@Pismo 7 (3/2003)

  

 

 

 


Praktyka w Niemieckim Instytucie Kultury Polskiej (Deutsches Polen-Institut)
Darmstadt, wrzesień 2003

1. wrzesień 2003 - pierwszy dzień praktyki.
      Od dawna zastanawiałam się jak on też będzie wyglądał, czułam wielką ciekawość a zarazem lekkie onieśmielenie. W głowie wirował mi szum pytań: jak zostanę przyjęta, jaka będzie atmosfera no i ... czy ktoś będzie tam mówił po polsku? No ale nic, co ma być to będzie...
      Wychodzę z akademika, przechodzę alejkami pięknego parku na Wzgórzu Matyldy, mijam Wieżę Ślubów, Instytut Sztuki i czując narastające bicie serca powoli po schodkach schodzę do bram Instytutu. Gdy po raz pierwszy zobaczyłam jego wygląd, zrobił na mnie ogromne wrażenie. Daleko mu na pewno do schematu jakiejkolwiek instytucji tego typu. Nie ma w sobie nic z oschłej atmosfery biura czy urzędu. Mieści się w dwóch uroczych małych willach odziedziczonych po zmarłych niemieckich uczonych i przekazanych przez urząd miasta na użytek Instytutu. 

Obie są bardzo ciekawie zbudowane, w koło jest mnóstwo zieleni, cisza, spokój.
Naciskam na dzwonek, wchodzę ... na progu wita mnie bardzo miły pan w średnim wieku Manfred Mack, który zazwyczaj zajmuje się tu sprawami praktykantów. Od razu dowiedziałam się, że razem ze mną praktykę będzie miała też jedna Niemka - Swenja - która pochodzi z Berlina, ale studiuje w Bonn slawistykę, czyli język polski. Bardzo się z tego ucieszyłam bo okazała się szalenie sympatyczną osobą. Okazało się też, że prawie każdy z pracowników zna tutaj oba języki, jednakże ustaliliśmy od razu, kto mówi w jakim. Ja - ponieważ jestem Polką - miałam tu mówić tylko po niemiecku, natomiast Swenja - chcąc nauczyć się polskiego - tylko po polsku ... teraz już powiem z doświadczenia, że taki sposób na naukę języka jest bezwarunkowo najlepszy.
Pan Manfred oprowadził nas od razu po całym Instytucie i zapoznał z jego 10-cio osobową załogą, po czym przeszliśmy do kuchni i otworzyliśmy szampana na dobry początek współpracy.


      Od razu poczułyśmy się tam jak w domu. Zresztą wyposażenie willi wcale się od niego wiele nie różniło. Na dole mieszczą się 4 pokoje: pokój "gościnny" z którego jest wyjście na ogród, jest tam kominek, pianino i często odbywają się tam wieczory poezji, spotkania z pisarzami lub kameralne koncerty.. Z niego przechodzi się do jasnej czytelni, w której znajduje się długi stół (kiedyś musiała tu być jadalnia) i półki na których wystawione są różne ciekawe książki i czasopisma prenumerowane przez Instytut, można tu też znaleźć ulotki i informatory dotyczące Instytutu czy imprez przez niego organizowanych. Ściany zdobią umieszczone w ramkach zdjęcia gości Instytutu. Wśród nich rozpoznałam wielu sławnych Niemców (Günther Grass) i Polaków (Wisława Szymborska, Tadeusz Różewicz, Sławomir Mrożek i. in.). Idąc dalej widzę pokój pani Angeli Miemietz - Thiel - kierowniczki biblioteki oraz sekretariat gdzie pracuje pani Elżbieta Panitzek. Drewniane kręcone schody prowadzą od samego dołu - gdzie w piwnicach mieści się obszerna przestronna biblioteka - aż po sam strych. Na piętrze jest 5 pokoi. Tu znajduje się kuchnia, duże archiwum oraz redakcja, gdzie pracuje pan Manfred i pani Jutta Wierczimok, nad sprawami kontaktów publicznych czuwa pan Andrzej Kaluza i pani Ala Kurek, natomiast całe to zamieszanie koordynują praktykanci.

