@Pismo 10 (3/2004)

  

 

 

 

W puszce z zupą Warhola

 

 W przyszłości każdy będzie sławny przez 15 minut"

      Kto mógł przypuszczać, że ten na pozór niewinny, trzymający się mamusinej spódnicy syn czeskich imigrantów, stanie się w przyszłości obiektem kultu i będzie niemalże czczony przez tamtejszych ludzi tamtejszego buntowniczego, kwiatowego świata głoszącego Miłość i Pokój.

      Dla wielu z nas Andy Warhol znany jest głównie z twórczości malarskiej. Puszki z zupą firmy Campbell, krzesła elektryczne czy portrety sławnych ludzi takich jak chociażby Marilyn Monroe czy John Lennon, są bez wątpienia znane na całym świecie. 

Andy Warhol interesował się także kinem i w swoim dorobku posiada kilka filmów tzw. undergroundowych, które stworzył z pomocą swoich znajomych. Niektóre z nich mogliśmy oglądać w sierpniu w Klubie pod Jaszczurami, co było nie lada gratką dla wielbicieli twórczości Warhola a także dla tych, którzy znali go jedynie z paru obrazów.

Osoba Andy'go, jego sposób bycia, aura jaką tworzył wokół siebie, wzbudzała zarówno kontrowersje jak i podziw.  

Uwielbiały go tłum(an)y ludzi,którzy pragnęli upodobnić się w najmniejszych szczegółach do swojego mistrza.

„Był zarówno uznanym artystą jak i ważną postacią społeczną. Zmienił sposób w jaki patrzymy na sztukę, sposób w jaki patrzymy na świat, być może również sposób w jaki patrzymy na siebie samych[...] Nie można było poznać Warhola słuchając go, bo rzadko mówił; ani czytając jego książki, bo ich nie pisał, ani oglądając jego filmy, bo rzadko robił je sam; ani obserwując go, bo to on obserwował swoich obserwatorów; ani dotykając go, bo nie znosił gdy go dotykano." - tak pisała o nim wieloletnia przyjaciółka Ultra Violet.

 W tamtych czasach tzw. sztuka wysoka stała się zbyt ciężką w odbiorze głównie przez waleczną młodzież, która potrzebowała czegoś nowego i świeżego zwłaszcza na tle działań wojennych. Czegoś, co mogła w łatwy sposób przyswoić i niekoniecznie czegoś, co należało interpretować. 

 

 

   

Sztuka masowa, POPularna była łatwo dostępna, rozumiana. Przedmioty codziennego użytku, sławni ludzie, slogany reklamowe a także zdjęcia samobójców lub ofiar wypadków zwanych przez Warhola 'piętnastominutowymi sławami', stały się głównymi obiektami Pop - artu. Ta na pozór banalna sztuka jest uważana przez krytyków za cenne zjawisko, które pozwala zrozumieć psychologię społeczną lat 60 i 70 tych lepiej niż badania socjologiczne. 

   

 

A co na temat filmów Andy'ego ? Chyba za dużo nie można powiedzieć.Underground undergroundem, ale film powinien  posiadać w sobie coś interesującego i zachęcającego widza do dalszego oglądania, ale jak sam  Warhol stwierdził Lubię nudne rzeczy" i to bardzo trafne stwierdzenie, jeśli chodzi o opisanie jednym zdaniem jego filmowej twórczości. Gazeta New York Times tak napisała o jednym z filmów pt. Chelsea Girls" :

  Andy Warhol zrobił film, który jest mieszaniną bredni z Boschem… w swoich najlepszych momentach, to sprawozdanie z wyprawy do piekła, groteskowa menażeria zgubionych dusz skomlących w psychodelicznym księżycowym krajobrazie neonowej czerwieni i fluoryzującego błękitu… Jeśli celem pana Warhola było pokazanie, że rzeczą najbardziej przerażającą jeśli chodzi o grzech, jest nuda z jakiej powstaje i jaką się kończy, udało mu się to aż za dobrze." 

I tu rodzi się pytanie - jak to możliwe, że po takiej negatywnej recenzji ów undergroundowy film stał się komercyjny i był wyświetlany w kinie w centrum Manhattanu…? Odpowiedź jest prosta - ogromna POPULARNOŚĆ twórcy. Trudno jest bowiem oprzeć się obawie przed niechęcią społeczną, którą mogłaby wywołać krytyka 'kultowej jednostki'.

Jednym z pragnień Warhola było, żeby go natychmiast rozpoznawali. Chyba nikt nie zaprzeczy, że tak się stało i nietrudno rozpoznać obraz artysty albinosa pośród innych dzieł sztuki. James Dean, idol Andy'ego mówił: „Żyj szybko, umrzyj młodo, zostaw po sobie dobrze wyglądające zwłoki" - i to wszystko co na ten temat.

