|
Bibliofilstwo i kolekcjonerstwo |
|
Henryk StopikowskiJak popularyzować ekslibris?Kolekcjonowanie ekslibrisów to w ostatnich latach przeważnie zajęcie osób starszych. Ludzie ci są zainteresowani wystawami i chętnie udostępniają swoje zbiory, by inni mogli je podziwiać. Szkoda tylko, że odbywa się to najczęściej w dużych miastach, do których nawet najbardziej zagorzałym miłośnikom znaków książki nie zawsze udaje się dotrzeć ze względu na odległość, koszty przejazdu itp. W otoczeniu kolekcjonerów brakuje jednak młodych, gotowych kontynuować dzieło swych ojców czy dziadków Wobec braku następców zbieracze niejednokrotnie decydują się na przekazanie zbiorów bibliotekom lub placówkom muzealnym. Eksponowanie małej grafiki w tych miejscach jest całkowicie uzasadnione, bowiem tam właśnie spotykają się twórcy i miłośnicy sztuki. Młodzież bywa w nich jednak rzadko, niekiedy tylko towarzyszy rodzicom bądź nauczycielom.
Pragnąc zainteresować młodych ludzi znakiem książki, postanowiłem zatem wykorzystać inną formę popularyzacji i dotrzeć bezpośrednio do miejsc, gdzie młodzież spędza stosunkowo dużo czasu: do szkół. Patrząc wstecz, myślę, że była to trafna decyzja. Jedną z form, które zaproponowałem, było tworzenie minigalerii ekslibrisów. Okazało się, iż pomysł ten spotkał się z ciepłym przyjęciem, tak ze strony uczniów, jak i nauczycieli oraz dyrekcji placówek oświatowych. Dziś, w wyniku podjętych przeze mnie działań, w Grudziądzu funkcjonują już cztery galerie szkolne: w Zespole Szkół Ekonomicznych, w V Liceum Ogólnokształcącym, w Gimnazjum nr 7 i w Zespole Szkół Gastronomiczno-Odzieżowych. Stałą wystawę ekslibrisów z mojej kolekcji można też oglądać w Małej Galerii Ekslibrisu przy Klubie „Centrum” Spółdzielni Mieszkaniowej, a okresowe ekspozycje — w Bursie Szkół Średnich i Bibliotece Miejskiej.
Ekslibrisy staram się również popularyzować w formie prelekcji wygłaszanych w szkołach, na godzinach wychowawczych, w ramach spotkań z ciekawymi ludźmi. Przekonuję się wtedy, że wiedza młodzieży na ich temat jest znikoma. Pogadankę trzeba zaczynać od przetłumaczenia słów ex libris, następnie przedstawiać historię znaku książki, wspomnieć o technikach tworzenia i rodzajach znaków, a zakończyć informacją o ich dawnym i dzisiejszym przeznaczeniu. Podczas tych spotkań zawsze dysponuję bogatym materiałem ilustracyjnym. Moi słuchacze otrzymują na przykład kilka reprodukcji znaków o tematyce związanej z architekturą Grudziądza. Uczniowie często zadają pytania, co świadczy o tym, że omawiana przeze mnie problematyka zdolna jest ich zainteresować. W niektórych szkołach (np. w Gimnazjum nr 7) organizowane są konkursy na ekslibris biblioteki szkolnej, w innych opracowuje się stronę internetową poświęconą szkolnej galerii ekslibrisów, systematycznie aktualizowaną przy zmianie ekspozycji (V Liceum Ogólnokształcące). W III Liceum Ogólnokształcącym, gdzie również dotarłem ze swymi zbiorami, nauczycielka plastyki, pani Klara Stolp, uczy swoich podopiecznych wykonywania ekslibrisów w różnych technikach graficznych i organizuje wystawy tych pięknych dzieł małej grafiki. Uczniowie opracowują też bardzo ciekawe tematycznie teki ekslibrisów. W Bursie Szkolnej natomiast zorganizowano (przy mojej pomocy) Ogólnopolski Konkurs na Ekslibris. Wierzę, że przedstawione tu wyżej formy popularyzowania ekslibrisów znajdą wielu naśladowców i wspólnie uda nam się stworzyć nowe pokolenie ich twórców oraz kolekcjonerów.
Henryk Stopikowski |
|
|
Copyright © "Konspekt". Kraków, lipiec-sierpień 2004 . Statystyka |