@Pismo 6 (2/2003)

  

 

 

 

Kobieta po japońsku

 

      Kim jest Gejsza? Większość osób uważa, iż jest to kobieta lekkich obyczajów. Nie ma jednak nic bardziej mylnego. W kulturze Japonii uważana jest za kobietę, która nie tylko jest sztuką, ale i ją tworzy. Zapytać by można, dlaczego ktoś, kto zabawia mężczyzn na przyjęciach jest częścią sztuki? Otóż nie wiele osób wie, jaki trud spoczywa na barkach Gejszy i jaką ciężką edukacje musiała przejść by spotkał ja zaszczyt bycia kobietą do towarzystwa. Kultura Japonii charakteryzuje się dominacja mężczyzny, żąda od kobiety uznania jego autorytetu, to on zapewnia rodzinie utrzymanie i może sam decydować jak spędzić własny czas i pieniądze. Towarzystwo Gejszy jest, bowiem odpłatne, i naliczane wg standardowej stawki. Ale zanim to nastąpi, przed dziewczynką jeszcze długa droga. 

Jak zostać Gejszą? Najprostszą drogę do tego zawodu mają córki Gejsz, zaczynają one swoją edukacje tradycyjnie w 3 roku i 3 dniu swojego życia. Od tego czasu uczęszczają one do szkoły gejsz, gdzie uczone są od najmłodszych lat nie tylko kaligrafii, ale i tańca, śpiewu, gry na instrumentach, ceremonii parzenia herbaty, umiejętności nawiązywania rozmowy a nawet poruszania się. Dziewczynki z poza środowiska gejsz są najczęściej sprzedawane przez rodziców do, Okiya czyli domu gejsz. Piecze nad nim sprawuje najczęściej była Gejsza, nazywana przez wszystkich Mateczką. To ona inwestuje w przyszłą córkę swoje nakłady pieniężne, tak, aby ta w przyszłości już jako Gejsza mogła spłacić swój dług i utrzymywać Okiya. Nad tym, aby wszystko odbyło się zgodnie z przepisami czuwa, "kenban" czyli Stowarzyszenie Gejsz i Domów Gejsz, gdzie wszystkie osoby ze 

społeczności są zrzeszone. Tam trafiają pieniądze zarobione przez Gejsze na przyjęciach, od nich odbijany jest podatek i opłata za bycie w stowarzyszeniu. Następnie pieniądze trafiają do Okiya i tam są dalej rozdysponowane. Gejsza nie otrzymuje ich wcale. Gdy czegoś potrzebuje robi zakupy na tzw. kreskę, wydatek jest płacony przez Okiya pod koniec miesiąca. Edukacja młodej gejszy jest bardzo kosztowna. Każda przyszła gejsza wybiera jedną dziedzinę sztuki, w której zamierza się specjalizować, i na jego naukę poświęca większość swojego czasu, może to być np. nauka gry na Shamisenie, który jest trzystrunowym instrumentem, w którym pudło obleczone jest z zewnątrz kocią skórą.

Często młode dziewczynki wystawiane są ze swoimi instrumentami na mróz, po to by kształtować hart i wytrwałość ucznia. Powszechnie, bowiem uważa się, iż z nerwów sztywnieją palce, dlatego granie na zimnie ma nauczyć przyszłe gejsze jak zachować się w stresującej sytuacji. Gość na przyjęciu może, bowiem poprosić o zagranie każdego utworu, a obowiązkiem gejszy jest spełnić jego prośbę. Młode uczennice obserwowane są przez starsze gejsze. Od nich, bowiem zależy przyszłość dziewczynek. Wśród nich, bowiem poszukiwać będą starszej siostry, która wprowadzi je nie tylko w tajniki zachowań kobiecych, ale i zabierze ze sobą na przyjęcia stanowiąc wzór. Starsza siostra, bowiem ma szerokie prawa wobec młodszej i może wymagać od niej pełnego poświęcenia i posłuszeństwa względem siebie. Gdy uczennica uzyska wyżej wymienioną opiekę staje się Maiko, czyli początkującą Gejszą. Maiko obowiązują zupełnie inne zasady zachowania jak i ubioru w stosunku do starszej gejszy. Jej rolą jest głównie obserwacja doświadczonej siostry i w przyszłości próba jej naśladowania. Ważnym elementem ich kultury są kimona, inne są dla Gejsz, Maiko i zwykłych kobiet. Maiko, jako iż jest jeszcze młoda nie posiada własnych kimon, musi je pożyczać ze specjalnej wypożyczalni. 