Tina


 

JAN MATEJKO W POLITECHNICE LWOWSKIEJ



      Bardzo popularne stały się podróże Polaków do Lwowa - miasta, w którym po polsku mówi większość napotkanych mieszkańców i każdy kamień brukowanych ulic, gdzie na bazarowym straganie, obok książek o starodrukach wydanych w oficynie Fiedorowa leżą gubrynowiczowskie edycje dzieł Słowackiego. Wycieczki organizowane są zarówno dla tych, którzy kiedyś we Lwowie mieszkali i ciągnie ich tu nostalgia, jak i dla tych, którzy ciekawi są jego zabytków, polskich śladów i pamiątek niegdysiejszej świetności. Niestety, trasy, którymi maszerują zwiedzający, obejmują jedynie kilka najbardziej reprezentacyjnych miejsc Lwowa: Katedrę Łacińską i Kaplicę Boimów, Katedrę Ormiańską, Kościół Dominikanów czy Cmentarz Łyczakowski - nie sposób bowiem w ciągu kilku godzin zobaczyć jeszcze Operę Lwowską, Kościół Bernardynów, Archikatedrę Św. Jura... Kiedy jednak zboczymy na chwilę z ustalonego kursu, na przykład na bulwar Bandery, przyglądnijmy się baczniej zaprojektowanemu przez Juliana Zachariewicza eklektyczno-neorenesansowemu gmachowi Politechniki Lwowskiej pod numerem 12. To jedna z najstarszych uczelni Ukrainy, istnieje ponad 160 lat, w 17 instytutach i 82 katedrach kształci 17 tysięcy studentów w 90 specjalnościach. Mało kto wie o tym, że w jej okazałej auli znajduje się cykl jedenastu olejnych obrazów, zaprojektowanych w 1880 r. przez samego Jana Matejkę, na zamówienie cesarza Franciszka Józefa. Mistrz naszkicował jedynie kompozycje do cyklu, powiększyli je pod jego okiem uczniowie Krakowskiej Szkoły Sztuk Pięknych. Koncepcja serii płócien zatytułowanych Triumf Postępu, w sposób alegoryczny, w oparciu o sceny biblijne i mitologiczne przedstawia ideę ewolucji myśli ludzkiej i nauki, jako podstawy duchowego i technicznego rozwoju oraz istotę ludzkiego bytu i jego aktywności, mogącej uczynić człowieka na ziemi szczęśliwym, ale mogącej też sprowadzić na niego nieszczęście.

   

Wnętrze auli Politechniki Lwowskiej, zdj. autorki

  

 

TRÓJCA ŚWIĘTA

      Zgodnie z nauką Chrystusa, chęć poznania i wiedza, będące przejawem duchowej mocy człowieka, nie mają zarzewia na ziemi. Ich źródłem jest Trójca Święta, według słów Dantego inspirująca wszystko". Na obrazie, w trójkąt wpisane są wizerunki: Boga-Ojca, Syna trzymającego w dłoni cierniową koronę - symbol męki ale i przynależnej ludzkiemu bytowi pracy i Ducha Świętego - źródła mądrości, mistrza nauk i zdobytej wiedzy. Duch Święty, młodzieniec z płonącym czołem - symbolem inspiracji i zdolności człowieka 

do świadomego myślenia i zdobywania wiedzy o świecie, wysyła przenikające Uniwersum promienie - anielskie dziecięce główki z gołębimi skrzydłami - natchnienie dla ludzkiego umysłu. 

 

WIARA, NADZIEJA I MIŁOŚĆ

      Centralną postacią obrazu jest Ludzki Geniusz, oświecony przez mądrość, wiedzę o sensie życia potrzebną do twórczej pracy. Ukazany został jako władca Ziemi, którą dźwiga i utrzymuje w równowadze siłą swych mięśni oraz mocą przekształcanego mądrością i działaniem ducha. Wzrok zwraca w kierunku dotykającej go dłonią Nadziei i Miłości -pobudzających kreatywność, wspierających i inspirujących, podczas gdy trochę przygnębiona, trzymająca się na uboczu Wiara, obejmuje go ciepłem swych promieni, gotowa w każdej chwili pospieszyć z pocieszeniem. Z

 lewej strony siedem diabelskich mocy czai się aby powstrzymać zwycięstwo Ludzkiego Geniuszu. To Arogancja, Niechlujność, Lenistwo, Złość, Chciwość i Skąpstwo, a poniżej, Zazdrość - upiększona, choć jej prawdziwa, wstrętna twarz odbija się w zwierciadle.

