Zjazd Polonistów 

 

Następny artykuł
Poprzedni artykuł
Strona główna


 

Zjazd Polonistów w Krakowie

 

W dniach 22–25 września 2004 r. w Krakowie odbędzie się organizowany przez Komitet Nauk o Literaturze PAN, Komitet Językoznawstwa PAN, Uniwersytet Jagielloński, Akademię Pedagogiczną im. KEN, Instytut Badań Literackich PAN i Towarzystwo Literackie im. A. Mickiewicza Zjazd Polonistów. Poświęcony będzie prezentacji oraz dyskusjom nad miejscem i rolą „polonistyki jako wielodyscyplinowego działu wiedzy we współczesnej humanistyce, edukacji i kulturze”, jak zapowiada informator Zjazdu.
Historia zjazdów polonistycznych liczy niemal 120 lat, już od pierwszego z nich nadrzędnym celem było formowanie adekwatnych metod pracy naukowej, rzetelne badanie skierowane w historyczną przeszłość oraz troska o edukację kolejnych pokoleń. Zjazdy powojenne w szczególności usiłowały wypracować wspólną płaszczyznę językoznawstwa i nauki o literaturze, a także z uwagą zajmowały się kwestiami polonistycznego kształcenia w szkole. O przyszłorocznym Zjeździe mówią zaangażowani w jego organizację prof. dr hab. Małgorzata Czermińska, prof. zw. dr hab. Bolesław Faron i prof. zw. dr hab. Ryszard Nycz

Małgorzata Czermińska:
Wszędzie zjazdy środowisk naukowych danej dyscypliny zwykle mają na celu swego rodzaju intelektualny „rachunek sumienia”, czyli wspólny ogląd tego, co się dzieje, a po drugie — spojrzenie w przyszłość, szukanie nowych kierunków badań, nowych problemów. Tytułowe hasło „Polonistyka w przebudowie” dobrze ten zamiar wyraża. Ale mówiąc o „przebudowie”, a nie na przykład „rozbudowie” czy rozwoju, oczywiście akcentuje się raczej potrzebę dokonania dość wyrazistego zwrotu, niż prostej kontynuacji.

Czermińska Małgorzata Czermińska - prof. dr hab., literaturoznawca, kierownik Zakładu Współczesnej Literatury Polskiej Uniwersytetu Gdańskiego. Członek Komitetu Nauk o Literaturze PAN. Autorka książek: Czas w powieściach Parnickiego (1972), Teodor Parnicki (1974), Autobiografia i powieść czyli pisarz i jego postacie (1987), Autobiograficzny trójkąt: świadectwo, wyznanie i wyzwanie (2000), Pisarki polskie od średniowiecza do współczesności (2000, wraz z Grażyna Borkowska i Ursulą Philips).

Bolesław Faron:
„Polonistyka w przebudowie” to niejako sformułowanie-— klucz do określenia podstawowych celów Zjazdu. Poprzedni odbywał się w 1995 roku, a więc ponad 10 lat temu, lat, podczas których dokonały się ogromne zmiany. W Polsce były to przemiany cywilizacyjne, zachodzące w kontekście wydarzeń światowych; za najważniejsze dla humanistyki uważam jednak wkroczenie w życie codzienne nowych technik komunikacji, dzięki czemu we wszystkich dziedzinach polonistycznych zaszły i nadal zachodzą istotne przeobrażenia. Postmodernizm, który również zawitał nad Wisłę to podstawa do dyskusji na tym Zjeździe. Główne tematy — polonistyka dziś: jej przedmioty i cele, między tożsamością a integracją, między komunikowaniem a poznaniem, polonistyka jutra: zadania, szanse, zagrożenia — są to tematy globalne, mające postawić diagnozę i zarazem futurologiczne, prognozujące polonistykę różnych dziedzinach. Są też w programie Zjazdu tematy szczegółowe, referowane i dyskutowane podczas obrad plenarnych oraz w zespołach problemowych. Szczegółowe kwestie naświetlane będą przez literaturoznawcę, językoznawcę, kulturoznawcę i specjalistę w zakresie edukacji — jak widać, nie ma rozbicia polonistyki na poszczególne dyscypliny.

Prof. B. Faron

Bolesław Faron - prof. zw. dr hab. literaturoznawca, krytyk literacki, publicysta. Prorektor i rektor WSP w Krakowie (1971-81), minister oświaty i wychowania (1981-85), dyrektor Instytutu Filologii Polskiej AP w Krakowie. Wiceprzewodniczący komisji Historycznoliterackiej PAN Oddział w Krakowie (1970-76), członek Komitetu Nauki o Literaturze PAN (1975-86), redaktor naukowy serii: Biblioteka Polonistyki we WSiP (od 1982). Od 1995 dyrektor Wydawnictwa Edukacyjnego w Krakowie, Członek Towarzystwa Literackiego im. A. Mickiewicza. Redaktor naczelny dwumiesięcznika „Ruch Literacki” (1975-81). Od 1975 członek Stowarzyszenia „Kuźnica”. Członek Związku Literatów Polskich od 1983. Opublikował m.in. książki Zbigniew Uniłowski (1969), Stanisław Piętak (1971), Stefan Kołaczkowski jako krytyk i historyk literatury (1976), Oświatowe przekroje i zbliżenia (1985), Spotkania i powroty. Sylwetki i szkice o literaturze (1995), Jama Michalika (1995, 1997, 2002), Korzenie (1997), i Powrót do korzeni (szkice i wspomnienia) (2000).

