Galeria Konspektu 

 

Następny artykuł

Strona tytułowa

Poprzedni artykuł


Artykuły z poprzednich numerów:

Adam Maria Panasiewicz - skrót, znak, esencja

Andrzej Bębenek
- w kierunku znaku


Małgorzata Olkuska - lekkość monumentu

Lucjan Orzech - ku syntezie

Marek Sajduk - tradycja i nowoczesność

Stanisław Sobolewski
- poszukiwanie prawdy


Halina Cader - fascynacja zwykłością

Romuald Oramus - sztuka życiem pisana


Parka Bitwy sarmackie Mędrcy Człowiek Wóz Obrazy nieba Psy z Chani Dom Z cyklu holenderskiego Kamienie Z miską


Galeria Konspektu
   Marek Karwala
 

Piotr Jargusz - w stronę absolutu

 

Piotr Jargusz urodził się w 1960 r. w Krakowie. Odbył studia na Wydziale Malarstwa krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych (dyplom uzyskał w pracowni prof. Włodzimierza Kunza w 1987 r.). Następnie studiował także na Wydziale Grafiki pod kierunkiem prof. Stanisława Wejmana. Ukończył Studium Pedagogiczne w macierzystej ASP. W latach 1987, 1990 i 1997 był stypendystą Ministerstwa Kultury i Sztuki. Obecnie jest adiunktem (II st. kwalif.) w Instytucie Sztuki Akademii Pedagogicznej w Krakowie. Zajmuje się głównie malarstwem, rysunkiem oraz pracą pedagogiczną. Jest także autorem tekstów o sztuce.

P. Jargusz

Ma w dorobku trzydzieści sześć wystaw indywidualnych; brał udział w ponad stu ekspozycjach zbiorowych w kraju, jak również poza granicami (m.in. w Krakowie, Tarnowie, Nowym Sączu, Warszawie, Sandomierzu, Wałbrzychu, Zakopanem, Wilnie, Pradze, Krasnojarsku, Norymberdze, Osace, Tokio). Jego prace znajdują się w zbiorach instytucji państwowych oraz w kolekcjach prywatnych w kraju i za granicą.

 

Niezależnie od wszystkich oficjalnych, podpartych akademickimi dociekaniami, podziałów i hierarchii, sztukę podzielić można na stabilistyczną i transmutacyjną. Artyści będący zwolennikami pierwszej grupy, wybrawszy określony motyw lub temat poświęcają mu przez długie lata (niekiedy nawet przez całe życie) swoją energię, doskonalą formę i z lepszym lub gorszym skutkiem zmierzają do perfekcji wyrażania. Drugą zaś grupę stanowią natury ciągle niespokojne, twórcy permanentnie poszukujący, starający się nie uronić nic z tego obszaru, którego dotknięcie mogłoby zaowocować efektem artystycznym.

Sztuka Piotra Jargusza jest jednym z najbardziej wyrazistych przykładów działalności transmutacyjnej. Artysta szuka bez przerwy nowych środków wyrazu i nowej materii. Pod dotknięciem jego ręki, w jakiś niemal magiczny sposób wszystko zamienia się w złoto. Ale owo złoto egzystuje niekiedy w taki sposób, jakby mu było zupełnie obojętne, czy zostanie dostrzeżone i rozpoznane. Jargusz jest bowiem twórcą wpisującym się w szeroko rozumianą nowoczesność, lecz zarazem zachowuje prywatność i osobność. Jednych zachwyca ekspresja, gwałtow-ność jego pociągnięć pędzla, programowy "brak troski" o regularność stosowanych formatów, malowanie na wszystkim, "co znajduje się pod ręką" (od pewnego czasu zrezygnował z płócien na rzecz desek, blachy, grubej tektury itp.); innych te właśnie uwarunkowania irytują i zniechęcają.

Piotr Jargusz z pewnością nie uprawia malarstwa "grzecznego", dobrze poukładanego, schlebiającego gustom tzw. swoich czasów. Przeważnie płynie pod prąd, prowokuje, co być może jest jedną z przyczyn (chociaż rzecz jasna nie najistotniejszą) tego, iż jest zauważany. O nim się mówi... dobrze lub źle, ale nie pozostaje się obojętnym.

*

Artysta często podkreśla rolę nauczycieli (tych szkolnych i tych akademickich), którzy - obok domu rodzinnego - ukształtowali jego osobowość i zainspirowali do profesjonalnego (cóż za okropne słowo) zajęcia się twórczością. W krakowskim Liceum Plastycznym lekcje języka polskiego prowadził poeta Jerzy Gizella. Z tych czasów wywodzi się jedna z głównych fascynacji Piotra Jargusza - literatura w połączeniu z szacunkiem dla tradycji. W jego pracach widać także wiele innych fascynacji, m.in. antropologią kultury (zakiełkowała ona po lekturze prac Jamesa G. Frazera), etnografią (poprzedzona wędrówkami po wsiach Spisza), historią i przeszłością narodową, szczególnie barokiem oraz romantyzmem (świadczy o tym np. duży, ponad trzymetrowej szerokości obraz Bitwa sarmacka).

W tych pracach ważną rolę odgrywa znak, przyjmujący niejednokrotnie cechy symbolu. Dla Jargusza punktem wyjścia jest najczęściej realna rzeczywistość, której skondensowane do wymiaru właśnie znaku odbicia stanowią kanwę wypowiedzi malarskiej. W tym punkcie zaczyna się dopiero proces "dziania się" obrazów. Z jednej strony uwagę widza zwraca niepowtarzalna forma wraz z zakodowanymi w niej "grami" i niuansami technicznymi, z drugiej natomiast odnosi się wrażenie, iż rzeczony już wymiar znaku buduje pole niedopowiedzenia, sugeruje obecność sfery nienazywalnej, próbuje zbliżać się do absolutu poprzez "wyrażanie" niewyrażalnego.

O istocie swych obrazów artysta mówi następująco:
"...balansowanie na granicy odkrytego i zakrytego jest dla mnie najważniejsze. (...) Maluję usiłując przeniknąć tajemnice życia, tworzenia, wzajemnych ludzkich relacji. Człowiek, Dom, Przedmiot, Miasto, Epitafium, Labirynt - tytuły obrazów lapidarne, pozornie (...) mało skomplikowane. Ślady faktów. Odciski rzeczywistości. Pieczęcie. Ślady łapczywego usiłowania uchwycenia wszystkiego co ota-cza człowieka, co otacza malarza. Próba ogarnięcia. Zostaje ślad. Wypowiedź do najbliższych i przypadkowych. Zostaje ślad po monologu, czasem dialogu. Nie wszystek umrę. Ślad mniej lub bardziej czytelny. Po myśli, uczuciu, przeczuciu, czymś, co nas wzruszyło czy dotknęło. (...) Synteza odbieranego wrażenia, wiedzy i doświadczenia, synteza formy i koloru".

*

Piotr Jargusz jest artystą niezwykle pracowitym. Mimo stosunkowo młodego wieku osiągnął już sporo i to zarówno w pracy twórczej, jak i w akademickiej hierarchii. Dla porządku warto przypomnieć ważniejsze spośród jego prac oraz czas ich powstawania. Wspomniane już obrazy sarmackie były malowane w latach 1983-84. Rok 1986 zaowocował cyklem dziesięciu prac abstrakcyjnych pod nazwą Widok z Kopcem. Podczas odbywania służby wojskowej twórca wykonał zbiór trzydziestu Białych abstrakcji. W 1989 r. namalował ważne obrazy: Drzewo genealogiczne, Wesele, Rycerz. Cykle: Dom, Sztandary, Święty z rybą powstały w 1991 r. Od następnego roku artysta prawie zupełnie przestał malować na płótnie. Wybrał wówczas surową, pofalowaną tekturę, mogącą rodzić skojarzenia z pofalowanymi stronami iluminowanych kart średniowiecznych ksiąg. Równocześnie w dużej mierze ograniczył gamę kolorystyczną. Pojawiły się wtedy cykle: Prorok, Siedząca, Relikwiarze i in. W pierwszej połowie lat 90. dała się zauważyć szczególnie silnie fascynacja artysty rysunkiem i kaligrafią. W 1994 r. pracował nad cyklami Bramy i Twarze, a z inspiracji znakami heraldycznymi wyrosły obrazy i rysunki - Stół, Miska, Kubek, Miecz. Wojna w Czeczenii znalazła odbicie w pracach powstałych w 1995 r. Z kolei podróż do Belgii, Holandii i Luksemburga zaowocowała obrazami: Okręt, But, Drabina, Stół. Te prace były "grubo" malowane i dało się w nich dostrzec elementy surrealizmu (1998 r.). W 2000 r. powstał cykl grecki - Kreteńczycy. Do chwili obecnej trwa zauroczenie twórcy przeszłością. Ostatnio skierowało się ona bardziej zdecydowanie ku Wschodowi - Litwie, Rosji, rosyjskiej ikonie i literaturze.

Co charakterystyczne - obrazom i rysunkom Piotra Jargusza towarzyszą jego autokomentarze, refleksje, wspomnienia, niekiedy zdania o ambicjach gnomicznych. Oba pola dobrze się uzupełniają, bowiem to, co na obrazie bywa jedynie otwarciem określonego znaczenia, zyskuje rozwinięcie w słowach; tam zaś, gdzie słowo okazuje się bezradne, uaktywnia się malarski gest artysty.

Więcej informacji o artyście

Marek Karwala  

 
Rozmiar: 4333 bajtów

Początek strony

Copyright © zespół "Konspektu" Kraków, kwiecień 2002
Statystyka