W Instytucie jest zawsze coś do zrobienia. Zaczynałyśmy ją codziennie o 9:00 a kończyłyśmy o 17:00, w piątki miałyśmy krócej bo tylko do 13:00. Już prawie cały pierwszy dzień spędziłyśmy ze Swenją i Manfredem nad porównywaniem tłumaczeń różnych polskich wierszy na język niemiecki. Nikt nie wie jakie to jest trudne dopóki sam się o tym nie przekona... Mimo że, w zasięgu ręki mieliśmy dziesiątki przeróżnych słowników, często nie potrafiły nam one w niczym pomóc. Poezję się czuje albo nie. Żaden słownik nie potrafi jej przełożyć. Często to co ma znaczenie dla nas Polaków traci zupełnie sens w oczach Niemca - i odwrotnie. Jednakże jest to na pewno bardzo ciekawe i inspirujące zajęcie, tłumacz jest

jednocześnie interpretatorem tekstu, jego rola w przekładzie jest ogromna i musi sobie z tego zdawać sprawę. Kolejne dni również zajmowały nam tłumaczenia, oprócz poezji tłumaczyłyśmy z Swenją na j. niemiecki recenzje książek polskich pisarzy popularyzowanych w Niemczech np. Nataszy Goerke lub odwrotnie, niemieckich pisarzy mających związek z Polską np. Güntera Grassa. Często miałyśmy z tym wielkie problemy. Ja, czytając tekst po polsku musiałam go tak sformułować i wytłumaczyć Swenji, aby ona poczuła jego właściwy sens i napisała go poprawnie po niemiecku. Nie było to wcale takie łatwe.
Na tym jednak moja przygoda z tłumaczeniami jeszcze się nie kończy. Zostałam również poproszona przez pana Mattiasa Kneippa o przetłumaczenie dwóch rozdziałów z jego nowej książki "Grundsteine im Gepäck" ("Kamienie węgielne w walizce" tłum. aut.) na j. polski.

      Innymi naszymi ciekawymi zadaniami było m. in. wyszukiwanie, klasyfikowanie i archi-wizowanie artykułów z czasopism na bieżące tematy z zakresu literatury, polityki, stosunków polsko-niemieckich; sporządzanie bibliografii bieżącej na rok 2003 w celu wydania w przy-szłości kolejnego tomu rocznika ("ANSICHTEN Jahrbuch... - patrz niżej); sporządzanie bibliografii lub gromadzenie materiałów na dany temat gdy było takie zapotrzebowanie ze strony klientów Instytutu; katalogowanie łamów czasopism (np. Rzeczpospolita) jak również i wiele innych.
      Pomagałyśmy również w przygotowaniach do jednej z ważniejszych i bardzo ciekawych imprez kulturalnych miasta. Od trzech lat bowiem w połowie września odbywa się w Darmstadt "Długa noc muz" (Lange Nacht der Musen). Polega ona na tym, że wszystkie instytucje kulturalne (muzea, teatry, kina, niektóre kawiarnie etc.) otwarte są przez większość nocy (od 19:00 - 3:00) i urządzają swój własny pokaz. Do tego celu przygotowuje się całe miasto, udostępnione są również odpowiednie autobusy, które z góry wytyczoną trasą rozwożą zwiedzających po wszystkich imprezach http://www.langenachtdermusen.de . Także DPI jako instytucja kulturalna brał udział w imprezie. Na ten szczególny dzień zaplanowano m. in. wystawę pt. "Jazz w malarstwie", Mattias Kneipp prowadził rozważania ze swojej najnowszej książki na temat wizerunku polskich miast, na zakończenie Dieter Bingen - dyrektor Instytutu odczytywał fragmenty swojej książki pt." Polnische Gedichte zur Nacht" (Polskie myśli na noc - tł. aut.). Natomiast kluczowym punktem programu był zaproszony na tą okazję nasz krakowski Kwartet Jazzowy Jarka Śmietany. Koncert odbył się przy śpiewie ptaków w ogrodzie jednej z willi. Był to naprawdę piękny i niezapomniany wieczór.
      Nasza praktyka powoli dobiegała końca i z coraz większym sentymentem przychodziłyśmy do Instytutu. Panuje tam wręcz rodzinna atmosfera a co zadziwia jeszcze bardziej cały zespół jest doskonale ze sobą zgrany. Na pożegnanie, w ostatni dzień naszej praktyki zostałyśmy zaproszone wraz z wszystkimi pracownikami na całodniową wycieczkę do rodzinnych stron jednego z doktorów Instytutu Petera Olivera Loew'a. Jego rodzina od wielu pokoleń specjalizuje się w uprawianiu i produkcji wina.
Mieliśmy okazję zobaczyć te piękne i kolorowe, wielohektarowe łany wina (...) a także dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy na temat produkcji no i oczywiście, co najważniejsze. . . popróbować :)).
      Praktyka w tym Instytucie była dla mnie jak do tej pory jednym z najlepszych doświadczeń zawodowych w moim życiu. Z jednej strony był to dość duży "skok na głęboką wodę", ale z drugiej - dała mi ona możliwość sprawdzenia samej siebie i bardzo wiele mnie przy tym nauczyła. Na początku praktyki byłam przerażona i miałam kompletny mętlik w głowie. Jednak po codziennym ośmiogodzinnym obcowaniu z żywym językiem, tłumaczeniu tekstów literackich - moje bariery językowe znikły bezpowrotnie, nie boję się już mówić w tym języku, co wcześniej było dla mnie prawie niemożliwe.
Poniżej znajdziecie kilka ciekawych informacji na temat Instytutu i jego działalności.

