Noty o książkach 

 

Następny artykuł

Strona tytułowa

Poprzedni artykuł



Spis treści

S. Dziki, Regionalizm - lokalizm - media

M. Knap, O nowoczesnej szkole raz jeszcze...

J. Morbitzer, Internet w refleksji humanistycznej
 
Sylwester Dziki

Regionalizm - lokalizm - media

 

Staraniem Małopolskiego Ośrodka Dokumentacji Regionalnej, Ziemi Bocheńskiej - Stowarzyszenia Rozwoju Regionu i Biura Programów Regionalnych TVP S.A. ukazała się pod redakcją Edwarda Chudzińskiego publikacja pt. Regionalizm - lokalizm - media, zawierająca materiały z konferencji, która odbyła się w Bochni w czerwcu 2000 r.

Redaktorem książki i równocześnie autorem najistotniejszej w tym tomie rozprawy poświęconej prasie regionalnej w II Rzeczypospolitej jest Edward Chudziński, najpoważniejszy dziś badacz i znawca regionalizmu - zarówno jako ruchu społeczno-kulturalnego (dążącego - wg Słownika języka polskiego pod red. M. Szymczaka - do zachowania swoistych cech kultury danego obszaru, jej odnowy i propagowania), jak i prądu społeczno-kulturalnego. Sądziłem, iż redaktor tej publikacji przyczyni się do uporządkowania problemów terminologicznych związanych z pojęciem prasy (czasopisma) regionalnej, lokalnej, sublokalnej. I tu spotkało mnie małe rozczarowanie. Na kartach tej publikacji nie znajduję takich prób. Przeciwnie, pojawiają się nowe pojęcia (raczej pogłębiające kłopoty terminologiczne): lokalizm (wg słowników PWN-owskich: M. Szymczaka i wyrazów obcych oznacza "wyraz, zwrot, konstrukcję składniową, właściwą mieszkańcom jakiejś miejscowości"); intencje "lokalizmu" lepiej oddaje "lokalność", ale niestety nie kończy się "izm". Karierę zaczyna robić termin "regionalistyczny" (tego pojęcia nie notuje słownik). Dla E. Chudzińskiego oznacza on określenie właściwej prasy polskiego regionalizmu; dla innego zaś autora - Włodzimierza Chorązkiego, skrupulatnego kronikarza wszelkich zewnętrznych przejawów prasowo-wydawniczych "małych ojczyzn" - to określenie zbiorowe mediów regionalnych, lokalnych i sublokalnych (s. 128).

W bardzo interesującym artykule Anatol J. Omelaniuk (Współczesny regionalizm a media) przywołuje kilkanaście innych określeń zastępujących nie swojski przecież "regionalizm"; wśród nich znajduje się również "swojszczyzna". "Swojszczyzna" wiąże się dla mnie z prekursorską działalnością Jana Gwalberta Pawlikowskiego (1860-1939) dotyczącą zachowania swoistych cech kultury polskiej. Kiedy u zarania II Rzeczypospolitej spierano się o kształt Państwowej Rady Ochrony Przyrody, J.G. Pawlikowski bezskutecznie domagał się poszerzenia tej instytucji o swojszczyznę (czyli również ochronę wytworów ludzkich - budownictwa, dzieł sztuki, obrzędów, muzyki, tańców, gwary itp.). Wiele ciekawych refleksji autora Okolice ziemi podejmuje A.J. Omelaniuk.

Prawie każdy z 14 autorów pomieszczonych w tej książce publikacji deklaruje chęć podjęcia związków mediów z regionalizmem. W rzeczywistości są to rozważania o roli kulturotwórczej, edukacyjnej tych mediów w środowiskach lokalnych, o roli w aktywizowaniu życia społecznego (wątki regionalnej kultury duchowej, umysłowej są ledwie dostrzegalne). Rzadziej spotykamy się ze świadomą działalnością (szczególnie w środkach elektronicznych) na rzecz zachowania swoistych cech kultury danego obszaru; sporadycznie pojawiające się "okienka", "kąciki", problemu nie rozwiązują.

