|
|
Jerzy S. Ossowski
Pragnienie czytania
ma swoją historię
Co należało zrobić, aby powstała książka o historii czytania? Co zrobić, aby dzieło o dziejach sztuki czytania stało się światowym bestsellerem? Czytać nałogowo od dzieciństwa, by zostać, niczym Borges, Człowiekiem Księgi. Później uzyskać finansową pomoc ze strony Ontario Arts Council (przed cięciami finansowymi zarządzonymi przez premiera Harrisa), Canada Council oraz George Woodcock Fund. Następnie wejść w zażyłość z bibliotekarzami, którzy mogliby wydobyć spod ziemi różne dziwne książki, i którzy cierpliwie mogliby odpowiadać na twoje pytania dotyczące dziejów czytania od tabliczek klinowych i papirusu po ekrany komputerów
W tej bibliologicznej pracy, której dokonał Alberto Manguel, autor Mojej historii czytania, pomocny okazał się personel Metro Toronto Reference Library, Robarts Library, Thomas Fisher Rare Book Library (znajdujące się w Toronto), Banff Centre for the Arts, Bibliothčque Humaniste w Selestat, paryskiej Bibliothčque Nationale, Bibliothčque Historique de la Ville de Paris, American Library w Paryżu, Bibliothčque de l’Universite de Strasbourg, Bibliothčque Municipale w Calmar, Huntington Library w Pasadenie (Kalifornia), mediolańskiej Biblioteca Ambrosiana, London Library i Biblioteca Nazionale Marciana w Wenecji... Potem należało przez lat siedem pracować nad tą książką, której części najpierw były czytane w Maclean Hunter Arts Journalism Programme, Banff Center for the Arts oraz Pages Bookstore w Calgary. Potem trzeba trafić na grono redaktorów, którzy będą ci oparciem w trudach pracy naukowej i pisarskiej oraz takich, którzy pomogą zredagować maszynopis, przeczytają po kilka rozdziałów, poprawią, sprawdzą przypisy i indeks. Należało także powierzyć swoim agentom odganianie od drzwi... wilków, urzędników bankowych i poborców podatkowych. Potem należy książkę wydać pod tytułem A history of reading (1996).
Moja historia czytania Alberto Manguela prowadzi mnie przez labirynt wielkiej biblioteki ludzkości, w której spotykam innych miłośników książek, bratnie dusze, zarówno sławnych, jak i anonimowych pisarzy i czytelników z różnych epok i krajów. Spotykam arcydzieła, które kiedyś wywarły i nadal wywierają na mnie wrażenie, jak Biblia, Wyznania św. Augustyna, wiersze Horacego i Petrarki, Faust Goethego, ale chciałbym się upomnieć o Aforyzmy o mądrości życia Schopenhauera, Sto lat samotności Marqueza, Opowieści chasydów Bubera..., albowiem wedle słów Manguela każda lektura wpływa na ludzkie życie, a człowiek zmienia się pod wpływem czytania. Czytanie utrwala wolność duchową, kształtuje poczucie prywatności. Każdy wnosi do lektury cząstkę swoich pragnień i przeżyć, wspomnienie przeczytanych niegdyś książek.
W czytaniu nie ma konfliktów, agresji, żądzy zysku, dążenia do władzy i walki o prestiż. Słowem, nie ma zła. Dzięki czytaniu — i to uważam za istotę rozważań Manguela — tworzy się świat wewnętrzny człowieka pełen dobra, prawdy i piękna. Ile zyskałby świat, gdyby koszary zamienić na biblioteki? Przypomnijcie sobie Zbrodnię Sylwestra Bonard Anatola France’a, o której zapomniał Alberto Manguel w Mojej historii czytania, lecz pokazał, że pragnieniu czytania z reguły towarzyszy pragnienie dobra. Biblioteki spełniają funkcję organizatorów indywidualnych sposobów istnienia człowieka, gdyż dzięki upowszechnianiu czytelnictwa tworzą światy wolne, osobowe, autonomiczne, indywidualne. Najciekawsze rozdziały Mojej historii czytania Alberto Manguela dotyczą odmian czytania na głos, po cichu, wróżenia z książek, lektur intymnych i zakazanych, złodziei bibliotecznych...
Do książek, których nie przeczytałem, ale bardzo bym chciał, należy też Moja... i nasza historia czytania. Potrafię ją dostrzec na półce mojego siedmiotysięcznego księgozbioru, uzupełnianego przez ponad trzydzieści lat. Mam przed sobą książkę, napisaną w sposób przyjazny, i mam poczucie, że podczas lektury wchodzę do odwiecznej rodziny czytelników — sławnych i nieznanych. Odnajduję w niej nawet... uwagi o wierszu Zbigniewa Herberta Podróż do Krakowa oraz interpretację wiersza Gałczyńskiego Książka mówi do stroskanego, a także... fotografię poety trzymającego w ręce książkę i recytującego swoje poezje na proscenium krakowskiego kabaretu „Siedem Kotów”. Czytam o obyczajach czytelniczych moich ulubionych pisarzy. I lepiej rozumiem, kim jestem. Szukam i nie znajduję mojej historii czytania na mojej półce. Poszukiwania to codzienność miłośnika ksiąg...
Alberto Manguel, Moja historia czytania, Warszawa 2003.
|
|