Psychologia 

 

Następny artykuł
Poprzedni artykuł
Strona główna


 
Maria Ledzińska

Zadania psychologa
w dobie technopolu

 
Tempora mutantur et nos mutamur in illis

Dynamiczny rozwój nauk ścisłych oraz postęp technologiczny sprawił, że niektórzy badacze piszą o erze wielkich odkryć i początku nowej epoki. Do najważniejszych dokonań minionego wieku zalicza się odkrycie mechaniki kwantowej, które zaowocowało przyspieszonym rozwojem wybranych dziedzin oraz specjalności, a skutki tych zjawisk noszą zazwyczaj miano rewolucji komputerowej i biomolekularnej.

Postęp technologiczny wpłynął na przemiany w organizacji społeczeństw przemysłowych, przyczyniając się do narodzin społeczeństw informacyjnych lub sieciowych. Wszystkie formy aktywności społecznej - także edukacja - są współcześnie wspierane przez techniki informacyjne, a co trzeci nowozatrudniony w krajach wysoko rozwiniętych znajduje pracę w tzw. sektorze informacyjnym. Szczególnie spektakularnym zjawiskiem staje się ekspansja mediów telematycznych, charakteryzujących się wielką przepustowością, interaktywnością oraz znacznymi możliwościami manipulowania odbiorcami.

Pojawienie się mediów nowej generacji zainspirowało badania nad ich wpływem na życie jednostek i grup. Najbardziej znanym ich przykładem pozostają prace Marshalla McLuhana, m.in. autora tezy o wielokierunkowym wpływie mediów na styl życia. Już przed laty pisał on, iż technika wpływa na wszystkie sfery ludzkiej egzystencji, zmieniając sposób myślenia, reagowania, relacje międzyludzkie w pracy oraz w życiu osobistym. Teoretyczną refleksję McLuhana wieńczą tzw. prawa mediów, ujmujące kompleksowo pozytywne i negatywne ich wpływy. Ambiwalentne skutki wkraczania techniki w życie dostrzega większość badaczy współczesności. Czyni to m.in. Neil Postman twierdząc, że każda technologia jest zarazem ciężarem i błogosławieństwem. We własnych analizach badacz rozwija jednak przede wszystkim wątek zagrożeń i niebezpieczeństw wynikających z dominacji techniki. To on jest autorem terminu technopol. Postman pisze: "Technopol to pewien stan kultury. To również stan umysłu. Polega na deifikacji techniki (...). W technopolu najwygodniej czują się ci, którzy są przekonani, iż postęp techniczny stanowi najwyższe osiągnięcie ludzkości, a zarazem jest instrumentem, który pozwoli rozwiązać nasze największe dylematy. Wierzą oni, że informacja jest niekwestionowanym błogosławieństwem, a jej ciągłe i niekontrolowane wytwarzanie oraz rozpowszechnianie oferuje większą wolność, możliwości twórcze i spokój umysłu".

Technika i edukacja - nowe wyzwania

Upowszechnianiu się osiągnięć techniki towarzyszą liczne zmiany w obszarze edukacji. Przemiany dokonujące się w obszarze nauczania stanowią w naszych czasach przedmiot licznych, wielowątkowych debat. Ich uczestnicy wskazują na fakt powstawania wielu nowych problemów, które odnoszą się do samych uczniów, osób nauczających oraz relacji istniejących między nimi. Techniki komputerowe obecne w przekazie edukacyjnym - oprócz niewątpliwych udogodnień - stanowią dla współczesnej edukacji prawdziwe wyzwanie. Ich niewłaściwe użytkowanie stwarza bowiem problemy natury psychologicznej, dydaktycznej, metodycznej, technicznej, organizacyjnej itp. Wśród badaczy zaznacza się wyraźna polaryzacja stanowisk.

W dyskusjach podkreśla się niejednokrotnie, że technika wspomaga edukację przede wszystkim w przekazywaniu danych erudycyjnych. Zwiększenie dostępu do informacji wywołało ponadto liczne, pozytywne zmiany w metodyce; podjęto na znaczną skalę kształcenie na odległość, pojawiły się też możliwości nauczania wspomaganego komputerowo. Wiąże się z nim nadzieje na lepsze stymulowanie aktywności poznawczej uczniów, czy skuteczniejszą realizację postulatu indywidualizacji nauczania. Finansiści eksponują ponadto potencjalne zyski ekonomiczne wynikające z faktu, iż elastyczne programy nauczania można lepiej koordynować z potrzebami rynku pracy. Nie brakuje głosów, że jesteśmy świadkami kolejnej rewolucji oświatowej, związanej z zastosowaniem technik komputerowych w procesie kształcenia.