 

BOŻE NATCHNIENIE

      Starzec siedzący na brzegu niespokojnego oceanu symbolizuje umysłowy wysiłek człowieka, rozważającego fenomen natury i jego aspiracje do odkrywania tajemnic świata od czasów prehistorycznych. Plecami opiera się o sarkofag egipskiej mumii, jego uwagę przyciąga czaszka mamuta, w tle bieli się kamienna świątynia indyjska. Otacza go dzika, tajemnicza i niezbadana przyroda. Człowiek chce objąć umysłem, zrozumieć przeszłość, połączyć ją z przyszłością i zawrzeć to wszystko w sobie. W rozłożonej na kolanach księdze pełnej mądrości

 próbuje znaleźć nadprzyrodzoną, boską siłę sprawczą fenomenu istnienia, której upatruje w piśmie i w pochodzącym od Ducha Świętego natchnieniu - świetle trzymanej przez anioła pochodni oraz Ewangelii Św. Jana z bożym słowem prawdy Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo".

 

WADY LUDZKOŚCI

Na tle rozświetlonej ulicy miasta z pysznymi pałacowymi murami, ukazano ludzkość nękaną przez instynkty i złe żądze, osłabiające sens i znaczenie nauki i prawdy, ponieważ upadek obyczajów i ubóstwo duchowe człowieka spowodowały, że zdobycze nauki służą jedynie posiadaniu i pomnażaniu bogactwa materialnego. Świat stał się targowiskiem próżności w osobach chciwego mężczyzny, który pełzając na kolanach, zachłannie zagarnia do worka rozsypane na ulicę pieniądze i siedzącej na jego plecach wyniosłej kobiety z symbolami bogactwa - rogami na głowie i 

złotym cielcem w dłoni. Na nią są zwrócone błagalne spojrzenia zarówno tych nieszczęsnych, jak i tych zazdrosnych i tych chciwych.

 

TRIUMF SZATANA

      Obraz triumfu Szatana jest rezultatem zastosowania myśli ludzkiej i wiedzy dla osobistych zamiarów zawłaszczenia świata, wzbogacenia się i dyktatury. Jego potęga zdominowała świat. Depcze zdrowy rozsądek, podsyca wzniecane ludzką ręką pożary i zagładę wszystkiego, co człowiek stworzył dla swego szczęścia i radości. Jako reprezentant ludzkości uosabiający nihilizm, głupotę i zanik wiary stoi nad zwłokami samobójcy, który wcześniej zamordował swoje dzieci. Triumfalnie trzyma nogę na jego głowie i wskazuje na zamglone słońce, symbol upadku i 

zaćmienia umysłu. Jednak oczywiste na pozór zwycięstwo Szatana nie jest ostateczne i decydujące, ponieważ matka pochylająca się w ruinach zniszczonego domostwa nad ciałem swego dziecka, wyczuła w nim ślad życia i jeszcze ma nadzieję ... . Triumf Diabła jest więc przedwczesny i jedynie chwilowy.

 

MATKA BOSKA POCIESZYCIELKA WIERZĄCYCH

      Słabe światło matczynej nadziei ukazane na poprzednim obrazie, przyniesie z czasem odrodzenie rodzaju ludzkiego właśnie poprzez kobietę. Dom i matka są źródłami postaw osobowościowych i społecznych, wskazują drogi prawdy. Siedząca na tronie miłosierdzia Dziewica Maryja, jest uosobieniem największych kobiecych cnót, pożądanych zarówno przez dobrych jak i niegodziwych, grzeszników i zasmuconych, którzy szukają w Niej schronienia i opieki. To zwycięstwo miłości w uczynkach 

człowieka. Na niebie błyszczy, podtrzymywana przez anioły cierniowa korona Chrystusa - symbol ludzkiego losu. U stóp Dziewicy złożył głowę Szatan, cień Zła.

  

POEZJA, MUZYKA I HISTORIA

      Odrodzenie miłosierdzia, moralności, miłości i innych cnót sprzyja rozwojowi nauki i sztuki. Sportretowane są tu, wokół skały na brzegu spienionego oceanu, trzy piękności inspirujące duszę człowieka - Poezja, Muzyka i Historia. Skrzydlata Poezja dotyka nieba jako źródła największego natchnienia. Z uwielbieniem przygląda się jej Muzyka, trącając struny swej czarodziejskiej harfy, ozdobionej główkami cherubina i łabędzia - symbolami śpiewu, czystości i daru niebios. Spod skały bije źródło, na płynący strumień patrzy bacznie, zapisując coś w księdze życia Historia, mając obok siebie sowę - symbol mądrości.

 

RZEŹBA, MALARSTWO I ARCHITEKTURA

      Obraz ukazuje przyszły rozwój sztuki. Rosnący pośrodku krzew wydaje kwiaty: lilii (z lewej strony), róży (w środku) i rododendrona (po prawej). Kwiaty te symbolizują Rzeźbę, Malarstwo i Architekturę. Pień krzewu pokryty jest kolcami, ale obejmuje go Ludzki Geniusz, rozmiłowany w sztuce, kochający piękno i pielęgnujący te kwiatowe alegorie uosobione przez piękności trzymające się za ręce na znak jedności. Wokół przedstawione są symbole sztuk: tęcza symbolizuje paletę malarską, kamienna bryła - trud rzeźbiarza, antyczny kapitel - wizję architekta, orzeł z wieńcem laurowym - nagrodę dla Ludzkiego Geniuszu.