POWSTANIE INSTYTUTU

      Deutsches Polen-Institut powstał dzięki inicjatywie Karla Dedeciusa, rekomendacji I. Forum Polsko - Niemieckiego, obradującego w 1977 roku w Bonn, oraz zaangażowaniu miasta Darmstadt, landów Hesja i Nadrenia - Palatynat a także rządu Republiki Federalnej Niemiec.
      Działalność Instytutu finansowana jest od 1987 roku z budżetów wszystkich krajów związkowych Niemiec oraz ze środków przekazywanych przez prywatne fundacje, w szczególności przez Fundację Roberta Boscha.
Siedzibą Instytutu jest od dnia otwarcia, 11 marca 1980 r., dom na Wzgórzu Matyldy (Mathildenhöhe) w Darmstadt, należący pierwotnie do Josepha Marii Olbricha - architekta, przedstawiciela niemieckiej secesji (Haus Olbrich). W roku 1997 miasto Darmstadt oddało do dyspozycji Instytutu drugi budynek (Haus Deiters), który jest siedzibą dyrekcji Instytutu.

DZIAŁALNOŚĆ INSTYTUTU

      Dotychczasowa działalność Instytutu polegała na stworzeniu w niemieckich kołach opinio-twórczych przyjaznego klimatu wokół Polski środkami wymiany kulturalnej.
      Przez promocję literatury i szeroko pojętej kultury polskiej w Niemczech Instytut przyczynił się w dużym stopniu do pojednania między obu narodami.
       Pozytywny rozwój oficjalnych stosunków polsko-niemieckich ostatnich lat stanowi szansę dla stworzenia wspólnoty interesów obu państw na zasadzie pełnego partnerstwa.
      Zasadniczy wpływ na powstanie takiej wspólnoty mają zmiany polityczne, społeczno-kulturalne i ekonomiczne, dokonujące się w Polsce, jak chociażby przystąpienie Polski do NATO oraz starania o członkostwo w Unii Europejskiej - wydarzenia które nie zostały jeszcze dostatecznie dostrzeżone przez niemiecką opinię publiczną. Dlatego przyszła działalność Instytutu kierowana będzie do znacznie szerszej grupy odbiorców niż dotychczas, przede wszystkim do kręgów opiniotwórczych w obu krajach. W trudnych czasach ideologicznych zmagań lat osiemdziesiątych literatura stanowiła właściwe, a często i jedyne medium służące nawiązaniu i kontynuacji polsko - niemieckiego dialogu. Obecnie jednak konieczne jest rozszerzenie profilu Instytutu o tematy łączące sferę kultury z zagadnieniami politycznymi, społecznymi i ekonomicznymi. Adresatami Instytutu będą w przyszłości ludzie, których działania mają bezpośredni wpływ na rozwój dialogu: politycy, doradcy, dziennikarze czy ludzie biznesu, ale również i wszyscy ci, którzy przez swe zaangażowanie przyczyniają się do pogłębiania wzajemnego poznania. Kontynuując promocję literatury polskiej, która ugruntowała renomę placówki, Instytut będzie jednocześnie podejmował dyskusję na tematy społeczno - polityczne, wspierające zrozumienie odrębności tła kulturowego obu krajów, wzorców zachowań i mentalności.

