|
Czytanie |
|
|
Irena BoreckaKsiążka w życiu niepełnosprawnych czytelnikówBadania czytelnictwa dostarczają już od kilkunastu lat wiedzy na temat roli, jaką pełnią książki, biblioteki i czytanie w życiu osób chorych i niepełnosprawnych. Problem czytelnictwa w tym środowisku od początku lat osiemdziesiątych coraz częściej gości na łamach prasy bibliotekarskiej. Powstały również opracowania naukowe szerzej ujmujące problem kontaktu z literaturą. R. Pichalski i H. Żuraw zajmowali się m.in. uczestnictwem osób niepełnosprawnych w kulturze. Z obserwacji wynikało, że osoby niepełnosprawne mają takie same potrzeby kulturalne, jak ludzie w pełni sił. Dokucza im jednak niemożność realizacji swych potrzeb
Podobne wyniki uzyskała W. Szulc, badając czytelnictwo uczestników turnusów rehabilitacyjnych. Lektury często rekompensowały ich braki wynikające ze zmiany trybu życia, oderwania od tradycyjnych, codziennych czynności, zwyczajów i zdarzeń. Badania Hanny Żuraw, prowadzone wśród niepełnosprawnej ruchowo młodzieży przebywającej w Stołecznym Centrum Rehabilitacji w Konstancinie, wykazały, że w systemie wartości osób rehabilitowanych naczelne miejsce zajmowało „osiągnięcie szczęścia rodzinnego”, następnie „zdrowie i dobre samopoczucie”, a dalsze: „zdobycie przyjaciół” i „zachowanie własnej indywidualności”. Czytelnictwo nie było dla nich wartością samą w sobie, doceniali jednak jego pozytywny wpływ na samopoczucie, rolę w odreagowaniu kłopotów, zrozumieniu siebie i innych. Czytanie książek znalazło się na drugim miejscu wśród form uczestnictwa w kulturze.
Podobnie w hierarchii wartości układało się czytelnictwo w badaniach i obserwacjach uczestników konferencji organizowanych przez Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich oraz Ośrodek Czytelnictwa Chorych i Niepełnosprawnych w Toruniu. Nieco późniejsze badania W. Szulc (prowadzone w grupie osób z dysfunkcją narządu ruchu) nie wykazały istotnego wpływu dysfunkcji na motywacje czytelnicze badanych. Przez lektury zaspokajali przede wszystkim potrzeby rozrywki, informacji i kompensacji. Na przestrzeni ostatniego dziesięciolecia powstało wiele prac na temat roli książki w profilaktyce osób z niesprawnością wzroku, słuchu i osób starszych oraz o formach terapii z osobami w różnym wieku i o różnym stopniu niesprawności. O ważnej roli książki w życiu niepełnosprawnych przekonani są bibliotekarze oraz sami niepełnosprawni. W literaturze biograficznej i pamiętnikach znajdujemy potwierdzenie znaczenia rozmaitych lektur w ich życiu. W roku 1991 powstała pod moim kierunkiem interesująca praca Alicji Bylińskiej. Autorka dokonała analizy literatury biograficznej, autobiograficznej oraz pamiętnikarskiej pod kątem miejsca książki w życiu osób niepełnosprawnych. Okazało się, że literacki obraz badanych był zbliżony do wyników badań empirycznych, prowadzonych w tamtym okresie. Autorzy przeanalizowanych książek jako główny motyw czytania wymieniali oczekiwanie porady, pocieszenia w trudnych życiowych sytuacjach, ucieczkę od problemów codzienności. Sięgali po książki także wówczas, gdy nie mogli sobie poradzić z uczuciem odrzucenia i samotności. Niektórzy odczuwali silną potrzebę kompensacji, inni czytywali w celach utylitarnych, takich jak zdobycie wykształcenia, wykonywanie pracy zawodowej oraz realizowanie swoich hobbystycznych zainteresowań. Czytający beletrystykę starali się konfrontować własne problemy z przeżyciami bohaterów literackich. Ten rodzaj literatury bywa dla niektórych zarówno źródłem przeżyć estetycznych, jak i moralnych refleksji. Szukali w nim pomocy wówczas, gdy stawali bezsilni wobec trudnych spraw. Oczekiwali też odpowiedzi na nurtujące ich pytania natury filozoficznej, etycznej, egzystencjalnej. Ale najczęściej osoby w trudnej sytuacji życiowej, chorzy i niepełnosprawni oraz ich