Informacje |
| |
Gabriela MeinardiZamiast laurki...Słowo "pożegnanie" zawiera w sobie ogromny bagaż emocjonalny i wywołuje określone skojarzenia. Jest nieadekwatne, aby wyrazić atmosferę noworocznego spotkania zorganizowanego przez dyrekcję i pracowników Biblioteki Głównej AP. Trzeciego stycznia br., w związku z przejściem na emeryturę aż czterech pracowników: mgr Ireny Burkot, mgr Marii Rajman, Barbary Pawliszyn z Biblioteki Głównej i mgr Krystyny Banaśkiewicz-Cabaj z Biblioteki Instytutu Geografii. Spotkanie z udziałem większości pracowników Biblioteki Głównej i jej sieci zaszczycił swoją obecnością prorektor, prof. Henryk W. Żaliński. Był to wyraz uznania i wdzięczności dla osób kończących pracę, a jednocześnie symbol nowego etapu życia, rozpoczynającego się wraz z nowym rokiem. Trzeba podkreślić, że aż trzy Panie prawie całe swoje zawodowe życie związały z naszą Uczelnią i jej biblioteką. Irena Burkot i Maria Rajman przepracowały ponad 40 lat w Bi bliotece Głównej AP, w różnych budynkach (początkowo przy ul. Straszewskiego), oddziałach i na różnych stanowiskach. Same wspominały swoją zawodową karierę w jednym z pierwszych numerów "Konspektu", mówiąc ze wzruszeniem o doświadczeniach w pracy oraz licznych kontaktach z pracownikami i studentami. Barbara Pawliszyn, pomimo nieco krótszego stażu w Biblioteki Głównej (ponad 30 lat), w zawodzie bibliotekarza przepracowała prawie tyle samo lat, co jej koleżanki.
Będąc związaną z naszą Uczelnią od prawie 25 lat miałam okazję poznać wszystkie panie. Tak się złożyło, że kiedy właśnie zaczynałam pracę (w 1978 roku) w ówczesnej WSP, Irena Burkot pełniła funkcję dyrektora Biblioteki Głównej i to ona skierowała mnie do jednej z bibliotek instytutowych. Pierwszy kontakt z nią i ciepłe przyjęcie mnie, jako nowego pracownika "z zewnątrz" (z Poznania), dodały mi wtedy otuchy i odwagi. Uwierzyłam, że potrafię znaleźć swoje miejsce w zupełnie nowym środowisku. Jako dyrektor była zawsze kompetentna i otwarta, służyła merytoryczną radą i duchowym wsparciem, a jako pracownik Oddziału Informacji Naukowej potrafiła trafnie wskazać odpowiednie źródło poszukiwanej informacji. Wiedziałam, że zwra cając się do niej zawsze znajdę potrzebne materiały. Wieloletnia współpraca w ramach Rady Bibliotecznej pozwoliła mi też lepiej poznać jej ogromny zakres fachowej wiedzy i doświadczenia, którymi chętnie dzieliła się w czasie tych spotkań. Jako redaktor kilku tomów Bibliografii publikacji pracowników AP, potwierdziła swoją pasję "mrówczych" poszukiwań bibliograficznych. Jak stwierdziła w swoich wspomnieniach: "drobne satysfakcje, które angażują emocjonalnie, nadają pracy sens". Jej odczucia na pewno nie rozminęły się z ocenami większości poszukujących informacji, którzy korzystali z pomocy i wskazówek pani Ireny. Jej wiedza, pracowitość i talent pedagogiczny pozostaną na pewno wzorem do naśladowania dla młodszych adeptów tego zawodu. Ostatni, redagowany przez nią tom bibliografii za lata 1996-2000, jest już w druku. Ślad jej obecności pozostanie z nami na jego stronach. Mój powrót do pracy w 1983 r. (po urlopie wychowawczym) to z kolei spotkanie z dyrektor Marią Rajman. Ona właśnie przekonała mnie wtedy i zmobilizowała, abym przystąpiła do egzaminu na bibliotekarza dyplomowanego. Dzięki niej, w 1986 roku, dołączyłam do tej grupy pracowników w naszej Uczelni. W czasie kursu katalogowania elektronicznego pomagała nam, młodszym przełamać inną psychologiczną barierę. Udowodniła bowiem, że komputer może być przyjazny niezależnie od wieku. Zawsze przyjacielską pomocą służyła też wszystkim Barbara Pawliszyn, związana przez wiele lat z Oddziałem Czasopism Biblioteki Głównej. W organizację tego działu włożyła dużo serca, nie bała się kolejnych przeprowadzek i nowych wyzwań. Jako kierownik była autorytetem dla młodszych pracowników, których zaraziła swoją energią. Każdemu, kto się zwrócił o pomoc służyła wieloletnim doświadczeniem. Zachowując zawsze uśmiech i pogodę ducha wykonywała swój zawód z przyjemnością i satysfakcją, pozostając wzorem dla innych. Ogromny wkład pracy mgr Krystyny Banaśkiewicz-Cabaj, związanej przez wiele lat z biblioteką Instytutu Geografii, zostanie na pewno doceniony przez pracowników i studentów jednostki. Jednoczesne zakończenie pracy przez osoby tak długo związane z jednostką, będącą niejako krwioobiegiem Uczelni, pozostawia jakąś pustkę i niezatarte wspomnienia. Mam nadzieję, że otwierając nowe rozdziały życia, wszystkie koleżanki będą chętnie powracać do swojej Alma Mater - miejsca, gdzie zostawiły tyle serca, przyjaciół i śladów swojej obecności. Gabriela Meinardi |
![]() |
|
Copyright © "Konspekt". Kraków, kwiecień 2003 Statystyka |