Odwrotnie - obserwuje się inne zjawisko: pod wpływem środków masowego komunikowania następuje homogenizacja życia społeczno-kulturalnego, zacierania swoistych cech kultury danego obszaru.

Regionalizm - lokalizm - media jest ważną publikacją dla wszystkich, którzy interesują się problematyką polskich współczesnych środków masowego komunikowania. Szczególnie tych, które działają poza głównym centrum życia politycznego. Środków komunikowania, które próbują dotrzeć do najmniejszych jednostek administracyjnego życia i artykułować ich potrzeby oraz ich racje.

Zwracamy uwagę naszych czytelników na tę książkę nie tylko z tego powodu, że jej współautorami są znani w środowisku polonistycznym E. Chudziński i Zbigniew Bauer, wielce zasłużeni dla kształcenia w Akademii Pedagogicznej adeptów dziennikarstwa.

Jest i powód istotniejszy. Wielu z naszych studentów polonistyki, bibliotekoznawstwa (ale nie tylko), a zwłaszcza uczestników studium dziennikarskiego E. Chudzińskiego, po ukończeniu studiów, po powrocie do swoich "małych ojczyzn" zetknie się z gazetkami tych okolic. Nie tylko jako jej czytelnicy, ale i jako współredaktorzy. Już dziś wśród redaktorów prasy sublokalnej spotykamy wielu naszych dawnych studentów. Stąd więc poznawanie problematyki funkcjonowania mediów w społecznościach lokalnych zawsze będzie pożyteczne.


Do góry strony

 
Marzena Knap

O nowoczesnej szkole raz jeszcze...

Jedno z najważniejszych pytań, jakie stawiamy sobie na początku nowego wieku, brzmi: Jak kształcić przyszłe pokolenia, aby bez trudu odnalazły się w świecie, którego oblicze określają takie m.in. zjawiska, jak kształtowanie się społeczeństwa informacyjnego, rozwój i rosnący wpływ mediów oraz proces globalizacji? Na to pytanie stara się odpowiedzieć kolejna publikacja z serii "Nowoczesna szkoła", wydana pod tytułem Drogi i ścieżki polonistyki gimnazjalnej, w opracowaniu redakcyjnym Zofii Budrewicz i Zenona Urygi.

Książka składa się z siedemnastu artykułów. I chociaż nie przypomina ona jednolitego wykładu, a jest raczej wyborem pewnych problemów, to jednak tworzy dość spójną całość, ponieważ każdy rozdział stanowi jakby punkt wyjścia do rozważań podjętych w następnym. Tytuły artykułów jasno określają ich tematykę, co nie tylko ułatwia przyswojenie treści, ale pozwala na szybkie odnalezienie potrzebnych wiadomości.

Dodać warto, że książka ta pojawiła się w czasie, kiedy wśród "zreformowanych" nauczycieli zaobserwować można wyraźny wzrost zainteresowania dotyczącymi spraw szkoły nowościami wydawniczymi.

Rzetelne i wszechstronne opracowanie takich m.in. zagadnień, jak: dialog edukacyjny, dziedzictwo kulturowe w regionie, sztuka interpretacji tekstów, treści symboliczne w edukacji polonistycznej, multimedia w szkole - radio, telewizja, internet, kontakt ucznia z książką, kształcenie umiejętności rozumienia czytanego tekstu, wzbogaca nie tylko wiedzę merytoryczną, ale jest również inspiracją do wykorzystania jej w praktyce. Zwłaszcza że autorzy artykułów ogłoszonych w Drogach i ścieżkach polonistyki gimnazjalnej zgodnie zauważają, że obowiązkiem współczesnej szkoły jest wprowadzanie młodzieży do społeczeństwa informacyjnego, przy zachowaniu jej odrębności, wrażliwości, a także zdolności twórczego działania.

W dobie multimediów nie sposób oderwać edukacji od takich form przekazu, jak telewizja, radio czy komputer. Aby proces kształcenia był efektywny, nauczyciel nie może stronić od nowości technicznych, nie może zamykać się w świecie kredy i tablicy, podczas gdy jego wychowanek żegluje w świecie internetu. Pisze o tym Izabela Zeller w pracy "Nie chcę, ale muszę", czyli polonista wobec Internetu, nie pozostawiając wątpliwości, jak ważny jest ten problem w reformującej się szkole.