rodziny poszukują rad czy sposobów rozwiązania osobistych dylematów. Potrzeba im często konkretnych zaleceń. W opisach podobnych okoliczności odnajdują własne przeżycia towarzyszące zmaganiu się z chorobą i niepełnosprawnością. Niekiedy czytelnicy oczekiwali przykładów budujących lub odstręczających, a więc nakazów, rad, zaleceń i przestróg. Silnie identyfikując się z bohaterami lub wydarzeniami, starali się fikcyjne sytuacje odnieść do własnego życia. Czasem pozwalało im to nabrać dystansu do osobistego problemu i właściwie go ocenić. Sięgając po literaturę naukową i popularnonaukową, postrzegali ją głównie jako pomoc, środek dydaktyczny w procesie samokształcenia. Widzieli w niej źródło informacji społecznej, politycznej, kulturalnej, historycznej i ekonomicznej. Z obserwacji bibliotekarzy i biblioterapeutów wynika, że zarówno beletrystyka, jak i literatura biograficzna są wręcz niezbędne osobom chorym czy niepełnosprawnym. Zawarta w książkach wiedza psychologiczna i medyczna pozwala zainteresowanym lepiej zrozumieć procesy psychiczne dokonujące się w świadomości poszkodowanej jednostki i jej bliskich. A jeśli lektura zostaje poszerzona o książki popularnonaukowe, to wzmacnia poczucie bezpieczeństwa pacjenta i inspiruje do podjęcia świadomej walki z niesprawnym ciałem. Istotnym czynnikiem decydującym o wyborze lektury okazuje się czasem nie treść utworu, ale jego materialny kształt. Książka interesuje wówczas odbiorcę głównie ze względu na bogactwo ilustracji, dobre zdjęcia i inne elementy typograficzne. Może ją postrzegać jako wielofunkcyjne dzieło sztuki albo remedium na swój stan psychiczny, który nie pozwala skupić się nad innym rodzajem lektury. Pacjent — zaabsorbowany własnym nieszczęściem — nie ma siły zagłębiać się w zawiłe meandry treści. Może być też i tak, że powodem sięgnięcia po książkę jest sam fakt, że stanowi prezent od bliskiej osoby. Biorąc ją do ręki, chory przywołuje szczęśliwe chwile i czasy dobrego nastroju. Zatapiając się w lekturze, chce pozbyć się smutnych myśli i złego samopoczucia. Literatura pomaga temu, co w psychologii humanistycznej nazywa się realizowaniem własnych możliwości. Może wywierać dodatni wpływ na osobowość czytającego i przyczyniać się do rozwiązania trudnych, egzystencjalnych problemów, ale i wspierać twórcze działania. Niekiedy czytanie pomaga w walce ze stresem, a odpowiednio dobrana lektura staje się swoistego rodzaju przewodnikiem po krainie wiedzy i marzeń. Ta literacka droga do wiedzy i zdrowia prowadzić może przez baśnie, mity, legendy, książki przyrodnicze, przygodowe, obyczajowe, podręczniki szkolne, literaturę popularnonaukową i naukową. Chodzi bowiem o to, aby lektura dostarczała człowiekowi nie tylko konkretnej wiedzy psychologicznej, medycznej, ekonomicznej czy prawniczej, ale by podtrzymała jego nadzieję, dodawała otuchy i dostarczała wzorców postępowania przydatnych w konkretnej sytuacji. Dlatego w terapii przez czytanie zwraca się baczną uwagę na funkcję rozrywkową literatury. Jest to konieczne, aby odciągnąć myśli czytelnika od niemiłych spraw, aby odwrócić jego uwagę od przykrych wspomnień czy wydarzeń. W procesie terapeutycznym z zastosowaniem literatury „łatwej”, „lekkiej” i humorystycznej chodzi także o to, aby człowiek chory czy niepełnosprawny mógł choć na chwilę zapomnieć o bólu i lęku o swoją przyszłość. Jednak terapeutyczne walory tekstów literackich są w bardzo dużym stopniu uzależnione od stopnia konkretyzacji utworu. Zgodnie z Ingardenowską koncepcją odbioru, każde dzieło zostaje dopełnione przez czytelnika w akcie recepcji. Przeżycie literackie ma charakter osobisty, a dzieło postrzegane bywa w sposób subiektywny. Słowo autora spotyka się z osobistym doświadczeniem czytającego. Irena Borecka |
|
|
Copyright © "Konspekt". Kraków, lipiec-sierpień 2004 . Statystyka |