Kimono, dla Maiko musi mieć żywe kolory, które nie przystoją starszej Gejszy, powinno posiadać wzór na obrzeżu kimona, a gdy ten sięga wysoko jest odpowiedni tylko dla młodych panienek. Różnice między doświadczeniem, młodością a dojrzałością najwyraźniej podkreślają rękawy, młodej Maiko sięgają, bowiem aż do kostek i maja kojarzyć się z niewinnością i czystością. Maiko przestają je nosić wtedy, gdy starsza siostra pozwoli im na to i uzna, iż są gotowe być Gejszami. Ważną częścią stroju gejszy jest również obi, czyli szeroka, sztywna szarfa służąca do przewiązywania i podtrzymywania kimona, na zewnątrz obi znajduje się obijime czyli sznurek podtrzymujący całość konstrukcji. Myli się ten, kto myśli, iż gejsze potrafią zawiązywać go same. Każda Okiya ma swojego własnego garderobianego, który trudni się dopasowywaniem kimona oraz wiązaniem obi. Ciekawą rzeczą jest, iż wszystkie kimona są praktycznie w jednym rozmiarze, a przecież postury kobiet różnią się znacząco w zależności od wieku i budowy ciała. Jest jednak na to sposób, sprytny garderobiany przyczepi do ciała Gejszy bądź tez Maiko, poduszeczki na tasiemkach, które wypełniają luki 

w stroju tak by wszystko leżało jak ulał. Jedyną rzeczą, której się nie pożycza są tabi czyli skarpetki z płótna z jednym palcem zapinane z tyłu nogi, noszone do japońskich klapek. Każda gejsza musi posiadać wiele par, gdyż świadczy to o jej zamożności, przybrudzone skarpetki, bowiem stanowią hańbę dla Okiya. Starsza siostra musi nauczyć młodą Gejszę, wykonywania perfekcyjnego makijażu. Pewnie dziwne wyda się to, iż, najdroższym i najbardziej ekskluzywnym środkiem pielęgnującym są słoiczki z odchodami skowronków, które Gejsze nakładają wieczorami na buzie po to by uzyskać idealną gładkość skóry. Aby uzyskać biel twarzy Gejsze rozrabiały talk z wodą by uzyskać konsystencje pasty, nakładały ją na twarz i kark, usta koloryzowano pomadami dodając do nich talku by rozjaśnić ich kolor bądź wody by nabrały mocniejszej czerwieni. Inne kanony obowiązują również, co do fryzury, i tak Meiko musi czesać swoje włosy w specjalny kształt przypominający pękniętą brzoskwinie, spinając z tyłu je czerwoną kokardą, Gejsze mogą używać ozdób takich jak grzebienie lub kwiaty.

 Włosy gejsza myje raz w tygodniu, i sama nie potrafi ich ułożyć, więc udaje się do fryzjera. Pewnie zastanawiacie się jak śpi z taką fryzurą? Istnieje, specjalna poduszka z wycięciem na włosy przypominająca podporę pod szyję, tylko dzięki niej fryzura może być nienaruszona. Młode Gejsze by nauczyć się nie wiercenia na poduszce i spania w jednej pozycji, malowały ja białym talkiem, wtedy chcąc nie chcąc musiały starać się nie dobrudzić nim włosów. W konkretnych porach roku używano innych kolorystycznie dobranych kimon jak i przyozdobień włosów i tak np. w lecie kimona są barw jasnych i delikatnych obi natomiast musi być, co najmniej o jeden ton ciemniejsze od kimona, w lecie włosy przyozdabia się źdźbłami zbóż oraz jasnymi grzebieniami. Warto zaznaczyć, iż cena takiego kimona z obi wynosi średnie miesięczne utrzymanie cztero-osobowej rodziny. 