PRACE WYDAWNICZE I TRANSLATORSKIE

"Polnische Bibliothek"
Biblioteka polska jest serią literacką wydawaną wspólnie przez Deutsches Polen-Institut, Fundację Roberta Boscha i wydawnictwo Suhrkamp. Seria obejmuje 50 tomów i prezentuje niemieckiemu czytelnikowi wybrane utwory literatury polskiej od średniowiecza po czasy współczesne. Ostatni tom serii "Mój wiek" Aleksandra Wata, ukazał się w 2000 r.

"Panorama der polnischen Literatur des 20. Jahrhunderts"
Panorama Literatury Polskiej XX wieku stanowi obszerny przegląd polskiej poezji, prozy i krótkich form literackich z okresu ostatnich stu lat. W jej skład wchodzą dwa tomy poezji, dwa tomy prozy, jeden tom krótkich form literackich, tom "Portrety" (życiorysy, bibliografie i opracowania) oraz ostatnia pozycja, esej historyczno-literacki "Panorama" Karla Dedeciusa.

"ANSICHTEN Jahrbuch des Deutschen Polen-Instituts Darmstadt"
Rocznik ANSICHTEN od wiosny 1990 r. dostarcza informacji na temat polsko-niemieckich stosunków kulturalnych, historycznych, politycznych i społeczno-ekonomicznych. Zawarte w nim kroniki i bibliografie stanowią dokumentację ważnych wydarzeń i nowości wydawniczych, eseje ukazują kulturę polską w kontekście europejskim, a część poświęcona beletrystyce prezentuje fragmenty współczesnych polskich utworów literackich w tłuma-czeniu na język niemiecki. Rocznik wydawany jest we współpracy z wydawnictwem Harrassowitz w Wiesbaden.

"Veröffentlichen des Deutschen Polen-Instituts Darmstadt"
W tej serii, ukazującej się w wydawnictwie Harrassowitz, Instytut publikuje bibliografie, dokumentacje i sprawozdania z konferencji naukowych. Publikacje są kontynuacją wydawanej przez Instytut w latach osiemdziesiątych Niebieskiej Serii ("Blaue Reihe").
W 1996 roku w ramach Publikacji ukazała się najobszerniejsza bibliografia literatury niemieckiej w tłumaczeniach polskich autorstwa Jacka St. Burasa.

"Deutsch-polnische Beziehungen in Geschichte und Gegenwart. Bibliographie"
Bibliografia historii i współczesności stosunków polsko-niemieckich obejmuje prace w języku niemieckim i polskim, dotyczące wzajemnych stosunków politycznych, społecznych i kultu-ralnych. Ta kilkutomowa pozycja opracowana przy współpracy z Biblioteką Uniwersytecką w Toruniu, ukazała się w 2000 roku nakładem wydawnictwa Harrassowitz.