Psychologa nie dziwi fakt, iż upowszechnianiu się osiągnięć techniki towarzyszyły oczekiwania znacznego usprawnienia przebiegu i efektywności kształcenia, odciążenia, czy wręcz zastąpienia nauczycieli przez maszyny itp. Niektórzy technolodzy edukacji piszą wręcz o swoistych mitach edukacji wspieranej komputerowo, do których zaliczają m.in. mit głoszący, iż zastosowanie komputera w edukacji zmniejsza nakład pracy nauczyciela, że komputer jest dobrym narzędziem wyrównywania szans edukacyjnych, zaś edukacja na odległość może zastąpić tradycyjną szkołę itp. Te i podobne problemy podejmowane są m.in. na sympozjach Techniki komputerowe w przekazie edukacyjnym, organizowanych od kilkunastu lat przez Janusz Morbitzera z Akademii Pedagogicznej. Warto zaznaczyć, że wiele stwierdzeń formułowanych przez technologów edukacji współbrzmi z opiniami psychologów, zwłaszcza w zakresie dostrzeganych zagrożeń. Rejestr możliwych niebezpieczeństw jest długi, a wiele z nich wiąże się z konsekwencjami łatwego dostępu do informacji. Jak twierdzi cytowany już N. Postman "Z milionów źródeł na kuli ziemskiej, wszelkimi możliwymi kanałami i środkami rozprzestrzenia się informacja (...). Informacja stała się czymś w rodzaju śmieci, które nie tylko nie potrafią udzielić odpowiedzi na najbardziej podstawowe pytania człowieka, lecz także ledwie są przydatne, gdy chcemy nadać kierunek rozwiązaniu jakiegoś doczesnego problemu (...). Technika rozkwita w środowisku, w którym zerwaniu uległ związek między informacją a celem człowieka, to znaczy informacja pojawia się niezróżnicowana, do nikogo konkretnie nie adresowana, w ogromnej objętości, z szaloną prędkością, oderwana od teorii, znaczenia i celu". Na określenie tego stanu coraz częściej używa się określenia smog informacyjny. Na gruncie psychologii dogodną płaszczyznę opisu wspomnianego zjawiska stanowią koncepcje stresu. Nadmiar danych oraz wielkie tempo ich przekazu - w zestawieniu z ograniczeniami poznawczymi wynikającymi z właściwości funkcjonalnych uwagi i pamięci - stwarza subiektywne poczucie dezorientacji, chaosu, bezradności, generalnie; wyzwania, a nawet zagrożenia. Całość doznań bywa określana jako stres informacyjny, stanowiący jedną z odmian stresu poznawczego, czy jeszcze ogólniej - cywilizacyjnego. Zapowiadali go m.in. McLuhan, Alvin Toffler czy Paul Levinson. Stres wywołuje wiele następstw na poziomie reakcji fizjologicznych, zmienia przebieg procesów poznawczych, wpływa na emocje, działania fizyczne oraz zachowania społeczne. Może mobilizować do działania - tak działa eustres, lub zaburzać funkcjonowanie, co ma miejsce w przypadku tzw. dystresu. Infostres przeżywany przez uczniów działa zazwyczaj dezorganizująco, co znajduje wyraz m.in. w częstych opiniach, iż bogactwa danych nie sposób ogarnąć i przekształcić w wiedzę, lub - co szczególnie niepokoi - w przekonaniach młodych utożsamiających informacje z wiedzą. Rozmiar potencjalnych szkód psychicznych dostrzegamy wówczas, gdy przywołamy w pamięci niezastąpioną rolę podmiotowej wiedzy w regulacji zachowań człowieka. Wiedza natomiast jest systemem informacji zakodowanych w pamięci długotrwałej, za pomocą których człowiek poznawczo "odwzorowuje" świat drogą tworzenia tzw. reprezentacji poznawczych. Powstaje w oparciu o informacje, ale nie jest z nimi tożsama, tworzą ją hierarchicznie zorganizowane i w różnym stopniu uporządkowane struktury danych ogólnych bądź specjalistycznych. Stanowi ona podstawowe narzędzie rozumienia rzeczywistości, planowania i działania. Co zrobić, by stwierdzenia te - zrozumiałe dla dorosłych - przybliżyć dzisiejszym uczniom, zafascynowanym techniką komputerową dostarczającą szybkiej informacji? Przedstawiona próba odpowiedzi nie wyczerpuje skali możliwych działań, ilustrując jedynie kierunki myślenia psychologa zajmującego się zagadnieniami edukacji.