Bardzo ciekawe są również rozprawy zwracające uwagę na zadania nowoczesnego nauczyciela w szkole, której ważnym celem staje się przygotowanie młodego człowieka do poruszania się wśród zjawisk kultury współczesnej - w tym także do krytycznego korzystania z kultury masowej. Artykuły Między literaturą a filmem Marii Sienko i Edukacja filmowa w gimnazjum Bogusława Skowronka kierowane są do tych nauczycieli, których ambicją jest poszerzenie klasycznej formuły książkowej edukacji o filmowe wtajemniczenie. Autorzy prowadzą czytelników drogą poznawania filmowych środków wyrazu, wyposażając ich jednocześnie w narzędzia umożliwiające samodzielną analizę filmu jako zjawiska estetycznego.

Upoglądowienie lekcji poprzez wprowadzenie do nich różnorodnych pomocy dydaktycznych, takich jak film czy internet, daje możliwość zintensyfikowania procesu nauczania. Abstrakcyjne pojęcia, wyrażone słowem, zostają poparte konkretem.

Jak słusznie zauważają autorzy artykułów - lekcja nie musi ograniczać się tylko do wrażeń wzrokowych. Równie silnie oddziałują na wyobraźnię uczniów teatr telewizji i radio, dysponujące bogactwem form i środków ekspresji - od gestu począwszy, a na warstwie brzmieniowej skończywszy. Do audycji radiowych czy przedstawień teatralnych nauczyciel sięgać może bowiem nie tylko dla urozmaicenia lekcji, ale również w celu ukazania piękna wrażeń słuchowych, rozbudzania wyobraźni i kreatywności uczniów (Ryszard Jedliński Teatr telewizji w kształceniu polonistycznym, Katarzyna Wądolny-Tatar Podwójne życie dramatu).

Nowoczesny nauczyciel nie może także stawiać na ilość "przerobionego" materiału, lecz na przeżycie emocjonalne. Świadomość, że jego suche wykłady trafiają w "uczniowską próżnię", nie powinna wyzwalać w nim złości, apatii, obojętności, ale pasję zdobywania słuchaczy. Jak to zrobić? - zapyta z pewnością niedoświadczony nauczyciel. Odpowiedź na to pytanie nie musi, ale może brzmieć: trzeba zachowywać się jak ambitny fachowiec, który wie, co robi i zna się na swoim rzemiośle. Toteż dla każdego uczącego przydatny powinien być tekst Ryszarda Jedlińskiego Słuchowisko radiowe w kształceniu polonistycznym, w którym znajdujemy klarowne i wyczerpujące wyjaśnienia specyfiki sztuki radiowej (a także związanej z tą dziedziną terminologii) oraz artykuł Elżbiety Mikoś O dialogu edukacyjnym, wprowadzający nas w zagadnienie dialogu jako "celu, metody i warunku osiągnięcia sukcesu w edukacji".

Mogłoby się wydawać, że większą część książki wypełnia problematyka edukacji massmedialnej. Tak jednak nie jest. Znajdziemy w tym tomie teksty podkreślające bezsprzeczne walory bezpośredniego kontaktu ucznia ze słowem pisanym. A w tytule artykułu Katarzyny Pławeckiej Czytam, więc jestem zawiera się najpełniejsze uzasadnienie wartości czytania, zorientowanego nie tylko na wiedzę, ale również na wyobraźnię, umiejętność dokonywania trafnych wyborów, refleksję nad życiem, uczciwość, odpowiedzialność - po prostu humanizm.

Godne uwagi jest, że redaktorzy tomu potraktowali racjonalnie konkurujące ze sobą media i literaturę, nie wyróżniając żadnej z tych dziedzin. Problematykę ich wykorzystania w szkolnej dydaktyce wzbogacili o zagadnienie wychowania estetycznego (Barbara Guzik Konteksty kulturowe wywiedzione z innego tekstu) oraz kształcenia regionalistycznego, wzmacniającego poczucie tożsamości kulturowej. Trzeba powiedzieć, że artykuł Urszuli Petkowskiej Regionalistyczny wymiar kształcenia literackiego w gimnazjum, chociaż dotyczy przede wszystkim legend, zabytków, muzeów Małopolski, może być niemniej jednak ciekawą i inspirującą lekturą dla wszystkich nauczycieli realizujących nową ścieżkę programową "Edukacja regionalna: dziedzictwo kulturowe w regionie", także tych spoza Małopolski. Podtrzymywanie więzi emocjonalnych z miejscem urodzenia pozwoli Polakom zjednoczonej Europy zachować nie tylko poczucie własnej wartości, ale także wykształcić postawę tolerancji wobec innych kultur. A dodatkowo - jak podkreśla autorka - "perspektywa regionalna zapewnia lepszą efektywność dydaktyczną i wychowawczą procesu kształcenia na wszystkich poziomach nauki szkolnej".

Drogi i ścieżki polonistyki gimnazjalnej wychodzą naprzeciw oczekiwaniom nauczycieli, których żywo obchodzą zagadnienia współczesnej edukacji. Zaprezentowane tu koncepcje zmian tradycyjnej formuły nauczania zachęcą ich z pewnością nie tylko do refleksji, ale i konkretnych działań innowacyjnych. Pożyteczny okaże się dla nich także indeks nazwisk i rzetelne przypisy, odsyłające niekiedy do opracowań bardziej szczegółowych, a niekiedy prezentujących odmienne stanowiska dydaktyczne.

Marzena Knap  

Drogi i ścieżki polonistyki gimnazjalnej, red. Zenon Uryga, Zofia Budrewicz, Wydawnictwo Naukowe AP, Kraków 2001, 219 s.


Do góry strony

 
Janusz Morbitzer

Internet w refleksji humanistycznej

Najnowsza książka prof. Ryszarda Tadeusiewicza pt. Społeczność Internetu porusza bardzo ważny i aktualny, a jednocześnie - ze względu na swój interdyscyplinarny charakter - rozległy i trudny temat. Książka ta przeznaczona jest zarówno dla osób profesjonalnie zajmujących się zagadnieniami budowy społeczeństwa informacyjnego i jego najważniejszego wyróżnika - globalnej sieci komputerowej internet, jak i dla laików, którym ta tematyka była dotychczas obca. Ale przede wszystkim jest to książka dla tych refleksyjnych użytkowników internetu, którzy zechcą lepiej poznać wykorzystywane przez siebie medium w całym jego bogactwie i złożoności. Przystępny język, którym posługuje się R. Tadeusiewicz, autor kilkuset prac naukowych i popularnonaukowych, znakomicie ułatwia lekturę. Jak pisze we Wprowadzeniu sam autor, "książkę tę można czytać w dowolnej kolejności, w całości i we fragmentach".

Autorowi znakomicie udało się ukazać liczne, często wzajemnie się przenikające aspekty i konteksty internetu: ekonomiczny, socjologiczny, polityczny, prawny, edukacyjny, psychologiczny, medyczny, kulturowy, a także etyczny i aksjologiczny.

Książka podzielona została na 53 nienumerowane rozdziały, z których każdy przybliża inny aspekt globalnej sieci. Ze względu na dużą objętość publikacji nie sposób omówić wszystkich jej rozdziałów. Dotyczą one wymienionych wyżej aspektów internetu. Jak stwierdza autor, jest to książka "o Internecie jako wiodącej i najbardziej widocznej społecznie technologii gromadzenia, przetwarzania i przekazu informacji, książka na temat technologii informacyjnych, wskazująca kierunki ich rozwoju, afirmująca je oraz ostrzegająca przed niebezpieczeństwami wynikającymi z niewłaściwego ich stosowania. Nie jest to jednak książka o technice Internetu, lecz o jej styku z ludźmi Internetu". Autor wyraźnie podkreśla, że tytuł Społeczność Internetu należy odczytywać z akcentem na pierwsze słowo. Ukazuje wpływ internetu na nasze życie, psychikę i kontakty z innymi ludźmi. Przedmiotem analiz są zmiany, jakie internet powoduje w kontaktach między ludźmi. Wykorzystując wyniki zakrojonych na szeroką skalę badań Mikrospołeczności Miasteczka Akademickiego krakowskiej AGH prowadzonych przez zespół Instytutu Nauk Społecznych tej uczelni, kreśli autor - jak to sam nazywa - "Polskiego Internauty Portret Własny".

Prof. Tadeusiewicz zwraca uwagę na najważniejszą cechę internetu, traktowanego jako medium informacyjne i komunikacyjne, wyróżniającą go wśród pozostałych mediów - interaktywność. Dzięki niej - w odróżnieniu od innych środków przekazu, gdzie użytkownik korzystając z usług pozostaje na zewnątrz samego medium - osoba korzystająca z internetu funkcjonuje wewnątrz sieci, stając się członkiem nowej społeczności.

Książka opisuje także negatywne, "ciemne" strony internetu, m.in. wprowadzone przez prof. R. Tadeusiewicza do literatury polskiej pojęcia informacyjnego smogu i jego dwóch komponentów: informacyjnej mgły i informacyjnego dymu. W zakończeniu autor obala jeden z najbardziej rozpowszechnionych mitów o internecie, który w opinii wielu ludzi jest znakomitym narzędziem i przepustką do lepszego i łatwiejszego życia w krainie powszechnej wolności, równości i braterstwa. Za amerykańskimi badaczami wprowadza metaforę "cyfrowej rozpadliny" (digital gap), która oznacza różnorodne podziały występujące w społeczeństwie, a będące konsekwencją istnienia internetu. Analizując przyczyny powstawania owej rozpadliny, wymienia zróżnicowaną zamożność, wiek, wykształcenie, strukturę rodziny potencjalnych użytkowników, miejsce zamieszkiwania, infrastrukturę sieci, a nawet czynniki rasowe.

Prof. R. Tadeusiewicz uczy nas racjonalnego korzystania z internetu, przestrzegając jednocześnie przed możliwymi negatywnymi tego konsekwencjami. Apeluje o refleksję, która powinna towarzyszyć każdemu internaucie, by sieć nie stała się celem, lecz dobrze służyła człowiekowi jako środek wiodący do tego celu.

Książka nie daje jednoznacznych odpowiedzi na wiele pytań, ani też jednoznacznych rozstrzygnięć wielu problemów nurtujących zarówno samych internautów, jak i badaczy fenomenu internetu. Jak bowiem słusznie zauważa autor, globalna sieć ciągle jeszcze kształtuje się, jest wprawdzie "dzieckiem zdolnym i obiecującym, lecz niedojrzałym". Jednakże im życzliwiej i z większą nadzieją odnosimy się do rozwijającego się internetu, tym wnikliwiej musimy analizować wszelkie dostrzegane wady i dążyć do ich eliminacji. Starsze pokolenie nie powinno z pozycji "mędrców czasu minionego" udzielać jedynie słusznych rad, jak z nowego medium korzystać, gdyż dzisiejsi uczniowie sami zapewne odkryją jego nowe obszary korzyści i zagrożeń.

Sądzę, że znakomite nazwisko autora oraz interesująca i jakże ważna tematyka książki, stanowi najlepszą jej rekomendację. Głębokie refleksje wyrażone są zrozumiałym językiem. Nawet osoby zupełnie nie interesujące się tematyką informatyczną, komputerową i internetową, po krótkim kontakcie z książką przekonają się, że są one przecież częścią społeczeństwa informacyjnego i - choćby tylko mimowolnym - użytkownikiem globalnej sieci, z krążącymi w niej naszymi danymi osobowymi oraz informacjami, których jesteśmy twórcami lub odbiorcami. I szybko nabiorą przekonania, że ten nowy cyfrowy świat warto spróbować zrozumieć, a książka prof. R. Tadeusiewicza Społeczność Internetu będzie w tym procesie znakomitym pomocnikiem.

Janusz Morbitzer  

 

Ryszard Tadeusiewicz, Społeczność Internetu, Akademicka Oficyna Wydawnicza EXIT, Warszawa 2002, 302 s.

Rozmiar: 4333 bajtów

Do góry strony

Copyright © zespół "Konspektu" Kraków, lipiec 2002
Statystyka