|
 |
Marek Karwala
Aleksander Pieniek - u zbiegu kultur
Aleksander Pieniek urodził się w 1952 roku w Częstochowie. Odbył studia na Wydziale Malarstwa krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Uczęszczał do pracowni prof. Jonasza Sterna, później zaś (1977 r.) uzyskał dyplom w pracowni prof. Adama Marczyńskiego. Bezpośrednio po studiach pracował jako nauczyciel w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu, gdzie w latach 1980-82 pełnił funkcję zastępcy dyrektora ds. artystycznych. Nieco później odbył staż pod kierunkiem prof. Ferdinanda Kulmera w Akademii Sztuk Pięknych w Zagrzebiu. Od 1986 r. związał się z ówczesną WSP; obecnie prowadzi pracownię malarstwa w Instytucie Sztuki AP. Równocześnie kieruje Sekcją Sztuki krakowskiego Klubu Inteligencji Katolickiej, gdzie w galerii "Albert" organizuje liczne wystawy artystów nie tylko zamieszkałych w Krakowie, ale też pochodzących z innych regionów Polski i z zagranicy.
Zajmuje się malarstwem, rysunkiem, aranżacjami przestrzennymi oraz grafiką użytkową. Debiutował w 1976 r. podczas wystawy prac studentów ASP z Krakowa w Atenach. Od roku 1977 publikował swoje rysunki i ilustracje w pismach studenckich, satyrycznych i w dziennikach. Aktualnie jest redaktorem graficznym miesięcznika "Dekada Literacka".
Ma w dorobku około dziesięciu wystaw indywidualnych oraz udział w kilkudziesięciu ekspozycjach zbiorowych zarówno w kraju, jak i za granicą (m.in. w Krakowie, Nowym Targu, Zamościu, Wrocławiu, Turynie, Wenecji, Florencji, Edewecht...). Jego prace posiadają instytucje państwowe, muzea i renomowane galerie (m.in. Ministerstwo Kultury i Sztuki, Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych i Muzeum Karykatury w Warszawie, Muzeum XIV Olimpiady Zimowej w Sarajewie, Galeria Format w Nowym Sadzie, Galeria de la Rasa w San Francisco...), ale także kolekcjonerzy prywatni (w Polsce, Wielkiej Brytanii, USA, Japonii, Chinach, Niemczech). W 1990 r. był stypendystą MKiS; otrzymał liczne nagrody i wyróżnienia za twórczość w dziedzinie malarstwa i rysunku.

Rzadko można spotkać artystów, którzy ogarnialiby tak liczne dyscypliny twórczej aktywności, jak czyni to Aleksander Pieniek. I co charakterystyczne - trudno byłoby jednoznacznie stwierdzić, która spośród wymienionych w nocie biograficznej mogłaby zajmować w jego dorobku miejsce szczególne. Ukończył wprawdzie malarstwo, ale tuż po studiach niezwykle prestiżowo traktował rysunek satyryczny, a utwierdzał go w tych wyborach nie tylko znakomity rysownik i twórca warszawskiego Muzeum Karykatury, Eryk Lipiński, lecz również... profesorowie z Akademii, w tym wymieniony już Adam Marczyński, sam mający onegdaj romans z technikami ilustracyjnymi (jest on autorem ilustracji do Pamiętników Jana Chryzostoma Paska). Współpracował zatem Pieniek ze "Szpilkami", "Radarem", "Gazetą Krakowską" i szeregiem pism regionalnych. Ostatnio sporo czasu poświęca "Dekadzie Literackiej", prestiżowemu periodykowi, gdzie odpowiada za szatę graficzną, zamieszcza swoje rysunki oraz projektuje okładki.
Projektowanie okładek nie jest zresztą dla niego nowością, jako że już znacznie wcześniej współpracował w tym zakresie z warszawską galerią "Hybrydy", dla której przygotowywał oprawę graficzną oryginalnych tomików poezji; jego okładki posiadają też tak szanowane oficyny, jak "Wydawnictwo Literackie" czy "Znak". Czytelnicy "Konspektu" doskonale wiedzą, że okładki do czterech ostatnich numerów kwartalnika zaprojektował właśnie Aleksander Pieniek.
*
Jest rzeczą znamienną, że treść wielu okładek nawiązuje charakterem do zawartości prac malarskich artysty. Te zaś łączą pierwiastki figuratywne z tzw. "czystą formą"; przedstawieniowości zwykle towarzyszy abstrakcja. W wielu obrazach - szczególnie tych wcześniejszych - zauważalne są wpływy mistrzów z Akademii: akcenty kubistyczne ze szkoły Marczyńskiego i patos ze szkoły Sterna. Artysta podkreśla wagę tych powinowactw, dodając, że zawsze będą go one w jakimś stopniu inspirowały. Warto dodać, że Pieniek nigdy nie korzysta z doświadczeń przeszłości na zasadzie epigońskich nawiązań, a przeciwnie - stara się je twórczo przystosowywać do własnych pomysłów.
Już po studiach dał się ponieść fascynacji ideologią i praktycznymi rozwiązaniami popartu, prądu w sztuce, który rozwijał się od połowy XX wieku w Londynie, a potem w USA. Twórcy tego kręgu pragnęli wypełnić lukę pomiędzy sztuką a życiem; w tym celu zwrócili się ku rzeczywistości wielkomiejskiej, z której czerpali tematy i zapożyczali techniki, m.in. kolaż, asamblaż, frotaż. Pieniek najwyżej tutaj ceni sztukę twórcy amerykańskiego, Roberta Rauschenberga, który wykonywał kompozycje z pogranicza malarstwa, rzeźby i grafiki reklamowej. Wiele prac krakowskiego twórcy również usytuowanych jest na granicy pomiędzy rzeźbą a malarstwem, spora ich grupa wykorzystuje technikę kolażu. Niekiedy artysta wprowadza cytaty charakterystycznych symboli miejskiej przestrzeni; na zasadzie znakowości funkcjonują w jego realizacjach strzałki wskazujące drogę pożarową, metalowe tabliczki hydrantów itp. Prace tego rodzaju, zaaranżowane przestrzennie, prezentował Aleksander Pieniek w trakcie ekspozycji krajowych, ale także a granicą. Szczególnie owocną okazała się współpraca w tym zakresie z włoskim artystą, Emilio Morandim, prowadzącym galerię nieopodal Bergamo.
*
Zdecydowaną większość swoich obrazów artysta umieszcza w przestrzeni koła. Owszem, posiada też prace ograniczone kątami prostymi, lecz one rodzą się raczej sporadycznie, a i tak w ramy kwadratu często bywa wpisywany okrąg. Wydaje się, że twórca przywołuje i ożywia starą symbolikę koła. Jak wiadomo uchodziło ono zawsze za figurę doskonałą, w której wszystkie punkty były jednakowo oddalone od centrum. Ponieważ nie posiada początku i końca, odczytywano je z dawien dawna za obraz wiecznego trwania i nieustannego, kolistego ruchu kosmosu. Figura ta jest wyrazem najwyższego prawa przyrody panującego nad wszelkim istnieniem i tym samym znakiem nieśmiertelności (por. D. Forstner OSB, Świat symboliki chrześcijańskiej, Warszawa 1990, s. 57-58). W tradycji antycznej tak rozumiane koło pojawiło się na pomnikach nagrobnych, a potem przejęła go architektura i ornamentyka. Metaforyka chrześcijańska wyraźnie nawiązuje i korzysta z przeszłości antycznej... Okręgi Aleksandra Pieńka, wykonywane na płótnie i na tekturze (dominują wśród nich te o średnicy jednego metra), zaaranżowane przestrzennie stwarzają klimat niemal kosmiczny, wydają się krążącymi w przestrzeni planetami, przywołują pierwotne znaczenia (filozoficzne, metafizyczne) figury koła.
Nie można wszakże zapominać, iż każdy z tych obrazów funkcjonuje jako indywidualna, autonomiczna całość. Jak już zostało poprzednio powiedziane twórca zestawia harmonijnie pierwiastki figuratywności i abstrakcji, klimatom "ciepłym" towarzyszą kontrastowo zestawiane, niemal ascetyczne "chłody". Artysta mówi, że dopiero podczas stażu w chorwackim Zagrzebiu uświadomił sobie, iż sztuka słowiańszczyzny wyraźnie zmierza ku dekoracyjności, ku ornamentyce (widać to również w dorobku malarzy o słowiańskim rodowodzie, np. u Kandinsky'ego czy Chagalla) w odróżnieniu od sztuki Zachodu - bardziej wycyzelowanej i chłodniejszej. Aleksander Pieniek, tworząc u zbiegu kultury Wschodu z kulturą Zachodu, zdaje się łączyć oba te wymiary.
W Chorwacji krakowski twórca zapoznał się bliżej z dorobkiem wybitnego rzeźbiarza, Radausza, autora serii Panopticum Croaticum, poświęconej wybranym bohaterom swojego narodu, emanującej niezwykłą siłą wyrazu. Po powrocie przystąpił do tworzenia serii nieco szerzej rozumianej - Panopticum Slavicum. Traktuje on problem bardziej abstrakcyjnie niż chorwacki poprzednik, koncentruje się na zaprezentowaniu siły i słabości artystów słowiańszczyzny...
*
Na koniec warto wspomnieć o jeszcze jednym rysie osobowości Aleksandra Pieńka. O ile większość artystów wyżej sobie ceni własną działalność twórczą od pracy dydaktycznej, o tyle on sam traktuje te dwie dziedziny na równych prawach. Z nieskrywaną satysfakcją mówi o dyplomach zrealizowanych w jego pracowni, interesuje się dalszymi losami absolwentów, zachęcając ich do aktywności wystawienniczej.
Marek Karwala
|
 |
 |