|
 |
Józef Hampel
Franciszek Ziejka jako badacz
"chłopskiej historii"
Zagadnienie wchodzenia chłopów w narodową historię, a synów chłopskich w literaturę i kulturę narodową od lat mieści się głównym nurcie zainteresowań badawczych Franciszka Ziejki. Zapamiętałem z czasów studenckich, kiedy to studenci uczestniczyli jeszcze w posiedzeniach naukowych Polskiego Towarzystwa Historycznego czy Towarzystwa Miłośników Historii i Zabytków Krakowa, wystąpienie Franciszka Ziejki, poświęcone Jakubowi Szeli i rabacji galicyjskiej. Nie pomnę już szczegółów, ale utkwiła mi w pamięci żywa i kontrowersyjna dyskusja, jej styl, prowadzona między referentem a profesor Janiną Bieniarzówną i bodajże profesor Celiną Bobińską. Jego taktowna, ale i żarliwa obrona postawionych tez
Literaturą ludową oraz historią chłopów, nie tylko w literaturze, Franciszek Ziejka, Radłowianin z pochodzenia, pasjonował się - jak się wydaje - od zawsze. Wyrazem tego są m.in. Złota legenda chłopów polskich (Warszawa 1984), wnikliwe studium nad uwłaszczeniem chłopskiej historii, przywracaniem jej pamięci narodowej, Panorama Racławicka (Kraków 1984), ale również zamieszczony na łamach "Rocznika Sądeckiego" (1994, t. 22) artykuł Chłopów galicyjskich drogi do Polski, czy wystąpienie podczas I Kongresu Historyków Wsi i Ruchu Ludowego w Rzeszowie w 1995 roku Chłopomani i ludowcy.
W bieżącym roku, 7 kwietnia, mija 60 lat od śmierci w rodzinnym Gręboszowie Jakuba Bojki, nestora polskiego ruchu ludowego i niestrudzonego chłopskiego pisarza, pamiętnikarza i działacza politycznego w czasach galicyjskich oraz latach II Rzeczypospolitej, posła do Sejmu Krajowego we Lwowie, parlamentu wiedeńskiego, wicemarszałka Sejmu Ustawodawczego w 1919 roku, dwukrotnie senatora RP, prezesa PSL Piast w latach 1914-1918, członka jego władz naczelnych. Józef Rączkowski, redaktor "Piasta" i poseł z PSL Piast, kreśląc w swych wspomnieniach (Wśród polityków i artystów, Warszawa 1969) sylwetkę Bojki napisał: "Gdy Bojkę dobrze poznałem, nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że tak musiał wyglądać nasz Rey z Nagłowic w XVI wieku: ziemianin, samouk, zamiłowany w książkach i przeszłości i ochoczy do pióra, którym doskonale władał". Zadebiutował w 1880 roku korespondencją w "Nowinach" oraz wierszem Moje życzenie na łamach "Chaty". Od 1885 roku publikował też w pisemkach ks. Stanisława Stojałowskiego, a od 1891 roku regularnie na łamach "Przyjaciela Ludu" Bolesława Wysłoucha, później - "Piasta" oraz wielu innych pism ludowych i dla ludu.
W Oficynie Universitas ukazał się wybór jego pism przygotowany przez profesora Franciszka Ziejkę, bezsprzecznie najlepszego znawcę Bojkowego piśmiennictwa, gromadzącego od lat rozproszone po różnych czasopismach, zbiorach bibliotecznych i archiwach teksty i spuściznę rękopiśmienną, tego niepospolitego chłopa-samouka... Sądzić trzeba, że omawiana publikacja stanowi początek dalszych tomów pism tego jakże oryginalnego twórcy ludowego i publicysty, który zdaniem Stanisława Pigonia wniósł najbardziej swoisty wkład pisarstwa ludowego do kultury narodowej.
We wstępie zatytułowanym Chłopski Skarga - to określenie autor przejmuje od Władysława Orkana, pierwszego może pisarza, obok Jana Kasprowicza, który przekroczył barierę chłopskiego pisarstwa samorodnego, wdzierając się do panteonu narodowej literatury - Franciszek Ziejka przywołuje najcelniejsze wypowiedzi polskich historyków literatury (Stanisława Pigonia, Antoniego Chołoniewskiego) oddające charakter Bojkowego piśmiennictwa. Wydobywa specyficzne cechy osobowości twórczej Bojki, jej ideowe motywacje, a także uzasadnia sam tytuł wyboru, konstatując: "Oto i cały Bojko. Pisarz - obywatel, człowiek, który materię słowa traktuje z największą uwagą i rozwagą, który ma do słowa taki sam stosunek jak do płodów ziemi, który zamyka w owych słowach swe myśli o stanie chłopskim i jego roli w życiu narodu. Oto dlaczego wydaje się mi, że tytuł Gorące słowa w pełni oddaje charakter pisarstwa tego autora". Jakże współbrzmią te refleksje z przesłaniem przedmowy do warszawskiego wydania Dwóch dusz z 1909 roku kierowane do chłopskiego czytelnika w Królestwie: "Z uwagą wielką czytajcie, bracia książkę Bojki, zachęcajcie innych do czytania. Zastanawiajcie się nad "dwiema duszami" często. (...) Niech książka ta stanie się, jako głos pobudki - jako dzwon, co do czynu zwie: zbudź się ludu polski, zbudź - stań ramię do ramienia i imaj się pracy - jak śród równych, jako najliczniejszy kraju tego obywatel".
Wybór pism ułożony został w sześć części o tytułach odpowiadających rodzajom uprawianego przez Bojkę piśmiennictwa i chronologii ważnej dla przedstawienia jego politycznej aktywności oraz jej motywacji. Część I Z dni walki o prawa polityczne chłopów (1894-1911) otwierają wystąpienie podczas wiecu ludowego we Lwowie 27 sierpnia 1894 roku, artykuł Antychryst i Dureń oraz Dwie dusze. Rzecz znamienna, że od 1949 roku nie były Dwie dusze wydawane, czyżby przypadek, a może oceny i przesłania tam zawarte także do dziś nie straciły na swej aktualności i mogą być kłopotliwe? Są to dokumenty historyczne ważne dla ukazania procesu walki chłopów o własną podmiotowość, a równocześnie ilustrujące jej charakter. Walki prowadzonej z rodzącym się ruchem ludowym w Galicji, którego przeciwnikom, w charakterystycznym dla siebie stylu odpowiadał Bojko na łamach ludowej prasy. Właśnie mija sto lat od pierwszych tekstów Dwóch dusz zamieszczonych na łamach "Przyjaciela Ludu". Sam autor, bezceremonialnie atakowany w słowie i piśmie odpowiadał w imieniu swoim i chłopów z godnością, bez nienawiści, chociaż nie bez wyrzutów pod adresem oponentów. Można odnieść wrażenie, że nie tyle ważna była dla niego krytyka oponentów, ile wyjaśnianie braci chłopskiej swojego stanowiska oraz zachęcanie jej do wytrwałości w walce o chłopską godność i należne im miejsce w społeczeństwie.
W części II. znalazł się Dziennik z lat 1911-1919, który wraz z III. Częścią Listy z Warszawy (1919-1927) (publikowane na łamach "Piasta"), wnosi ogromny ładunek faktograficzny do dziejów ruchu ludowego w tych przełomowych dla historii narodowej czasach - obrazy i świadectwa warunków życia społeczności wiejskiej, drogi życiowej samego autora, sposobu widzenia ówczesnej rzeczywistości oraz jej najważniejszych postaci. Przewijają się przez karty Dziennika setki osób wybitnych i zwyczajnych, z którymi miewał kontakty. Ukazuje się na nich Bojko jako gospodarz, wnikliwy obserwator przyrody, wiejskich obyczajów, ludzkich charakterów, człowiek niewyobrażalnej aktywności i rozległych zainteresowań.
Część IV - Pod urokiem historii - zawiera teksty przemówień wygłoszonych podczas uroczystości patriotycznych, artykuły o wybitnych postaciach z przeszłości i przełomowych w dziejach Polski wydarzeniach (powstania: kościuszkowskie, listopadowe i styczniowe; Bartosz Głowacki). Była bowiem historia pasją Bojki, podobnie jak polska literatura. One kształtowały jego światopogląd, postawy życiowe i dostarczały mu materiału do przemyśleń. W ich upowszechnianiu i zrozumieniu widział główny instrument w "przeorywaniu" umysłów i serc swych współbraci. Nałóg czytania i pisania oraz kontakty z żywymi świadkami historii tworzyły Bojkę takiego jakim był naprawdę. Nawiązując do kontaktów z ludźmi pióra i byłymi powstańcami styczniowymi, w tym z Ludwikiem Zakrzewskim i Tadeuszem Dybowskim, zanotował w swych wspomnieniach: "Tym ludziom po Bogu zawdzięczam, żem nie jest cielęciem i umiem patrzeć na ludzi i na świat boży".
Wdzięczność ta widoczna jest też wyraźnie w zamykającym wybór zbiorze tekstów zatytułowanym W hołdzie twórcom i przyjaciołom, na który składają się wspomnienia pośmiertne i mowy pogrzebowe oraz okazjonalne, poświęcone postaciom i twórcom szczególnie mu bliskim. Cechuje je wzruszająca prostota, a zarazem głębia zwykłego ludzkiego szacunku i tkliwości.
Ta cząstka zaledwie twórczości Chłopskiego Skargi została bardzo starannie opracowana, opatrzona ponad 700 przypisami biograficznymi i objaśniającymi, notą edytorską wskazującą pierwszą publikację danego tekstu, słowniczkiem terminów oraz indeksem nazwisk, co znacznie ułatwia lekturę, poruszanie się w gąszczu ludzi i spraw, czyni ją zrozumiałą, ale i wielce pouczającą. Franciszek Ziejka prezentowaną książką zdaje się wskrzeszać istniejącą bezsprzecznie Legendę Bojki. Zdaje się również wyjaśniać dlaczego do dziś nie została opracowana gruntowna jego biografia. "Dopóki czytelnik nie otrzyma do rąk pism Bojki, dopóki nie zostaną one poddane ocenie historyków literatury, dopóki nie powstanie możliwie pełna biografia tego pisarza i polityka, dopóty nie zostanie spłacony dług, jaki kultura narodowa zaciągnęła na przełomie wieków XIX i XX u tego niezwykłego chłopa z Gręboszowa". Żywić należy nadzieję, że teraz zadanie to stanie się bardziej realne.
Józef Hampel
Jakub Bojko, Gorące słowa. Wybór pism. Wybór, wstęp i opracowanie Franciszek Ziejka, Kraków 2002, 572 s.
|
 |
 |