|
Praktyka w Niemieckim Instytucie Kultury Polskiej
(Deutsches Polen-Institut) Darmstadt, wrzesień
2003
1. wrzesień 2003 - pierwszy
dzień praktyki.
Od dawna zastanawiałam
się jak on też będzie wyglądał, czułam wielką
ciekawość a zarazem lekkie onieśmielenie. W głowie
wirował mi szum pytań: jak zostanę przyjęta,
jaka będzie atmosfera no i ... czy ktoś będzie
tam mówił po polsku? No ale nic, co ma być to będzie...
Wychodzę z
akademika, przechodzę alejkami pięknego parku na
Wzgórzu Matyldy, mijam Wieżę Ślubów, Instytut
Sztuki i czując narastające bicie serca powoli
po schodkach schodzę do bram Instytutu. Gdy po raz
pierwszy zobaczyłam jego wygląd, zrobił na mnie
ogromne wrażenie. Daleko mu na pewno do schematu
jakiejkolwiek instytucji tego typu. Nie ma w sobie
nic z oschłej atmosfery biura czy urzędu. Mieści
się w dwóch uroczych małych willach
odziedziczonych po zmarłych niemieckich uczonych
i przekazanych przez urząd miasta na użytek
Instytutu.
|

|

|
Obie są bardzo ciekawie zbudowane, w koło
jest mnóstwo zieleni, cisza, spokój.
Naciskam na dzwonek, wchodzę ... na progu wita
mnie bardzo miły pan w średnim wieku Manfred
Mack, który zazwyczaj zajmuje się tu sprawami
praktykantów. Od razu dowiedziałam się, że
razem ze mną praktykę będzie miała też jedna
Niemka - Swenja - która pochodzi z Berlina, ale
studiuje w Bonn slawistykę, czyli język polski.
Bardzo się z tego ucieszyłam bo okazała się
szalenie sympatyczną osobą. Okazało się też,
że prawie każdy z pracowników zna tutaj oba języki,
jednakże ustaliliśmy od razu, kto mówi w jakim.
Ja - ponieważ jestem Polką - miałam tu mówić
tylko po niemiecku, natomiast Swenja - chcąc
nauczyć się polskiego - tylko po polsku ...
teraz już powiem z doświadczenia, że taki sposób
na naukę języka jest bezwarunkowo najlepszy.
Pan Manfred oprowadził nas od razu po całym
Instytucie i zapoznał z jego 10-cio osobową załogą,
po czym przeszliśmy do kuchni i otworzyliśmy
szampana na dobry początek współpracy.

Od razu poczułyśmy
się tam jak w domu. Zresztą wyposażenie willi
wcale się od niego wiele nie różniło. Na dole
mieszczą się 4 pokoje: pokój "gościnny"
z którego jest wyjście na ogród, jest tam
kominek, pianino i często odbywają się tam
wieczory poezji, spotkania z pisarzami lub
kameralne koncerty.. Z niego przechodzi się do
jasnej czytelni, w której znajduje się długi stół
(kiedyś musiała tu być jadalnia) i półki na
których wystawione są różne ciekawe książki
i czasopisma prenumerowane przez Instytut, można
tu też znaleźć ulotki i informatory dotyczące
Instytutu czy imprez przez niego organizowanych.
Ściany zdobią umieszczone w ramkach zdjęcia gości
Instytutu. Wśród nich rozpoznałam wielu sławnych
Niemców (Günther Grass) i Polaków (Wisława
Szymborska, Tadeusz Różewicz, Sławomir Mrożek
i. in.). Idąc dalej widzę pokój pani Angeli
Miemietz - Thiel - kierowniczki biblioteki oraz
sekretariat gdzie pracuje pani Elżbieta Panitzek.
