|
 |
Łukasz Derenda
Religijne i egzystencjalne konteksty współczesnej literatury polskiej
Ogólnopolska konferencja naukowa Współczesna literatura polska w aspekcie religijnym i egzystencjalnym została zorganizowana przez Koło Naukowe Polonistów oraz Samorząd Studencki AP w Krakowie. Odbywała się w dniach 22-23 kwietnia br. Sesję zainaugurowały krótkie wystąpienia prof. Bolesława Farona, dyrektora Instytutu Filologii Polskiej AP, prof. Tadeusza Budrewicza, dziekana Wydziału Humanistycznego oraz prof. Adama Kulawika, kuratora Koła Naukowego Polonistów.
W konferencji wzięli udział zarówno pracownicy naukowi, jak i studenci, którzy przybyli do Krakowa z całej Polski. Przedstawili oni wyniki swoich badań nad religijną i filozoficzną problematyką współczesnej literatury polskiej. Wykorzystali w nich nie tylko bogatą wiedzę z zakresu filozofii, religioznawstwa, socjologii i in., ale także zróżnicowane metody badawcze. Chętnie odwoływali się też do tradycji kulturowych polskich i obcych.
Pierwszego dnia sesji najciekawszą dyskusję wywołały dwa referaty. Anna Szczepańska podkreśliła fakt ciągłego szukania prawdy przez Czesława Miłosza. Według autorki Traktat teologiczny miałby być formą ekspiacji za pychę dalekiego od ortodoksji katolickiej twórcy, ale też próbą odnalezienia języka dla "wyrażenia Niewyrażalnego". W drugim referacie Ewa Wikieł ukazała podążanie Anielki Budkówny drogą św. Jana od Krzyża. Zdaniem autorki, Dziennik 12-letniego dziecka to "arcydzieło prozy mistycznej", zapis przeżyć dziewczynki, która wybrała drogę wyrzeczeń i cierpień, by dotrzeć do Boga.
Obydwa wystąpienia skomentował prof. Antoni Czyż, podkreślając, że polskiego katolicyzmu nie można oceniać jedynie w kategoriach dewocji. Przeczy temu tysiącletnie bogactwo kultury i myśli katolickiej w Polsce. Jego zdaniem religijna wizja Miłosza jest tylko jedną z hipostaz polskiego katolicyzmu, ukazującą rzeczywistość w sposób niepełny. Ponadto wskazał na luki w Miłoszowej wiedzy, dotyczące niektórych praw filozofii tomistycznej, tak znaczącej dla katolicyzmu. Profesor Czyż starał się również określić miejsce Dziennika Anielki Budkówny w literaturze polskiej, umieszczając go w bogatym nurcie polskiej tradycji religijnej, obok takich współczesnych reprezentacji gatunku, jak np. Dziennik Faustyny Kowalskiej.
Znaczne zainteresowanie wzbudził znakomity merytorycznie referat Tomasza Staniszewskiego, którego bohaterem był Rudolf Steiner i jego neognostycka koncepcja. Zostały w nim przedstawione początki działalności koła Steinera, jego sympatycy oraz podstawowe prawa doktryny. Koncepcja Steinera to mariaż teozofii i antropozofii, rozumianej jako naukowe badanie świata duchowego. Jest ona chrześcijańska i nawiązuje do polskiego mesjanizmu, a jej naczelnym celem jest miłość Boga i człowieka. Bóg jawi się tutaj jako ktoś jedyny, kto potrafi nadać życiu człowieka sens, człowiek natomiast jest "najprawdziwszym bytem, w którym odbija się piękno Stwórcy".
Miłą niespodziankę wszystkim uczestnikom obrad sprawiła Anna Racław, która przedstawiła sylwetkę i twórczość Jonasza Kofty. Przypominając wiersze autora Pamiętajcie o ogrodach, starała się przybliżyć ich oryginalność i piękno. Mówiła również o ich strukturze metrycznej i semantycznej.
