Przegląd prasy 

 




Artykuły z poprzednich numerów:

Przegląd prasy w numerze 6

Przegląd prasy w numerze 5

Przegląd prasy w numerze 4

Przegląd prasy w numerze 3

Przegląd prasy w numerze 2

 
Marek Glogier

Przegląd prasy

 
Kolejny doktorat honoris causa

Akademia Pedagogiczna ma już 55 lat. w rocznicę jej założenia odbyła się uroczystość nadania doktoratu h. c. profesorowi Horstowi Buszello z Uniwersytetu Pedagogicznego we Freiburgu. "Gazeta (Wyborcza) w Krakowie" (nr 110 z 12/13 V 2001) przybliżyła czytelnikom osobę wieloletniego promotora współpracy z Akademią Pedagogiczną wybitnego znawcy historii nowożytnej, a przede wszystkim stosunków polsko-niemieckich. Dzięki pomocy profesora 30 studentów naszej uczelni skorzystało z możliwości kontynuowania studiów w Niemczech. Dodajmy, że jest to 16. doktorat honoris causa nadany przez naszą uczelnię. Poprzednie, w minionym ćwierćwieczu, odebrali:

Kazimierz Sośnicki (Gdańsk) - pedagog,
Anna Krygowska (Kraków) - matematyk,
Wincenty Okoń (Warszawa) - pedagog,
Henryk Jabłoński (Warszawa) - historyk,
Marian Tyrowicz (Kraków) - historyk,
Tadeusz Słowikowski (Kraków) - historyk,
Jan Nowakowski (Kraków) - literaturoznawca,
Henryk Markiewicz (Kraków) - literaturoznawca,
Zenon Moszner (Kraków) - matematyk,
ks. Józef Tischner (Kraków) - filozof,
Henryk Samsonowicz (Warszawa) - historyk,
Alain von Crugten (Belgia) - pisarz, tłumacz,
Borys Woźnicki (Lwów) - historyk sztuki,
Gaston Gross (Paryż) - językoznawca,
Bożena Chrząstowska (Poznań) - literaturoznawca.

Epoka Internetu łupanego

...to tytuł artykułu Leszka Olszańskiego i Małgorzaty Skowrońskiej ("Gazeta Wyborcza w Krakowie" 8 V 2001) poświęconego sposobowi i jakości prezentowania się 10 krakowskich uczelni w internetowej sieci. Zdaniem autorów większość wspomnianych wyżej szkół wyższych "przespała" rewolucję informacyjną. Tworzone, zazwyczaj po amatorsku, strony WWW są marną i mało przydatną wizytówką uczelni.

Ze zrozumiałych względów autorowi "Przeglądu" zaparło dech, gdy okazało się, że AP jest jedyną krakowską uczelnią, która uzyskała najwyższą ocenę, następne miejsca zajęły AGH, Politechnika Krakowska, a w dolnych granicach rankingu uplasowały się UJ, AE i AR. Zamknęły go zaś AWF i Akademie: Muzyczna, Teatralna i Sztuk Pięknych.

Szerszy komentarz dotyczący strony www.wsp.krakow.pl przytaczamy w całości: "Witryna ładna i kompetentna. i kandydat i student AP mają tu czego szukać i duże szanse, żeby to znaleźć. Znać rękę fachowca. Piątka dla strony Studium Dziennikarskiego za gazetę internetową i Instytutu Bibliotekoznawstwa za Wirtualną Historię Książki". Trudno w tym miejscu nie przywołać autorów całości witryny AP: Jarosława RafyPiotra Andrusiewicza. Dodajmy jeszcze, że tzw. "stronę hiszpańską" tworzy Tomasz Sadlik, a "historię książki" Stanisław Skórka.

Program edukacyjny o Holokauście

Jesienią 2000 roku Wydawnictwo Szkolne PWN opublikowało 60-stronicową broszurę pt. Holocaust. Program nauczania o historii i zagładzie Żydów na lekcjach przedmiotów humanistycznych w szkołach ponadpodstawowych. O programie dopuszczonym do użytku szkolnego przez MEN, a opracowanym przez Roberta SzuchtePiotra Trojańskiego - z Instytutu Historii AP, pisano na łamach "Gazety Krakowskiej" (nr 94 21 IV 2001) i "Naszego Dziennika" (21 V 2001).

Do powstania pionierskiego w Polsce programu nauczania o historii i zagładzie Żydów przyczyniła się znajomość z Rafaelem Scharfem, który w 1995 r. zaprosił P. Trojańskiego do Londynu na konferencję poświęconą wspomnianym zagadnieniom. Od 1996 r. Trojański stał się koordynatorem konferencji dla nauczycieli na temat nauczania o Holokauście. Organizowane z inicjatywy "The Spiro Institute" z Londynu odbywały się przez 4 lata dla nauczycieli z Krakowa, Małopolski i z całego kraju. Skorzystało z nich 300 nauczycieli historii i języka polskiego. w przygotowaniu jest kolejny kurs organizowany dla polskich i litewskich nauczycieli przez "Task Force for International Cooperation on Holocaust Education Remembrances and Researches".

Opracowany zestaw materiałów dla gimnazjalistów z klas I-III można realizować podczas zajęć z przedmiotów humanistycznych w wymiarze 4-10 godzin lekcyjnych. w roku 2002 ukaże się książka do nauczania o Holokauście, którą zapowiada 10 artykułów w miesięczniku "Mówią Wieki".

Na pytanie "Jak realizować program, aby nie popaść w nielubiany przez uczniów patos?" Piotr Trojański odpowiada: "należy odejść od wykładania suchej historii na rzecz dziejów konkretnych osób, a szczególnie dzieci. Zadanie polega na upowszechnieniu tolerancji, empatii i poszanowania praw innych osób. Program odpowiada więc na 3 pytania: dlaczego Holocaust był możliwy, jak do niego doszło i co zrobić, aby zagłada się nie powtórzyła".

Kraków, Kielce i... Tel Awiw

Profesor Krzysztof Urbański z Instytutu Nauk Społecznych AP, autor obszernego Leksykonu dziejów ludności żydowskiej Kielc 1789-1999 (Wydawnictwo Naukowe AP) wszedł do rodziny twórców encyklopedii tematycznych, leksykonów, słowników biograficznych i kalendariów. Leksykon K. Urbańskiego złożony z kilkuset haseł rzeczowych i biograficznych stanowi owoc wieloletniej i żmudnej kwerendy archiwalnej. Zawiera informacje o wydarzeniach politycznych i gospodarczych, kulturalno-oświatowych i społecznych, o instytucjach, organizacjach i zabytkach oraz o kieleckich postaciach od końca XVIII do współczesności.

Zwięzłą recenzję obszernego tomu zamieścił polskojęzyczny periodyk izraelski "Nowiny-Kurier" (20 IV 2001) ukazujący się od 1958 roku w Tel Awiwie. Natan Gross, autor tekstu Wszystko o kieleckich Żydach, zwrócił uwagę na ogrom pracy autora i więcej niż encyklopedyczne podejście do tematu. Wymieniając przykładowe hasła - od dekretu osadnictwa z 1862 r. do "Marcowych wydarzeń" z 1968 r. - z satysfakcją pisze: "Co tylko chcecie (i nie chcecie). Nie znam podobnego, z takim pietyzmem opracowanego leksykonu żydowskiego miasta". Mając na uwadze odium historycznych faktów dodaje: "Kielce są pozytywnym przykładem aktywnej myśli o rehabilitacji i przywrócenia miastu dobrego imienia podeptanego przez chuliganów". Swą recenzję kończy słowami nadziei: "Mały nakład rozszedł się po akademiach i naukowcach. Może ukaże się drugi".

Jubileusz Studium Dziennikarskiego

O Studium Dziennikarskim istniejącym w AP wiadomo dość dużo. 18 maja 2001 r. odbyła się jubileuszowa sesja z okazji dwudziestolecia Studium, kierowanego przez tandem polonistów - Edwarda ChudzińskiegoZbigniewa Bauera. Uroczystość otworzyło wystąpienie prof. Michała Śliwy, rektora AP, oraz prof. Bolesława Farona, dyrektora IFP. Punktem centralnym sesji była dyskusja panelowa poświęcona wciąż aktualnej kwestii "Jak kształcić dziennikarzy?". Swoje opinie przedstawili dyrektorzy Instytutów Dziennikarstwa: z UJ Teresa Sasińska-Klas, z UW Janusz Adamowski oraz dyrektorzy "agencyjni": Michał Maliszewski (TAI), Jacek Stawiski (RMF FM) i powszechnie znany pisarz-reporter Ryszard Kapuściński.

Edward Chudziński - współtwórca "Studenta" (kultowego pisma lat 70.) i redaktor kwartalnika "Zdanie" - wyznał "Gazecie Wyborczej w Krakowie" (nr 116, 19-20 V 2001), że: "Studium ma swoich ludzi we wszystkich znaczących mediach Krakowa i kraju".

W roku minionym 4-semestralne studium (obejmujące 180 godzin wykładów i konwersatoriów) prowadzone było przez 26 wybitnych dziennikarzy i znawców mediów, każdy słuchacz mógł wybrać jednego spośród 16 opiekunów praktyk realizowanych w radiu, TV lub redakcji czasopisma. We wspomnianym numerze "Gazety Wyborczej" znajdujemy także rozmowę Leszka Olszańskiego z Ryszardem Kapuścińskim Patrzymy, co czytamy. Dotyczy ona tak popularnego ostatnio w kręgach oświatowych pojęcia "edukacja medialna". Oto co ma do powiedzenia na ten temat znamienity gość jubileuszu: "Odbiorca sam jest odpowiedzialny za to co wybierze. Dlatego pytanie czy lubię polskie media, wolę zastąpić pytaniem - czy mam w nich co dla siebie wybrać... Mam. (...) Masowe środki przekazu chciałyby pracować dla odbiorcy biernego. i jeśli on sam nie myśli, nie selekcjonuje materiału, nie może mieć pretensji, że pogrąża w twórczości na niskim poziomie. Mnie nie zatruwają środki masowego przekazu, bo nie słucham tego od czego można zgłupieć. Jeszcze raz powtórzę: mam w czym wybierać".

Sinusoidalne losy książki

Agnieszka Kubica z redakcji "Wirtualnego Wydawcy" przeprowadziła w kwietniu br. rozmowę z prof. Bolesławem Faronem, dyrektorem IFP, a zarazem dyrektorem naukowym Wydawnictwa Edukacyjnego. Od 1995 r. oficyna wydaje nowoczesne podręczniki i inne pomoce dydaktyczne. Współpracuje z katedrami dydaktyki uniwersytetów i wyższych szkół pedagogicznych w całym kraju. Owoce tej współpracy to m.in. cykl podręczników To lubię!, do nauki języka polskiego w szkole podstawowej i gimnazjum, książki do nauczania początkowego, Szkolny słownik biograficzny, Logopedyczny słownik terminologii diagnostycznej, a także dwumiesięcznik dla nauczycieli "Nowa Polszczyzna" wydawany od stycznia 1997 roku.

Obecnie na rynku edukacyjnym istnieje kilkanaście programów nauczania niektórych przedmiotów, a w ślad za tym kilkanaście podręczników. Aktualnie Wydawnictwo Edukacyjne przygotowuje podręczniki do liceum, co umożliwi korzystanie aż do matury z jednego ciągłego programu. Na pytanie, co osobiście cieszy profesora jako wydawcę, indagowany odpowiedział: "Stworzenie wydawnictwa od podstaw i obserwowanie jego rozwoju. Jest to szczególnie ważne dla humanisty, który postanowił zająć się ekonomią". i dodał: "Kiedyś zapytano mnie po co drukujemy podręczniki, skoro za kilka lat wszystko będzie w Internecie. Nie ma na to rady, książki jakie produkujemy w tej chwili muszą zejść na dalszy plan, ale być może stanie się tak, jak z wieloma eksperymentami pedagogicznymi na świecie - po okresie prosperity, nauka wraca na stare, wypróbowane miejsce. Tak więc i losy książki mogą być sinusoidalne".

Akademia Pedagogiczna - primus inter pares

W ogłoszonym niedawno przez miesięcznik "Perspektywy" i dziennik "Rzeczpospolita" Rankingu wyższych uczelni 2001 nasza Akademia znalazła się na pierwszym miejscu wśród szkół pedagogicznych. Ośmioosobowa Kapituła i przewodniczący Rady Fundacji Edukacyjnej prof. Marek Rocki podkreślili, że o miejscu w rankingu zadecydowały rola i prestiż, potencjał naukowy oraz organizacja procesu dydaktycznego szkoły. 10 i 12 kwietnia "Rzeczpospolita" opublikowała wykaz 75 najlepszych uczelni w Polsce wybranych spośród 192 szkół wyższych. Dodajmy, że w rankingu uwzględniono tylko uczelnie prowadzące studia dzienne i mające już absolwentów.

Złoty indeks Wprost

7 maja 2001 r. AP została też laureatką najnowszego Rankingu szkół wyższych tygodnika "Wprost". Akademii jako najlepszej uczelni w kategorii szkół pedagogicznych przyznano prestiżową nagrodę "Złotego Indeksu Wprost".

Wydarzenie odnotowała "Gazeta Krakowska" nr 109 (11 V 2001) w artykule Krakowska ofensywa - UJ, AGH i AP na pierwszych miejscach w rankingu "Wprost". w numerze wydrukowano tez pierwsze opinie rektorów. Prof. Michał Śliwa stwierdził m.in.: "Pierwsze miejsce w rankingu sprawia sporą satysfakcję, tym bardziej, że tak samo oceniali nas twórcy rankingów PerspektywPolityki". Obszerną analizę wyników opublikowało "Wprost" (nr 20) z dnia 20 V 2001 r.

Jak nas widzą

"Najnowszy numer ŤKonspektuť dowodzi, iż młode pismo nie tylko okrzepło, przytyło, ale przede wszystkim pozostało wierne ambicjom, które można było zauważyć już na samym początku... Mówiąc najkrócej, Krakowowi przybyło czasopismo kulturalne, lekko pochylone ku uczelnianym problemom... Wiele tam do czytania i to nie tylko dla studentów oraz pracowników krakowskiej AP" - pisze "Dziennik Polski" z 19 maja 2001.

...a przed nami dziś "Hybryda"

Najnowszy, trzeci numer pisma artystyczno-literackiego Stowarzyszenia Twórczego POLART wypełniły teksty związane tematycznie z Pierwszym Salonem Prozy, którego gospodarzem był Adam Zieliński z Wiednia. Wśród nich dwa dotąd niepublikowane opowiadania Zielińskiego, opinia o nich kardynała Austrii Franza Königa, szkice Leszka Żulińskiego o filmowych i telewizyjnych dokumentach na temat autora Galicyjskiego prowincjusza. Dodajmy, że poprzednie numery zawierały publikacje Salonu Poezji oraz Salonu Sztuki. Następne, jak wynika z zapowiedzi, obejmą muzykę, teatr, konceptualizm, awangardę, związki między sztuką a nauką. Edytorsko wysmakowany 48-stronicowy zeszyt dużego formatu, wydany przez Oficynę Wydawniczo-Poligraficzną AGATPRINT, pod redakcją Janusza Trzebiatowskiego we współpracy z Bolesławem Faronem, graficznie opracowany przez Kaję Solecką, zawiera również prace autorów związanych z naszą Akademią. Są tam zdjęcia Mieczysława Więcławka i wkład redaktorski Kazimierza Gajdy. Zawartość numeru musi przyciągnąć uwagę czytelnika. Tekst Juliana Kawalca Baletnica nad rzeczką sąsiaduje z Rzeką wspomnień Ireny Wierzbanowskiej-Kawalec, fragment powieści Andrea Joanny Krupińskiej-Trzebiatowskiej ze zdumiewającym odkryciem Zbigniewa Święcha, będącym owocem tropienia 24 nieznanych do niedawna akwarel Juliusza Kossaka. O tragedii Powstania Warszawskiego pisze Henryk Sołga, obok prezentowany w ostatnim numerze "Konspektu" znamienity poeta Józef Baran przedstawia swój Dekalog Poetycki 2001. Niestrudzony zbieracz cracovianów Andrzej Kozioł, na co dzień redaktor "Dziennika Polskiego", przedstawia sylwetkę krytyka sztuki Jerzego Madeyskiego. Bolesław Faron recenzuje najnowszy tomik poezji Józefa Barana. Krzysztofowi Litwinowi poświęcone jest wspomnienie Jana Oberbeka. Janusz Trzebiatowski pisze o Jadwidze Rubiś, niedawno zmarłej krakowskiej fotograficzce. Krzysztof Jeżewski, poeta mieszkający obecnie we Francji, przedstawia swą barwną biografię. O Powrocie do korzeni Bolesława Farona możemy przeczytać w rozważaniach Juliana Kawalca.

Przed nami pełna autonomia

Rektor naszej uczelni, prof. Michał Śliwa jest częstym gościem na łamach prasy. "Jesteśmy blisko spełnienia kryteriów zbliżających nas do pozycji uczelni autonomicznej" - mówi w wywiadzie dla "Dziennika Polskiego" (25 V). "Ale nazwy nie zmienicie? - pyta Marian Nowy - bo już jeden uniwersytet w Krakowie mamy". Michał Śliwa uspokaja: "Wcale o czymś takim nie myślimy. Nasza nazwa w pełni nas satysfakcjonuje".

Marek Glogier  

 
Rozmiar: 5333 bajtów
 
 
 
Rozmiar: 5333 bajtów
 
 
 
Rozmiar: 5333 bajtów
 
 
 
Rozmiar: 5333 bajtów
 
 
 
Rozmiar: 5333 bajtów

Początek strony

Kraków, lipiec 2001
Statystyka