Konferencje |
|||
| Magdalena RoszczynialskaPostmodernistyczne łowy20-24 kwietnia 2001 we wsi Maniowy odbyła się zorganizowana przez Instytut Filologii Polskiej AP konferencja "Proza polska końca XX wieku. Postmodernizm?" Trzydniowe polowanie z "naganką" na postmodernistów czy też może "polowanie z nagonką" na postmodernistów we wsi Maniowy nie przyniosło łupu a postaci grubego zwierza, ale przynajmniej wiemy już, co może wychynąć z literackich zarośli, albo lepiej, a stylistyce postmodernizmu, z labiryntu-kłącza. Ustrzelono - jak się zdaje - jedynie trzy egzemplarze: Edward Chudziński sam zareklamował się jako przedstawiciel tego rzadkiego (2 osoby na 20 biorących udział a konferencji) gatunku nie tając, że referat swój ad hoc budował ze spostrzeżeń, wspomnień i wycinków, a Jerzy Ossowski nie zawiódł zgromadzonych przedstawiając historycznoliteracki żart i wcielając się a postać Porfiriona Osiełka. Trzecim reprezentantem, już ze sfery przedmiotowej pochodzącym, a postaci uwolnionej z historycznych, tradycyjnych i wysokoartystycznych obciążeń okazał się twórca fantasy Andrzej Sapkowski. Nie a tym jednak ujawniał się sens konferencji, lecz a konferowaniu samym, we wzajemnym i z literaturą obcowaniu. Wieś Maniowy pozostała przez myśliwych nierozpoznana, właściwym terenem łowów była pospiesznie zaadaptowana z czteroosobowego pokoju sala obrad, co sprzyjało atmosferze niezwykłej intymności, również z tego powodu, że uczestniczyli a konferencji pracownicy, doktoranci i studenci związani lub zaprzyjaźnieni z Instytutem Filologii Polskiej Akademii Pedagogicznej. Doświadczeni myśliwi przeczesywali teren tyralierą, rzec można - szeroką perspektywą objęli zagadnienie postmodernizmu, relacjonując, zestawiając, szukając kontekstów, korzeni i powinowactw. Inni zaś zasadzili się niejako na ambonie pod obstrzał biorąc pojedyncze sztuki, już to twórców (np. M. Gretkowską), już to dzieło (Weiser Dawidek P. Huellego). Niektórzy lornetowali porządkując systematykę: język, styl, gatunek literacki. Kontrowersja wstępna, zresztą niby echo trąbek myśliwskich pobrzmiewająca przez cały czas trwania obrad, dotyczyła tego, czym właściwie jest przyjęty jako perspektywa rozważań nad prozą polską końca XX wieku postmodernizm. Zgodnie z przywołanymi przez profesora Bolesława Farona sposobami rozumienia tego terminu może oznaczać on epokę ponowoczesną, współczesną kulturę (nie tylko literacką) lub też specyficzną metodę krytyki historyczno- i teoretycznoliterackiej. Jego cechy konstytutywne to różnorodność, logiczna niemożliwość (albo wewnętrzna sprzeczność), dążenia parodystyczne, a więć intertekstualność oraz odejście od poszukiwań ontologicznych, czy też epistemologicznych. Spojrzenie literaturoznawcze wydaje się niemożliwe do wyizolowania i oderwane od kontekstów historycznych, cywilizacyjnych, socjologicznych, kulturoznawczych; migotliwość przedmiotu badań, jego amorficzność lub też ostentacyjna nieautentyczność każe korzystać z pozaliteraturoznawczych "protez". Problem jednak a tym, że mocna teza Bolesława Farona głosi, że brak jest nad Wisłą takiej cywilizacji, która - na Zachodzie - wytworzyła postmodernizm. Na cóż więc i na kogo polujemy? Czyżby to były tylko simulacra? Oponował przeciwko temu redukcjonizmowi Zbigniew Bauer zauważając, że właściwym obszarem poszukiwań jest nie tyle teren literatury, co świat tekstów, świat zmediatyzowany przez język (uniwersum języków). Przy tym mediatyzacja ta wpisana jest a świat, nie jest czymś wobec niego transcendentnym, lecz przeciwnie - język obok pełnienia funkcji poznawczej konstytuuje samą rzeczywistość. Niemniej ujawnił a swym referacie również niezwykle interesujące powinowactwo postmodernizmu i estetyki kampu, wskazując na ucieczkę prozy postmodernistycznej a często pusty estetyzm. Próbą przezwyciężenia dojmującej pustki, również a związku z doświadczeniem przełomu 1989 roku, stało się a literaturze polskiej końca XX wieku dążenie do autobiografizmu, do zakorzeniania bezradności poznawczej a sobie samym, a zarazem porządkowanie rzeczywistości wedle reguł i prawideł własnego życia. Jak pisał Jean Baudrillard: "Kiedy rzeczywistość przestaje być tym, czym drzewiej bywała, pełnię praw zyskuje nostalgia. Idą a górę mity założycielskie i realne świadectwa". Skłaniałby się ku tym poglądom Henryk Czubała, pokazując wpisane a autokreacje twórców współczesnych techniki marketingowe (na przykładzie twórczości Jerzego Pilcha), ustanawiające tekstem porozumienie między pisarzem a czytającymi. Mit twórcy, strategia autobiograficzna służy jednak zbudowaniu estetyki przyjemności a miejsce dotychczasowej estetyki piękna. Przyjemnością dzieloną z czytelnikami jest rozpoznawanie tradycji a parodii, pastiszu; elementem sztuki perswazji jest także humor. Na śmiech postmodernistów, ironiczne "ustawienie" twórczości pisarzy określanych mianem postmodernistów wskazywał Bogusław Gryszkiewicz, zarazem dodając, że komizm ich podszyty jest dramatyzmem. a ów dramatyzm widzenia świata - jak relacjonowała, przekazując doświadczenia własnego pokolenia Marta Włodarczyk - wynika z braku poczucia sensu. Pisarze lat ostatnich próbują ocalić się przez ironię. Śmiech postmodernistów wcale nie jest śmieszny, na co zwrócił uwagę profesor Stanisław Burkot. Zamiast, czy obok śmieszności pojawia się czasem styl niski. Tak jest a przypadku Manueli Gretkowskiej, wiodącej spór z Brunonem Schulzem (traktat o czaszce kontra traktat o manekinach). Stylistyczna niskość, według Stanisława Burkota, wynika z głęboko człowieczego charakteru jej twórczości. Źródła jej pisarstwa leżą a antropologii fizycznej i nie należy doszukiwać się tu żadnych postmodernistycznych mód. Konwencja gry, karnawalizacja, autobiograficzna nieszczerość, prowokacje, jakkolwiek zbieżne z poetyką postmodernistycznej prozy, wynikają tu z potrzeby ocalenia własnej prywatności. Podobnie, dokonujący błyskotliwej analizy Weisera Dawidka profesor Adam Kulawik stwierdził, że nowe, o którym rozprawiamy, jest tylko przebraniem starego. Jego rozbiór warstw powieści Pawła Huellego, tak jasny, tak przejrzysty i tak klasyczną metodą uczyniony, skłania rzeczywiście ku przekonaniu, że nie jest przydatna cudzoziemszczyzna a metodzie - równie dobrze a jej miejscu funkcjonuje "formalistyczny opis", jak skromnie zapowiada to autor referatu. Poetyka przestrzeni i krytyka mitograficzna starczają do rozpoznania motywów domu a twórczości poetyckiej Adama Ziemianina, czy a prozie Olgi Tokarczuk. Proza kobieca końca XX wieku a Polsce poddaje się opisowi a kategoriach krytyki feministycznej. Są to, jak się zdaje, okoliczności towarzyszące postmodernizmowi. Wczesnych źródeł twórczości Pawła Stasiuka, uznawanego za przedstawiciela postmodernizmu, doszukała się Bogumiła Małek. Przekonująco pokazała, iż trop interpretacyjny do prozy Stasiuka wiedzie ku realizmowi magicznemu i to nie temu, związanemu z literaturą iberoamerykańską, lecz wcześniejszemu, niemieckiemu i belgijskiemu z lat trzydziestych, któremu patronował Ernst Jünger. Obok tego wykonuje pisarz "gesty postmodernistyczne" wcielając się podczas wywiadów bądź to a rolę pseudointelektualisty, bądź a postać prowokacyjnego naturszczyka, z biegiem lat coraz rzadziej zresztą. Tego rodzaju autokreację i autoreklamę zarazem uprawia Andrzej Sapkowski, twórca zmyślonych, poukładanych z pożyczonych z tradycji literackiej fragmentów, światów fantasy. Twórca literatury popularnej dąży do pozyskania grona czytelników, to jest klienteli czytelniczej, prezentuje więc pełne powabu artystowskie maniery, a tekstach zaś ustanawia wspólnotę z niekoniecznie wyrobionym literacko odbiorcą cytując, parafrazując i naśladując kanon literatury polskiej i obcej. Gra jego obliczona jest na zysk i - z pewnością - na niewątpliwą uciechę samego twórcy. Sapkowski chyba najpełniej z wspominanych a referatach autorów reprezentuje postmodernistyczną estetykę przyjemności. Podobny, przyjemnościowy charakter miały omawiane (a niegdyś współtworzone) przez Edwarda Chudzińskiego spektakle teatru STU, jak wspomniał Bolesław Faron, wywołujące przeżycia natury katartycznej. Ten praktykujący postmodernista wyraził jednocześnie obawę o zasadność konstruowania tezy o postmodernizmie a Polsce z faktów przeszłych na podstawie ich zbieżności. Postmodernizm nazwał Edward Chudziński fazą kultury, która jest, ma swą nazwę, obojętnie jaki jest jej rodowód, pod tą nazwą należy rozpoznać pewne zjawiska artystyczne, które a literaturze i kulturze polskiej obecne są co najmniej od lat sześćdziesiątych. Polska proza współczesna, twierdził, nie tylko nie jest opóźniona a relacji do światowych trendów, ale wręcz przeciwnie - mamy szereg twórców wyprzedzających, czy równolegle do zachodnich postmodernistów piszących. Szkic Zygmunta Baumana o niemożności awangardy, przywołany a kontekście Różewiczowskiego Spadania przez Janusza Waligórę jest, jak zauważył Edward Chudziński, o trzydzieści lat późniejszy niż literacki oryginał. Janusz Waligóra omawiał wczesną prozę Tadeusza Różewicza, Agnieszka Szopa definiowała gatunkowo Miazgę Jerzego Andrzejewskiego, Grażyna Poręba - prozę Leopolda Buczkowskiego, referat Jacka Rozmusa przywoływał postać i twórczość Stanisława Czycza. Wszystko to są fakty artystyczne mieszczące się z różnych względów a formule postmodernizmu, czy - powiedzmy - do tej formuły się zbliżające. Na marginesach rozważań o postmodernizmie a Polsce pozostawał tekst Moniki Kozień poświęcony prozie Henryka Grynberga, który wszelako wywołał - ze względu na aktualne wydarzenia - burzliwą dyskusję, częściowo przynajmniej poświęconą kształtom, jakie literatura polska przybierać powinna aby nosić znamię literatury światowej. Natomiast a nowoczesną formę ujęty Krfotok Edwarda Redlińskiego, mimo przedstawienia go przez Natalię Ratomską a kategoriach postmodernistycznych, raczej z tego kręgu literatury został przez dyskutantów wykluczony. Na uwagę zasługuje referat Macieja Szmyda poświęcony twórczości Witolda Gombrowicza, jej filozoficznym kontekstom i postmodernistycznemu prekursorstwu. Referent stawiał tu tezę, że patroni modernizmu: Schopenhauer, Nietzsche, a szczególności ten drugi jako relatywista negujący pojęcie prawdy, są również patronami kultury postmodernistycznej. Wskazywał, że postmodernistyczna filozofia i estetyka liczą sobie dwa i pół tysiąca lat, począwszy od szkoły sofistów. Jednakże spostrzeżenia te nie mieszczą się a żadnej z przywołanych wcześniej definicji postmodernizmu: ani nie odwołują się do jego teoretycznoliterackiego wymiaru, ani nie przylegają do jego historycznego rozumienia, przeciwnie - stanowią anachronizm. Jeszcze jeden referent przywołał nazwisko z epoki minionej: Piotr Kołodziej przedstawił wyniki pomiarów dydaktycznych dotyczących twórczości Brunona Schulza przeprowadzonych a szkole średniej i wśród studentów polonistyki (!). Rezultaty tych badań przekonują, że nawet najlepsze historycznoliterackie i teoretyczne rozpoznania, niestety nie przekładają się na czytelniczą popularność i ułatwienie rozumienia tekstów kultury przez przeciętnego odbiorcę. Może dlatego literatura postmodernistyczna jawnie kokietuje czytelników zwyczajnych, stara się dotrzeć do każdego, często mówi o sprawach przyziemnych i znanych, jeśli odwołuje się do tradycji to a sposób widoczny, korzysta ze schematów fabularnych literatury popularnej, rezygnuje z wysokoartystycznego zadęcia. My polowaliśmy na postmodernistów, postmoderniści polują na czytelnika. Magdalena Roszczynialska Autorzy i tematy referatów: prof. dr hab. B. Faron (Polowanie na postmodernistów wg Boleckiego i Nycza), prof. dr hab. S. Burkot (Proza Manueli Gretkowskiej), prof. dr hab. A. Kulawik (Jak zrobiony jest "Weiser Dawidek" Pawła Huelle i co z tego wynika), dr B. Małek (Czy realizm magiczny? O prozie Andrzeja Stasiuka), dr Z. Bauer (Kilka uwag o sposobach opisu polskiej prozy współczesnej), dr J. S. Ossowski - IBiN (Postmodernista "Porfirion Osiełek"), dr E. Chudziński (Postmodernizm a teatrze STU. Komentarz ex post), dr H. Czubała - IBiN (Sztuka autoreklamy a prozie postmodernistycznej), dr B. Gryszkiewicz (Śmiech postmodernistów), dr J. Rozmus (Stanisław Czycz. Vol. 1: Postmodernista), mgr M. Kozień (Proza Henryka Grynberga), mgr A. Szopa (Konteksty "Miazgi" Jerzego Andrzejewskiego), mgr E. Bielenda (Motyw "domu" a twórczości Adama Ziemianina), mgr M. Włodarczyk (Proza kobieca lat dziewięćdziesiątych a świetle krytyki feministycznej), mgr M. Roszczynialska (Wielogatunkowość "Sagi" Andrzeja Sapkowskiego), mgr G. Poręba ("Sztuka objawia życie!" Dialog życia i sztuki w twórczości Leopolda Buczkowskiego), mgr J. Waligóra (Wczesna proza Tadeusza Różewicza), mgr P. Kołodziej (O czytaniu prozy Brunona Schulza w szkole), mgr M. Szmyd (Gombrowicz postmodernistą? Uwagi o filozoficznych kontekstach "Kosmosu" Witolda Gombrowicza), B. K. Sosin ("Dom dzienny, dom nocny" Olgi Tokarczuk), N. Ratomska ("Krfotok" Edwarda Redlińskiego. Próba określenia gatunku). Wszystkie referaty zostaną wydrukowane w książce pokonferencyjnej. | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() | |
Kraków, lipiec 2001 | |||