Gdy Gejsza przygotuje się w wyżej wymieniony sposób, zostaje odprowadzona na przyjęcie. Tam każda ma obowiązek, co najmniej chwile spędzić z każdym gościem, nie dopuszczalne jest by, choć jeden z nich siedział sam. Gejsza musi zagadywać gościa, nalewać mu sake oraz pomagać przy jedzeniu. Samej jednak nie wolno spożywać posiłków w trakcie trwania przyjęcia. Na życzenie gościa powinna śpiewać, recytować, grać bądź tańczyć. Dlatego tak ważne jest przynoszenie ze sobą instrumentów bądź wachlarza, który jest nieodzowny w tańcu japońskim. Najcenniejszym darem, jaki może dać komuś Gejsza jest, więc wachlarz, dając go okazuje przywiązanie bądź dozgonną wdzięczność. Każda Gejsza może posiadać swojego 

własnego patrona, który przez nie nazywany jest "danna", musi być on zaakceptowany przez Okiya, oraz przez kenban. Patron taki może być pewny, iż zawsze, kiedy będzie chciał uzyska towarzystwo i wyłączność danej Gejszy. Zamian za to utrzymuje ją, kupuje jej prezenty oraz sponsoruje naukę w szkole tańca. Nie wyklucza to jednak udziału Gejszy w przyjęciach innych gości. Na takich przyjęciach nie bywają zwykłe kobiety, których rola w Japonii często sprowadza się do robienia posiłków i rodzenia dzieci. Żony akceptują Gejsze i odnoszą się do nich pozytywnie, są świadome sposobu, w jaki zabawiają ich mężów na przyjęciach.

Wiedzą też, iż ze strony Gejszy nie grozi im niebezpieczeństwo rozpadu małżeństwa, gdyż niepisany kodeks gejsz stanowi o nie rozłączności rodziny. Gdy dana Gejsza postanowi mieć męża, wyrzeka się swojego tytułu i od tej pory nie może być za nią uważana, musi też wyprowadzić się z Okiya, a mąż zobowiązuje się do wiecznego datku na rzecz domu, w którym wcześniej mieszkała jego przyszła żona. Kariera Gejszy trwa około 30 lat, gdy dogasa, Gejsza może założyć własne Okiya bądź też herbaciarnię, dostaje również możliwość pracy w Kenbanie bądź w szkole uczącej przyszłe gejsze. Gdy gejsza urodzi dziecko i jest nią dziewczynka to może je zatrzymać w Okiya , jednak, gdy urodzi się chłopiec musi się z niego wyprowadzić bądź oddać dziecko na wychowanie. Nie pisaną umową jest również to, iż do Okiya może wejść tylko i wyłącznie garderobiany, mężczyzna nie powinien widzieć Gejszy w jej własnym pokoju gdyż przynosi to nieszczęście. Gejsza też może zrezygnować z zawodu, gdy spłaci dług Mateczce za wcześniejsze przygarnięcie i koszty pokryte przez nią na edukacje. W dzisiejszych czasach emancypacja kobiet dotarła również do Japonii, i zawód Gejszy nie wydaje się atrakcyjny dziewczynkom. Dlatego rok rocznie ilość uczennic i Maiko zmniejsza się. Czas pokaże czy prawie trzystuletnia kultura Gejsz zaniknie czy tez na zawsze wrośnie się w obraz Japonii.

Kasia Bizub


Za wąska Szeroka?

Po raz trzynasty krakowski Kazimierz ożył na kilka dni tak, jak co roku przyciągając tłumy na niezwykłe wydarzenie - Festiwal Kultury Żydowskiej. Do Krakowa przybyli goście nie tylko z całej Polski ale i z USA, Wielkiej Brytanii, Kanady, Węgier i oczywiście z Izraela. Część z nich była tu po raz pierwszy, lecz dla niektórych uczestnictwo w warsztatach, spotkaniach i koncertach stało się już tradycją.