Małgorzata Czermińska:
W ostatnich kilku dziesięcioleciach wszystkie te dyscypliny bardzo się wyspecjalizowały, podzieliły wewnętrznie na różne kierunki i coraz trudniej jest o orientację w tym, co się dzieje na sąsiedniej intelektualnej grządce. Tradycyjnie silne były związki historii i teorii literatury z filozofią i z językoznawstwem. Trudno tu o dobrą receptę, ale właśnie tym bardziej potrzebny jest wspólny namysł nad tym, co robić, by zachować kontakt. Dlatego właśnie została wypracowana w organizacji Zjazdu koncepcja zespołów problemowych na miejsce tradycyjnych obrad w sekcjach.

R. Nycz

Ryszard Nycz - prof. zw. dr hab., literaturoznawca, teoretyk literatury i kultury, pracownik naukowy Instytutu Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Instytutu Badań Literackich PAN. Redaktor naczelny „Tekstów Drugich". Autor książek: Sylwy współczesne (1984, 1996), Tekstowy świat (1993, 2000), Język modernizmu (1997), Literatura jako trop rzeczywistości (2001), redaktor naukowy m.in. tomów Po strukturaliźmie (1992) Postmodernizm (1997, 1998), Dekonstrukcja w badaniach literackich (2000).

Ryszard Nycz:
Co to jest polonistyka dziś? To spolaryzowane, wąsko wyspecjalizowane dyscypliny. Niemożliwe jest ich proste, „automatyczne” scalenie i integracja, badania interdyscyplinarne są piękną utopią. Jedyne, co można i należy zrobić, to wypracować pragmatyczne, efektywne sposoby wzajemnego współżycia i wzbogacania się tych dyscyplin, przełamać getta specjalizacji. Na rzeczywistość trzeba patrzeć realistycznie: jest na świecie obecnie dobra koniunktura dla literaturoznawców i językoznawców o zainteresowaniach i kompetencjach kulturoznawczo-komparatystycznych; osiągamy w tej dziedzinie nierzadko poziom światowy i można to wykorzystać. Jeśli zaś chodzi o tradycyjnie rozumianą filologię — pozostaje zachować to, co w niej dobre, uelastycznić i przystosować ją do nowego modelu kształcenia, choćby tego, wymuszonego przez nowe media, nowe techniki komunikacji.

Małgorzata Czermińska:
Polonistyka już się nieraz przebudowywała. Każda nauka tak musi funkcjonować, bo inaczej przestaje być twórcza. A polonistyka zawsze miała ogromne obowiązki wobec kultury narodowej, jej tożsamości i trwałości. W dobie takich przemian technologicznych i informacyjnych, jakie się dokonują, wobec wielkiej presji kultury masowej, polonistyka musi otwierać się na nowe wyzwania: w świecie nowoczesnej technologii zmienia się społeczna rola nauki. Oprócz tradycyjnej filologii trzeba rozwijać badania dotyczące związków literatury z innymi sztukami, jej miejsca w komunikacji społecznej i kulturze.

Bolesław Faron:
Intencją Zjazdu jest integracja dyscyplin polonistycznych. Dlatego też zaplanowano udział w nim aż 200 nauczycieli języka polskiego, co stanowi 30% wszystkich uczestników Zjazdu, w którym weźmie udział 600 osób z kraju i 60 z zagranicy. Obecność nauczycieli nie będzie jednostronna, nie chodzi nam o ich dokształcenie. Przeciwnie, ich obecność może być bezcenna dla przedstawicieli środowisk akademickich, którzy często możliwości takich kontaktów nie mają lub mieć nie chcą. W udrożnieniu przepływu informacji upatruję jedynie korzyści. Akademia Pedagogiczna jest bardzo rada, bo to jest jej misja, że jako współorganizator Zjazdu będzie uczestniczyć w dyskusji nad kwestią związków polonistyki akademickiej i szkolnej. W wymiarze praktycznym — władze Akademii Pedagogicznej zamierzają wesprzeć nauczycieli uczestniczących w Zjeździe oferując im bezpłatne noclegi w akademikach.

Ryszard Nycz:
Polonistyka szkolna i uniwersytecka to światy odrębne, zbyt rzadko komunikujące się i współpracujące ze sobą. Uczestniczyłem niedawno w kursach organizowanych przez Stowarzyszenie Nauczycieli Humanistów „Prowincja”. To bardzo dobre, profesjonalne, prezentujące niezwykle wysoki poziom spotkania organizowane od lat przez nauczycieli dla nauczycieli. Oni to robią dla siebie. Polonistyka akademicka nie jest jedynym sposobem podnoszenia nauczycielskich kwalifikacji. Środowisko nauczycielskie interesuje się przy tym żywo problemami praktycznymi: kogo, czego, jak uczyć; stoi bliżej codzienności, co znalazło odzwierciedlenie w temacie ostatniego ich spotkania, które poświęcone było kanonowi rodzimej tradycji w Unii Europejskiej.