Drewniane kręcone schody prowadzą od samego dołu
- gdzie w piwnicach mieści się obszerna
przestronna biblioteka - aż po sam strych. Na piętrze
jest 5 pokoi. Tu znajduje się kuchnia, duże
archiwum oraz redakcja, gdzie pracuje pan Manfred
i pani Jutta Wierczimok, nad sprawami kontaktów
publicznych czuwa pan Andrzej Kaluza i pani Ala
Kurek, natomiast całe to zamieszanie koordynują
praktykanci.
 |
W Instytucie jest zawsze
coś do zrobienia. Zaczynałyśmy ją
codziennie o 9:00 a kończyłyśmy o 17:00,
w piątki miałyśmy krócej bo tylko do
13:00. Już prawie cały pierwszy dzień spędziłyśmy
ze Swenją i Manfredem nad porównywaniem tłumaczeń
różnych polskich wierszy na język
niemiecki. Nikt nie wie jakie to jest trudne
dopóki sam się o tym nie przekona... Mimo
że, w zasięgu ręki mieliśmy dziesiątki
przeróżnych słowników, często nie
potrafiły nam one w niczym pomóc. Poezję
się czuje albo nie. Żaden słownik nie
potrafi jej przełożyć. Często to co ma
znaczenie dla nas Polaków traci zupełnie
sens w oczach Niemca - i odwrotnie. Jednakże
jest to na pewno bardzo ciekawe i inspirujące
zajęcie, tłumacz jest |
|
jednocześnie
interpretatorem tekstu, jego rola w przekładzie
jest ogromna i musi sobie z tego zdawać
sprawę. Kolejne dni również
zajmowały nam tłumaczenia, oprócz poezji tłumaczyłyśmy
z Swenją na j. niemiecki recenzje książek
polskich pisarzy popularyzowanych w Niemczech np.
Nataszy Goerke lub odwrotnie, niemieckich pisarzy
mających związek z Polską np. Güntera Grassa.
Często miałyśmy z tym wielkie problemy. Ja,
czytając tekst po polsku musiałam go tak sformułować
i wytłumaczyć Swenji, aby ona poczuła jego właściwy
sens i napisała go poprawnie po niemiecku. Nie było
to wcale takie łatwe.
Na tym jednak moja przygoda z tłumaczeniami
jeszcze się nie kończy. Zostałam również
poproszona przez pana Mattiasa Kneippa o przetłumaczenie
dwóch rozdziałów z jego nowej książki "Grundsteine
im Gepäck" ("Kamienie węgielne w
walizce" tłum. aut.) na j. polski. |
Innymi naszymi
ciekawymi zadaniami było m. in. wyszukiwanie,
klasyfikowanie i archi-wizowanie artykułów z
czasopism na bieżące tematy z zakresu
literatury, polityki, stosunków
polsko-niemieckich; sporządzanie bibliografii bieżącej
na rok 2003 w celu wydania w przy-szłości
kolejnego tomu rocznika ("ANSICHTEN Jahrbuch...
- patrz niżej); sporządzanie bibliografii lub
gromadzenie materiałów na dany temat gdy było
takie zapotrzebowanie ze strony klientów
Instytutu; katalogowanie łamów czasopism (np.
Rzeczpospolita) jak również i wiele innych.
Pomagałyśmy również
w przygotowaniach do jednej z ważniejszych i
bardzo ciekawych imprez kulturalnych miasta. Od
trzech lat bowiem w połowie września odbywa się
w Darmstadt "Długa noc muz" (Lange
Nacht der Musen). Polega ona na tym, że wszystkie
instytucje kulturalne (muzea, teatry, kina, niektóre
kawiarnie etc.) otwarte są przez większość
nocy (od 19:00 - 3:00) i urządzają swój własny
pokaz. Do tego celu przygotowuje się całe
miasto, udostępnione są również odpowiednie
autobusy, które z góry wytyczoną trasą rozwożą
zwiedzających po wszystkich imprezach http://www.langenachtdermusen.de
. Także DPI jako instytucja kulturalna brał
udział w imprezie. Na ten szczególny dzień
zaplanowano m. in. wystawę pt. "Jazz w
malarstwie", Mattias Kneipp prowadził rozważania
ze swojej najnowszej książki na temat wizerunku
polskich miast, na zakończenie Dieter Bingen -
dyrektor Instytutu odczytywał fragmenty swojej
książki pt." Polnische Gedichte zur Nacht"
(Polskie myśli na noc - tł. aut.). Natomiast
kluczowym punktem programu był zaproszony na tą
okazję nasz krakowski Kwartet Jazzowy Jarka Śmietany.
