Gość Konspektu |
|
O akademickim i kulturalnym KrakowieRozmowa z profesorem Jackiem Majchrowskim, prezydentem Miasta Krakowa
Jednym z podstawowych przedsięwzięć integrujących działalność miasta i uczelni wyższych jest także wspieranie działalności inwestorów na terenie Parku Technologicznego, którego zadaniem jest stworzenie pomostu między środowiskiem naukowym a nowoczesnym przemysłem
Henryk Czubała:
Jacek Majchrowski: A jeśli chodzi o instrumenty stymulowania rozwoju szkolnictwa wyższego, możliwości i środki materialnego wsparcia uczelni istniejących i tych powstających, którymi dysponuje prezydent Miasta Krakowa... - Środowisko akademickie to społeczność niezależna. Bezpośrednio na funkcjonowanie wyższych uczelni ma wpływ Ministerstwo Edukacji, czy też Komitet Badań Naukowych. Gdyby brać pod uwagę inne możliwości wspierania środowiska akademickiego ze strony władz miasta, można na przykład rozważyć stworzenie powiatowego funduszu stypendialnego w oparciu o środki budżetu i innych podmiotów gospodarczych dla najbiedniejszych, a uzdolnionych uczniów z terenu Krakowa.
Jako prezydent miasta mogę wpływać na rozwój infrastruktury akademickiej społeczności. Miasto wspiera uczelnie wyższe poprzez budowę infrastruktury technicznej, w szczególności drogowej. Zakończone zostały inwestycje w ramach Specjalnej Strefy Ekonomicznej - Krakowskiego Parku Technologicznego, inwestycje komunikacyjne (ul. Gronostajowa i Grota-Roweckiego, oraz węzeł drogowy ul. Stelli-Sawickiego, Jana Pawła II, Nowohuckiej). Weźmy także za przykład kampus Uniwersytetu Jagiellońskiego. Najpierw na jego teren doprowadzono wodę, potem wybudowana została ulica. Następnie powstały osiedla i cały kompleks akademicki. Teraz pozostaje jeszcze kwestia doprowadzenia do kampusu linii tramwajowej. Chciałbym także wnieść pewien wkład w wybudowanie w Krakowie kompleksu akademików - ale dla całego środowiska, nie dla jednej uczelni - mogę dać już przygotowany i uzbrojony teren. Kiedy można spodziewać się rozpoczęcia prac? Czy jest już przygotowana lokalizacja? - W tym roku chciałbym podjąć inicjatywę. Czy środowisko jest zgodne w sprawach finansowania takich przedsięwzięć? - Sądzę, że panuje zgodność co do jednego: istnienia takiej potrzeby. A zatem głównym instrumentem, którym dysponuje w tej sprawie miasto są atrakcyjne tereny budowlane oraz, jak sądzę, pomoc w działaniach urbanistyczno-projektowych... - Jednym z podstawowych przedsięwzięć integrujących działalność miasta i uczelni wyższych jest także wspieranie działalności inwestorów na terenie Parku Technologicznego, którego zadaniem jest stworzenie pomostu między środowiskiem naukowym a nowoczesnym przemysłem. Współpraca ludzi nauki i biznesu ma umożliwić zastosowanie wyników badań naukowych w praktyce i wykorzystanie doświadczeń środowiska naukowego przez firmy i ośrodki badawcze. Stąd lokalizowane są tu firmy i ośrodki badawcze zajmujące się rozwijaniem i transferem nowych technologii oraz ich wdrażaniem do produkcji, produkcją opartą na technologiach proekologicznych i high-tech - m.in. inżynieria genetyczna, biotechnologie, systemy informatyczne - a także zajmujące się projektowaniem i wytwarzaniem związanym z szeroko pojętą ochroną środowiska. Miasto jest udziałowcem Centrum Zaawansowanych Technologii (udział miasta wynosi 5,71%), wspiera rozwój przez finansowanie budowy infrastruktury umożliwiającej prowadzenie działalności na terenach Parku. Na terenach specjalnych stref ekonomicznych obowiązują