Bolesław Faron:
O wzajemnych związkach uniwersytetu i szkoły mówił, zamykając Zjazd Polonistów w 1958 roku zresztą, Kazimierz Wyka: „Zły i niewłaściwy program uniwersytecki wydaje niewłaściwie przygotowanych do zawodu nauczycieli; niewłaściwie przygotowani nauczyciele dają nam do uniwersytetów młodzież nieprzygotowaną. Koło się zamyka”. Obawiam się, że słowa te pozostają w mocy. Relacja między uczonymi a oświatą jest słaba. Funkcjonują dwa języki, inne są potrzeby i oczekiwania szkoły i akademików. Problemem uczelni wyższych kształcących nauczycieli jest szybkie reagowanie na potrzeby szkoły, przestrajanie akademickiego procesu nauczania tak, by absolwenci od razu nie musieli się douczać, dokształcać. A sytuacja, którą obserwuję, jest właśnie odwrotna od pożądanej: w nowych uniwersytetach likwiduje się metodyki nauczania. To zjawisko groźne: powrót do modelu przedwojennego, kiedy to organizowano osobne kursy nauczycielskie. Obecny system dokształcania nauczycieli jest niesłychanie sformalizowany, zbiurokratyzowany, a produkowane masowo papierki nie idą w parze z poprawą jakości pracy nauczycieli.

Ryszard Nycz:
W najbliższych latach nasyci się rynek polonistów szkolnych. Jestem zdania, że nie można kształcić wyłącznie nauczycieli, to propozycja nie na czasie. Wchodzimy do Unii Europejskiej, bardziej niż kiedykolwiek świat (zachodni) stanowi wspólnotę, niezwykle szybko zachodzi w nim wymiana informacji, pieniędzy, ludzi, idei. Na pewno będzie to rodziło problemy z tożsamością narodową: zarówno poczucie rozchwiania, zaburzenia tej tożsamości, jak i potrzeby jej scalenia, ochrony, odnalezienia własnych korzeni.

Małgorzata Czermińska:
Literatura polska nigdy nie będzie miała takiego znaczenia, jak angielska, francuska, niemiecka czy rosyjska. I to się przekłada na status polonistyki. Ale wśród literatur słowiańskich mamy chyba po rosyjskiej nie gorzej niż drugie miejsce ex aequo z czeską. Gdyby mierzyć prestiż kultury narodowej nagrodami Nobla, to poza Marią Curie-Skłodowską jeśli się nie mylę cztery nagrody literackie są jedynymi Noblami dla Polaków? Polska poezja współczesna ma swoje miejsce na światowej giełdzie literackiej. Żeby ocalić i rozwijać to, co wartościowe w polskiej literaturze, potrzebne są badania porównawcze w kontekście literatur europejskich.

Ryszard Nycz:
W niedalekiej przyszłości polonistyka to będą w głównym nurcie edukacji akademickiej prawdopodobnie „studia polskie”. Uważam także, że studia powinny być dwukierunkowe, i nie tyle kształcić erudycyjnie, ile dawać mocne podstawy pod dalszą edukację. W tym wymiarze Zjazd Polonistów może uzyskać sens bardzo praktyczny — np. stać się formą nacisku na Radę Główną Szkolnictwa Wyższego.

Bolesław Faron:
Na pewno będę brał udział w debatach dotyczących edukacji. Będę zadowolony, jeśli obok diagnozy stanu obecnego uda się na Zjeździe wypracować koncepcje futurologiczne dla decydentów, bo w oświacie i szkolnictwie wyższym ta przebudowa jest potrzebna bardziej niż gdzie indziej, a nadal tutaj panuje status quo.

Ryszard Nycz: Celem Zjazdu jest zarówno diagnoza obecnego stanu polonistyki, jak i prognoza. Zjazd będzie dobrą okazją do szczerego, otwartego przedstawienia problemów, które ma polonistyka. O zaletach jej dorobku ostatnich lat nie trzeba mówić... Nowa sytuacja, w której się znaleźliśmy to wynik przemian pokoleniowych, politycznych, świadomościowych. Nowa sytuacja polonistyki wymaga postawienia pytań: czym ona ma być jako forma kształcenia? do jakiego zawodu przygotowywać? Kogo formować? Polonistyka stoi wobec integracji Polski z Unią Europejską i jest to dla niej poważne wyzwanie. Przewiduję, że najważniejszym nowym zadaniem polonistyki będzie kształtowanie samowiedzy narodowej, kulturalnej i przygotowywanie podstaw edukacji nieustającej.

W rozmowie Profesorów pośredniczyła Magdalena Roszczynialska

Program Zjazdu Polonistów znaleźć można pod adresem: www.ap.krakow.pl/polski/zjazdpolonistow.html

Do góry strony
Copyright © "Konspekt". Kraków, listopad-grudzień 2003 Statystyka