Koncert odbył się przy śpiewie ptaków w
ogrodzie jednej z willi. Był to naprawdę piękny
i niezapomniany wieczór.
Nasza praktyka
powoli dobiegała końca i z coraz większym
sentymentem przychodziłyśmy do Instytutu. Panuje
tam wręcz rodzinna atmosfera a co zadziwia
jeszcze bardziej cały zespół jest doskonale ze
sobą zgrany. Na pożegnanie, w ostatni dzień
naszej praktyki zostałyśmy zaproszone wraz z
wszystkimi pracownikami na całodniową wycieczkę
do rodzinnych stron jednego z doktorów Instytutu
Petera Olivera Loew'a. Jego rodzina od wielu
pokoleń specjalizuje się w uprawianiu i
produkcji wina.
Mieliśmy okazję zobaczyć te piękne i kolorowe,
wielohektarowe łany wina (...) a także dowiedzieć
się wielu ciekawych rzeczy na temat produkcji no
i oczywiście, co najważniejsze. . . popróbować
:)).
Praktyka w tym
Instytucie była dla mnie jak do tej pory jednym z
najlepszych doświadczeń zawodowych w moim życiu.
Z jednej strony był to dość duży "skok na
głęboką wodę", ale z drugiej - dała mi
ona możliwość sprawdzenia samej siebie i bardzo
wiele mnie przy tym nauczyła. Na początku
praktyki byłam przerażona i miałam kompletny mętlik
w głowie. Jednak po codziennym ośmiogodzinnym
obcowaniu z żywym językiem, tłumaczeniu tekstów
literackich - moje bariery językowe znikły
bezpowrotnie, nie boję się już mówić w tym języku,
co wcześniej było dla mnie prawie niemożliwe.
Poniżej znajdziecie kilka ciekawych informacji na
temat Instytutu i jego działalności.
POWSTANIE INSTYTUTU
Deutsches Polen-Institut powstał dzięki
inicjatywie Karla Dedeciusa, rekomendacji I. Forum
Polsko - Niemieckiego, obradującego w 1977 roku w
Bonn, oraz zaangażowaniu miasta Darmstadt, landów
Hesja i Nadrenia - Palatynat a także rządu
Republiki Federalnej Niemiec.
Działalność
Instytutu finansowana jest od 1987 roku z budżetów
wszystkich krajów związkowych Niemiec oraz ze środków
przekazywanych przez prywatne fundacje, w szczególności
przez Fundację Roberta Boscha.
Siedzibą Instytutu jest od dnia otwarcia, 11
marca 1980 r., dom na Wzgórzu Matyldy (Mathildenhöhe)
w Darmstadt, należący pierwotnie do Josepha
Marii Olbricha - architekta, przedstawiciela
niemieckiej secesji (Haus Olbrich). W roku 1997
miasto Darmstadt oddało do dyspozycji Instytutu
drugi budynek (Haus Deiters), który jest siedzibą
dyrekcji Instytutu.
DZIAŁALNOŚĆ INSTYTUTU
Dotychczasowa działalność Instytutu polegała
na stworzeniu w niemieckich kołach opinio-twórczych
przyjaznego klimatu wokół Polski środkami
wymiany kulturalnej.
Przez promocję
literatury i szeroko pojętej kultury polskiej w
Niemczech Instytut przyczynił się w dużym
stopniu do pojednania między obu narodami.
Pozytywny
rozwój oficjalnych stosunków polsko-niemieckich
ostatnich lat stanowi szansę dla stworzenia wspólnoty
interesów obu państw na zasadzie pełnego
partnerstwa.
Zasadniczy wpływ
na powstanie takiej wspólnoty mają zmiany
polityczne, społeczno-kulturalne i ekonomiczne,
dokonujące się w Polsce, jak chociażby przystąpienie
Polski do NATO oraz starania o członkostwo w Unii
Europejskiej - wydarzenia które nie zostały
jeszcze dostatecznie dostrzeżone przez niemiecką
opinię publiczną. Dlatego przyszła działalność
Instytutu kierowana będzie do znacznie szerszej
grupy odbiorców niż dotychczas, przede wszystkim
do kręgów opiniotwórczych w obu krajach. W
trudnych czasach ideologicznych zmagań lat
osiemdziesiątych literatura stanowiła właściwe,
a często i jedyne medium służące nawiązaniu i
kontynuacji polsko - niemieckiego dialogu. Obecnie
jednak konieczne jest rozszerzenie profilu
Instytutu o tematy łączące sferę kultury z
zagadnieniami politycznymi, społecznymi i
ekonomicznymi. Adresatami Instytutu będą w
przyszłości ludzie, których działania mają
bezpośredni wpływ na rozwój dialogu: politycy,
doradcy, dziennikarze czy ludzie biznesu, ale również
i wszyscy ci, którzy przez swe zaangażowanie
przyczyniają się do pogłębiania wzajemnego
poznania. Kontynuując promocję literatury
polskiej, która ugruntowała renomę placówki,
Instytut będzie jednocześnie podejmował dyskusję
na tematy społeczno - polityczne, wspierające
zrozumienie odrębności tła kulturowego obu krajów,
wzorców zachowań i mentalności.
PRACE WYDAWNICZE I
TRANSLATORSKIE
"Polnische Bibliothek"
Biblioteka polska jest serią literacką wydawaną
wspólnie przez Deutsches Polen-Institut, Fundację
Roberta Boscha i wydawnictwo Suhrkamp. Seria
obejmuje 50 tomów i prezentuje niemieckiemu
czytelnikowi wybrane utwory literatury polskiej od
średniowiecza po czasy współczesne. Ostatni tom
serii "Mój wiek" Aleksandra Wata, ukazał
się w 2000 r.
"Panorama der polnischen
Literatur des 20. Jahrhunderts"
Panorama Literatury Polskiej XX wieku stanowi
obszerny przegląd polskiej poezji, prozy i krótkich
form literackich z okresu ostatnich stu lat. W jej
skład wchodzą dwa tomy poezji, dwa tomy prozy,
jeden tom krótkich form literackich, tom
"Portrety" (życiorysy, bibliografie i
opracowania) oraz ostatnia pozycja, esej
historyczno-literacki "Panorama" Karla
Dedeciusa.
"ANSICHTEN Jahrbuch des
Deutschen Polen-Instituts Darmstadt"
Rocznik ANSICHTEN od wiosny 1990 r. dostarcza
informacji na temat polsko-niemieckich stosunków
kulturalnych, historycznych, politycznych i społeczno-ekonomicznych.
Zawarte w nim kroniki i bibliografie stanowią
dokumentację ważnych wydarzeń i nowości
wydawniczych, eseje ukazują kulturę polską w
kontekście europejskim, a część poświęcona
beletrystyce prezentuje fragmenty współczesnych
polskich utworów literackich w tłuma-czeniu na język
niemiecki. Rocznik wydawany jest we współpracy z
wydawnictwem Harrassowitz w Wiesbaden.
"Veröffentlichen des
Deutschen Polen-Instituts Darmstadt"
W tej serii, ukazującej się w wydawnictwie
Harrassowitz, Instytut publikuje bibliografie,
dokumentacje i sprawozdania z konferencji
naukowych. Publikacje są kontynuacją wydawanej
przez Instytut w latach osiemdziesiątych
Niebieskiej Serii ("Blaue Reihe").
W 1996 roku w ramach Publikacji ukazała się
najobszerniejsza bibliografia literatury
niemieckiej w tłumaczeniach polskich autorstwa
Jacka St. Burasa.
"Deutsch-polnische
Beziehungen in Geschichte und Gegenwart.
Bibliographie"
Bibliografia historii i współczesności stosunków
polsko-niemieckich obejmuje prace w języku
niemieckim i polskim, dotyczące wzajemnych
stosunków politycznych, społecznych i
kultu-ralnych. Ta kilkutomowa pozycja opracowana
przy współpracy z Biblioteką Uniwersytecką w
Toruniu, ukazała się w 2000 roku nakładem
wydawnictwa Harrassowitz.
NOWE PROJEKTY
Od roku 2000 ukazuje się nowa seria wydawnicza
prezentująca kluczowe teksty kultury pol-skiej XX
wieku ("Polnische Schlüsseltexte des 20.
Jahrhunderts"). Seria ta przedstawić ma
niemieckojęzycznemu czytelnikowi wybitne dzieła
polskich historyków, socjologów, filozo-fów,
literaturoznawców, ekonomistów czy prawników,
charakterystyczne dla polskiej huma-nistyki
minionego stulecia i należące jednocześnie do
kanonu kultury europejskiej.
Na nowo opracowana
i wznowiona została również nowa seria
literacka będąca popularnym kompendium stosunków
polsko-niemieckich "Deutsche und Polen. 100
Schlüsselbegriffe" (wyd. polskie:
"Polacy i Niemcy. 100 kluczowych pojęć",
Kraków 1996).
Grupa ekspertów z obu krajów spotyka się od
wiosny 2000 r. w ramach tzw. "Grupy
Kopernika" ("Kopernikus-Gruppe")
dwa razy w roku w celu przedyskutowania aktualnych
zagadnień społecznych i politycznych wpływających
w decydującym stopniu na atmosferę stosunków
polsko-niemieckich. Opracowane memorandum
proponuje zarówno sposoby rozwiązania problemów,
jaki i metody ich realizacji. Wnioski ze spotkań
grupy służyć mają przeciwdziałaniu aktualnym
czy potencjalnym nieporozumieniom w stosunkach
polsko-niemieckich.
Jesienią 2000 r. Instytut rozpoczął prace nad
projektem naukowym "Niemcy - Polska - Europa
Wschodnia" ("Deutschland - Polen -
Osteuropa"), który stanowi próbę
stworzenia wspólnych podstaw długofalowej
polityki Unii Europejskej w stosunku do Europy
Wschodniej. Udział w nim wzięła grupa polskich
i niemieckich specjalistów z tej dziedziny.
Opracowane w dwustronnej współpracy wyniki badań
przedłożone zostały do dyskusji szerszemu gronu
zainteresowanych państw Unii Europejskiej.
Natomiast w 2003 roku ukazała się
"Literatura polska a niemiecko-polskie
stosunki literackie. Materiały i reprodukcje z
nauki języka niemieckiego" ("Polnische
Literatur und deutsch-polnische
Literaturbeziehungen. Materialen und
Kopierverllagen für den Deutschunterricht").
Przedstawione tu zostały materiały z nauki języka
niemieckiego na temat literatury polskiej i jej
prezentacji w niemieckich szkołach w klasach od
10-13. Pozycja ta powstała przy współpracy
Instytutu z księgarnią pedagogiczną Cornelsen
Verlag co po-przez szereg badań i obserwacji
pozwoliło w niej uwzględnić wiele różnorakich
aspektów z literatury polskiej poruszanych na
lekcjach.
Załączona została
płyta CD z dwujęzycznym nagraniem 16 najważniejszych
tekstów na przestrzeni dziejów literatury
polskiej. W języku polskim słuchamy głosu
Olgierda Łukaszewicza natomiast w języku
niemieckim - Manfreda Macka.
DYSKUSJE PANELOWE
Od 1997 roku Deutsches Polen-Institut organizuje w
Darmstadt dyskusje panelowe z udzia-łem wybitnych
osobistości ze świata polityki, kultury i
gospodarki. Tematem spotkania prezy-dentów Polski
i Niemiec, Aleksandra Kwaśniewskiego i Romana
Herzoga, w październiku 1997 r. były stosunki
polsko-niemieckie w latach dziewięćdziesiątych.
Jesienią 1998 r. w dys-kusji na temat przyszłości
Po?ski w Unii Europejskiej udział wzięli m. in.
Leszek Balcerowicz i Helmut Schmidt. 9 listopada
1999 r. na temat wkładu Polski do przełomu społeczno-politycznego
Europy i Niemiec lat 1980/1990 dyskutowali m. in.
minister spraw zagranicznych Bronisław
Geremek i była przewodnicząca Bundestagu Rita Süssmuth.
25 marca 2000 roku
Instytut obchodził swoje 20-lecie w związku z
czym na uroczystość tą zaproszeni zostali m.
in. Aleksander Kwaśniewski, Helmut Schmidt i
Roland Koch. Podczas niej Deutsches Polen-Institut
został nagrodzony przez Helmuta Schmidta za swoje
zasługi Srebrnym Medalem Miasta Darmstadt.
WSPÓŁPRACA Z FUNDACJĄ
ROBERTA BOSCHA
W latach 1981-2000 Deutsches Polen-Institut dziewięciokrotnie
przyznał nagrodę Fundacji Roberta Boscha dla tłumaczy
literatury niemieckojęzycznej na język polski.
Od 1993 roku przyznawana jest ponadto nagroda
promocyjna dla polskich tłumaczy literatury
niemieckojęzycznej.
W roku 2003
Fundacja Roberta Boscha po raz pierwszy przyznała
Nagrodę im. Karla Dedeciusa dla polskich tłumaczy
literatury niemieckojęzycznej i niemieckich tłumaczy
literatury polskiej. Laureatami jej są Krzysztof
Jachimczak oraz dr Hans-Peter Hoelscher-Obermaier.
W ramach międzynarodowych
stypendiów dla pisarzy, przyznawanych przez
fundację, w Instytucie w Darmstadt gościli na
jednorocznych stypendiach poeci, a zarazem
znakomici tłumacze liryki niemieckiej na język
polski, Ryszard Krynicki i Jakub Ekier. Od 1981
roku Instytut organizuje podróże studyjne po
Niemczech dla polskich tłumaczy, dziennikarzy,
wydawców, germanistów i pisarzy, przy wydatnym
wsparciu finansowym ze strony fundacji.
BIBLIOTEKA
Zbiory biblioteki Deutsches Polen-Institut obejmują
literaturę polską, tłumaczenia
polsko-niemieckie i publikacje dotyczące historii
i współczesności obu krajów. Jej księgozbiór
liczy obecnie ok. 47.000 tomów. Zainteresowani
mogą korzystać z biblioteki od poniedziałku do
czwartku w godz. od 9.00 - 17.00 i w piątek od
9.00 - 13.00. Księgozbiór ujęty jest w
ele-ktronicznej bazie danych. Biblioteka Instytutu
jest połączona za pośrednictwem Biblioteki
Uniwersyteckiej w Darmstadt z wypożyczalnią międzybiblioteczną.
Zbiory biblioteki Instytutu dostępne są w
internecie na stronie http://elib.tu-darmstadt.de/digibib/region.html
.
ARCHIWUM
Na archiwum prasowe Instytutu Składają się
materiały dotyczące pisarzy polskich oraz
informacje zakresu stosunków polsko-niemieckich.
Instytut dysponuje także elektroniczną bazą
danych, udostępnioną przez Udo Kühna, zawierającą
50 000 wycinków z prasy niemieckiej z ponad 200
źródeł informacji od roku 1970 do dziś, ok. 4
000 pozycji książkowych i "szarej
literatury" jak również ok. 580 filmów
(fabularnych, dokumentalnych) i ok. 150 nagrań
muzycznych. Materiały zostały zgromadzone za
pomocą elektronicznego systemu dokumentacji
"Lidos" i są systematycznie
aktualizowane.
W przyszłości planowane jest udostępnienie
materiałów archiwum w Internecie na stronie
Instytutu oraz na płycie CD-ROM.
Po więcej informacji sięgnijcie
na stronę domową Instytutu:
http://www.deutsches-polen-institut.de lub odwiedźcie
go i sami zobaczcie.
Serdecznie polecam !
Karolina Walczyk
Zostać po praktyce…
Koniec praktyki studenckiej dla jednych może
być początkiem wakacji, ale dla innych oznacza
dopiero… początek pracy. Jak sprawić, by po
praktyce firma zaproponowała stałą pracę?
Na dzisiejszym rynku pracy taka
propozycja jest niemal nie do odrzucenia. Jeśli
udało nam się dostać na praktykę zgodną z
zainteresowaniami, to dlaczego nie mielibyśmy
zostać w tej firmie na dłużej, skoro nam to
proponują? Co zrobić, żeby wyróżnić się spośród
innych praktykantów? Jak skutecznie
"powalczyć" o miejsce pracy?
Oczywiście, pracodawca musi
mieć środki na zatrudnienie nowego pracownika.
Bez tego trudno marzyć o pozostaniu w firmie -
chyba, że kosztem kogoś już zatrudnionego… Jeśli
jednak firma chce kogoś zatrudnić, reszta
zostaje w rękach praktykanta.
Uczyć się, uczyć się…
W dobrej firmie praktykant jest osobą, która ma
nauczyć się czegoś podczas stażu. Chcąc zrobić
dobre wrażenie, warto pokazać, że uczenie się
nie sprawia kłopotu i jest przyjemnością. To ważna
cecha przyszłego kandydata. Praktykant powinien słuchać
i jeśli czegoś nie jest pewien - pytać. Po
pierwsze, dzięki temu lepiej wypełni obowiązki,
po drugie - pokaże przełożonemu, że mu zależy
na dobrym wykonaniu zadania.
Praktykanci narzekają czasem,
że nie mają zbyt wiele do roboty i spędzają
czas na surfowaniu po Internecie lub na innym
interesującym zajęciu. To błąd. Jeśli wypełnienie
wszystkich obowiązków zajmuje mniej czasu niż
przewidział szef, warto pójść do niego i
powiedzieć, że chce się dostać jakieś nowe
zadania - może trudniejsze, może ważniejsze dla
firmy?
Dobrym pomysłem jest
poproszenie o możliwość uczestniczenia w
zebraniach. Praktykant ma szansę dowiedzieć się
więcej o firmie i jej działalności. Zostaje
zauważony przez innych pracowników. Nie tylko
przez kolegów z pokoju czy bezpośredniego przełożonego.
To "obycie" może później procentować…
Uczestnicząc w zebraniach można odważyć się i
zabrać głos. Ale uwaga!!! - ostrzegają spytani
przez nas pracodawcy - niech to będą przemyślane
pomysły czy propozycje. Lepiej nic nie powiedzieć
niż się wygłupić. Może rozwiązaniem jest
najpierw porozmawiać na ten temat z przełożonym,
a dopiero później dzielić się tym z pozostałymi
pracownikami?
Z pokorą
Trzeba pamiętać o pokorze. Praktykant jest osobą
często bez doświadczenia, potrzebnej wiedzy,
stoi niżej w hierarchii służbowej niż
pozostali pracownicy. Trzeba się z tym pogodzić.
Nie ma znaczenia, jak praktykant ocenia swój
potencjał, czy zna więcej języków niż przełożony
lub więcej programów komputerowych. Praktykant
musi słuchać i być posłusznym. Co nie oznacza
oczywiście, że wskazane jest przesadne
zabieganie o sympatię przełożonego. Takie
zachowanie mogłoby budzić równie dużą niechęć,
jak manifestowanie swojej wartości.
Michał Wysocki, Unilever -
pracuje od 2001 roku, najpierw praktyka, potem -
stała praca:
Przede wszystkim trzeba mieć szczęście i
trafić na okres, w którym akurat kogoś poszukują.
A to nie jest zależne od praktykanta. To, na co
można mieć wpływ, to przede wszystkim solidność.
Przez pierwszy miesiąc dobrze jest się
specjalnie nie wychylać - przychodzić wcześnie,
wychodzić późno i robić wszystko, co do ciebie
należy - po cichu i z pokorą. Zlecane zadania
robić jak najrzetelniej, ale jednocześnie
szybko. Po jakimś miesiącu, jak już wszyscy się
przyzwyczają, ze jesteś bardzo wydajny, można
zacząć się pokazywać. Należy jak najwięcej
dyskutować, wychodzić z własnymi pomysłami.
Trzeba się pokazać ze strony kreatywności -
nowe, świeże pomysły są zawsze w cenie. Nie
bez znaczenia jest również czynnik ludzki - jeśli
ludzie cię polubią, to będą cię pamiętać,
kiedy powstanie jakiś wakat. Dlatego ważne jest
by spędzać z ludźmi sporo czasu, chodzić na
wspólne lunche, poznać innych i dać poznać
siebie.
Tekst udostępniony przez
serwis Pracuj.pl
|