NOWE PROJEKTY

      Od roku 2000 ukazuje się nowa seria wydawnicza prezentująca kluczowe teksty kultury pol-skiej XX wieku ("Polnische Schlüsseltexte des 20. Jahrhunderts"). Seria ta przedstawić ma niemieckojęzycznemu czytelnikowi wybitne dzieła polskich historyków, socjologów, filozo-fów, literaturoznawców, ekonomistów czy prawników, charakterystyczne dla polskiej huma-nistyki minionego stulecia i należące jednocześnie do kanonu kultury europejskiej.
      Na nowo opracowana i wznowiona została również nowa seria literacka będąca popularnym kompendium stosunków polsko-niemieckich "Deutsche und Polen. 100 Schlüsselbegriffe" (wyd. polskie: "Polacy i Niemcy. 100 kluczowych pojęć", Kraków 1996).

      Grupa ekspertów z obu krajów spotyka się od wiosny 2000 r. w ramach tzw. "Grupy Kopernika" ("Kopernikus-Gruppe") dwa razy w roku w celu przedyskutowania aktualnych zagadnień społecznych i politycznych wpływających w decydującym stopniu na atmosferę stosunków polsko-niemieckich. Opracowane memorandum proponuje zarówno sposoby rozwiązania problemów, jaki i metody ich realizacji. Wnioski ze spotkań grupy służyć mają przeciwdziałaniu aktualnym czy potencjalnym nieporozumieniom w stosunkach polsko-niemieckich.

      Jesienią 2000 r. Instytut rozpoczął prace nad projektem naukowym "Niemcy - Polska - Europa Wschodnia" ("Deutschland - Polen - Osteuropa"), który stanowi próbę stworzenia wspólnych podstaw długofalowej polityki Unii Europejskej w stosunku do Europy Wschodniej. Udział w nim wzięła grupa polskich i niemieckich specjalistów z tej dziedziny. Opracowane w dwustronnej współpracy wyniki badań przedłożone zostały do dyskusji szerszemu gronu zainteresowanych państw Unii Europejskiej.

      Natomiast w 2003 roku ukazała się "Literatura polska a niemiecko-polskie stosunki literackie. Materiały i reprodukcje z nauki języka niemieckiego" ("Polnische Literatur und deutsch-polnische Literaturbeziehungen. Materialen und Kopierverllagen für den Deutschunterricht"). Przedstawione tu zostały materiały z nauki języka niemieckiego na temat literatury polskiej i jej prezentacji w niemieckich szkołach w klasach od 10-13. Pozycja ta powstała przy współpracy Instytutu z księgarnią pedagogiczną Cornelsen Verlag co po-przez szereg badań i obserwacji pozwoliło w niej uwzględnić wiele różnorakich aspektów z literatury polskiej poruszanych na lekcjach.
      Załączona została płyta CD z dwujęzycznym nagraniem 16 najważniejszych tekstów na przestrzeni dziejów literatury polskiej. W języku polskim słuchamy głosu Olgierda Łukaszewicza natomiast w języku niemieckim - Manfreda Macka.

DYSKUSJE PANELOWE

      Od 1997 roku Deutsches Polen-Institut organizuje w Darmstadt dyskusje panelowe z udzia-łem wybitnych osobistości ze świata polityki, kultury i gospodarki. Tematem spotkania prezy-dentów Polski i Niemiec, Aleksandra Kwaśniewskiego i Romana Herzoga, w październiku 1997 r. były stosunki polsko-niemieckie w latach dziewięćdziesiątych. Jesienią 1998 r. w dys-kusji na temat przyszłości Po?ski w Unii Europejskiej udział wzięli m. in. Leszek Balcerowicz i Helmut Schmidt. 9 listopada 1999 r. na temat wkładu Polski do przełomu społeczno-politycznego Europy i Niemiec lat 1980/1990 dyskutowali m. in. minister spraw  zagranicznych Bronisław Geremek i była przewodnicząca Bundestagu Rita Süssmuth.
      25 marca 2000 roku Instytut obchodził swoje 20-lecie w związku z czym na uroczystość tą zaproszeni zostali m. in. Aleksander Kwaśniewski, Helmut Schmidt i Roland Koch. Podczas niej Deutsches Polen-Institut został nagrodzony przez Helmuta Schmidta za swoje zasługi Srebrnym Medalem Miasta Darmstadt.