  

 

WYNALAZEK KOLEI

      Z rozwojem nauk przyrodniczych, człowiek osiągnął sukces stosując nowe technologie. Zrozumiał prawa natury i wykorzystał je do własnych potrzeb. Na obrazie symbolizują to sylwetki chłopów uprawiających rolę, zabudowania fabryczne i płynąca rzeką parowa łódź. Centralne postaci przedstawiają wynalazek maszyny parowej i rozwój kolei. Kobieta personifikuje wodę, mężczyzna uosabia ogień. Ich wzajemne zmagania, woda i ogień działające na siebie dają początek parze wodnej. Zwinne, wesołe dziecko ciągnie wózek po szynach - to motyw siły nauki i postępu technicznego w schyłku XIX wieku.

   

 

WYNALAZEK TELEGRAFU

      Ekspansja źródeł energii i rozwój elektryczności stworzyły człowiekowi nowe możliwości, umożliwiając mu podbicie przestrzeni i opanowanie czasu. Obraz symbolizuje pierwszy transatlantycki telegraf łączący Europę z Ameryką. Kobieta z prawej strony uosabia Stary Świat - Europę, jadąc na byku (inkarnacji mitycznego boga Zeusa), kobieta z lewej personifikuje Amerykę, której symbolem jest bystry delfin wynurzający się ze spienionych fal oceanu. Kiedy piękne kobiety splatają swe dłonie, wyzwalają tym samym błysk elektryczności - bezpośrednie połączenie odległych kontynentów, w 

przeciwieństwie do targanej wiatrem i nękanej błyskawicami łodzi Kolumba wolno żeglującej przez ocean.

 

 

KANAŁ SUESKI

      Wola i rozum człowieka, zdobycze nauki i postęp techniczny mogą zmienić oblicze planety. Obraz pokazuje ideę połączenia Egiptu i Azji poprzez budowę Kanału Sueskiego. Postać z prawej strony jest personifikacją Azji, z lewej Egiptu. Ich złączone dłonie symbolizują wspólnotę interesów, związek ludzi i kontynentów. Perfidia i złośliwość, w skórze krokodyla, uchodzi w stronę pustyni. Potęga ludzkiego rozumu i twórczej pracy zyskują przewagę nad małością człowieka. Wschód słońca jest znakiem zwycięstwa.

      Nie wnikając w wartości artystyczne tych płócien, warto zastanowić się nad przesłaniem całego cyklu. Człowiek od swego zarania rozdarty jest między dwiema sprzecznościami: być i mieć. Rozwijając umysł, zdobywając wiedzę i ciężko pracując usprawnia wokół siebie świat czyniąc swą ziemską egzystencję łatwiejszą. Ale bogacąc się traci pokorę, wrażliwość - staje się chciwy, pyszny i okrutny. Nie mogąc opanować swych żądz doprowadza do zniszczeń moralnych w sobie i zagłady świata w którym żyje. Bez Boga i drugiego człowieka skazany jest na samotność. W mozolnym dźwiganiu się z upadku pomagają mu Nadzieja i Sztuka - pokarm duszy - najwrażliwszej i najbardziej cierpiącej. Odrodzony człowiek znów rozgląda się za nowymi wyzwaniami. Gdyby potrafił poddać przeżyte doświadczenia osobistej refleksji, zyskałby mądrość życiową i stałby się lepszy, a z nim cały świat, i wszystko to, czego w tym świecie dokona. A tak, próżno szuka w księdze wskazówek jak żyć. Dokąd nie wyczyta ich z siebie, stale będzie zmagał się ze złem, upadał, dźwigał się, szukając dobra, zapomnienia, inspiracji. Do szczęśliwego życia potrzebna jest mu bowiem wewnętrzna równowaga i harmonia ze światem, którą raz po raz zaburza, a bez której nie jest też możliwy triumf postępu.

 

Dorota Kamisińska

Bibliografia:

Zamieszczone w tekście reprodukcje obrazów pochodzą z jubileuszowego zbioru Litteris et Artibus, wydanego przez Wydawnictwo Politechniki Lwowskiej, ich omówienia są wolnym tłumaczeniem wersji angielskiej tego zbioru.

Lwów - http://www.lwow.com.pl
Politechnika Lwowska 1844-1945. Wydawnictwo Politechniki Wrocławskiej, 1993

 

  góra strony 

| Ustaw stronę jako startową
Copyright: @Pismo 2002-2004 Webmastering&Design: