Holandia
- dobry pomysł na wakacje
Holandia jest raczej małym, płaskim, ale za
to bardzo pięknym krajem. Odwiedziłem go latem i
byłem zachwycony! Zapewne wielu z Was kojarzy się
z takimi oto widokami - wizytówkami:
|

|

|

|
|
typowe, holenderskie buty |
wiatraki |
tulipany |
Holandia znana jest także z tego, że panuje
tam „szeroko rozumiana" wolność.
Podczas tegorocznych wakacji miałem możliwość
odwiedzić dwa miasta, mianowicie Groningen i
Amsterdam. Czas, który spędziłem w Holandii
należy do piękniejszych chwil tych wakacji.
Groningen leży na w północno-wschodniej części
kraju. Tutaj znajduje się największy port w
okolicy. Groningen rozwinęło się do miasta
handlowego i przystąpiło do Hanzy. Znajdują się
tam interesujące zabytki, które zachowane są w
dobrym stanie.
|

|

|

|
Kościół: Aa-Kerk |
Martinikerk - gotycka budowla
(najstarsze części z XIII w.),
której wieża jest symbolem Groningen. |
Provinciehuis |
Drugim miastem, które odwiedziłem będąc w
Holandii i które zrobiło na mnie ogromne wrażenie,
był Amsterdam. Miasto to nazywa się „Wenecją
Północy" (z uwagi na dużą ilość kanałów
wodnych). Amsterdam jest stolicą Niderlandów,
jednak nie jest to siedziba rządu (Haga). Miasto
jest ważnym portem, wzniesionym na ujściu rzeki
Amstel do Zuiderzee. Przez stare miasto „przełamują"
się pierścieniowate Grachty (kanały wodne). Od
roku 1369 miasto było członkiem Hanzy. Amsterdam
jest znany z wspaniałych skarbów sztuki,
historycznych budowli i multikulturowego społeczeństwa.
Znajduje się tam ponad trzy tuziny muzeów; do
najbardziej znanych należą: Rijksmuseum oraz
Muzeum Van Gogh'a. Jeśli się jest w Amsterdamie,
musi się odwiedzić Rijksmuseum. Znajdują się
tam najsłynniejsze dzieła Rembrandta oraz innych
malarzy.
|

|

|
|
Rembrandt - „Straż nocna" |
Vermeer -
„Nalewająca mleko" |
Bardzo popularne są ulice pełne sklepów, targi,
a także spokojne miejsca, jak Begijnhof, kóre
zapraszają w ciągu dnia do spacerowania po mieście;
teatry, kina i dyskoteki troszczą się o
urozmaicone nocne życie.
Do najbardziej znanych zabytków należą m.in.:
|

|

|
|
Kościół: Nikolauskerk |
Cetral Station - (dworzec główny), wybudowany w
typowym niderlandzkim stylu, ozdobiony czerwoną
cegłą z drugiej połowy XIX wieku |

Rzut oka na starą dzielnicę miasta. W tle można
ujrzeć kościół Nikolauskerk oraz stare
budowle.
Amsterdam jest na prawdę miastem godnym
obejrzenia. Atmosfera panująca w mieście przyciąga
ludzi. Podróż kanałami wodnymi sprawia wiele
radości.
Ludzie są bardzo tolerancyjni. Bardzo interesującą
rzeczą jest fakt, że najbardziej ulubionym środkiem
transportu nie tylko w Amsterdamie, ale w Holandii
jest rower.
Jeśli ktoś ma możliwość odwiedzić te
miejsca, bardzo polecam!
Tomasz Burzyński
student III roku Germanistyki AP

HOLLAND - eine gute Idee für
Sommerferien
Holland ist ein relativ kleines, flaches, aber
sehr schönes Land. Ich besuchte es im Sommer und
ich bin total begeistert! Die Merkmalen dieses
Landes sind:
|

|

|

|
|
typische, holländische
Schuhe |
Windmühle |
Tulpe |
Holland ist auch dafüf bekannt, dass es dort
die Freiheit herrscht. Während diesjähriger
Sommerferien hatte ich die Gelegenheit, zwei Städte,
nämlich Groningen und Amsterdam zu besuchen. Die
Zeit, die ich in Holland verbrachte, gehört zu
der schöneren Zeit miner Ferien.
Groningen liegt im nordöstlichen Teil des Landes.
Hier gibt es einen größten Hafen in dieser
Gegend. Groningen entwicelte sich zu einer
Haldelsstadt und trat der Hanse bei. Da gibt es
interessante Sehenswürdigkiten, die im guten
Zustand erhalten sind.
|

|

|

|
|
Aa-Kerk |
Martinikerk - ein gotisches Bauwerk (XIII
Jahrhundert), dessen Turm das Wahrzeichen
Groningens ist. |
Provinciehuis |
Zweite
Stadt, die ich in Holland besuchte und
die einen großen Eindruck auf mich machte, war
Amsterdam. Diese Stadt nennt man als "Venedig
des Nordens" (in Anbetracht der großen Menge
von Wasserkanälen). Amsterdam ist die Hauptstadt
der Niederlande, jedoch nicht Regierungssitz (Den
Haag). Die Stadt ist ein wichtiger Hafen, erbaut
an der Mündung der Amstel in den Zuiderzee.
Altstadt wird von ringförmigen Grachten (Kanälen)
durchzogen. Seit 1369 war die Stadt Mitglied der
Hanse. Die Stadt ist wegen ihrer großartigen
Kunstschätzen, historischen Bauwerken sehenswert
und multikulturellen Gesellschaft sehr bekannt. Da
befinden sich über drei Dutzend Museen; zu berühmtesten
gehören das Rijksmuseum und das Van Gogh Museum.
Wenn man in Amsterdam ist, muss man das
Rijksmuseum besuchen. Da gibt es bekannteste Werke
von Rembrand und anderen Maler zu sehen.
|

|

|
|
Rembrandt
- "Nachtwacht" |
Vermeer -
"Milchgießerin" |
Sehr populär sind Einkaufsstraßen, Märkte, aber
auch beschauliche Orte wie der Begijnhof laden
tagsüber zu Stadtspaziergängen ein; Theater,
Kinos und Diskos sorgen für ein
abwechslungsreiches Nachtleben.
Zu den bekanntesten Sehenswürdigkeiten gehören
u.a.:
|

|

|
|
Cetral Station - (Hauptbahnhof), im typischen,
niederländischen Stil erbaut und mit Backsteinbau
aus der zweiten Hälfte des XIX Jh. verziert. |
Nikolauskerk |

