpić młodszym pokoleniom
skrzydlaci synowie córki wnuczęta przejmują terytorium
on jednak wie że to ich prawo i nie protestuje pozwalając strącić się z parapetu
I tylko tak znać po ptakach upływ czasu
pokora głębsze zanurzenie w nastroszonych szarych piórach
które stwarzają pozory dawnej siły
Ale jest jeszcze to spojrzenie gdy stoi tyłem zwrócony na framudze kuchennego okna
nie z lotu lecz ze swego gołębiego miejsca obserwuje podwórko
a potem nagle odwraca głowę i czuję jak pomarańczowieją moje piwne oczy
wtedy wiem już że złudzeniem jest dzieląca nas przestrzeń
|
Eryk Ostrowski - ur. w 1977 r. w Krakowie, poeta i eseista, student filologii polskiej AP (IV r.). Debiutował zbiorem poetyckim Śnieżne Góry (1996). Publikował mi.in. w czasopismach „Więź”, „Tygiel Kultury”, „Przekrój”, „Zeszyty Literackie”. Ostatnio wydał tomy wierszy: Ludzie których obecność wystarczy (2003) i Mięta (2004). Jest autorem książki Wędrówki o świcie Opowieść o Annie Kajtochowej (1997) oraz szkiców poświęconych literaturze dla dzieci ogłaszanych w „Guliwerze”. Wspólnie z Marianną Bocian wydał Ostatnią rozmowę z Joanną Salamon (2003). Opracował m.in. ostatnie wybory wierszy Joanny Salamon, Anny Kajtochowej i wybór eseistyki Marianny Bocian Caritas discreta. W 2002 roku otrzymał Stypendium Twórcze Miasta Krakowa.
|
Wiersze pochodzą z tomu Ludzie których obecność wystarczy, Klub Artystyczno-Literacki Teatr Stygmator, Kraków 2003
|
|