Nauka |
|
Jerzy WyrozumskiMediewistyka w Akademii Pedagogicznej w KrakowieWyższa Szkoła Pedagogiczna w Krakowie, obecna Akademia Pedagogiczna, rozpoczynała w 1946 r. swoją działalność od funkcji edukacyjnych. Zapewniali je profesorowie i docenci Uniwersytetu Jagiellońskiego, nie rozstając się z uniwersyteckim warsztatem badawczym. Dopiero w miarę dorabiania się własnej kadry i własnego zaplecza naukowego tworzyła się owa niezbędna szkole wyższej jedność nauczania i nauki, inaczej mówiąc funkcji edukacyjnych i badawczych. Choć wśród pierwszych profesorów Uczelni znaleźli się wybitni mediewiści, jak Jan Dąbrowski, Roman Grodecki, Józef Garbacik, Krystyna Pieradzka, to dopiero jej wychowankowie stworzyć mogli bazę rekrutacyjną i zaczyn własnej kadry naukowo-dydaktycznej. Dopiero też ustabilizowani w niej profesorowie mogli, działając na dłuższy dystans, kreować zalążek owej własnej kadry. Spośród wymienionych profesorów rola taka przypadła Józefowi Garbacikowi. Obok niego znalazł się badacz wczesnego Renesansu, Ignacy Zarębski, zatrudniony w Uczelni od początku lat pięćdziesiątych, który w 1955 r. otrzymał docenturę, a w roku 1964 profesurę nadzwyczajną. Pod kierunkiem Józefa Garbacika doktoryzował się w 1962 r. Feliks Kiryk, któremu wypadnie poświęcić więcej uwagi. Józef Garbacik wypromował też wprawdzie w 1968 r. na doktora Stanisława Wróbla (studia nad rzemiosłem Tarnowa), a Ignacy Zarębski w 1967 r. Zygmunta Rutę (studia nad szkolnictwem w Tarnowie od XV do XVIII w.), ale obaj ostatni poszli w kierunku historii nowożytnej. Pierwszym liczącym się mediewistą "własnego chowu" krakowskiej Wyższej Szkoły Pedagogicznej był Feliks Kiryk. Absolwent 1956 r., uczeń Józefa Garbacika. Doktorat uzyskał - jak powiedziano - w 1962 r., na podstawie wysoko cenionej pracy Jakub z Dębna na tle wewnętrznej i zagranicznej polityki Kazimierza Jagiellończyka (1967). Praca mieściła się w nurcie bliższych zainteresowań Józefa Garbacika. W nim też pozostała uprawiana przez Feliksa Kiryka biografistyka, która znajdowała wyraz głównie na łamach Polskiego Słownika Biograficznego. Niemal równolegle z finalizacją doktoratu wchodził Feliks Kiryk w inny nurt badawczy, a mianowicie w dzieje osadnictwa. Inspiracji w tym zakresie mogły mu dostarczyć zarówno uboczne zainteresowania Józefa Garbacika, jak też bliskie kontakty, jakie utrzymywał ze świetnym znawcą problematyki osadniczej Karolem Buczkiem. Wydaje się jednak, że poszedł w tym kierunku przede wszystkim motu proprio, na co wskazuje ewolucja, jaką w badaniach swoich przeszedł. Odchodził bowiem systematycznie od szerszej problematyki osadniczej ku historii miast, rzemiosła, przemysłu i handlu, często nie zamykając się w granicach średniowiecza, a raczej preferując okres staropolski. Narzucały to choćby jego kwerendy archiwalne, do których przywiązywał wielką wagę. Jego główną pasją badawczą stała się szeroko rozumiana historia miast. Nie da się przecenić osiągnięć, jakie miał i ma Feliks Kiryk na tym polu. Doskonale wyczuł skalę potrzeb naszej historiografii w owym zaniedbanym do niedawna zakresie. Na uwypuklenie zasługują nie tylko jego własne kwerendy archiwalne oraz analizy i opracowania, ale także osobista kariera akademicka w postaci habilitacji, profesury i najwyższego w Uczelni stanowiska rektora. Wielką rolę odegrał jako organizator badań zespołowych, których efektem były bardzo liczne monografie miast. Trudno byłoby je wyliczyć. Objęły one całą historyczną Małopolskę. Ponieważ Feliks Kiryk wciągnął do nich swoich współpracowników i uczniów, a z natury rzeczy nie mogły się one ograniczać do średniowiecza, uczyniły z czasem Wyższą Szkołę Pedagogiczną w Krakowie, i to nie tylko jej Instytut Historii, bodaj najważniejszym w Polsce ośrodkiem badawczym w zakresie dziejów miast, szczególnie małopolskich. Oprócz historii poszczególnych organizmów miejskich i ich osadniczego zaplecza, interesowała Feliksa Kiryka ogólniejsza problematyka miejska, wypływająca z badanej gruntownie historii lokalnej. Nie zaniechał przy tym słownikowej biografistyki. Dał szereg charakterystyk naszych średniowiecznych monarchów, sięgnął do bardziej szczegółowych studiów nad panowaniem Kazimierza Wielkiego. Spod jego pióra wyszła także popularna książeczka na temat wczesnych dziejów Uniwersytetu krakowskiego (Nauk przemożnych perła, 1986). Jego istotny wkład w badania nad szeroko rozumianym średniowieczem polskim nie ulega wątpliwości. Zatrzymałem się dłużej nad Feliksem Kirykiem, mając na uwadze to, że jemu właśnie przypadło w udziale stworzyć w krakowskiej WSP liczący się zespół do badań nad średniowieczem, wykreować w tej Uczelni jej własną mediewistykę. Jeśli chodzi o dzieje miast, można mówić o jego szkole. Staram się nie przesądzać, kto jest czyim uczniem, bo nie mam dostatecznej wiedzy w tym zakresie, a jest w końcu sprawą subiektywną, kto kogo uważa za swego ucznia, a kto kogo za swego mistrza. Wiadomo jednak, że z seminarium prof. Kiryka wyszedł Franciszek Leśniak, dziś już z tytułem profesora, jednakże jego specjalnością stała się historia nowożytna i - co najwyżej - późnego średniowiecza czy też wczesnego Odrodzenia. Można go natomiast śmiało przypisać do wspomnianej szkoły historii miast. Z nią również łączy się inny ceniony badacz, Zdzisław Noga, którym przynajmniej do doktoratu kierował Feliks Kiryk, i który z inspiracji Feliksa Kiryka przygotował rozprawę doktorską na temat osadnictwa i stosunków własnościowych księstwa siewierskiego do schyłku XVIII w., który wszakże wykroczył poza wieki średnie i stał się historykiem czasów nowożytnych. Z seminarium Feliksa Kiryka wyszedł również - jak wolno mi mniemać na podstawie mojej wiedzy - Jerzy Rajman. W każdym razie Feliks Kiryk był jego promotorem w przewodzie doktorskim (1991). Wszedł on faktycznie w problematykę mediewistyczną i konsekwentnie w jej kręgu się obraca, choć w małym stopniu wpisuje się w krąg badaczy uprawiających historię miast. Jego rozprawa doktorska dotyczyła średniowiecznych dziejów klasztoru norbertanek w Krakowie na Zwierzyńcu i została ogłoszona drukiem (1993). Habilitował się na podstawie studium Pogranicze śląsko-małopolskie w średniowieczu (1998), interesującego i płodnego poznawczo w znacznie szerszym zakresie, niż sugeruje to tytuł. Jest on również autorem świeżo ogłoszonej książki Średniowieczne patrocinia krakowskie (2002), wchodzącej w bardzo ważny nurt średniowiecznych kultów. Niewątpliwe wszak jest ich sprzężenie zwrotne z ewolucją mentalną społeczeństwa. Wymiar lokalny krakowski przeprowadzonych przez autora badań nie przesądza wcale o lokalnym tylko ich znaczeniu. Wręcz przeciwnie, pokazują one metodę, która powinna znaleźć replikę w odniesieniu do innych ośrodków naszego życia zbiorowego, a doraźnie zawiera wyniki, które z pewną ostrożnością traktować można jako modelowe. Trzeba tu zwrócić uwagę na jeszcze jednego badacza Akademii Pedagogicznej w Krakowie, dr. Krzysztofa Polka. Miał on wcześnie wykrystalizowane zainteresowania średniowieczem słowiańskim okresu Wielkich Moraw. Stosownie do tych zainteresowań doktoryzował się w Poznaniu pod jak najbardziej kompetentnym kierunkiem Jerzego Strzelczyka (1990) na podstawie rozprawy o państwie wielkomorawskim wobec monarchii wczesnofrankijskiej, ogłoszonej drukiem w dwu niedużych, ale wyodrębniających się tematycznie książkach: Podstawy gospodarcze państwa wielkomorawskiego (1994) i Państwo wielkomorawskie i jego sąsiedzi (1994). Myślę, że Krzysztof Polek, zajmujący się przynajmniej w zakresie dydaktyki historią powszechną wieków średnich, także badawczo przy mediewistycznej problematyce pozostał, że zatem jest reprezentantem grupy mediewistów Akademii Pedagogicznej w Krakowie. Nie sposób też pominąć dr. Andrzeja Jureczki, adiunkta w Zakładzie Historii Średniowiecznej, który wprawdzie jest absolwentem historii w Uniwersytecie Jagiellońskim, uczniem Józefa Mitkowskiego, ale doktoryzował się już w WSP i wrósł mocno w jej naukowe środowisko, nie angażując się co prawda raczej w badania nad historią miast, choć nieobce są mu studia osadnicze. Jest autorem interesującej monografii panowania księcia wrocławskiego Henryka III Białego (1986) i starannie wykonanej popularnonaukowej książeczki Testament Krzywoustego (1988) w kierowanej przez Feliksa Kiryka serii "Dzieje narodu i państwa polskiego". Nie uporał się jednak jeszcze z habilitacją. Na koniec nasuwa się refleksja. Mediewistyka w dawnej Wyższej Szkole Pedagogicznej, obecnej Akademii Pedagogicznej w Krakowie, wykluwała się powoli pod kierunkiem prof. Józefa Garbacika. Mocne pchnięcie dał jej jednak wychowanek tej Uczelni i uczeń Józefa Garbacika, Feliks Kiryk. Zapewne tak pod wpływem swego Mistrza, który chętnie wykraczał poza wieki średnie, jak też z inspiracji własnej, on również, uprawiając w zasadzie historię średniowieczną, wchodził wielokrotnie pod względem badawczym, i to o wiele głębiej niż Józef Garbacik, w czasy nowożytne. Możliwości takie dawał też swoim uczniom. Zachował niezbędny mediewistom szacunek dla źródła historycznego i zaszczepił go młodszej generacji badaczy. Ma liczących się uczniów i kontynuatorów. Jest też właściwym twórcą mediewistycznego nurtu badawczego w obecnej Akademii Pedagogicznej w Krakowie. Jerzy Wyrozumski |
![]() |
|
Copyright © "Konspekt". Kraków, kwiecień 2003 Statystyka |