również ulgi podatkowe. Do tej pory zezwolenia na prowadzenie działalności gospodarczej w Krakowskim Parku Technologicznym uzyskało 19 firm, z czego aż 11 reprezentuje sektor zaawansowanych technologii; wszyscy inwestorzy podpisali umowy o współpracy z krakowskimi uniwersytetami bądź instytucjami naukowo-badawczymi. Deklarowana współpraca polega nie tylko na transferze technologii czy wspólnych przedsięwzięciach badawczych, ale także na opiniowaniu _i współfinansowaniu przez środowisko biznesu procesu kształcenia studentów dla potrzeb zastosowań najnowocześniejszych technologii. Ostatnio uchwalony został bardzo ważny dokument - Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Krakowa, w którym uwzględnione są plany, wskazujące także kierunki rozwoju wyższych uczelni. Studium przedstawia wizję perspektywicznego rozwoju Krakowa, pozwala na kształtowanie ładu przestrzennego, otoczenia o wysokiej jakości funkcjonalno-estetycznej, przedstawia wizję miasta "sąsiedzkiego", regionalnego i europejskiego. Jednym z najważniejszych celów miasta, zawartych w Studium, jest "zapewnienie przestrzennych warunków rozwoju ośrodków naukowo-akademickich, w powiązaniu z parkami technologicznymi i strefami ekonomicznymi". Takie rezerwy terenowe zostały wyznaczone w poprzednich dokumentach planistycznych, myślę tu o III Kampusie UJ (84 ha), o terenach Politechniki Krakowskiej w Czyżynach (151 ha) oraz rezerwach dawnej Akademii Medycznej w Prokocimiu (15 ha); rozważa się także lokalizację szkół wyższych na terenach poprzemysłowych Huty im. Tadeusza Sendzimira i Płaszowa. Panie Prezydencie, oczywiście bardzo istotny jest rozwój i udział w życiu Krakowa tego szkolnictwa, które już jest z miastem związane, ale pojawia się również problem miejsca szkolnictwa prywatnego, które powstaje i będzie zapewne miało dużo większy udział w rynku szkolnictwa wyższego. Czy widzi Pan możliwość, nawet w perspektywie niżu demograficznego, który się zbliża, poszerzania oferty i udziału tych szkół w Krakowie? - Na rynku powinno znaleźć się miejsce dla uczelni publicznych, ale także dla prywatnych szkół wyższych. Obowiązywać przy tym powinna zasada zdrowej konkurencji. Polityka państwa w odniesieniu do dużych ośrodków akademickich kładzie nacisk nie na mnożenie uczelni, lecz na rozwój już istniejących szkół. W obecnej sytuacji gospodarczej kraju rozwój przeżywają niepaństwowe szkoły wyższe. W Krakowie działa 10 państwowych i 7 niepaństwowych szkół. Większość prywatnych uczelni powstała na przestrzeni ostatnich lat. Obecnie kształci się ponad 150 tysięcy studentów - 60% na studiach stacjonarnych i 40% na wieczorowych i zaocznych. Bardzo żywo i dobrze rozwijają się natomiast szkoły prywatne na prowincji. Są one bliżej studenta, umożliwiają mu kształcenie się mniejszym kosztem... - Na prowincji rozwijają się nie tylko szkoły prywatne, powstało przecież także wiele filii wyższych uczelni publicznych. W dyskusji na ten temat zawsze ważne jest jedno pytanie: jaki jest poziom nauczania w tych placówkach. Często bywa tak, że na zajęcia do prywatnej szkoły wyższej w małej miejscowości dojeżdża asystent, adiunkt, a rzadko wykładowcą jest osoba z tytułem profesora. A przecież kształcenie na poziomie wyższym to także kształcenie w pewnej atmosferze, środowisku intelektualnym, kulturalnym... Ale czy Kraków jest przygotowany na przyjęcie i "przechowywanie" tylu studentów, jest to problem dla różnych instytucji, łącznie z bibliotekami. To trudne dać możliwość kształcenia się. Myślę, że na przykład prawo i architektura szczególnie dotkliwie doświadczają problemów związanych z ilością chętnych do studiowania. - W tej chwili już niekoniecznie. Kończy się również boom na zarządzanie i marketing, na psychologię. Zaoczne studia na prawie nie są już w pełni wykorzystane. Mimo to, że Kraków na ma tak niezwykle sprzyjające warunki do kształcenia, można odnieść wrażenie, że miasto mogłoby żyć intensywniej życiem studenckim, że obecność studentów w Krakowie mogłaby być bardziej widoczna i lepiej wykorzystana, że mogłaby być źródłem dużych dochodów dla Krakowian, gdyby ci studenci - a jest ich prawie 160 tysięcy! - mogli również znaleźć pracę w czasie wolnym od nauki. Czy można sobie wyobrazić instytucje, które studenta, raczej w tym mieście przebywającego, włączają do jego życia intensywniej - będąc przede wszystkim dla niego i dla miasta źródłem dodatkowych dochodów? Już dzisiaj w postaci różnego typu opłat i codziennych zakupów zostawiają ci przybywający do Krakowa studenci spore pieniądze. To jest jakaś bierna forma ich obecności w mieście. Ale można sobie wyobrazić dość wyrafinowane instytucje, które korzystałyby z tego ogromnego kapitału, wyławiające osoby szczególnie utalentowane w różnych dziedzinach, oferujące sezonowe, krótkotrwałe zatrudnienie, nastawione na te umiejętności, które posiada na przykład student informatyk... - lecz, oczywiście, nie sposób w naszej rozmowie wszystkich istniejących możliwości w tym zakresie ukazać, zwłaszcza takich, z których mógłby skorzystać przyszły inżynier lub humanista. Łatwiej wyobrazić sobie udział studentów w życiu kulturalnym, przynoszącym niewielkie raczej dochody - w tej dziedzinie akademicki Kraków ma duże tradycje. - Ludzie kończący w Krakowie studia wyższe często decydują się związać swoje dorosłe życie z naszym miastem. Tu zakładają rodziny i tutaj szukają pracy. Obowiązują ich takie same zasady, jak wszystkich innych krakowian, poszukujących zajęcia. Stopa bezrobocia w Krakowie wynosi ok. 8 procent. Znaczną część stanowią ludzie z wyższym wykształceniem, taka jest specyfika bezrobocia w naszym mieście. Znane są plany Pana Prezydenta połączenia terenów przemysłowych Nowej Huty północną obwodnicą, co oznacza przecież rzecz niezwykle ważną - przyłączenie ich do sieci dróg europejskich. W tych planach łatwo dostrzec ważny składnik strategii walki z bezrobociem, modernizacji miasta oraz troski o jego atrakcyjność - przez łączenie Krakowa z Europą. Myślę tu również o zamiarze zorganizowania olimpiady zimowej w Małopolsce... - Kraków musi stać się atrakcyjny dla potencjalnych inwestorów oraz turystów. Ażeby tak się stało potrzebnych jest wiele zmian, wiele idei musi przybrać konkretny wymiar. To wszystko określa dziś rozwój środowiska akademickiego, podobnie jak i perspektywa integracji europejskiej. Pojawia się na przykład pytanie, co zrobić żeby umożliwić obcym studentom naukę w Krakowie. Jak wyjść z ofertą dla studentów z Europy? Fascynujący jest tu wzór Pragi, która przyciąga dziś młodych intelektualistów, ludzi świata nauki i kultury nie tylko z Europy... W każdym razie - ten kampus i te akademiki, o których Pan Prezydent wspomniał, stwarzają taką możliwość, niezwykle interesującą dla środowiska akademickiego i kulturalnego Krakowa. Jaka jest opinia Pana Prezydenta, jako członka Centralnej Komisji Akredytacyjnej także, na temat utrzymania dydaktycznych kompetencji i kwalifikacji, czyli poziomu nauki i nauczania w szkołach wyższych, które już istnieją i tych, które powstają? - Przedstawicielom Komisji Akredytacyjnej leży na sercu poziom kształcenia w naszym kraju. Dlatego tak ważna jest ocena funkcjonujących w Polsce wyższych uczelni. Znaczna część szkół, nie tylko prywatnych, lecz także i państwowych nie spełnia wymaganych standardów. Złe szkoły, nie zapewniające odpowiedniego poziomu kształcenia nie powinny mieć uprawnień. Chciałbym jeszcze, Panie Prezydencie, podjąć problem właściwie z zakresu kompetencji władz oświatowych. Otóż, również w Krakowie kurczy się ilość szkół i klas; po tych szkołach pozostaną prawdopodobnie jakieś budynki, które można by z udziałem projektów władz miejskich jakoś zagospodarować. - Sieć szkolnictwa w Krakowie będzie reorganizowana, między innymi w związku z niżem demograficznym. Budynki szkół, które podlegać będą reorganizacji są najczęściej wynajmowane. Jeżeli pojawi się w przyszłości możliwość wykorzystania budynków szkolnych do wzmocnienia bazy instytucji kultury w Krakowie, to z pewnością takie rozwiązania będą rozważane. Przechodząc do problemów związanych z finansowaniem instytucji kulturalnych Krakowa, także teatrów. W jaki sposób miasto wspiera obecnie ich działalność? - Miasto prowadzi 23 instytucje kulturalne (ośrodki kultury, biblioteki, orkiestry, teatry oraz galerię i muzea). Miastu podlegają w tej chwili Teatr Ludowy, Teatr Bagatela i Groteska. Finansuję zatem tylko te teatry, dla których jestem organem założycielskim. Działa również program dotacji wspierający ich działalność oraz innych instytucji kultury. Z budżetu miasta finansowane są utrzymanie, działalność i zadania inwestycyjne tych instytucji, a także remonty bieżące. Remonty przeprowadziły Teatr Groteska, Muzeum Inżynierii Miejskiej, Muzeum Historii Fotografii, Dom Kultury "Podgórze", Ośrodek Kultury - Nowa Huta, generalny remont rozpoczęty w 1998 prowadzi Teatr Bagatela. Zakończone zostały główne prace nad rozbudową Nowohuckiego Centrum Kultury, naszego największego miejskiego domu kultury. Zgłoszone projekty kulturalne i artystyczne uczestniczą w konkursie pod nazwą "Mecenat Kulturalny Miasta Krakowa". Ważną rolę w życiu kulturalnym Krakowa odgrywają prowadzone przez miasto ośrodki i domy kultury (posiadające swoje filie i osiedlowe kluby), które posiadają wykwalifikowaną kadrę instruktorską do prowadzenia zajęć, i których dyrektorzy współpracują z radami dzielnic. Miasto współpracuje ze Stowarzyszeniem Willa Decjusza, corocznie są uzgadniane programy współpracy określające wysokość środków finansowych, które miasto przeznaczy na realizowane przez Stowarzyszenie projekty kulturalne oraz zakres zobowiązań Stowarzyszenia wobec miasta. W ramach porozumienia realizowane są sesje prezentujące kulturę mniejszości narodowych, plener teatralny, program udostępniania zabytkowych pomieszczeń Willi do zwiedzania; odbywają się także cyklicznie koncerty muzyki dawnej ("Muzyka na dworach Europy"), a także letnie warsztaty na temat kultury krajów Grupy Wyszehradzkiej ("Letnia Szkoła Wyszehradzka"). Na zakończenie jeszcze jedno pytanie - czy planuje się aktywizację tych dzielnic miasta, które wciąż pozostają jego sypialniami? - Przygotowywane są dwa projekty rewitalizacji miasta, jeden dotyczy Nowej Huty, drugi Zabłocia, Trasy Centralnej i ul. Klimeckiego - powstała koncepcja ulokowania tam kompleksu kulturalnego i wystawienniczego. Serdecznie dziękuję za rozmowę. Rozmawiał Henryk Czubała |
![]() |
|
Copyright © "Konspekt". Kraków, kwiecień 2003 Statystyka |