Bo atrakcji, jak zwykle było niemało. Warsztaty tańca, kuchni, języka, wystawy, spotkania a przede wszystkim klezmerska muzyka wraz z jej odmianami - rockiem, jazzem, bluesem, czy elementami klubowymi. Grały takie zespoły jak The Cracow Klezmer Band i Grażyna Auguścik, Di Naye Kapelye, David Krakauer, Gary Lucas, Brave Old World (z pieśniarzem Michaelem Alpertem), bandurzysta Julian Kytastym, DJ Socalled, skrzypaczka Sophie Solomon. Do najciekawszych należały: występ trzech kantorów, grupy Shtreiml (rozruszali publiczność skocznymi rytmami harmonijki ustnej) oraz projekt Solomon & Socalled Hip - HopKhasene. Szczególnie ci ostatni podgrzali chłodny i deszczowy wieczór ceremonią żydowskiego wesela w rytmie hip - hopu. 

Przez dziewięć dni można było poznać tą niezwykle bogatą kulturę, aby na sobotnim ( 5 lipca ) koncercie finałowym - "Szalom na Szerokiej", w sercu Kazimierza np. wykorzystać świeżo nabyte umiejętności tańca tradycyjnego. Zabawa trwała wiele godzin aż do pierwszej w nocy. W tym roku jednak liczba widzów przekroczyła oczekiwania organizatorów - było ich tysiące. Zebrani przed Starą Synagogą bawili się - każdy jak potrafił a jednak wszyscy wspólnie.


       Ambasador Izraela w Polsce - prof. Szewach Weiss stwierdził, że ulica Szeroka stała się tego wieczoru zbyt wąska. Deszcz nie zraził nikogo. Poza tymi licznymi imprezami, Festiwalowi towarzyszyła także prezentacja nowości wydawniczych. Pojawił się pierwszy tom "Polskiego Słownika Judaistycznego" Konstantego Geberta, "54 komentarze do Tory" i "Czas ambasadora" Szewacha Weissa.

O rokroczną organizację tej niezwykłej imprezy troszczy się od początku jej istnienia dyrektor Janusz Makuch, który po raz trzynasty ożywił opustoszałą zwykle dzielnicę żydowską. Jest jednym z tych ludzi, którzy rozumieją, że pojednanie Polaków i Żydów może nastąpić nie na płaszczyźnie pertraktacji politycznych, ale przez zrozumienie wspólnej historii i niezwykłej kultury. Zdaje sobie sprawę, że przybliżenie tego, co dotychczas było obce a przez to nieprzyjazne, może być kluczem nawet do zbliżenia. Dzięki niemu lawinowo przybywa sympatyków corocznych spotkań na Szerokiej. Przyjeżdżają i bawią się wspólnie do końca. Tu nie ma miejsca na rozpamiętywanie tragedii czy przytłaczającą ciszę, bo 

tutaj co rok na nowo łączą się serca Polaków i Żydów, zjeżdżających z całego świata, zwabionych śmiechem, tańcem i zabawą. Zawsze witają się ze sobą jednym słowem - "szalom", które oznacza pokój i pojednanie. Tutaj zaproszenie są wszyscy ludzie o otwartych sercach i umysłach. Do zobaczenia znów - za rok, na Szerokiej.

Katarzyna Pasek
fotografie autorstwa p. Pawła Mazura udostępnione przez serwis http://www.jewishfestival.pl


 