Rozliczenie z przeszłością i doświadczanie transcendencji wobec zbliżania się śmierci to najważniejsze kwestie podjęte przez Mariusza Majka w rozważaniach nad Serenite Jarosława Iwaszkiewicza. Wśród tych spraw naczelną wydaje się być tytułowe serenite, oznaczające uspokojenie. Osoba stająca w obliczu śmierci potrzebuje pogody wewnętrznej, domaga się pocieszenia. Nie oczekuje go jednak od religii, gdyż już dawno straciła wiarę w boskie interwencje. Najważniejsze jej wartości zostały wyrażone trzema słowami: "jestem, czuję, tworzę". Podsumowując utwór Iwaszkiewicza, autor referatu stwierdził, że jest on "bolesnym świadectwem kryzysów jednostki, trwałego zobojętnienia wobec rzeczy najważniejszych".
Podobną perspektywę zarysowała również Bogumiła Olejarczyk przywołując opowiadania Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Ich bohaterowie doświadczają "powolnego obumierania duszy". Wybrali zło, które nie tylko skaziło ich dusze, lecz także indywidualność. W konsekwencji ich egzystencja stała się absurdem i domaga się teraz nieistnienia. Bohaterowie żyją z bagażem amnezji, poprzestając tylko na proteście przeciw złu i niepamięci. Jedyne, co im pozostaje to żyć buntem, nazywanym przez nich nadzieją i czekać na beznadziejny koniec.
Antidotum na taką beznadziejność egzystencji przedstawiła dr Daria Mazur, omawiając Elementarz księdza Jana Twardowskiego. Chęć dialogu i spotkania z Tym, "który stwarza jagody", jest dla człowieka sposobnością do potwierdzenia sensowności istnienia. Autorka podkreśliła, że dialog religijny i egzystencjalny, o którym pisał już ks. Józef Tischner, prowadzi do spotkania ze świętością. "Spotkać, znaczy doświadczyć transcendencji" - ta perspektywa wyznacza nie tylko semantykę, lecz także oś kompozycyjną utworu.
W referacie Michała Rosy o Wiesławie Myśliwskim mowa była przede wszystkim o ograniczeniach w nawiązywaniu autentycznego porozumienia, co autor starał się nam przybliżyć wykorzystując teorię komunikacji Jaspersa. Znaczne zainteresowanie wywołały uwagi Bartosza Małczyńskiego o trochę dziś zapomnianej, "niereligijnej" poezji Zbigniewa Bieńkowskiego. Zawierały one bardzo szerokie konteksty twórczości autora Poematu "niereligijnego". Uwzględniały więc poglądy prekursorów egzystencjalizmu - Kierkegaarda i Newmana. Nawiązywały do św. Augustyna, mistyków niemieckich z Mistrzem Eckhartem na czele, a także do barokowych poetów metafizycznych. Zdaniem referenta, nie mówić wcale o Bogu oznacza wybrać łatwiejszą drogę. Dlatego Bieńkowski wybiera trudniejszą - "mówi i to mówi dużo". Dlaczego? Ażeby zapytać Stwórcę o człowieka, by uzasadnić niepokój domagającego się nieśmiertelności obiecanej w Nowym Testamencie. Przeczuwanie śmierci i lęk metafizyczny przestają być przecież tragedią wtedy, gdy człowiek wierzy w możliwość "porozumienia z drugim człowiekiem i z Bogiem".
Drugi dzień sesji otwierał znakomity tekst Małgorzaty Łuczak, skupiającej się na tajemnicach prozy Izabeli Filipiak. Dzięki rozległej wiedzy z poetyki oraz znajomości prozy postmodernistycznej autorka przekonywająco przedstawiała wyniki swoich badań i zamyśleń nad Niebieską menażerią. W prozie Filipiak odnajdywała autonomiczność, pozwalającą ocalić podmiotowość bytu. Podobny dowód przeprowadzony został w nawiązaniu do definicji postmodernizmu, który broni się poprzez eksponowanie niezależności jednostki. Pisanie o sobie może być zdaniem referentki "uobecnianiem chwil minionych długotrwałym zapisem egzystencji".
Splotowi wielkiej historii i losów jednostki w Drodze donikąd Józefa Mackiewicza poświęcony był referat Kornelii Sułkowskiej. Nawiązując do ważnej idei egzystencjalizmu - koncentracji nad sytuacją osoby w świecie i jej wyborami - autorka omówiła aspekt wolności jednostki poddawanej ciągłym próbom w czasach bolszewizmu. Za Mackiewiczem stwierdzała, że "istnieją jednostki, których system nie jest w stanie ujarzmić", ludzie, którzy nie wybrali ślepej wiary w ideologię - "drogi donikąd". Alternatywą dla nich stała się kontestacja, ponieważ "w systemie terrorystycznym logiczny jest tylko opór", a przetrwać można tylko wówczas, gdy się wierzy w osiągnięcie celu.
Metafizyka w poezji Kazimierza Świegockiego to problem, którym zajął się Artur Ziontek. Wychodząc od intuicyjnego rozumienia terminu poezja metafizyczna, proponował jego różne współczesne rozumienia. Miałaby to więc być poezja traktująca o istocie bytu, refleksyjna ale też otwarta na tradycję, sięgająca nie tylko do motywów biblijnych, lecz także do wczesnej poezji barokowej. Dużą zaletą referatu było także przedstawienie składników spuścizny poetyckiej autora Labiryntu, zwłaszcza motywów metafizycznych, skupionych wokół trzech spraw: Boga, człowieka i świata.
Podobny problem badał dr Dariusz Konrad Sikorski w rzetelnej i szczegółowej rozprawie dotyczącej twórczości Romana Brandstaettera. Nawiązując do Bubera, Maritaina, Weil i Szekspira, nazwał Boga "egzystencjalnym horyzontem człowieka". Sam Bóg nie może być jednakże pomniejszany przez sprowadzanie go do kategorii doczesnych, co robili nacjonaliści niemieccy, tworząc coraz to nowe, oszczercze, zdaniem Brandstaettera, interpretacje antychrześcijańskie i antyżydowskie. Sam autor Pieśni o moim Chrystusie z ironią pisał, że "z politowaniem patrzy na drgawki neopogańskie". Jego zdaniem prawdziwym źródłem tożsamości człowieka jest "pamięć Boga i Jego interwencji".
Konferencję kończyły dwie propozycje lektury Różewicza. Alicja Zaczek koncentrowała się na ujawnieniu procesualnej sztuki tworzenia tekstu na przykładzie Nożyka profesora. Autorka ze znaczną swobodą tłumaczyła Różewiczowską technikę skreśleń, odwołując się przy tym do teorii Wittgensteina. Jej zalety dostrzegła między innymi w "dynamizowaniu tekstu, wizualizacji pracy poety" i w funkcji podobnej do didaskaliów. Technikę skreśleń, mieszczącą się w ramach form nieczystych, uznała za jeden ze sposobów wyrażenia kondycji współczesnego świata.
Lektura zaproponowana przez Katarzynę Przebindę z AP w Krakowie miała charakter filologiczny i sentymentalny zarazem. Autorka odsłaniała z jednej strony kolejne warstwy tomiku Matka odchodzi, z drugiej zaś kreśliła portret poety świadomego własnego "ciążenia ku śmierci". Wiedza o tajnikach prozodii tekstu została tutaj dopełniona przez filozoficzne zamyślenia nad śmiercią Martina Heideggera i Karla Gustawa Junga. Największy walor referatu widziałbym jednak w ukazaniu przemian światopoglądowych poety, które autorka bada na podstawie rozmaitych tekstów Różewicza - twórcy odżegnującego się wcześniej od metafizyki, obecnie jednak odczuwającego coraz silniej "potrzebę rozważań spraw eschatologicznych", czego potwierdzeniem są słowa poety, który wierzy w ogromną miłość, jaką obdarza go matka nawet z zaświatów.
