Obrazki z Indii i Nepalu 2003r. - Agra

Obrazki z Indii i Nepalu

Etap III: Agra

Agra - Taj Mahal Agra to miasto posiadające najsłynniejszy zabytek indyjski - Taj Mahal (czyt. Tadżmahal). Słynne mauzoleum przyciąga turystów z całych Indii jak i z całego świata. Obok zwiedzania mauzoleum, również spacer przez dzielnicę zamieszkałą w przeszłości przez 20 tys. budowniczych dostarczyć może wielu wrażeń...
Agra - Taj Mahal i Jamuna Miasto położone jest w zachodniej części stanu Uttar Pradesh (Uttar Pradeś) nad rzeką Jamuną (Dźamuną). Uttar Pradesh to stan, którego rolnictwo spełnia ważną rolę w wyżywieniu całego kraju, a miasta są ważnymi ośrodkami religijnymi, kulturalnymi i przemysłowymi. Nie przypadkowo więc aż trzy nasze dłuższe przystanki miały miejsce w tym stanie.
Agra - Taj Ganj dostawca gazu W Agrze wyszukaliśmy polecany w przewodnikach hotel z restauracją na dachu i widokiem na Taj Mahal. Hotel mieści się w pobliżu południowego wejścia w dzielnicy Taj Ganj (Tadż Gandź). 125 rupii od osoby to chyba dość umiarkowana cena za nocleg w takim miejscu. Taj Ganj to miejsce, gdzie zamieszkiwali budowniczowie Taj Mahal. Teraz w części tej dzielnicy dominują bardziej nowoczesne funkcje, między innymi obsługa tłumnie przybywających turystów. Również niektóre usługi są bardziej nowoczesne niż opisuje się to w przewodnikach. Oddając spodnie do prania przekonany byłem, że trafią one do ręcznej pralni, gdzie zgodnie z opisami w przewodnikach, zostaną poddane pieczołowitemu praniu. Oto jak opisuje to przewodnik Lonely Planet (w wolnym tłumaczeniu): "każdego dnia usłyszeć możesz pukanie do swych drzwi i chłopiec z pralni zabierze wszystkie brudne rzeczy, które nosiłeś poprzedniego dnia. I każdego wieczora te same rzeczy pojawią się znowu - wyprane i wyprasowane...". Nic z tego! Tylko raz zdarzyło nam się, że zapukał ktoś poszukując rzeczy do wyprania - i po chwili moje spodnie prały się już w automatycznej pralce stojącej nieopodal naszego pokoju. Po kilkudziesięciu minutach dostałem je z powrotem - dość czyste i całkiem mokre, abym sobie sam wysuszył... Może spaliśmy w nieodpowiednich hotelach?
Agra - Taj Mahal detal w piaskowcu Taj Mahal to wymykający się opisom słownym obraz kunsztu rzemieślników i budowniczych. Trudno tu mówić o bogactwie czy przepychu, choć skłaniają do tego surowce użyte do jego budowy - marmur i półszlachetne kamienie do inkrustacji. Można natomiast mówić o pięknie i ponadczasowym przesłaniu mauzoleum poświęconego ukochanej osobie. Grobowiec wzniesiono w latach 1631-1653 dla zmarłej w 1631 roku Mumtaz Mahal, drugiej żony panującego wtedy szacha.
Agra - Taj mahal wejście Opłata za zwiedzanie Taj Mahal może przyprawić niejednego zagranicznego turystę o szybsze bicie serca, ale warto dać ponad 800 INR (bilet dla obcokrajowców) za zobaczenie z bliska tej budowli. My na szczęście nie musieliśmy przeżywać rozterek związanych z kolosalnym wydatkiem. Następny dzień po przybyciu do Agry (czwartek 25 IX) okazał się być dniem darmowego wejścia do mauzoleum. Poranek przywitał nas deszczem, więc po kilku godzinach w środku, zamiast po południu zwiedzać fort, po raz kolejny wróciliśmy znowu do Taj Mahal przy słonecznej pogodzie.
Agra - Taj Mahal widok z Taj Ganj W Agrze zapragnęliśmy również wymienić dolary. Długi spacer w poszukiwaniu oddziału State Bank of India zakończył się niepowodzeniem. Bank znaleźliśmy, ale i nas i innych przybyłych w tym celu turystów odesłano z kwitkiem, a dokładnie z namiarami na centralę banku w pobliżu dworca autobusowego. Wejście do banku odbyło się przez lekko uchyloną kratę zagradzającą drzwi, obok uzbrojonego strażnika. Środek stanowiła wielka sala z dziesiątkami biurek. Kierowani pomocnymi gestami urzędników zaczęliśmy kluczyć pomiędzy biuekami i petentami w poszukiwaniu właściwego urzędnika. Po chwilowym błądzeniu udało się odnaleźć właściwe miejsce i miły pan podał kwestionariusze, w które pieczołowicie wpisaliśmy nasze personalia, nominały i numery banknotów. W chwilę po zamknięciu banku udało nam się dotrzeć do kasy i jako ostatni klienci wcisnęliśmy grube zwitki drobnych rupii do kieszeni. Nawet udało nam się przy okazji wymienić jeden z posiadanych podartych banknotów, którego już nikt nie chciał od nas przyjąć.
Agra - Taj Ganj W czasie spaceru przez Taj Ganj natknęliśmy się na świadectwo wykorzystywania powszechnie w indyjskich miastach występującego bogactwa - bydlęcego nawozu. Przy jednym z wiaduktów, na wodociągowej rurze słońce suszyło zgrabnie uformowane placki, które zapewne posłużą już niedługo na opał.




Strona
startowa
Etap I
Delhi
Etap II
Jaipur
Etap IV
Khajuraho
Etap V
Satna
Etap VI
Varanasi
Etap VII
Sarnath
Etap VIII
Kathmandu
Etap IX
Powrót
Dodatek
Pieniądze
Dodatek
Waypointy