Psycholog wobec niektórych wyzwań współczesności

Działalność zawodową psychologa regulują postanowienia Kodeksu etyczno-zawodowego psychologa (2000), w którym podkreśla się, iż naczelną wartością w ramach podejmowanych działań jest dobro drugiego człowieka; we wszystkich staraniach psycholog winien respektować podstawowe wartości związane z drugim człowiekiem, jego godność, podmiotowość, autonomię, prawo do intymności i poufności, prawo samostanowienia i kierowania się własnym systemem wartości. Kodeks wyróżnia trzy obszary aktywności psychologa: może on występować jako praktyk (zajmując się diagnozą i terapią), jako badacz oraz jako nauczyciel i popularyzator. Specyfiką pracy nauczyciela akademickiego pozostaje zazwyczaj łączenie pracy badawczej oraz dydaktycznej i popularyzatorskiej. Osiągnięcia uzyskiwane na tych polach stanowią podstawę oceny jego pracy przez przełożonych, decydującej o dalszych losach zawodowych. Nauczanie psychologii to kształcenie studentów w ramach wyższych studiów magisterskich - dające podstawy do uprawiania zawodu - oraz nauczanie nieprofesjonalistów, głównie pedagogów, lekarzy, prawników, tj. reprezentantów tzw. zawodów zaufania społecznego.

Nie jest tajemnicą, iż od kilku lat wzrasta zapotrzebowanie na wyjaśnienia różnych zjawisk społecznych. Wielu pyta dziś o przyczyny niepokojących zjawisk, takich jak agresja młodych, korupcja dorosłych, uzależnienia - także od mediów - ludzi w różnym wieku itp. Wzrost społecznego zainteresowania sprzyja popularyzacji osiągnięć psychologii, podkreślaniu jej roli w rozumieniu zachowań jednostek i grup. Myślę, iż powinnością psychologa pozostaje upowszechnianie wiedzy. Zatem rodzaj zadań psychologa żyjącego w dobie technopolu nie ulega zmianie, zwiększają się natomiast - w związku z oczekiwaniami społecznymi - jego nauczycielskie powinności.

Odpowiedni zapis Kodeksu podkreśla, iż upowszechniając wiedzę ze swojej dziedziny, psycholog dba o zgodność przekazywanych treści ze współczesnym stanem nauki, uwzględnia różnice między hipotezami i dobrze udokumentowanymi stwierdzeniami oraz w sposób rzetelny przedstawia te treści, które są niezgodne z obiegową wiedzą psychologiczną lub pozostają podatne na różnorakie interpretacje. Wydaje się, że zagadnieniem zbyt często pomijanym w szeroko pojmowanej edukacji (w tym także w procesie popularyzacji) pozostaje metawiedza, tj. wiedza na temat istoty wiedzy, mechanizmów jej powstawania i funkcjonowania. Psycholodzy kształcenia o orientacji poznawczej, liczni pedagodzy oraz technolodzy kształcenia zagadnieniom tym nadają szczególną rangę, traktując zagadnienia metapoznania jako priorytetowe. Podkreślają oni, że najlepszą płaszczyzną kształcenia w zakresie metapoznania pozostają zajęcia lekcyjne. Nauczyciele konkretnych przedmiotów mieliby zatem mówić o różnicach między informacjami i wiedzą, ukazywać logikę rozwoju danej dyscypliny nauki, pomagać w dostrzeganiu granicy między stwierdzeniami i hipotezami, uwypuklać względny charakter wiedzy i dynamikę jej rozwoju.

Tego rodzaju rozważania należałoby - ze względu na ich znaczenie dla poznawczego rozwoju uczniów - prowadzić także na szerszym forum społecznym. Upowszechnianie wiedzy nie jest zadaniem łatwym. Richard Feynman, fizyk i laureat nagrody Nobla, stwierdził, że "w dzisiejszych czasach wąskiej specjalizacji jest niezbyt wielu ludzi, którzy na tyle poznali dwa działy ludzkiej wiedzy, że nie kompromitują się w którymś z nich". Twierdzi dalej, że nie ponosi się takiego ryzyka, podejmując rozważania o naturze nauki. Może ona oznaczać metodę odkrywania, wiedzę wynikającą z tych odkryć oraz proces robienia czegoś nowego, czyli technikę. Wiedza stanowiąca plon naukowych odkryć jest zbiorem stwierdzeń o różnym stopniu pewności. Uczeni żyją w aurze niepewności nauki, pogodzeni z względnym charakterem formułowanych przez nią tez. Mają zazwyczaj świadomość, że zawsze żyją w niewiedzy, ale zależy im, żeby wiedzieć, jak wiedzę zdobywać. Jak jednak mamy dotrzeć do współczesnej młodzieży - zafascynowanej pogonią za informacją - z przesłaniem na temat ludzkiej wiedzy ujmowanej w różnych jej aspektach: od istoty, specyfiki, względności, warunków powstawania, znaczenia dla jakości życia itp.? Kluczowym zagadnieniem pozostaje wyeksponowanie wzajemnych relacji między informacjami i wiedzą oraz znaczenia aktywności poznawczej w tworzeniu własnej wiedzy.

Popularyzowanie wiedzy wymaga nie tylko umiejętności, ale i środków. Jak twierdzi R. Dunbar, udział mediów jest w tym zakresie niewystarczający. Jego zdaniem prasa brytyjska zbyt mało miejsca poświęca nauce, podobnie zresztą jak telewizja, w której nauka to zaledwie 0,6% czasu antenowego. Problemu nie rozwiązuje rosnąca liczba czasopism o charakterze popularnonaukowym, w tym także periodyków psychologicznych.

Powróćmy do cytowanej średniowiecznej sentencji. Jej autor miał rację pisząc, że zmianom dokonującym się w świecie towarzyszą zmiany w ludziach. Problem stałości-zmienności człowieka jest jednak bardziej złożony. Wielu autorów uwypukla trwałość tzw. natury ludzkiej, wskazując na niezmienność typów temperamentu, rodzajów motywacji, potrzeb, zasad moralnych itp. Inni z kolei akcentują zmienność osobowości człowieka i ukazują możliwości jej kształtowania, dowartościowując m.in. dziedzictwo socjokulturowe (do którego zalicza się edukację) oraz strategię samorozwoju. Zwolennicy tej ostatniej uznają, że człowiek jest aktywnym sprawcą; ulegając oddziaływaniom świata, także ten świat tworzy. Ludzkie działania bywają bowiem skierowane na świat zewnętrzny lub na samego siebie. Celem tych ostatnich bywa samopoznanie, a skutkiem - większa świadomość. Samoświadomość oznacza m.in. lepszy wgląd w siebie, orientowanie się w swoich zaletach i wadach, dążeniach, zamiarach, pragnieniach itp. Jest to ważny element wiedzy o sobie samym. Wiedza ta wykracza poza izolowane informacje, jest systemem danych uporządkowanych (i porządkowanych) oraz uogólnionych. Także zwarta i uporządkowana wiedza o otoczeniu umożliwia sprawne w nim funkcjonowanie, eliminując przypadkowość działań i objawy zagubienia. Odpowiadając zatem na pytanie o to, co może zdziałać psycholog w dobie technopolu, stwierdzamy, że może on - jako nauczyciel - przekonywać o istocie wiedzy. Pytających o "psychologiczny zysk" z wysiłku budowania wiedzy może przekonać - dostępne przeciętnemu odbiorcy - stwierdzenie, że korzyścią tą jest orientacja, stanowiąca jeden z głównych warunków skuteczności działań. Umożliwia ona także - co podkreślają teoretycy inteligencji - przystosowywanie się do szybko zmieniających się warunków życia, zwiększając szansę przetrwania w środowisku oraz podniesienia poziomu jakości egzystencji. Wreszcie, zmiana zasad organizacji indywidualnego doświadczenia - czyli systemów podmiotowej wiedzy - stanowi motor psychicznego rozwoju. Współczesna psychologia rozwoju człowieka wyodrębnia w biegu ludzkiego życia trzy kolejne etapy, przyjmując jako kryterium podziału rodzaj dominującej aktywności. Stanowią je: dzieciństwo - z niepohamowanym działaniem, młodość - z wszechwładną introspekcją, dorosłość - charakteryzująca się myśleniem przejawianym w działaniu.

Psycholog może mówić (i pisać) o tych fazach życia człowieka oraz sprawiać, by młodzi ludzie osiągali nie tylko metrykalną, ale i psychiczną dojrzałość. W tym procesie pomocne może okazać się rozróżnianie informacji i wiedzy, a także umiejętność budowania tej ostatniej.

Maria Ledzińska  

 

Do góry strony

Copyright © "Konspekt" Kraków, grudzień 2002
Statystyka