Największym walorem sesji, którą zamykała dyskusja nad twórczością Różewicza, było umiejętne łączenie przez autorów zaprezentowanych prac pierwiastków egzystencjalnych i religijnych w ramach refleksji literackiej. Szkoda tylko, że nie usłyszeliśmy zapowiedzianych wcześniej referatów o twórczości Mirona Białoszewskiego i Ewy Lipskiej.
Łukasz Derenda
Agnieszka Mąka
Koło Naukowe "Bibliolog"
Istnienie Koła zależy od zaangażowania studentów i chęci podjęcia się określonych zadań. Jeżeli wykazują oni wolę działania, widać rezultaty, kiedy pojawia się niechęć - działalność zanika - mówi dr Andrzej Dróżdż, opiekun jednego z najprężniej działających kół naukowych naszej uczelni. Założycielką oraz pierwszym opiekunem KN "Bibliolog" była prof. Wacława Szelińska, później funkcję tę pełniły dr Barbara Góra, dr Lidia Ippoldt.
Struktura Koła jest luźna, co oznacza, że liczba członków zmienia się i w związku z tym trudno w sposób dokładny określić stan przynależności. Są to głównie studenci dzienni I-IV roku bibliotekoznawstwa. Mile widziane są także osoby z innych kierunków, pod jednym wszakże warunkiem - muszą wykazać się własną inicjatywą twórczą i czynnie uczestniczyć w działalności zespołu. Zebrania Koła odbywają się zazwyczaj w piątki i przebiegają w przyjaznej atmosferze. Koło ma zarząd, który wybrany został w grudniu 2001 roku. Prezesem została Barbara Przybyło, studentka III roku bibliotekoznawstwa. Współpracują z nią Julianna Kurkowska, Joanna Kobylak, Dariusz Marczyk, Dominik Gromadzki, Marek Kaszycki i Katarzyna Wiatr.
Zdaniem dr. Dróżdża, głównym celem działalności Koła jest wyzwolenie samodzielności myślenia i odwagi działania, a także publicznego manifestowania swojego zdania. Do ważniejszych zadań należy redagowanie "@Pisma. Internetowego Pisma Studentów AP", spotkania ze znanymi i zasłużonymi osobami, referaty popularnonaukowe wygłaszane na zebraniach Koła lub na seminariach, międzyuczelniane i uczelniane sesje naukowe oraz wycieczki.
Szczególnie bogaty w wydarzenia był rok 2001. W marcu członkowie Koła pojechali ze swoim opiekunem na wycieczkę do Łańcuta. Głównym celem było zwiedzanie Biblioteki Lubomirskich i Potockich. Oprócz studentów bibliotekoznawstwa wzięli w niej udział studenci Instytutu Polonijnego UJ. Równie udana była także wycieczka do klasztoru zakonu cystersów, podczas której członkowie Koła mieli okazję oglądać średniowieczne księgi.
Jednym z ważniejszych osiągnięć było zorganizowanie Ogólnopolskiego Konkursu "Redagujemy wspólnie Wirtualną historię książki". Współorganizatorem został mgr Stanisław Skórka (IBiN AP), twórca strony WWW "Wirtualna historia książki" (por. A. Jaworska, Redagujemy wspólnie Wirtualną Historię Książki, "Konspekt" nr 10).
Warto również wspomnieć o spotkaniu z redaktorami elektronicznych czasopism połączonym z imprezą poetycko-muzyczną, które odbyło się 22 lutego. Głównym gościem wieczoru był dr Aleksander Radwański z Uniwersytetu Wrocławskiego - założyciel "Elektronicznego Biuletynu Informacji Bibliotekarzy" w skrócie nazywanego "EBIBem". W spotkaniu brał również udział prof. Henryk Żaliński, prorektor ds. nauki AP; przybyli także przedstawiciele kadry pedagogicznej, bibliotekarze, pracownicy ośrodków informacji naukowej oraz studenci. Jako pierwsi zabrali głos Ilona Baster i Paweł Gajdek - studenci bibliotekoznawstwa, którzy w ciekawy sposób zaprezentowali działalność "EBIBu", pokazali i omówili stronę internetową tego czasopisma. Po nich wystąpił dr Aleksander Radwański, który wypowiedział się na temat czasopism elektronicznych i zachęcił studentów do współpracy. Wyrazem tego ma być odstąpienie miejsca na platformie internetowej "EBIBu" i przeznaczenie jej dla "bractwa akademickiego". Po jego wystąpieniu dr Andrzej Dróżdż zaprezentował "@Pismo". Jest to nowe osiągnięcie młodego zespołu redakcyjnego, w skład którego weszli: Agnieszka Jaworska, Dominika Kasprowicz, Aleksandra Wiatr, Katarzyna Wilk, Anna Żebrak, Rafał Czarny, Dominik Gancarz, Marek Kaszycki. Pismo pojawiło się w internecie dzięki inicjatywie dr. Dróżdża oraz pomocy finansowej Instytutów Filologii Polskiej, Rosyjskiej, Politologii i Bibliotekoznawstwa. Praca nad stworzeniem gazety internetowej nie była łatwa, wiązała się z poświęceniem niejednej niedzieli i niejednego wolnego popołudnia. Przygotowania poprzedził kurs komputerowy języka html prowadzony przez mgr Stanisława Skórkę, który zapoznał redaktorów ze sposobami tworzenia stron internetowych. Pismo Studentów AP składa się z następujących działów: INFO, KULTURA, KOŁA NAUKOWE, NAUKOWO INACZEJ, ROZRYWKA, GRAFIKA, TWÓRCZOŚĆ, O NAS, KONTAKT. Każdy może tu znaleźć dla siebie coś interesującego, wybierając artykuły publicystyczne i kulturalne, eseje naukowe, wiersze i recenzje z filmów, przedstawień teatralnych i książek. Zdaniem Andrzeja Dróżdża, "czasopismo to będzie miało szeroki zasięg oddziaływania, zintegruje studentów studiów dziennych i zaocznych. Otwiera możliwość kontaktu z Uczelnią i bycia na bieżąco z jej sprawami". Spotkanie zakończył poetycki wieczór Aleksandry Wiatr. Recytacji wierszy towarzyszył saksofonowy akompaniament Dominika Gromadzkiego. Więcej informacji na temat czasopism: "EBIBu" i "@Pisma" można uzyskać otwierając strony internetowe: http://ebib.oss.wroc.pl, http://www.wsp.krakow.pl/bsap
Przedstawiciele Koła "Bibliolog" czynnie uczestniczą w konferencjach krajowych i międzynarodowych. W dniach 4-6 kwietnia tego roku wzięli udział w Drugiej Międzynarodowej Studenckiej Konferencji Naukowo-Praktycznej Świat Młodzieży - Młodzież Światu, która odbyła się w Winnicy na Ukrainie. Agnieszka Jaworska wygłosiła tam referat pt. Internet jako przykład współczesnego przekazu informacji wpływającego na samokształcenie studentów - możliwości i perspektywy w społeczeństwie informacyjnym XXI wieku. Trzy tygodnie później uczestniczyli w zorganizowanej w Siedlcach Międzynarodowej Konferencji Kół Naukowych Studencki ruch naukowy - wyzwania XXI wieku. Temat wygłoszonego referatu brzmiał: Wykorzystanie Internetu jako medialna szansa upowszechnienia prac naukowych pisanych przez studentów kierunków humanistycznych.
Jest więcej niż pewne, że w najbliższych latach członkowie Koła "Bibliolog" będą rozwijać sprawdzone formy działalności, a także realizować nowe i ciekawe pomysły, które rodzą się stale w twórczej atmosferze naukowych zebrań i towarzyskich spotkań.
Agnieszka Mąka
|  |