Galeria Konspektu 

 

Następny artykuł
Poprzedni artykuł
Strona główna


 
Antonina Sebesta

Wiersze

 

A. Sebesta

Antonina Sebesta z domu Ziarkiewicz jest adiunktem w Instytucie Filozofii i Socjologii AP w Krakowie. Specjalizuje się w filozofii kultury i etyce.

Pisze eseje na tematy ekologiczne, polityczne, górskie. Okazjonalnie uprawia poezję. Debiut prasowy: "Pismo Literacko-Artystyczne" (1985). Nagradzana i wyróżniana w kilkunastu konkursach poetyckich, od "Jesieni Tatrzańskiej" po IX Konkurs o nagrodę im. K.K. Baczyńskiego (Łódź 2000) i Grand Prix Drugiego Agonu Poetyckiego "O Wieniec Akantu" (Bydgoszcz).

W październiku 2002 nakładem Instytutu Wydawniczego "Świadectwo" ukazał się tomik "Wykład", który jest jej późnym debiutem.

Wiersz

Bez dedykacji   

który jesteś dniem bez zachmurzenia
w środku słotnej jesieni
snem o kwiatach
ścinanej jabłoni
przypomnieniem morza
skutej lodem rzeki
babim latem w grudniu

który jesteś nadzieją marzenia
pierwszą kroplą
wiosennego deszczu

 

To na pewno...

Wiedza jest męką;  
bo im więcej wiemy,  
bardziej czujemy tę nieszczęsną prawdę;  
że drzewo życia nie jest drzewem wiedzy.  
Georg Byron, Manfred  

 

to na pewno
nie była wielka przyjemność
ani w hierarchii Epikura
ani Schelera
zresztą
nie było wtedy dostępu do internetu
gier komputerowych
słownika SMS-ów
a przerwy w dostawie prądu
uniemożliwiały nabożne gapienie się w telewizor

moje poczęcie
to
absolutny przypadek
jak większość
faktów tego typu
więc
nie oczekujcie,
że na nowej maturze
stwierdzę:
"człowiek to brzmi dumnie"

 

Nietzsche

przechadzał się nocą po wzgórzach nad Zatoką Genueńską;  
tam zapalał stosy liści i gałęzi i patrzył, jak się spopielają  

Albert Camus, Eseje  

kochał życie tak mocno
że nawet liście skazywał na całopalenie
chcąc przyspieszyć ich powrót

przerażony rezultatem
powtarzał próby aż do obłędu

w pięćdziesiąt lat później
nienawidzący życia
ponowili to doświadczenie z Europą
powołując się na tamten popiół

 

Jeziory 17 września 1939

sposób starożytnych Rzymian
wspomagany przez osiągnięcia farmakologii
na pewno nie był najlepszy
tamtego dnia
we wsi brzemiennej urodzajem
i tak przerażająco sielskiej
po niebem kiczowato błękitnym

organizm starzejącego się pana
nawykły do eksperymentów
stawiał opór śmierci
która musiała zdążyć przed tankami "Fortynbrasa"

pożegnanie jesieni
odbyło się wbrew założeniom czystej formy
i przez to było
chyba
jeszcze bardziej tragiczne

 

Lawina

Pamięci Bartka Olszańskiego i Marka Łabunowicza,  
ratowników TOPR, którzy zginęli w lawinie 30 XII 2001
  

to przecież tylko gwiazdki śniegu
synonim ulotności niemalże platońska jej idea
sama radość
miliardy cieszących oczy
roziskrzonych indywidualności

niepowtarzalne perfekcyjne dynamiczne śnieżynki
nie znające umiaru w dążeniu do spełnienia
wspaniałe
jak życie tych których zasypały

 
 

Do góry strony

Copyright © "Konspekt" Kraków, listopad 2002
Statystyka