Ein Blick auf das alte Viertel der Stadt. Im
Hintergrund kann man Nikolauskerk und alte
Bauwerke sehen.
Amsterdam ist die Stadt, die wirklich
sehenswert ist. Die Atmosphere, die in der Stadt
herrscht, zieht die Leute heran. Eine Reise durch
die Wasserkanäle macht wirklich Spass.
Die Leute sind sehr tolerant. Eine sehr
interessante Sache ist das, dass das beliebteste
Verkehrsmittel nicht nur in Amsterdam, aber in
Holland, ein Fahrrad ist.
Wenn jemand Möglichkeit hat, diese Orte zu
besuchen, empfehle ich sehr!
Tomasz Burzyński
Moja Irlandia
Cork, 10 rano, niedziela 27 czerwca 2004.Pogoda ładna.
Myślałam, że w Irlandii pada deszcz codziennie.
Autobus jest z godzinnym wyprzedzeniem. Hugo zjawi
się za godzinę. Dworzec mały. Czekam z inną
dziewczyną z Polski. Nawet nie czuje się bardzo
zmęczona po dwóch dniach podróży. Wysoki rudy
mężczyzna wyłania się z tłumu, obok dwójka
dzieci. Uśmiecham się. Wiedziałam, że to on -
mój spełniacz marzeń…
Byłam, au-pair w Cobh w Irlandii (płd. wybrzeże).
Trzy najpiękniejsze miesiące mojego życia. Obca
rodzina przyjęła mnie cieplej niż czasem własna.
Ludzie tam są szalenie gościnni. Czwórka
dzieci, dużo obowiązków, wymagająca matka - w
zamian- wszystko, co do szczęścia potrzebne.
Czarująca jest Irlandia w moich wspomnieniach.
Dzieci rozpieszczone, dom piękny, stary, olbrzymi
z widokiem na morze. Dwa psy przyjacielskie od
pierwszego spotkania. Niesamowita rodzinna, ciepła
atmosfera. Trzy miesiące w obcym kraju, daleko od
domu i żadnej tęsknoty.
 |
Lipiec i sierpień spędziliśmy w Schull na
zachodnim wybrzeżu. Typowa letniskowa miejscowość.
Ogrom turystów. Atlantyk na wyciągnięcie ręki.
Szkoła językowa, gdzie poznałam wielu ludzi.
Popołudnia na plaży. Pamiętam dokładnie dzień,
gdy stanęłam twarzą w twarz z oceanem. Wypożyczyliśmy
ze znajomymi rowery i popłynęliśmy na Long
Island - wysepka 10 min. od Schull, 10 mieszkańców.
Matheo i ja doszliśmy do końca lądu, klify i
wzburzony ocean.Pomyślałam: Boże, dziękuję,
że tu jestem. Potem, siedzieliśmy z Dawidem i
Christą w kafejce hotelowej z widokiem i
rozmawialiśmy. To był jeden z najpiękniejszych
dni tego lata. Wieczorami pub, muzyka na ulicy a wreszcie port i
milion gwiazd o drugiej w nocy + moje zimne dłonie.
Kiedyś pomyliłam światła na Mt. Gabriel z księżycem.
Dawid miał niezły ubaw. Puby |
|
zamyka się o 23.30. Po
tej godzinie nie można już wejść, jeśli
jesteś w środku wszystko jest ok. Całkowity
zakaz palenia wewnątrz: wreszcie mogę
chodzić do pubów i nie wracać śmierdząca
nikotyną. Moi znajomi nie rozumieją, że
nie lubię alkoholu i kupuję zawsze
coca-colę. Urodziny Dawida wyjątek -
gorzki Guinness i whisky. Mamy z Dawidem
swój ulubiony mur w Schull. Czarodziej z
niego jak Hugh… |
Ludzie uśmiechają się do siebie na ulicy. Znam
polską szarość i narzekania. Polska- Irlandia
dwa bieguny. Doświadczyłam obydwu. Przytyłam 7
kilogramów, co stanowi dla mnie powód do dumy.
Bilet kupiłam w obydwie strony - autobus. I tu
spełniacz marzeń- Hugh - rezerwuje miejsce w
samolocie. Moje marzenie od lat. Nieziszczalne do
29 września 2004.
7 rano, lotnisko w Cork, tzw. shower. Moje miejsce
od przejścia. Miły, młody Czech ustępuje mi
przy oknie. Lot Cork - Praga, Praga - Kraków. Pół
godziny później ponad chmurami, bezchmurne
niebo, słońce, wysokość ponad 6 tysięcy metrów.
Czy znasz to uczucie, gdy spełniają się
marzenia? Ja jestem tą szczęściarą co zna.
„Tell me I've Got here the right time…"- Mickey
Hart, famous Irish singer.
P.S. Mary, dzięki za
towarzystwo!
Kinga Wolińska
Kultura emocjonalnie impotentna
Życiem
codziennym żądzą media. To one pokazują nam
szczęśliwy model uśmiechniętej na wskroś
rodziny, nieomylnych prawych polityków, podbijających
świat biznesmenów i w końcu tak popularnych błyszczących
piosenkarzy, aktorów, modeli, modelki. Przychodzę
do domu zaparzam reklamowaną jako królewską kawę,
przegryzam to ciasteczkiem o aksamitnym smaku i włączam
telewizor pełen oczywiście szczęśliwych ludzi.
Szkoda że studenckie mieszkanie z goła różni
się od królewskiej posiadłości, ciasteczko
chyba coś nieświeże, tylko co do uśmiechów w
szklanym ekranie nie ma wątpliwości- są.
Wszyscy dziwnie pędzą by dogonić te
wyimaginowane postacie, by sprostać wymaganiom
XXI wieku, wlepiającym uśmiech na twarze bez
względu na to co się dzieje, a ja nie mam
najmniejszej ku temu ochoty i 'plastikowość'
realiów zaczyna mnie już dobijać. Jeżeli
jestem smutna to chce płakać, jeżeli szczęśliwa
to się śmiać, chce krzyczeć gdy jestem zła i
nie mówić, że wszystko jest dobrze, gdy właśnie
zostawił mnie chłopak, albo wyrzucono mnie z
pracy.
Świat w telewizji,
czy w prasie można podzielić na ten dobry i ten
zły. Jeżeli dobry to oczywiście bez namiastki
załamań i łez, jeżeli zły to wypełniony wojną
i patologia, matkami alkoholiczkami, ojcami
molestującymi niewinne dzieci, czyli ogólnie
biorąc niemoralnymi aferami. A przecież w życiu
normalnym zdarzają się łzy, gniew, potknięcia
i niepowodzenia. Dlaczego nakłada się na mnie-
przeciętnego ziemianina obowiązek bycia szczęśliwym
i uśmiechniętym bez względu na rzeczywiste
wydarzenia i narzuca się mi nie posiadania
problemów? Nawet w tak słynnym programie, jak
"Dzieciaki z klasą" dzieci, które
odpadają nie płaczą, nie widać nawet namiastki
nieszczęścia na ich buziach, tym samym dzieci,
wygrywające nie skaczą pod sufit. Twarze
pokerzystów w tym wieku? Nie wierze. Czyżby ta
wyprofilowana inteligencja wyprofilowała im również
emocjonalność? A cała reszta siedząca po
drugiej stronie ekranu robi wszystko by wyglądać
tak jak gwiazdy: bez grama tłuszczu, bez żadnych
defektów wyglądu i charakteru. Stąd biorą się
te mordercze diety cud, sesje na siłowniach i
zarzynanie się na samochód marki jakiejś tam,
na dom w jakiejś tam dzielnicy, na ciuchy jakiejś
tam firmy- reasumując życie bez grama łez.
Znajoma pracująca w aptece wspomniała kiedyś,
że najpopularniejsze tabletki to te
antykoncepcyjne i ........ uspokajające.
Uspokajajcie się wszyscy jeżeli chcecie a ja
wole sobie popłakać kiedy mam na to ochotę i pośmiać
się ale nie sztucznie, tylko tak prawdziwie, właśnie
wtedy, kiedy coś we mnie będzie na prawdę się
cieszyło. Będąc na koloniach z dziećmi stawałam
na rzęsach by dwunastolatkom wbić do głowy, że
nie muszą wyglądać jak wieszaki na ubrania i
mają prawo do gorszych dni, ze nie trzeba płakać
do poduszki całymi wieczorami, że posiadanie
problemów warto oznajmić światu, przynajmniej
temu najbliższemu, bo tak na prawdę większość
kłopotów rośnie wprost proporcjonalnie do ich
utajniania, a rozmowa może być najlepszym
terapeutą. Więc może skończmy z produkowaniem
nieczułych cyborgów. Nauczmy dzieci radzenia
sobie z kłopotami a nie zakopywania ich gdzieś w
sobie. Może wtedy zaczniemy uchodzić za społeczeństwo
mniej powściągliwe, radośniejsze, gdy tak jak,
np. Hiszpanie nauczymy się naturalnie śmiać i płakać
i przestaniemy bać się samych siebie. A ja włączając
telewizor i czytając gazetę nie będę czuła się
gorsza, głupsza, czy brzydsza tylko dlatego że właśnie
mam trochę gorszy dzień, czy humor.
Agnieszka Kowalczyk
|