WSPÓŁPRACA Z FUNDACJĄ ROBERTA BOSCHA

      W latach 1981-2000 Deutsches Polen-Institut dziewięciokrotnie przyznał nagrodę Fundacji Roberta Boscha dla tłumaczy literatury niemieckojęzycznej na język polski. Od 1993 roku przyznawana jest ponadto nagroda promocyjna dla polskich tłumaczy literatury niemieckojęzycznej.
      W roku 2003 Fundacja Roberta Boscha po raz pierwszy przyznała Nagrodę im. Karla Dedeciusa dla polskich tłumaczy literatury niemieckojęzycznej i niemieckich tłumaczy literatury polskiej. Laureatami jej są Krzysztof Jachimczak oraz dr Hans-Peter Hoelscher-Obermaier.
      W ramach międzynarodowych stypendiów dla pisarzy, przyznawanych przez fundację, w Instytucie w Darmstadt gościli na jednorocznych stypendiach poeci, a zarazem znakomici tłumacze liryki niemieckiej na język polski, Ryszard Krynicki i Jakub Ekier. Od 1981 roku Instytut organizuje podróże studyjne po Niemczech dla polskich tłumaczy, dziennikarzy, wydawców, germanistów i pisarzy, przy wydatnym wsparciu finansowym ze strony fundacji.

BIBLIOTEKA

      Zbiory biblioteki Deutsches Polen-Institut obejmują literaturę polską, tłumaczenia polsko-niemieckie i publikacje dotyczące historii i współczesności obu krajów. Jej księgozbiór liczy obecnie ok. 47.000 tomów. Zainteresowani mogą korzystać z biblioteki od poniedziałku do czwartku w godz. od 9.00 - 17.00 i w piątek od 9.00 - 13.00. Księgozbiór ujęty jest w ele-ktronicznej bazie danych. Biblioteka Instytutu jest połączona za pośrednictwem Biblioteki Uniwersyteckiej w Darmstadt z wypożyczalnią międzybiblioteczną. Zbiory biblioteki Instytutu dostępne są w internecie na stronie http://elib.tu-darmstadt.de/digibib/region.html .

ARCHIWUM

      Na archiwum prasowe Instytutu Składają się materiały dotyczące pisarzy polskich oraz informacje zakresu stosunków polsko-niemieckich. Instytut dysponuje także elektroniczną bazą danych, udostępnioną przez Udo Kühna, zawierającą 50 000 wycinków z prasy niemieckiej z ponad 200 źródeł informacji od roku 1970 do dziś, ok. 4 000 pozycji książkowych i "szarej literatury" jak również ok. 580 filmów (fabularnych, dokumentalnych) i ok. 150 nagrań muzycznych. Materiały zostały zgromadzone za pomocą elektronicznego systemu dokumentacji "Lidos" i są systematycznie aktualizowane.
W przyszłości planowane jest udostępnienie materiałów archiwum w Internecie na stronie Instytutu oraz na płycie CD-ROM.

Po więcej informacji sięgnijcie na stronę domową Instytutu:
http://www.deutsches-polen-institut.de lub odwiedźcie go i sami zobaczcie.
Serdecznie polecam !

Karolina Walczyk


  Zostać po praktyce…


Koniec praktyki studenckiej dla jednych może być początkiem wakacji, ale dla innych oznacza dopiero… początek pracy. Jak sprawić, by po praktyce firma zaproponowała stałą pracę?

 

      Na dzisiejszym rynku pracy taka propozycja jest niemal nie do odrzucenia. Jeśli udało nam się dostać na praktykę zgodną z zainteresowaniami, to dlaczego nie mielibyśmy zostać w tej firmie na dłużej, skoro nam to proponują? Co zrobić, żeby wyróżnić się spośród innych praktykantów? Jak skutecznie "powalczyć" o miejsce pracy?

       Oczywiście, pracodawca musi mieć środki na zatrudnienie nowego pracownika. Bez tego trudno marzyć o pozostaniu w firmie - chyba, że kosztem kogoś już zatrudnionego… Jeśli jednak firma chce kogoś zatrudnić, reszta zostaje w rękach praktykanta.

Uczyć się, uczyć się…
W dobrej firmie praktykant jest osobą, która ma nauczyć się czegoś podczas stażu. Chcąc zrobić dobre wrażenie, warto pokazać, że uczenie się nie sprawia kłopotu i jest przyjemnością. To ważna cecha przyszłego kandydata. Praktykant powinien słuchać i jeśli czegoś nie jest pewien - pytać. Po pierwsze, dzięki temu lepiej wypełni obowiązki, po drugie - pokaże przełożonemu, że mu zależy na dobrym wykonaniu zadania.

Praktykanci narzekają czasem, że nie mają zbyt wiele do roboty i spędzają czas na surfowaniu po Internecie lub na innym interesującym zajęciu. To błąd. Jeśli wypełnienie wszystkich obowiązków zajmuje mniej czasu niż przewidział szef, warto pójść do niego i powiedzieć, że chce się dostać jakieś nowe zadania - może trudniejsze, może ważniejsze dla firmy?

Dobrym pomysłem jest poproszenie o możliwość uczestniczenia w zebraniach. Praktykant ma szansę dowiedzieć się więcej o firmie i jej działalności. Zostaje zauważony przez innych pracowników. Nie tylko przez kolegów z pokoju czy bezpośredniego przełożonego. To "obycie" może później procentować… Uczestnicząc w zebraniach można odważyć się i zabrać głos. Ale uwaga!!! - ostrzegają spytani przez nas pracodawcy - niech to będą przemyślane pomysły czy propozycje. Lepiej nic nie powiedzieć niż się wygłupić. Może rozwiązaniem jest najpierw porozmawiać na ten temat z przełożonym, a dopiero później dzielić się tym z pozostałymi pracownikami?

Z pokorą
Trzeba pamiętać o pokorze. Praktykant jest osobą często bez doświadczenia, potrzebnej wiedzy, stoi niżej w hierarchii służbowej niż pozostali pracownicy. Trzeba się z tym pogodzić. Nie ma znaczenia, jak praktykant ocenia swój potencjał, czy zna więcej języków niż przełożony lub więcej programów komputerowych. Praktykant musi słuchać i być posłusznym. Co nie oznacza oczywiście, że wskazane jest przesadne zabieganie o sympatię przełożonego. Takie zachowanie mogłoby budzić równie dużą niechęć, jak manifestowanie swojej wartości.

Michał Wysocki, Unilever - pracuje od 2001 roku, najpierw praktyka, potem - stała praca:
Przede wszystkim trzeba mieć szczęście i trafić na okres, w którym akurat kogoś poszukują. A to nie jest zależne od praktykanta. To, na co można mieć wpływ, to przede wszystkim solidność. Przez pierwszy miesiąc dobrze jest się specjalnie nie wychylać - przychodzić wcześnie, wychodzić późno i robić wszystko, co do ciebie należy - po cichu i z pokorą. Zlecane zadania robić jak najrzetelniej, ale jednocześnie szybko. Po jakimś miesiącu, jak już wszyscy się przyzwyczają, ze jesteś bardzo wydajny, można zacząć się pokazywać. Należy jak najwięcej dyskutować, wychodzić z własnymi pomysłami. Trzeba się pokazać ze strony kreatywności - nowe, świeże pomysły są zawsze w cenie. Nie bez znaczenia jest również czynnik ludzki - jeśli ludzie cię polubią, to będą cię pamiętać, kiedy powstanie jakiś wakat. Dlatego ważne jest by spędzać z ludźmi sporo czasu, chodzić na wspólne lunche, poznać innych i dać poznać siebie.

 

 

Tekst udostępniony przez serwis Pracuj.pl

  

  góra strony 

| Ustaw stronę jako startową
Copyright: @Pismo 2002-2003 Webmastering&Design: