Wiersze 

 

Następny artykuł

Strona tytułowa

Poprzedni artykuł


 

Ewa Zawisza-Masłyk

 

E. Zawisza-Masłyk

Rodem z Wałbrzycha, w krakowskiej AP studiowała pedagogikę i logopedię.
Jest asystentem w Instytucie Nauk o Wychowaniu, równocześnie pracuje z dziećmi niesłyszącymi.
Należy do grupy literackiej "Sylaba" przy Ośrodku Kultury im. C.K. Norwida w Krakowie. W Almanachu tej grupy zadebiutowała jako poetka w 2000 r. Autorka wstępu do wyboru wierszy Ewy Zawiszy-Masłyk, Elżbieta Zechenter-Spławińska napisała, że cechą charakterystyczną jej twórczości jest "uprawiany przez Autorkę rodzaj lirycznego reportażu (...) Świat jawi się w tej poezji jako obszar pełen cierpienia, które należy dostrzec bez egzaltacji. Dostrzec i zapisać".

Ludzie

Ponumerowali dni
żeby w prawidłowym porządku
bawić się swoim cierpieniem

Wyznaczyli granice
żeby nie pomylić się przy zabijaniu
I przy miłości

Zamknęli szalonych
w gettach
by nie burzyli schematów

I jeszcze
włożyli chleb do kanciastej formy

Wiersz nijak się tam nie mieści

 

W Twoim Domu
                             Jagodzie

Pożyczyłam sobie Dom
Pachnie nieobecnością Ciebie
 nie ma
I może dlatego śnię Twoje sny
rozmawiam z kwiatami
pieszczę książki
zaskakuję ciekawskie oczy w wizjerach
 na parterze
Twoja mucha
tańczy z Mozartem przy lampie
Przyjęła mnie gościnnie
Parzę herbatę z trosk
 o których chcę zapomnieć Tutaj to proste
Ciepło pochłania jak niebo na suficie
przed zamknięciem dnia powieką
Jutro
zjem śniadanie
ze słońcem w kawie

 

Rodzice - album

Stoicie na fotografii
 tacy młodzi
 tacy lekko rozwiani
 morskim wiatrem
Tacy jeszcze czarno-biali
 w prochowcach
 na piasku
Szczęśliwie wpatrzeni
 w wydmy
 i w siebie
I pomyśleć
 że wtedy
 byłam w Niebie

 

Etiuda

Jego czas
 to nudna etiuda
którą powtarzał
 w nieskończoność
znając na pamięć
 każdy bemol
Jej jedyny ciekawy motyw
wytarł się pospolicie
od używania
Nie mógł przestać
 bo nikt
 nie podał mu
innych nut

  

 
Rozmiar: 4333 bajtów

Początek strony

Copyright © zespół "Konspektu" Kraków, kwiecień 2002
Statystyka