Cyborgi & Tequila

      Dam sobie rękę uciąć, że wyrażenie TUFF ENUFF nic Wam nie mówi. Otóż wspomniane słowa, przez dosyć krótki okres czasu drugiej połowy lat 90-tych ubiegłego stulecia, kojarzone były głównie z jednym - nazwą bardzo wartościowego zespołu grającego ciężką odmianę rocka. Trzeba zaznaczyć, że ciężką nie oznacza mroczną! W przypadku TUFF ENUFF było wręcz przeciwnie. Piątka facetów tworzących tę kapelę, czyli ZIUTA, SIVY(gitarzyści), QLOS(basista), MARYAN(bębniarz) I TARACHA(wokalista), tworzyli rzec by można jajecznie radosną muzykę. Z każdego ich utworu przebijały tony humoru i każdy z nich był zakręcony w jak najbardziej pozytywną stronę.
      W ciągu swego krótkiego życia, TUFF ENUFF spłodziło dwie dobre i solidne płyty. Swoim debiutem, opatrzonym wdzięcznym tytułem "Cyborgs Don't Sleep", mocno zaznaczyli swoją obecność na rodzimym rynku ciężkiej muzyki. Krok po kroku zespół zdobywał coraz większą popularność. Pomogła mu w tym niewątpliwie seria koncertów, zagranych w ramach State Of Mind Tour'96 - trasy promującej płytę The State Of Mind Report poznańskiego ACID DRINKERS. Tymi koncertami chorzowianie udowodnili, że potrafią rozgrzać metalową publiczność do czerwoności. Niekwestionowanymi przebojami z debiutanckiego albumu okazały się utwory "Mo No Samos Gamines" i "Piosenka Z Filmu O Korkim", czyli humorystycznie potraktowany utwór The Beatles " Ob.-La-Di Ob.-La-Da".
Pierwsza płyta zespołu przyniosła muzykę spontaniczną i pomysłowa. Nie można nie zauważyć, że muzycy wspomogli się elektroniką przy tworzeniu materiału, co zaowocowało znajomością z Bodkiem Pezdą z Agresivy 69 i późniejszą z nim współpracą.
      Miało się to zmienić przy następcy Cyborgów. Druga płyta zatytułowana "Diablos Tequilos" była niewątpliwie kontynuatorką sprawdzonych patentów z debiutu. Także tym razem muzycy podeszli do sprawy pomysłowo i z wielką wyobraźnią. Słuchacze zostali osadzeni w klimatach meksykańskich, pojawiły się motywy grane na gitarach klasycznych.
      Druga płyta jest ostrzejsza muzycznie od poprzedniczki. Wpływ na to miała na pewno wymiana dotychczasowego wokalisty, Tarachy, na frontmana krakowskiego BANDOG -Wörkiego. Największą uwagę przykuwa utwór "Rodman" - spokojny pean na cześć znanego koszykarza, w którym usłyszeć można riff pochodzący z utworu "Hey Joe" Jimiego Hendrixa i niesamowite solo zagrane na gitarze przez…perkusistę zespołu. Materiał z "Diablos Tequilos" zespół promował na trasach jako suport przed olsztyńskim VADER, a następnie przed trójmiejskim ILLUSION.
      Po zagraniu tej ostatniej trasy, mając na koncie dwie świetnie przyjęte przez słuchaczy i entuzjastycznie przez krytyków płyty, ze względu na tzw. różnice światopoglądowe członków, zespół zawiesił działalność, a muzycy zajęli się pracą nad swoimi projektami solowymi.
Warto wspomnieć, że po wydaniu pierwszej płyty, część muzyków TUFF ENUFF wraz z Bodkiem Pezdą założyła formację LD i pod jej szyldem popełniła technoremixy utworów z "Cyborgs Don't Sleep". LD wspierało m.in. Nosowską w czasie jej solowych koncertów.

PRYMIE


 

Kilka słów o muzyce

Fortepian na Harlemie 

      

      Witam wszystkich ponownie ! Ostanio było o pięknej saksofonistce a teraz będzie o pięknej wokalistce, która jako jedna z niewielu w wielkim świecie show biznesu ma wykształcenie muzyczne !!! Zaczęła brać lekcje gry na pianinie kiedy miała 7 lat.

      Alicia Keys, bo o niej mowa urodziła się w Harlemie, dzielnicy Nowego Jorku, 25 stycznia 1981r. Jej matka
- Terri Augello jest pół Włoszką pół Irlandką, ojciec - Craig Cook to Murzyn. Jej rodzice rozeszli się, gdy Alicia miała dwa lata. Wychowywała  ją mamą na przedmieściach Hell's Kitchen (Kuchnia diabla).
Keys śpiewała odkąd nauczyła się mówić, a w ciągu dwóch lat umiała już świetnie grac sonaty Chopina. Gdy miała 12 lat wstąpiła do New York's Professional Performing Arts School by nauczyć się śpiewu, tańca. Wtedy jej nauczyciel klasycznej gry na pianinie postanowił nauczyć ja gry jazzowych kawałków.

     W 1996 Alicia skonczyła szkole, dwa lata wcześniej i jako jedyna w swojej klasie. Nie zważając na jej młody wiek, została przyjęta 

do Columbia University, jednak wkrótce podpisała kontrakt i zrezygnowała ze szkoły po miesiącu. Wtedy zaczęła swoja karierę w Columbia Records. Nie zagrzała tam jednak długo miejsca, ponieważ nie odpowiadał jej sposób w jaki chciano uczynić z niej osobę sławną. Wytwórnia chciała z niej zrobić druga Whitney czy Mariah Carey, natomiast Alicia się na to nie zgadzała. Wydala tam tylko kilka piosenek, np. na składance "Young Soul Power 2" pojawił się utwór "Who's That Girl". Przeniosła się do Arista Records. Kiedy założyciel wytwórni - Clive Davis (znany m.in. z odkrycia takich gwiazd jak Janis Joplin czy Whitney Houston) postanowił otworzyć zupełnie nową firmę, dołączyła do jego szeregów. Dla J Records śpiewają takie gwiazdy jak Busta Rhymes, Monica czy Angie Stone.

 

      Pierwsze piosenki Alicii pojawiły się na soundtrackach do filmu "Men In Black" i remake'u "Shaft". Jej pierwszy album "Songs In A Minor" zrobił z niej mega gwiazdę. Mieszanka delikatnego soulu, r&b, klasyki i rytmów hip hopowych szybko spodobała się słuchaczom. Pytana o to czemu jej piosenki są tak osobiste odpowiada: "Nie przeraża mnie bycie totalnie otwarta w moich piosenkach. Ale czasami trzeba zachować trochę prywatności. To tak jak z facetem. Nie można mu mówić wszystkiego". Pierwszy singiel "Girlfriend" nie zrobił kariery (grano go tylko w radiu). Dopiero "Fallin", utwór napisany przez Keys jeszcze jako nastolatki, otworzył jej wrota do kariery. Na przełomie maja i czerwca był to już jeden z najchętniej słuchanych utworów w całych Stanach. W sierpniu fala popularności "Fallin" przeniosła się na Europę i na inne kontynenty.

      "Songs In A Minor" wydany 5 czerwca 2001r. już miesiąc później zdobył miano platynowej płyty. We wrześniu była to już potrójna platyna. Wtedy tez Alicia zdobyła swoja pierwszą nagrodę na MTV 

Video Music Awards. Po zamachu na World Trade Center 11 wreśnia, razem z innymi artystami, Alicia wystąpiła na America: Tribute To The Heroes z utworem "Someday We'll All Be Free". Wzięła również udział w nagraniu covera Marvina Gaye "What's Going On?". Dochód z piosenki został przeznaczony na ofiary zamachu z 11.09 i chorych na AIDS w Afryce.


      Kolejny singiel "A Woman's Worth" szybko powtórzył karierę "Fallin". Początek roku 2002 na pewno zostanie długo w pamięci Alicii, gdyż w lutym wygrała aż 5 nagród Grammy (najbardziej ceniona nagroda w przemyśle muzycznym) na 7 nominacji. Niewątpliwie Keys była wtedy największą gwiazda ceremonii.
Pomimo, ze Alicia jest w samym wieku co np. Britney Spears, jest częsciej porównywana z klasycznymi przedstawicielami r&b niż z młodymi gwiazdami popu. No i poza tym różni ją od Britney to, że ma wykształcenie artystyczne.

Dominik Gromadzki

 

Zobacz także: 
inne artykuły z cyklu Kilka słów o muzyce  

Candy was here
Gospel-co to jest?
Louis Armstrong
Kilka słów o trąbce
Słuchając nocą Milesa Davisa

 

  góra strony 

| Ustaw stronę jako startową
Copyright: @Pismo 2002-2003 Webmastering&Design: